Nabyłem niedawno kolejny Czeski "motór"

CZ 350 z 89 r. oczywiście 12V. W takim stanie Czeskiego motorka jeszcze nie kupiłem. Moto ma przejechane teraz już 31000 km jakiś czas temu miał kapitalkę. W czasie jazdy mruczy. I nic poza tym! ¯adnych klekotów , stukotów , dzwonienia. Po prostu cudo.
Dlatego została "Mruczką"

Do wymiany jest jedynie łożysko w główce i muszę założyć sprężynkę podstawki centralnej. Dostałem ją oddzielnie , a po dzisiejszych bezowocnych zmaganiach wiem dlaczego. Może jutro uda mi się toto założyć. Koszmar!
Jako że nie chcę popełnić "sepuku" zdjąłem osłonkę łañcucha.
Zdjąłem też te śmieszne osłonki z boków. Moim zdaniem to oczyściło linię. No i chlapacz z tyłu. Tak wogóle to mam zamiar trochę popracować nad stylistyką.
Nie ukrywam że parę elementów fabrycznych mi nie pasuje np.osłona zegarów - a fuj! ;] Od razu uspokajam że to co zdejmuję wędruje do pudła z napisem CZ wygląd oryginalny.
Jeżeli będę jakieś części przerabiał, to wykorzystam zamienniki
z garażu (dwie cześki w częściach

Tak wogóle to miałem zaprezentować moto już po przeróbkach ale pogoda i brak czasu mnie ostatnio dobijają.
Aktualne fotki w galerii. Jak coś przybędzie to zaktualizuję.