Pewnego dnia robiąc coś w piwnicy,po raz któryś tam zdenerwował mnie brak miejsca. Czemu mało miejsca? Bo części do Jawy od czorta i troszkę. Wyrzucić przecież nie wyrzucę bo bym po nocach nie spał. Więc wpadł pewien durnowaty pomysł. Siadłem z kartką i długopisem i zrobiłem inwentaryzację tego całego bajzlu i okazało się że brakuje kilku rzeczy do kompletnego motocykla.
Elkinio poskładał "Jawę z tego co w garażu" to czemu ja mam nie poskładać z tego co w piwnicy?

Do tego wpadła mi chętka na Velorexa 562. Tak co by czasami rodzinę powozić. Tylko do 638 dopięcie wozu wiąże się z pocięciem plastiku pod siedzeniem. Niebieskiej bym tego nie mógł zrobić,ona była i będzie solo. Więc składamy ciągnik do wózka. OK.
Tylko problem pojawił się jaki to ma być motocykl. Jaki model.Ramę mam od 638,0 ,ale 638,0 mam i jedna mi całkowicie wystarcza.
634? Nie mam przedniego zawieszenia,a jak się już coś znajdzie to zazwyczaj złom. Odpada. 638,5? No chyba tak.
Problem nr 2. Jak to pomalować? Pomysł był żeby zrobić "tęczówkę", ale tęcza z wozem? Brzydal. Na dzień dzisiejszy to koncepcja jest taka.Błotniki srebrny metalik,ale o najgrubszym ziarnie,reszta nie wiem. Może ktoś rzuci pomysł. Wiśniowy i niebieski odpada i musi się to z wozem jakiś prezentować.
Prace na razie polegają na składaniu pewnych podzespołów. W przyszłym tygodniu biorę się za ramę i wtedy będzie wszystko pomalutku przyczepiane i nabierać wyglądu motocykla.
https://plus.google.com/u/0/photos/109626027503237787301/albums/5988910172199037617