Jako już były użytkownik Jawy 125 Travel typ 810.5 opisze ją co nie co.
Jeździłem tą Jawą od 8 marca tego roku do około połowy sierpnia, przez ten czas zrobiłem 2500 km.
Czas ten wspominam całkiem miło mimo słabego silnika, nie ważne który bieg i tak słabo przyśpieszała i mimo twardego siedzenia.
Przez cały okres użytkowania nie było jakiś rewolucji lub awarii po za brzęczącym wydechem który zagłuszał wszystko w okolicy.
Rama i zawieszenie była bardzo sztywne jak na możliwości silnika i dobrze dawały se rade z naszymi drogami.
Wygoda jazdy była raczej średnia, siedzenie było twarde i po nie długim czasie po prostu boli tyłek, seryjne lusterka często lubiły się same przestawać ale za to wszystko było w nich widać.
Silnik o pojemności tylko 125 ccm i mocy 12.6KM jest za słaby jak na motocykl drogowy, skrzynia 5 stopniowa na dość krótkie biegi i zmiany biegu jakoś specjalnie się nie odczuwa ale za to chodzi precyzyjnie.
Wydech moim zdaniem jest poprowadzony w mało przemyślany sposób i skutecznie przypala buty, spodnie i co tam jeszcze ma w zasięgu.
Gdyby wydech był bliżej środka motocykla i mniej wystawał z prawej strony to było by dużo lepiej


Na szczęście konstrukcja całości była dość solidna i obyło się bez odpadających elementów i urywających się śrub.
W skrócie 125 to fajny motocykl do miasta i kiepski na trasy nawet te krótkie.
PS. zmieniłem nazwę tematu że względu że jawy już mnie nie pociągają tak jak kiedyś, 350 stoi od roku w częściach i cały czas nie mam chęci by się za nią zabrać a jawami 90 nawet nie mam się kiedy zająć i też czekają aż się mini zajmę lecz muszą jeszcze poczekać
na koniec jeszcze parę zdjęć 125 z dziś



