witam!Chcialem zaprezentowac moja jawusie jest to model 652 sadilek z silnikiem 360cm która ponad 18 lat przelezala sobie na strychu w pudełkach w zeszłym roku postanowiłem reanimować potworka

mimo braku praktycznie wszystkiego jakoś udało mi się złożyć ją w jedną całość nie jest to rewelacja

ale praktycznie glównie bazowałem na zdjęciach znalezionych w necie (też bardzo mało i w dodatku każda inna) sama cześć mechaniczna prosta jak konstrukcja cepa silnik po złozeniu zapalił mi za pierwszym razem, jedynie kopanie do przodu troche mnie drażni(noge może urwać)ale po pierwszych wycieczkach do lasu(w celu regulacji gaznika) już jej wybaczyłem

myslę że do lata jawa będzie skończona.