od paru dni grzebałem w moim knedlu , kiedy wszystko okazało się ok , zabrałem moją ładniejszą połówke na przejażdżkę . po przejechaniu , kolejny raz odkręcił mi się kosz sprzęgłowy , po czekaniu godziny na kogoś kto by nam pomógł ,zmarznięciu itp... nadjechała pomoc .
dziś dostałem pierwszy mandat , nie za przekroczenie prędkosci ani za warjacje tylko za holowanie , sytuacja wyglądała tak iż znajoma holująca nas jechała , a ja za nią na holu.po wyjechaniu na główną droge zajechał nas dziwny jegomość taksówkarz .czepiał się o sposób holowania motocykla , po czym wykonał telefon na nr 112 składając donos przyjechał szczekający pojazd. mino tłumaczeń że kierowca taxi zajeżdżał nam droge w sposób bardzo niebezpieczny , zostałem ukarany mandatem .
nie wiem czy można mieć jeszcze gorszy dzień , miał już ktoś może podobną sytuację ?