Witam, w tym temacie chciałbym opisywać konsekwentnie remont mojej cezety - w formie "bloga".Motocykl kupiony przez mojego tate jako nówka sztuka. Pojeździł nią że tak powiem symbolicznie bo zrobił tylko 10.000 km, gdy to posypało się łożysko główki korbowodu i jeden z wałeczków trafił do cylindra, gdzie porysował tłok i wyżłobił rysę na cylindrze

Motur trafił do garażu gdzie przestał jakieś 20 lat. Pewnego dnia jakieś 6 lat temu czesia została wyciągnięta z owego garażu i przetransportowana ze wschodu na zachód jakies 750 km w bagażniku. Po niedługim czasie zabrałem się za jej odpalenie, co oczywiście się udało, chociaż strasznie tłukło w piecu. Załatwiłem więc używane cylindry w lepszym stanie niż moje i nowe tłoki, ale patrząc na stan ogólny motocykla (wiadomo jaki mógł on być po tylu latach stania w garażu, na szczęście ogrzewanym) postanowiłem go poprawić. Rozebrałem wszystko, gdzieniegdzie podszpachlowałem, wyczyściłem, ramę i klamoty pomalowałem jakimś szprejem, a wszystkie części nadwozia przygotowałem do malowania i przekazałem do fachowca. Kolor oczywiście ciemna wiśnia, wyglądał ładnie, jednak w czasie jazdy któregoś razu zblokowała mi się skrzynia i silnik poszedł do rozbiórki. Jako, że nie miałem wtedy wiedzy i umiejętności w temacie mechaniki (chyba nadal nie mamto np. wał wybijałem młotkiem i tworzyłem różne anomalia

Teraz tego żałuję i wstyd mi, bo silnik do niczego się już nie nadaje. Wał po rozbiórce wyglądał tak:

a tak wyglądały kartery:

przy wybijaniu wału zablokował się korbowód o karter i niestety "troszkę" się to wszystko zwihrowało. Niestety nie mam zdjęcia jak wyglądał motocykl na początku, tak wyglądał po wyjęciu silnika:

Jakość zdjęć słaba, ale wtedy miałem tylko aparat 1.3 mpx. W czasie remontu musiałem się przeprowadzić w miejsce, gdzie nie miałem garażu więc cezeta powędrowała do wujka, gdzie przestała do zeszłego tygodnia. Teraz wygląda tak:

Postanowiłem odświeżyć sprzęt, chociaż będę miał duże problemy z rejestracją. Silnik już zamówiłem od kolegi
mirageg3, czekam. Narazie to tyle, nie mam się czym pochwalić co zrobiłem dotychczas bo mało czasu. Narazie zapał jest spory, zobaczymy co z tego wyjdzie. Liczę tutaj na wsparcie moralne ale przede wszystkim techniczne, pozdrawiam i do rychłego usłyszenia.