Zamierzam kupić ucywilizowany motocykl tzn zdolny do jazdy po drogach publicznych, po pierwsze dlatego że mam garaż mniej więcej w centrum i muszę sie jakoś dostac w teren, wiem że można je¼dzić bez "papieru" ale to się udaje do czasu. Pozatym na typowy wyczyn mnie nie stać (ceny serwisu i exploatacji) a te modele z homologacją są zazwyczaj mniej "wyżyłowane". Jest u mnie kilku zapaleñców i mają różne motocykle od DT80 do wyczynowego ktm 525 (chociaż na tym potworze bałem się zapuścić w teren) i tak sobie ujeżdżają wyrobiska po nieczynnej cegielni. Jako że zagłębiam się w temat ostatnio ,miałem wiele razy okazje poje¼dzić tam i jakoś przebieg momentu w 2T nie bardzo mi pasował a 4T ładnie ciągnie już praktycznie od "dołu" nie wiem może to kwestia przyzwyczajenia. Pozatym na niektórych długich i stromych podjazdach 125 wydawał mi się za słaby (może to kwestia "objeżdzenia" ale jednak 4T ze mną na pokładzie lepiej się spisywał) Co do marki to zupełnie się z tobą zgadzam i też stawiam na hondę:)