Witam. Od kilku miesięcy moje życie się zmieniło, od momentu nabycia Jawy TS, mojego marzenia z lat młodzieńczych, którą prezentowałem w innych postach z postępów w remoncie. Żona twierdzi, że to kryzys wieku średniego, ja uważam, że to wspaniała pasja, która uczy pokory i oszczędności na zaspokojenie swoich pragnień. Fajnie mieć motywator w życiu i kolegów, którzy dzielą z tobą twoją pasję. Moim wspaniałym kolegą jest Gazi, który wraz ze mną nabył i remontował swoją TS. Wspólnie objechaliśmy kilku znajomych, którzy w dawnych czasach jeździli knedlami i pokazując swoje jawy wzbudzaliśmy sentymentalne wspomnienia szczenięcych lat, wywoływaliśmy błysk w oku i zaszczepialiśmy chęć powrotu do kultowych pojazdów z lat 90. Moja miłość do jawy przerodziła się w "obsesję" na punkcie motoru Jawa, więc nabyłem następną. Jakby tego było mało poszukałem jeszcze jednej i jej urok był powalający i jest trzecia. Przeglądając różne ogłoszenia wzmaga we mnie chęć uratowania i przywrócenia dawnej świetności tych zapomnianych pojazdów. Idzie zima i dużo wolnych wieczorów, które już wiem jak będę spędzał w moim małym garażu razem z moimi kochankami, bo taje nazywam, a małżonka jest szczęśliwa, że ma tylko takie rywalki. Z dużym utęsknieniem będę wyczekiwał pierwszych wiosennych promieni słońca aby móc wyjechać na szosę i cieszyć się z jazdy. Już teraz nastawiamy się z Gazim, że w przyszłym roku obowiązkowo jedziemy na zlot, aby móc się z wami spotkać w realu.
A tu kilka fotek moich kochanek i ich przyjaciółek.