Gmole w planie. NO niestety motor sam kosztował 1600. Był naprawdę w fajnym stanie nic nie zniszczone, pokrzywione, nie leżała nigdy - kanapa oryginał wytrzymała 29tys... Tylko co- po zakupie pojechałem na myjnie umyć pod ciśnieniem i się załamałem. Spod mixolowego czarnego osadu wyszła rdza.. to na ramie . to na szprychach, silnik uklejony że hej... no było to do jazdy lecz nie tego chciałem. Na 2 dzień maiłem po przeliczeniu kosztów sprzedać moto bo wyszło mi, że żeby miało to ręce i nogi to muszę zainwestować 1200 w silnik, i z 800 w budę... Lecz zmęczony już ciągłymi zmianami na których przeważnie się traci na 3 dzień rozłożyłem motor w mak za 7 godzin po pracy...
Rama do piasku, potem do proszku czarny połmat, koła rozszprychować i razem ze wszystkimi elementami met. do ocynkowania, potem bębny do szkiełkowania, zaplatanie, centrowanie - już przy okazji nowe szczęki łożyska. polerka obręczy. Potem kupiłem nowy łańcuch i osłony gumowe - na teleskopy też nowe... instalacje całą kompletną nie rozpinałem i musiałem ją ręcznie umyć- kabelki wyglądają jak nowe. Malowanie osłon liczników , czyszczenie linek, polerka bębnów po szkiełkowaniu. długa walka z przednim zawieszeniem - wymaina uszczelniaczy dwukrotnie, wymiana oleju trzykrotnie - wszystko na eksperymenty... wszystko swoje kosztowało litr 30zł ...
tłoki nowe za 2 stówy też mi ozdabiają ładnie parapet. Moto na początku miało być białe , kupiłem farbę którą też oddam za sumboliczną kasę jakby ktoś chciał, ale jako fanatyk oryginału nie mogłem się pogodzić że będę musiał nakleić te koszmarne ( jak dla mnie) napisy JAWA na pół baku i ts na boczki i - tak szły białe tylko i musiałem malnąć na czerwono z czego na zdjęciu wyszła ciemna dość. Na żywo jasna czerwień - występowały takie TS ale rzadko..
Naklejki zamówiłem w czechach i przyszły same napisy 350 i osobno musiałem kupić napisy JAWA i z mojej skąpości zamiast 40 zł naklejki kosztowały 75... masę masę pierdół... moto zrobiłem dość szybko sam silnik to miesiąc walki. Zostały same kartery nie wymienione.- silnik to osobna długa historia. Najgorsza robota to mycie wszystkiego od tej Mazi mixolowej - totalnie wszystko było uklejone. NIe wiem czy dziadzia muł go może z 5 razy od nowości.... W każdym razie grosz do grosza ... i sam remont wyszedł 3400 licząc zgrubnie. Jak przekroczyło 5 tys całość to przestałem liczyć bo już nie było odwrotu - za dużo zainwestowane. Coż, hobby to hobby...
PS na zdjęciach lekko już przybrudzona jest co widać po tłumiku. Po umyciu wszystko błyszczy na jakiś czas bo ją nawoskowałem. Ale kurz szybko łapie na 2t....
PS 2 opaseczki plasticzane na kierze są stare, kupiłem za bezcen razem z innymi elementami od Hubert_senator. Oczywiście przyszły czarne, po umyciu jednak przezroczyste. Cynkują się również stare oridżinały - opaseczki zaciskowe na gumy lag. Cięzki temat do dostania, głupi pasek blaszki ze śrubką a jednak. Jak się założy zwykłą zaciskową ślinakową z CPN-u to już nie ten efekt. A diabeł tkwi niestety w szczegółach.