Może tak: jedzie se Kapitan Jawa, jedzie se jakiś przecinak, zaczyna padać deszcz super hiper mocny, zalewa wodą ga¼nik jawy, na pobocze i Kapitan Jawa ze stoickim spokojem bierze się za rozkręcanie ga¼nika, ewentualnie coś innego, np. rozpoławia silnik w polu mając do dyspozycji kilka kluczy :> Mija go koleś na ścigu z szyderczym uśmieszkiem politowania, Kapitan Jawa spokojnie dokoñczył robotę, złożył sprzęta i jedzie dalej, a tu w rowie siedzi ten na ścigu co go wyprzedził i mu też ga¼niki zamokły, wzywa pomoc drogową, albo rozpaczliwie kopie w oponę , bo nic nie może zrobić... Coś takiego... Nada się? ;]