Sam już także otworzyłem sezon najpierw suzuki bo nie mogłem wytrzymać, tak długo go rejestrowałem a przejechać się nie mogłem bez tablicy, potem cz-tką. Ech ta cezetka, fajne pykadło.
Ja tam wole samotne przejażdzki, jadę gdzie chce i kiedy chce, nagle potrafię zmienić trasę, w tempie jakie mi akurat opowiada, a to nieoczekiwanie rzucę monetą na krzyżówce i znowu zmiana trasy . Nie muszę planować i uzgadniać wcześniej trasy przejazdu ani ilości postojów itd itd.