Warszawa wita
(...) Co do pomocy to może nie zakladajcie od razu że taka będzie potrzebna
aczkolwiek jak żona pozwoli ugoszcze w garażu
to raczej nie tak, że wszyscy założyli, co ja podniosłam lament i wzięłam na litość

Na razie nie będę nadwyrężać dobrej woli Żony, ale ofertę zachowam we wdzięcznej pamięci

no to do mnie masz najbliżej, mieszkam na saskiej kępie - tzn. ja do ciebie: Ogólnie z grona warszawiaków to ja jeżdżę jawą w tygodni na co dzień np. do pracy i po pracy po mieście, co bardzo ułatwia mi życie z racji korków w centrum i tego że jawa się idealnie mieści między samochodami
a jeżeli to nie tajemnica kto Cie zaraził motocyklizmem ?
jak się okaże, że cezeta nie będzie się psuła na każdym zakręcie, to mam taki sam plan użytkowy jak Ty

do pracy mam 12 min. na rowerze, a samochodem 20, bo korek osiedlowy... toż to bez sensu. Moto będzie optymalne

Tajemnica żadna, bo nikt konkretny mnie nie zaraził

Jak już wyjaśniałam
wiedzminowi na PW, przed kursem w życiu nie siedziałam na moto, co więcej - jednego roku całe wakacje denerwowały mnie hałasy na dużej ulicy pod oknem, a w kolejne wakacje zrywałam się do tegoż okna popatrzeć co jedzie

Miałam już wtedy kompletną odzież, kask, a jeszcze rok później wyszkoliłam się i oto jestem

Furrora
Białystok pozdrawia!
Witaj

Furorze też się nadziwić nie mogę

To ja na spokojnie
Cześć koleżanko . Sprzęcik bardzo fajny lekki i wdzięczny . Od siebie dodam że rzadko spotykany model . Z tarczą z przodu powinno Ci się przyjemnie nim ganiać . Na pewno demon prędkości to nie jest ale o tym to raczej wiedziałaś zanim go kupiłaś.
Co Słaba płeć potrafi zrobić z twardzielami
Z tygrysów i lwów tylko kociaki i przytulanki zostały
Spokojny człowiek, miła odmiana po tylu emocjach

Choć nie powiem, każdy gość w wątku to kolejna porcja endorfin

Słusznie zakładasz, że zakup był w miarę przemyślany (jak na kobietę) - zresztą nie o prędkość mi chodzi, a o zwinność (największe wrażenie robi na mnie nie MotoGP, ale gymkhana

).
I właśnie trochę mnie przeraża odbiór społeczny tego wątku - nie wiedziałam, że mogę być tak wpływową osobą

Witamy z Opolskiego. Doczytałem że CZ kupiłaś gdzieś tu. HHmm,bywa że pod nosem nie widać
.
P.S
Kobieta na czeskim motocyklu. Też mi coś
.
ano, cz-tka pochodzi z miejscowości o ujmującej nazwie Kuźnica Katowska (to też mnie chwyciło za serce, nigdy nie wiadomo, jaki chwyt marketingowy zadziała na człowieka

)
A co do PS.: wiesz, rok 2012, meteoryty, papież, więc i do czegoś takiego musiało dojść, jak
"Kobieta na czeskim motocyklu" 