każda część lśni, jak z fabryki
, będzie ładniutka
Andrzej, nie wszystko bedzie odnawiane, sporo czesci tylko odswiezam, bo za duzo forsy by mi to pochlonelo. Wszystkie elementy, na ktorych lakier byl jeszcze w miare ok, nie bylo rdzy i ktore mozna bez wiekszego wysilku pozniej wymienic, byly tylko czyszczone (n.p. tylna obudowa lancucha, blachy licznikow itp.). Mam problem z kolami i osiami. Felgi sa zardzewiale, na razie tak zostawiam, ale jak trafie gdzies ladne kola, od razu zmieniam. Z tego wzgledu zostawilem tez na razie stare opony. Do wozu sie jeszcze nadadza, kiedys wymienie. To samo z wydechami, sa lekko podrdzewiale i pogniecione. Na razie zostawiam, kiedys sie wymieni.
Bedzie prezentowac sie na pewno lepiej niz po kupnie, ale do idealu bedzie jednak sporo brakowac. Wazne jest dla mnie to, ze sama baza juz bedzie zrobiona, a szlif ostateczny bedzie robiony z czasem i jak zasoby finansowe pozwola , bo splukalem sie juz na ten projekt do reszty. Dobrze, ze silnik mialem juz drugi w zapasie, bo nie ogarnalbym tego tak szybko.
Te podnóżki kierowcy ten model ma takie oryginalnie ? 
A te nakładki chromowane na fajki świecy to chyba pochodzą z cezet ? mam właśnie takie po tatowej cezecie
Pisze na nich bodajże TESLA
Podnozki oryginal, sztywne do wozka.
Fajki sa DDR-owskie, ale TESLA tez podobne produkowala. Ja nie mialem z nimi klopotu podczas jazdy w deszczu, nawet przy tej ulewie na zlocie w Kamiensku. W razie czego zmienie.