Jak wiecie z powodów zbyt dużej ilości opłat od posiadanych pojazdów zmuszony byłem sprzedać moją 634.7...ale w łapska od razu wpadła mi cześka 175 bez dokumentacji.Od razu uprzedzę malkontentów:ten motocykl kupiłem z myślą o rozpoczęciu przygody z motocyklami od troszkę innej strony.Mianowicie motorek ma służyć jako wstęp do rozpoczęcia przygody z stuntem.Wydaje mi się że spełni swoją rolę lepiej niż poczciwa Jawa, która komuś jeszcze posłuży i która była ciężka do tego typu rekreacji.Motocykl poza silnikiem, który był remontowany(co na szczęście słychać, a raczej nie słychać bo jest cichutko i równiutko:P)jest w stanie opłakanym.Nie posiada hamulców, łożyska na kołach wybite i wizualka tragedia, sprzęgło na wykończeniu.Ale myślę że przy waszej pomocy jest to do ogarnięcia, na pierwszy ogień pójdzie zawieszenie przednie, hamulce oraz sprzęgło.Zastanawiam się czy pozostać przy seryjnym zawieszeniu czy kombinować może coś na przodzie z cz cross.Jeszcze raz chcę podkreślić że czy to Jawa czy Cezetka-kocham te motocykle i nie mam zamiaru jej ciąć, giąć etc.To że ma służyć jako mój pierwszy stunt pies(ograniczenia finansowe)nie znaczy że motocykl będzie kupą złomu-wręcz przeciwnie bezpieczeństwo jest najważniejsze więc motong musi być sprawny a wizualka...sprawa drugorzędna.
Ok, oto i nasza bohaterka:

Teraz czekam na wszelkie sugestie nt rozwoju mojego skromniutkiego projektu i waszych opinii nt roli którą ma ta cz spełniać, nie piszcie bym doprowadzał ją do stanu oryginalnego, bo to na pewno nie nastąpi(mam już jednego youngtimera na 2 kółkach w garażu), a tak sobie myślę, że to fajnie jeśli akurat cezet a nie japoński motocykl mógłby pomóc stawiać mi pierwsze kroki w stuncie zważywszy że to już leciwe moto bo rocznik 87".