W zeszłym miesiącu rozebrałem silnik od jawy, na dzieñ dzisiejszy leży rozłożony, a wszystko to spowodowane jest brakiem czasu i nagłym problemem finansowym. A zaczęło się niewinnie, najpierw rozłożyłem silnik koszt naprawy wyceniłem na 300zł, mówię ok stać mnie jeszcze (tak myślałem bynajmniej) potem stwierdziłem że w koñcu trzeba iść zrobić te prawko na motor ( tu doznałem szoku, w 2002r. jak robiłem prawko na samochód mogłem dopłacić 300 i miałbym także na motocykl, a okazuje się że musiałem wyścielić 800 zł <crybaby>)
Pech chciał że w komputerze poszła mi pompa od chłodzenia wodnego i znowu wydatek, a odkąd zmieniłem miejsce pracy to zarabiam mniej.
No i niestety ale silnik będzie musiał poczekać najpó¼niej do sierpnia.
Bynajmniej jak go zrobię to będę miał już prawko, i będę mógł na 110% je¼dzić na legalu.
<punk>