Sezon się zaczął a jawa w puzlach no ale w końcu się zebrałem trochę to poskładac do kupy...
Półka wrzucona , złożone na smar grafitowy co ciekawe prawie żadnych śladów zużycia na bierzniach i miseczkach więc nic nie przerabiałem

Wrzuciłem piec nad którym kilka dni walczyłem z wyszorowanie go z brudu i oleju , wredny syf był bo DIMMER nawet sobie nie radził za 1 rezem jak ją myłem przed rozbiórką

Sajgon że szok zrobiłem , narazie wszystko pasuję i przypałapane na stare śruby , jutro śmigam po nowe śróbki, śrubeczki itp itd , może zdążę nawiedzić tokarza z moim wachaczem żeby postawić moto na kołach.
Instalacja wstępnie gotowa kilka kabli wymienię żeby nie lepić po 10cm taśmą, elektroniczny przerywaczek kierunkowskazów dorzucę itp.
