Oczywiście że to Isle of Man ! ........... nie jest.

Po niedzielnej udanej wycieczce zrobiłem małą sesję. Jestem w trakcie "docierania" i regulacji hamulca przedniego, więc przy mocniejszym heblu mógłbym sobie pozwolić na więcej. ;] Przy tylnych amortyzatorach ustawionych na najtwardsze i zalaniu lag nieco większą ilością oleju, cz-ta prowadzi się naprawdę jak po sznurku. Co ciekawe, jeżdżąc głównie cx 500, wolę jazdę kontemplacyjną. Ala jak wskoczyłem na mają CZ... to <evil>. Silnik jest dopiero spokojnie docierany, a już jest nieżle. :>

Retro style: <thumbup>
