Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 19, 2026, 23:37:18
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: moj zabytek umarł...  (Przeczytany 4463 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

michas350

  • Gość
moj zabytek umarł...
« dnia: Marca 19, 2007, 10:21:15 »

witam, chce podjąć decyzje o zakonczeniu meczarni mojej cezety, jak ja kupilem to nieprzypominala nic co mozna nazwac motocyklem, po dlugiej pracy doprowadzilem ja do wzglednego porzadku, ale i tak psuje sie regularnie (wszystko dzieki poprzedniemu wlascicielowi, to on ją tak zniszczyl). chcialbym zebyscie mi doradzili czy dalej remontowac blisko 30sto letnia cześke, czy kupic duzo mlodszą i lepiej utrzymaną TS-ke?
Zapisane

Brein

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #1 dnia: Marca 19, 2007, 11:02:29 »

To wszystko zależy. Co się psuje?

CZ jest moim zdaniem ładniejsza od TS-a a poza tym ma mimo wszystko lepszy silnik.
Remontując taki motocykl nie można sobie pozwolić na fuszerkę - jesli robisz raz, a dobrze - motocykl Ci się odwdzięczy - natomiast jesli robisz po łebkach zawsze będzie się psuł.

To czy remontować zalezy tylko od Ciebie.
Zapodaj jakieś fotki i opis co jest nie tak.
Zapisane

michas350

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #2 dnia: Marca 19, 2007, 11:25:54 »

bardzo sie staram naprawiac dokladnie i jak narazie wszystko co naprawilem dziala, ale wszystko inne pada po kolei! czeka mnie remont calej skrzyni, regeneracja wału, tydzieñ temu rozpadła mi się stacyjka, potrzebuje nowej opony, pólksiężyca, wałka startera, kierunkowskazow, regulatora napiecia, hamulcow, okazało sie ze mam niekompletną elektryke, nawet dokumentów na to niemam. jak narazie zaniosłem cylindry do szlifu, kupilem tloki i pierscienie, zmienilem zawieszenie z tyłu, kupilem przednią lampe (bo niebyło) powymienialem wszystkie linki (albo ich nie bylo albo byly pozrywane)           liczyłem się z tym że trzeba będzie włożyć w to dużo pracy, ale przerastają mnie koszty poprostu             
Zapisane

NaczelnyFilozof

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1270
  • Cezet 350 '83 NCC-1701-D USS Enterprise
    • www.e75.prv.pl
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #3 dnia: Marca 19, 2007, 11:28:18 »

Cytuj
To czy remontować zalezy tylko od Ciebie.
Zapodaj jakieś fotki i opis co jest nie tak.

Dokładnie.

Jak kupisz jakiegoś zakatowanego trupowatego TSa to też będzie sie psuł.
Ja pamiętam moje początki z CZ. Odpalała za 20tym razem  <mur> Wiecznie braki prądu  <mur> Przygody z syfem w baku  <mur> I co? Pomału dochodziłem do rozwiązywania problemów....

To sie są nowoczesne sprzęty. Mym zdaniem jak Ktoś nie wpakuje w wiaderka serca w ten sprzęt, to to nie będzie je¼dzić...
Zapisane
Naczelny Filozof
Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta]

nerlst

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #4 dnia: Marca 19, 2007, 11:57:34 »

No niestety jeśli się kupuje tani motocykl to przeważnie trzeba włożyć drugie tyle, żeby je¼dził i najlepiej od razu po zakupie rozkręcić w drobny mak i sprawdzić wszystko dokładnie. Dobrą Jawe/CZ ciężko kupić bo jeśli ktoś włożył w nią dużo czasu i kasy to raczej jej już nie sprzeda. Taka moja rada, jeśli masz zamiar nią je¼dzić to najpierw ureguluj sprawę z papierami, jak nie masz poszukaj ramy z papierami lub samych papierów. Jak udało mi się załatwić sprawę z papierami i przykręciłem nową białą tablice do motocykla to od razu robi się przy moto wszystko dokładniej i lepiej bo masz świadomość, że będziesz tym legalnie sobie je¼dził i robisz dla siebie. Remont mojej CZ już trwa od pa¼dziernika, wszystko przez to, że nigdzie nie ma oryginalnych tłoków na II szlif  <hammer> Może ktoś wie gdzie można kupić? Albo np. są w Waszym miejscowym sklepie moto? Ale myślę, że się wyrobie do maja na zlot w Kazimierzu.


pzdr
« Ostatnia zmiana: Marca 19, 2007, 11:59:20 wysłana przez nerlst »
Zapisane

Piotrek

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #5 dnia: Marca 19, 2007, 12:24:59 »

Ja mam orginalne tloki na II szlif. Oczywiscie na zbyciu.
Zapisane

nerlst

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #6 dnia: Marca 19, 2007, 12:28:57 »

« Ostatnia zmiana: Marca 19, 2007, 12:32:58 wysłana przez nerlst »
Zapisane

Piotrek350

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #7 dnia: Marca 19, 2007, 18:22:30 »

Ja tez mam takie problemy przy mojej jawie ts 350 <mur>wszystko zaczeło sie psuć po rozebraniu silnika(robienie 3-biegu)przed rozebraniem jawa chodziła idealnie(silnik po remącie 2000km)teraz nie mozna ustawic zapłonu a nawet jak ustawie to za jakis czas(5km)znowu sie rozleguluje <mur>nie wiem czemu???poradzcie cos :[
Zapisane

NaczelnyFilozof

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1270
  • Cezet 350 '83 NCC-1701-D USS Enterprise
    • www.e75.prv.pl
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #8 dnia: Marca 19, 2007, 18:53:25 »

Cytuj
czeka mnie remont calej skrzyni, regeneracja wału, tydzieñ temu rozpadła mi się stacyjka, potrzebuje nowej opony, pólksiężyca, wałka startera, kierunkowskazow, regulatora napiecia, hamulcow, okazało sie ze mam niekompletną elektryke, nawet dokumentów na to niemam.

 :-/ Moim zdaniem w takim wypdaku. Kombinuj papiery. Bo ładowanie kasy w motocykl który nigdy nie bedzie sie turlał po drogach nie ma sensu...

Co jest nie tak z papierami?

Co do części. Musze pograbić części z remontu. Bo w sumie z dwóch i pół silnika złożyłem jeden  ;)
Zapisane
Naczelny Filozof
Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta]

michas350

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #9 dnia: Marca 19, 2007, 20:47:13 »

papierow niebylo juz jak go kupilem, niema tez tablicy trzeba by pisac do urzedu o ponowne wydanie. poprzedni wlasciciel doprowadzil go do takiego stanu ze motor kilka lat stal nieruszany i przez ten czas papiery gdzies zgubil - tak to wyglada
Zapisane

nerlst

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #10 dnia: Marca 19, 2007, 21:00:41 »

Z własnego doświadczenia powiem Ci, że nie warto bawić się w latanie po urzędach jak masz niekompletne papiery bo to neverending story ;) Masz dwa wyjścia, albo kupisz ramę z papierami (ok200zł), albo same papiery + tabliczka znamionowa (ok100zł) i nabijasz num z nowych papierów na ramę.


pzdr
Zapisane

michas350

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #11 dnia: Marca 19, 2007, 21:14:07 »

po przemysleniu cezeta wraca do garazu i powoli bede ja przywracal do zycia, to dluga praca, ale szkoda mi ją sprzedawac. gotowke ktora zbieram na zakup drugiego motoru wsadze chyba w remont cześki <yes>
Zapisane

nerlst

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #12 dnia: Marca 19, 2007, 21:31:14 »

Tak trzymać, tylko tak jak piszę, najpierw papiery, potem o wiele przyjemniej się robi, a potem jeszcze przyjemniej je¼dzi.


pzdr
Zapisane

j@wa

  • Kudłaty durnowaty reperuje stare graty
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1844
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #13 dnia: Marca 19, 2007, 21:45:57 »

A potem powiesz z podniesioną głową do góry   TO JA Ją URATOWAłEM OD śMIERCI !!! <thumbup>  Wiem to po sobie. To moja ciężka praca ale efekt-taki jak zamierzałem. <punk>
Zapisane
Jawa 638.0 '87r
Jawa 638.5 Velorex 562 '86r

I coś tam jeszcze.

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #14 dnia: Marca 19, 2007, 22:58:39 »

Michas350 nie łam sie... a tak na marginesie to co to za pytanie "czy remontować blisko 30letnią cezete" ??
Mam w garażu iza planete z 62roku. Remont generalny mnie czeka jak nic. Jedynie skrzynia jest w stanie do użytku. Cała reszta od szrych do stacyjki to szukanie, grzebanie, zżenianie(w miere rozsądku oczywiście) i niekoncząca się opowieśc jak to zauważył Nerlst. A w Twoim przypadku to tylko remont silnika a nie ma co sie okłamywać jak nie zrobisz nie pojedziesz- ot taka technika. Jak chcesz jeżdzić to doprowadzaj mtot do stanu jakiego się nie będziesz musiał wstydzic. Pózniej zadowolenie z jazdy pewne i ta satysfakcja, że własnym trudem odratowałeś moto od pieca hutniczego   

p.s.
Mam zdecydowanie większy problem z regenrką wału bo do iżowego żadnych części zamiennych nie ma. Jednak jestem dobrej myśli i wierze, że może koło czerwca iż się już odezwie (nie wyjedzie z garażu ale silnik będzie zrobiony)     
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

KcPrWWL

  • Gość
Odp: moj zabytek umarł...
« Odpowiedź #15 dnia: Marca 20, 2007, 10:29:37 »

za ta kase mozesz kupic drugi motor ale pmietaj ze nie bedziesz w 100% pewien co w nim siedzi. a jak wlozysz te pieniadze w swoje moto to wyremontujesz je do ostatniej srubki i bedzie Ci służył. Tylko musisz włożyc w to duuuuzo serca i cierpliwosci
Zapisane