Niektórzy mogliby pomyśleć, żę ja i Moja Jawa nic ze sobą nie robimy

.
Jednak są w błędzie.
Powolutku w miarę możliwości czasu i funduszy coś razem działamy.
Niektórzy zdążyli w Kamieńsku poznać Moją Żonę i jej niechętny "stosunek" do motocykli, więc w pierwszej kolejności postanowiłem zamontować kuferek coby podnieść komfort podróżowania pasażerki.
Jako pierwszy zakupiłem jakiś czas temu kufer z oparciem od Aprilli.
Niektórzy mogą się zapytać czemu akurat taki ?
Powodów było kilka:
-kasa
-kasa
-kasa.
Dałem za niego 40 zł, był niedaleko więc ojciec w drodze do pracy zajechał i przywiózł Mi, jest duży, spokojnie mieszczą sie dwa kaski i ma OPARCIE - to chyba najważniejsze dla mojej żony.
Po zakupie zacząłem myśleć nad stelażem po niego. Jako że jest niemały to i podstawa musi być w miarę solidna.
I jak to w życiu bywa nic nie idzie gładko. Pożyczona spawarka ma zbyt dużą moc i wywala mi korki już przy probie spawania. Jestem więc zdany na wolne terminy u mojego kolegi, który dysponuje migomatem i innym niezbędnym sprzętem z racji wykonywanej przez siebie pracy -
blacharz - mechanik. No i po dwóch podejściach mamy mniej więcej zarys bagażnika.
Uważam że spełni on doskonale swoją role, bo jest dosyć masywny.
Staraliśmy sie zrobić to tak aby był łatwo demontowany i nigdzie nie łączony z motorem na stałe.
Ciąg dalszy mam nadzieję w środę.