Poniewaz planuje wybrac sie za 1,5 tygodnia do Anglii na zlot zaprzegow, postanowilem wreszcie zrobic cos z siedzacym przodem. Dalem do wytoczenia 2 tulejki dzielone na pol i skladane na bolce centrujace, zeby nie musiec rozbierac calego przodu.
Cala akcja poszla zgrabnie, sznurkiem zlapalem sprezyne w gornej czesci za 3 zwoje, sznurek na petle prawie do samej ziemi, na sznurek szmata i butem naciskalem w dol, tak, ze spokojnie bez pospiechu zalozylem tulejki nad sprezyna, ponizej gornej miski. Na koncu owinalem tulejki izolacja, zeby sie nie rozjechaly, dodatkowo trzyma je miska i bolce centrujace, wiec nie powinno byc tragedii.
Niestety, cala akcja nie zostala udokumentowana fotograficznie, ale dla zaintersowanych dodam, ze tulejki maja 20 mm wysokosci i moim zdaniem idealnie skomopensowaly ciezar wozka. Z pomiarow wynika, ze przod przy obciazeniu moja osoba siedzi ok. 40-50 mm (od pozycji z maksymalnie wysunietymi teleskopami), wiec mysle, ze jest odpowiedni zapas i w gore i w dol. Wczesniej siedzial ok 50 mm bez obciazenia.