Było gorąco, ręce mam spuchnięte, ale udało mi się wyciągnąć te magiczne, zapieczone "okrągłe" śruby z ameliniowego wahacza. Wkręciłem nowe M8 na klucz 13, ustawiłem naciąg sprawdzając miarką czy koło siedzi równo z każdej strony, skręciłem i kolejny raz nie poznałem tego motocykla. Po prostu płynie i nawet przekładnia lepiej działa. Zero szarpania.