Odświeżam:) to znak, że żyję i nie pozbyłem się knedli, wręcz przeciwnie
Jawa, niestety w dalszym ciągu wygląda tak

Reanimację przeprowadzę dopiero jak skończę mniejszą Cezetkę dla Natalii.
W poprzednim silniku zaczęło coś mocno dzwonić, skrzynia wyła niemiłosiernie i na dodatek, w trakcie jazdy, przez przypadek pozbyłem się hamulców

Czyli reanimujemy silnik.
Za niewielkie pieniądze wczoraj przywieźliśmy takie oto zwłoki które posłużą jako dawca części

Od razu przystąpiłem do wyjęcia silnika


Trzeba teraz z dwóch silników

uklepać jeden, złożyć wszystko do kupy, pomalować i Natala może szlifować swoje umiejętności.