A więc tak po krótce opiszę Wam jak to się zaczęło:
Historia się zaczyna w marcu 2011 roku. Tak dopiero w wieku 17 lat zetknąłem się z jednośladami. Zakupiłem sobie za całe 90zł motorynkę. Ale nacieszyłem się nią ledwie tydzień, gdzie przejechałem nią może kilometr :E
I poszło ona do sąsiada, bo ja sprowadziłem sobie nowe cudo. A było to tak, ze kumple w klasie w mechaniku śmiali się ze mnie, że nie miałem nigdy motoru, a jeden z nich powiedział że widziałby mnie na jawie 350 (czysta kpina). No ale ja sobie wróciłem do domku i wbiłem w google hasło Jawa 350 TS i jak takową zobaczyłem, to już wiedziałem że to jest jedyny motor który pokocham. I tak jeszcze tego samego dnia znalazłem na internecie ogłoszenie które cudownie brzmiało i miało magiczną cenę.
Więc ja napalony pojechałem po nią ze znajomym, nawet nie oglądałem stanu (błąd...) zapakowaliśmy na Jumpera i do domu.
Zanim się przyznałem w domu do zakupu, to stała tydzień u sąsiada. Potem w domu już były nędzne próby odpalania. Jawencja paliła tylko na pych i tylko jak dostała strzykawy paliwa prosto w cylindry. Do roboty był silnik, elektryka, przednia zawiecha i wizualność. Oczywiście kwitów też nie miała. Ale mimo wszystko moc owszem
Ale miło ją wspominam, bo w zasadzie to mój pierwszy motor na którym nauczyłem się jeździć.
Więcej fotek: http://imageshack.us/g/510/czarna16.jpg/Jawe zamieniłem na malucha, a malucha na kolejny motor - WSK 125
WSK miałem chwile, bo może miesiąc. Ona była tylko typowo na handel. Była po kapitalnym remoncie i jeździło się nią kapitalnie. Nigdy nie zawiodła i na niej też zaliczyłem pierwsza glebę

Bez dwóch zdań najładniej zachowana ze wszystkich motorów.
Więcej fotek:
http://imageshack.us/g/510/dsc00359xu.jpg/I teraz po 3 miesiącach przerwy od motoru jest już ten właściwy:
Jawa 350 TS. Pierwsza z papierami, z oc do czerwca.
Silnikowo - jak nówka chodzi. Silnik nigdy nie był rozbierany, przebieg ok 10 tysięcy.
Oczywiście jest do poprawek, jest nieudolnie pomalowana, opony jeszcze pewnie fabryczne (do wymiany) tak jak wszystko w zasadzie w niej, elektryka do poprawek i można wyregulować ją jeszcze co by mniej paliła
Miałem przyjemność wracać nią 10km w towarzystwie drugiej TSki i mz 150 znajomych.
Mimo że w deszczu i z fatalnymi oponami prowadzi się nią bajecznie

Takiego motoru właśnie szukałem.

Fotka z powrotu
Do wiosny mam teraz czas by ją doprowadzić do ideału. Malowana będzie prawdopodobnie na czarny i naklejki jak z tej 1szej.
Więcej fotek:
http://imageshack.us/g/408/141020111.jpg/Na weekend teraz jak będzie pogoda to ją ogarnę - mianowicie syf z baku zatyka mi kranik, muszę to porządnie wyczyścić.
A także sam motor umyć i prze polerować