Czesława stała w szopie od 1995 do 2005 kiedy to ja kupiłem za niebotyczną kwotę 50zł,była w kiepskim stanie wizualnym i nie lepszym technicznym: Jej dolegliwości to m.in. zapieczone tłoki , brak 4 biegu, nie działająca elektryka. Dzień po zakupie Czesława ożyła i zaczął się jej drugi etap w życiu (niekoniecznie lepszy od poprzedniego), Czesia przez kilka miesięcy służyła mi głównie do jazdy po polnych drogach i takiego tam wiejskiego traktowania. Później coś się popsuło i postanowiłem zabrać się za kapitalny remont motocykla, niestety skończyło się tylko na chęciach i CZtka rozebrana z blach spędziła 6 lat pod chmurką. W tamtym roku pojechałem z Jawsimem po jego Czereśnie i tak jakoś wzruszył mnie smutny los który sam zgotowałem swojemu knedlowi. Dzięki dużej pomocy Jawsima udało mi się ruszyć temat mojej CZty. O to krótka fotorelacja z prac które do dnia dzisiejszego są w toku:














Lalka to nie będzie prezentuje się lepiej na zdjęciach niż w realu, do końca roku mam w planach :
-szparunki i naklejki,
-wymienic opony,
-kupić lusterka,
-wymienic prawy wydech i kolanko,
-dorwać czujnik stopu (przód)
- prawe mocowanie lampy .
Co się uda to się uda, nie spieszy mi się z tym motocyklem, ważne ze pali na strzała i jako tako pracuje;)