Mam własną religię, a zbieżność nazw jest jedynie przypadkowa... :]
Sam ją finansuję i sam "ciągnę" z niej "profity".
Strzegę jej, a ona dba, abym pożałował zdrady.
Mam własne 10 przykazań...
Ale lezeć bedę chyba jednak wśród katolików, z resztą mam chyba do tego "prawo"- płacę.... "podatki"... <photo>