Zrobiłem zamówienie na jawacześci

56 szpilek, 4 dystanse, uszczelki i podkładkę zabezpieczającą kosza sprzęgłowego.
Wziąłem się dzisiaj za zakładanie łożysk cichobiegi firmy szelest i przy zakładaniu 2 tłoka łup dystans do skrzyni korbowej. Patrzyłem, świeciłem i nic nie wypatrzyłem, więc trzeba było silnik wyjąć. Po wyciągnięciu silnika okazało się, że dystans przykleił się do przeciwwagi, a nie było go widać jak kręciłem wałem. Na stole założyłem już drugi tłok i od razu oba cylindry. Jest jakiś patent na zakładanie tłoków ? Bo się trochę mięsem narzucałem ale w końcu się udało. Co mi dało do myślenia, to to, że została mi jedna szpilka ubabrana w towocie czyli było w korbie ale w oby korbach już by żadna nie weszła i tu nasuwa się pytanie, czy w jednej korbie brakuje szpilki czy dostałem jedną więcej. Szczerze mówiąc to nie liczyłem ich do końca, tylko tak na oko czy będzie starczyć.
Obserwacje:
Korby luzu góra/dół nie mają. Na sworzniach też nie ma. Cylindry bez progu, pierścienie nie dawno wymieniane. Klocek sztywno siedzie.
Na tłokach nie ma przedmuchów ;]
Wrażenia:
Ciut ciszej to chodzi, jak na koszykach ale rewelacji nie ma.
Na wysokich silnik ładniej chodzi, nie tarabani tak.
Dalej pozostał ten dźwięk jak by korby podczas jazdy, myślę, że to któraś korba ma za duży luz na boki.
No i na niskich jak by się pierścienie tłukły, przez to, że polskie ?
Nie świeciły się jak psu jaja, raczej czarne były, ale też nie było znaczków jak na oryginalnych.