Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 20, 2026, 08:51:30
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Lewa w górę?  (Przeczytany 22447 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

heaven and hell

  • Gość
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwca 12, 2011, 21:49:19 »

Mijałem dzisiaj ściga i turystyczny. Machnąłem pierwszy i obaj odpowiedzieli. Nie wiem jak wy odbieranie jednakże mi banan pod kaskiem się pojawił xd
Zapisane

Lopez

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 625
    • Mechanika Pojazdowa
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwca 22, 2011, 10:07:11 »

Lewa w górę to pozdrowienie motocyklistów no nie?? Jeśli czujesz się motocyklistą to cyba mało istotnie ile kucy masz pod dupą i ile lat ma Twój motocykl.
Machanie osobnikom na skuterach jest bez sensu, dlatego że to nie są motocykliści. Im skuter jest potrzebny, żeby po bułki do sklepu pojechać i tyle. Może i zdarzają się motocykliści na skuterach, więc zwyczaj lewej w górę powinien znać i jeśli taki bedzie jechał i mi podniesie lewą jak najbardziej odwzajemnię.
Kiedy jadę Jawą to macham, jeśli widzę, że jedzie motocyklista. Chyba ze to jakiś typek w koszulce i szortach to wtedy odpuszczam.
Więc jeśli czujesz się motocyklistą to pozdrawiaj, każdy motocyklista(nie użytkownik motocykla) odwzajemni. Pozdro.
Zapisane

deejf

  • Gość
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwca 22, 2011, 10:30:53 »

Ja wychodzę z trochej innej zasady jak kolega niżej, ale bardzo podobnej.

Jeśli widzę, że z naprzeciwka jedzie 'coś większego" to macham i to objętnie czy to japonia, czy coś starszego.  ;]

Nie macham też skuterom, bo patrzą na mnie jak na idiote.  <lookaround>
Zapisane

Strażak

  • Cezeciarz -
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2028
  • 472.6, 472.6, 472.5
    • PJ
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwca 22, 2011, 10:35:05 »

Razu pewnego jechałem sobie b6 na zlot i jechał typek na kiblu z manualem lewą podniósł, ja mu też, potem się spikneliśmy na złocie i teraz znajomi jesteśmy. Nawet mieszka w Stargardzie
Zapisane
    Status GG

FIS

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 420
  • Czyżbym nie posiadał motocykla?
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwca 22, 2011, 12:19:30 »

No dobra, a teraz trochę prawdy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Wiem, ze będę niepopularny przez to co napisze, ale tak to niestety jest lub może inaczej - tak to niestety bywa.
Oczywiscie, posypią się bluzgi, zostane (nawet myslami) obrazony, na twarzy zagości niesmak, ale cóz, oto cała prawda o lewej w góre.
Do czego słuzy ten gest. Ten gest jest gestem, który mówi: "W razie jak Ci się coś stanie, pomogę. Nie bój się, polecę po paliwo, załatwię holowanie, pomoge Ci zdjąć oponę. Gest ten to nic
innego jak odpowiednik "Dzień dobry" na górskim szlaku. Ja wiem, odezwą się głosy, pełne deklaracji, że tak bedzie. Ale to nieważne. Jawerzy, MZtowcy, pasjonaci motocykli zabytkowych, pewna
część harleyofców (ci prawdziwi pasjonaci), pewnie to zrobi - zatrzyma się i pomoże. Wyjątki są, bez dwóch zdań. Uzytkownicy, Ci których umotocyklowało nowobogactwo, już pewnie tylko
pozdrowią, bo tak trzeba, ale się nie zatrzymają. Dlaczego? Bo nie będą mi w stanie pomóc!!! Nie umieją: zdjąć opony, nie znają sposobu jak znaleźc zwarcie w inst. Potrafią tylko trafić kluczykiem do stacyjki i nalewakiem do wlawu paliwa. Więc co on wam pomoze? Zasmuci się na Waszy "biednym" losem? Wątpię, myślę, że nawet nie zrozumie.
Dlatego ja sobie myślę tak, widzac wypasione GL czy ściga: chłopaczkowi kupił go tatuś lub wyjechał do Anglii- zarobił i szuka se dzieweczki, aby ją przelecieć w krzakach, a może ma za krótkiego? Eh, róznie to bywa, róznie.
Mimo że sobie tak myslę, odmachuje. Więc czekam na jego gest. Czekam, owszem, czekam.
Teraz bedzie tabelka. Tabelka którą wtłoczyli mi coponiektórzy starzy wyjadacze. Wyjadacze, którzy już nieraz się nacięli na ten gest, gdy mieli awarię. A wg nich uformowało ją samo życie.
Mi też się to zdarzało i owszem. Pamiętam całkiem niedawno na autostradzie w 2010 roku. Padły mi prądy. Jak sie później okazało dziwna awaria, elektronika w reglerze świrowała i raz działał,
raz nie. Wtedy był to jego gorszy dzień, więc się wypiął (na mnie). Tak więc autostrada, 5 km do najblizszego zjazdu- a ja stoję. I co?
I dupa. Lecą se chopy na motórach, machają i lecą dalej... czad! Nie? Wszyscy na Japońcach niestety. Ani jednego Dniepra, Emy, Jawy czy Junaka. Nikogo na HD. Wiem, że mam pecha.
Prowadze bydle do najblizszego zjazdu. 300 kg, ja w pełnej skórze, toboły, 25 st. Celsjusa, zero wiatru. Fajnie nie? Ciekawe co sobie mysleli japończykowcy, którzy mnie mijali... pewnie, aaaa
wybrał się chłopak na spacer ze swoim motorkiem. Ma taki bleszczący, się chwali... jak se taki kupił to pewnie go stać na asistance... no w sumie fakt, stać mnie, owszem, ale... nie licze w
życiu na obcą pomoc, tak mi już obcy dali w dupę przez te parę lat, że nauczyłem się liczyć na siebie, dupa mniej boli. Zatem spacerek i tok myśli trwa. Gorąco...
Wspominam, co mi Ci starzy wyjadacze mówili... a mówili mi tak:
"Ja kurwa to nie macham pierwszy... mam to w dupie. Żadnym pierdolonym pedałom na plastikach i innych smieciach chopperopodobnym.
Jak leci gość weteranem lub HDkiem to i owszem, bo to oczywiste, ale reszta? Spierdalaaać...
Jak machną to odmachnę, oszywiscie, ale w innym przypadku, nie. Po co tworzyć pozory. Bądzmy mężczyznami i nazywajmy rzeczy po imieniu. Wszak życie już pokazalo jak to naprawdę jest"
W wyniku wieloletnich rozmów ułożyłem sobie w głowie taką "tabelkę":
Kto komu macha pierwszy. Albo nie, inaczej, komu się macha jako pierwszy. Czyli Ci z dołu "tabelki" machają tym z góry - dla jednoznaczności sprecyzuję.
1. Weterany typu HD, Indian, Henderson, Sokół i cieżkie motocykle wojskowe - generalnie duże zabytki.
2. Inne weterany, drobne, ale stare, np. Junak, AWO, SHL-ki, DKW-ki.
3. HD
4. Choppery typu Made in japan
5. Plastiki
6. Young timery.
7. Motorowery. :-/
8. Młode laski na skuterkach. :>
Dlaczego według powszechnej opinii Young Timery sa na końcu? Aaa, bo tu nie wiadomo kogo mamy przed sobą czy to cieć leci na szichte czy palacz na ryby z wędkami czy może pasjonat leci Jawą
czy to MZka na zlot. Ot tak to wygląda z innej perspektywy niż Wasza.
I nic na to nie poradzicie. Jest jak jest. Możecie ich sobie lubić lub nie, machać lub nie. Dopóki sprzęty nie poselekcjonują się na typowe weterany- tak bedzie. To normalna kolej rzeczy.

Nagle, już na samym zjeździe zatrzymuje się bus. Uchyla się szyba i gostek mówi do mnie. Też mam Harleya, dawaj, pakujemy go do tyłu i zawiozę Cię gdzie chcesz. Nie ma problemu.
Sprzet wylądował na pace, a my zostaliśmy dobrymi znajomymi po dziś dzień. Tak więc lewa w górę kutasy na Japońcach!!!! Lewa w górę pedały!!! Bawcie się dobrze!
Amen.

P.S.
Oczywiscie bywają wyjątki, nawet całkiem sporo. Ale ogólnie tak to niestety jest w... no własnie w... tym światku? Czy moze w światku, w którym się obracam? W swiatku, na którego zawsze moge liczyć, a jak się okazuje ze nie, to... wyoddalamy delikwenta - skutecznie.

Legenda:
"kutasy na japońcach" - ludzie (bo chyba jeszcze ludzie) którym plaskik bądź cruser służy tylko i wyłącznie do lansu, bądz do latanie 2 paki przez miasto. Często stawia się im krzyże przy drodze na początku sezonu.[uogólnienie, dość mocne]
"pedał" - człek nie rozumiejacy fenomenu motocyklizmu, popularnie tak nazywany przynajmniej w moim motocyklowym światku. Czyli- kupił se motóra, bo w aucie gorąco. ;]
Szerokości!
Zapisane

holger RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2416
  • Jawa 639/634
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwca 22, 2011, 13:05:03 »

Amen,i powtórzę za Fisem nie każdy jeżdżący na motocyklu jest motocyklistą-chrom ( plastikowy w większości),frędzle,sakwy i laska na plecach ,lans jak cholera jednak czy to oznaka człowieka z benzyną zamiast krwi?

Karol CZ

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
  • CZ 350-472.5-1984r.
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwca 22, 2011, 13:28:40 »

Myślę, że nie powinno być żadnych reguł jeżeli chodzi o pozdrowienia to kwestia kultury osobistej. Ja to traktuje jak dzień dobry w pracy - mowie wszystkim kolegom nie patrząc ilu mi odpowie.   
Zapisane

jawol RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2078
  • Jawa 350/638-5 CZ 175/450
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwca 22, 2011, 13:37:39 »

Teoria, teoria i "miętkie" stereotypy. A życie sobie....
Można mieć chromy i frędzle, i sakwy, i piękną kobietę "na pokładzie" i nadal być motocyklistą.
Moim zdaniem jeśli ktoś zamierza a przede wszystkim może w danej chwili pozdrowić mijanego motonitę to zrobi to bez względu na rodzaj motocykla.
Tak, tak, trudno jest rozpoznać markę, model, rocznik motocykla jadącego naprzeciwka.
No chyba że ktoś pozdrawia kierując się grubością przedniej opony ew. wielkością lub jasnością reflekrora.  <lol>

Ja tam najczęściej pozdrawiam, ale z racji tego że prawie zawsze "zapier....alam" to jedynie przez "odwinięcie" dłoni z kierownicy lub otwarcie i lekkie opuszczenie jej. Chyba tak można?
Podnieść rękę do góry boję się. lol
« Ostatnia zmiana: Czerwca 22, 2011, 14:18:40 wysłana przez jawol »
Zapisane

Strażak

  • Cezeciarz -
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2028
  • 472.6, 472.6, 472.5
    • PJ
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwca 22, 2011, 13:46:10 »

Ja tak do 140 to podnoszę rękę w górę, zaś "motonici" jadący z naprzeciwka zazwyczaj puszczają kierę i ręką w bok odginają.
Zapisane
    Status GG

FIS

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 420
  • Czyżbym nie posiadał motocykla?
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwca 22, 2011, 16:50:07 »

Myślę, że nie powinno być żadnych reguł jeżeli chodzi o pozdrowienia to kwestia kultury osobistej. Ja to traktuje jak dzień dobry w pracy - mowie wszystkim kolegom nie patrząc ilu mi odpowie.

Hm... i nic dziwnego że tradycja zanika. Jak to się tylko tak "płytko rozumie".
Niestety to nie tylko kultura osobista. To trochę więcej...

Własnie dajesz mi do zrozumienia, że się nie zatrzymasz, machniesz tylko łapką "Cześć" i polecisz dalej...  :'(
Prawda?  <photo>
« Ostatnia zmiana: Czerwca 22, 2011, 16:52:58 wysłana przez Święty Piotr »
Zapisane

Saladin

  • Gość
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwca 22, 2011, 17:34:48 »

Ja macham, zwykle pierwszy, staram się patrzeć kto jedzie z przeciwka :) Ostatnio nawet HD-ki wracające z Ukrainy odmachiwały.
Zgadzam się ogólnie z teorią FIS'a, a czy sam się zatrzymam ? Jeszcze nie sprawdzałem bo zwykle jeżdżę tylko do pracy i z powrotem, a na tej drodze tylko moja Jawa odmawia współpracy :D
Zapisane

motomaciey

  • Jestem hardcorem
  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 141
  • JAWA 634 Scrambler '81
    • moje sprzęty na PJ
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwca 22, 2011, 21:28:58 »

Wychowałem się w czasach gdy każdy motocyklista to był równy gość, każdy Junak to był chopper a gdy jechało się na zlot zawsze brało się kupę narzędzi i linkę holowniczą (swoją drogą nadal tak robię), tak mi już zostało że pozdrawiam każdego motocyklistę nie zależnie od tego czy jadę SHL-KĄ czy CX-em. Motocyklistów nie oceniam po ich motocyklach tylko po krótkiej rozmowie, jak słyszę "czemu jej nie pomalujesz" albo "czemu nie kupisz czegoś nowszego" po prostu ją urywam i jadę w swoją stronę. Zatrzymuję się zawsze, czasem nawet jak samochód stoi na awaryjkach, możliwe że gość się nauczy a możliwe że pozostanie pozerem. Zdaża się nawet że zatrzymuję gościa który wyprzedził mnie chwilę wcześniej na przejściu dla pieszych i wbijam mu do głowy jakim jest pierdolonym idiotą. Unikam tylko klubów motocyklowych bo to dla mnie szczyt pozerstwa a to dla tego że nie mijałem żadnego z nich zimą a przejeździłem całą za to mam respekt do kilku gości na WSK-ach i komarach bo to ich widziałem brnących przez zaspy i nie można im odebrać miana prawdziwego motocyklisty. Nie wielu chce ze mną jeździć bo jeżdżę przepisowo ale nie brakuje mi ich towarzystwa, zrobiłem w życiu tyle kilometrów że nie chce mi się zapierdalać. Nie muszę sobie niczego udowadniać więc nie staram się za wszelką cenę zdobyć naszywki na plecy, motocyklistą byłem jestem i będę tak więc lewa w górę !
Zapisane

holger RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2416
  • Jawa 639/634
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwca 22, 2011, 21:51:47 »

Myślę że Fisowi a napewno mi chodzi o to że nie ważne jakim jeździmy motocyklami tylko jakimi jesteśmy ludźmi,i często bywa tak że ludzie z tak zwanej łapanki kupują motocykl,bo taka moda,bo sąsiad ma, najlepiej jak największy i jak najszybszy a tak naprawdę w trudnej sytuacji nie będziemy na nich mogli liczyć-mach ręką i rura,mieliśmy przykład w zeszłym roku w moich stronach,ruch motocykli na czeskiej drodze był spory,jednak nikt oprócz naszej grupy nie zatrzymał się aby pomóc Czechowi na zepsutej CZ.
 

Saladin

  • Gość
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwca 22, 2011, 22:34:38 »

Myślę że Fisowi a napewno mi chodzi o to że nie ważne jakim jeździmy motocyklami tylko jakimi jesteśmy ludźmi,i często bywa tak że ludzie z tak zwanej łapanki kupują motocykl,bo taka moda,bo sąsiad ma, najlepiej jak największy i jak najszybszy a tak naprawdę w trudnej sytuacji nie będziemy na nich mogli liczyć-mach ręką i rura,mieliśmy przykład w zeszłym roku w moich stronach,ruch motocykli na czeskiej drodze był spory,jednak nikt oprócz naszej grupy nie zatrzymał się aby pomóc Czechowi na zepsutej CZ.
 
Większość moich znajomych posiadających motocykle nie pomoże w razie czyjejś awarii, ponieważ nie ma zielonego pojęcia o mechanice i na pewno w tej kwestii nie pomoże, może zatrzymają się żeby sprawdzić co się stało i ewentualnie starać się pomóc w inny sposób ale na pewno nie udzielą pomocy "mechanicznej".
W obecnych czasach trudno wymagać od motocyklistów ( i nie tylko) żeby pomagali cokolwiek naprawiać skoro  maszyny są naszpikowane elektroniką, zresztą większość kierowców jest po prostu kierowcami, a nie mechanikami i nie znają się na tym, podobnie zresztą jest z samochodami.
Zapisane

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwca 22, 2011, 22:44:15 »

Zima przyszła? Nie no biało jeszcze nie jest za oknem. Aaaaaa Ktoś komuś nie odmachał i teraz pytanie - Jak to jest.

Jest jak na załączonym obrazku- czyli jak to wżyciu. Dla zobrazowania pewna hystorya...
Pyta Doktor na uczelni studentów :Drodzy Państwo kto powinien pierwszy mówić "dzień dobry" na korytarzu uczelnianym? Studenci niemalże przekrzykują się w zasadach dobrego zachowania się i przytaczają kolejne regułki i tak dobre 40 minut... W końcu odzywa się Pan Doktor z za katedry prosząc o ciszę. Po uzyskaniu tejże mówi: Tak macie Państwo rację, ale zapomnieliście o najważniejszym... Wszyscy patrzą po sobie pytająco.

Proszę Państwa dzień dobry pierwszy powinien powiedzieć ten kto jest dobrze wychowany i uważa się za osobę kulturalną...
I żeby było mało to Pan Doktor zawsze starał się mówić "dzień dobry" pierwszy, pomimo że studenci mogli być dla niego wnukami...



tera z innej beczki...
Nie mniej jednak dlatego że, tekst poniższy jest zajebisty i należy mu się miejsce pośród tych wiekopomnych...

Tak więc lewa w górę kutasy na Japońcach!!!! Lewa w górę pedały!!! Bawcie się dobrze!
Amen.
(...)
Legenda:
"kutasy na japońcach" - ludzie (bo chyba jeszcze ludzie) którym plaskik bądź cruser służy tylko i wyłącznie do lansu, bądz do latanie 2 paki przez miasto. Często stawia się im krzyże przy drodze na początku sezonu.[uogólnienie, dość mocne]
"pedał" - człek nie rozumiejacy fenomenu motocyklizmu, popularnie tak nazywany przynajmniej w moim motocyklowym światku. Czyli- kupił se motóra, bo w aucie gorąco. ;]
Szerokości!

 <punk>


A mnie raz kolo na "szadołce" pomógł- przywiózł w sakwie nieduże kowadło i młotek jak zerwał mi się łańcuch....
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

Karol CZ

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
  • CZ 350-472.5-1984r.
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwca 22, 2011, 23:09:32 »

Myślę, że nie powinno być żadnych reguł jeżeli chodzi o pozdrowienia to kwestia kultury osobistej. Ja to traktuje jak dzień dobry w pracy - mowie wszystkim kolegom nie patrząc ilu mi odpowie.

Hm... i nic dziwnego że tradycja zanika. Jak to się tylko tak "płytko rozumie".
Niestety to nie tylko kultura osobista. To trochę więcej...

Własnie dajesz mi do zrozumienia, że się nie zatrzymasz, machniesz tylko łapką "Cześć" i polecisz dalej...  :'(
Prawda?  <photo>
Miałem na myśli pozdrowienie typu "hello", bo ciągle rozmowa toczy się wokół tego kto pierwszy się "kłania". Jeżeli chodzi o pomoc innym to myślę, że na forum,
 na którym każdy szuka pomocy i stara się pomóc innym nie znajdzie się osoba, która minęła by kogoś na trasie.  
« Ostatnia zmiana: Czerwca 22, 2011, 23:24:02 wysłana przez Karol CZ »
Zapisane

Hubertus

  • Użytkownik techniki
  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 456
  • Srdcem a rozumem
    • rumble garage
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwca 23, 2011, 07:24:58 »

No dobra, a teraz trochę prawdy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
(...)
W wyniku wieloletnich rozmów ułożyłem sobie w głowie taką "tabelkę":
Kto komu macha pierwszy. Albo nie, inaczej, komu się macha jako pierwszy. Czyli Ci z dołu "tabelki" machają tym z góry - dla jednoznaczności sprecyzuję.
1. Weterany typu HD, Indian, Henderson, Sokół i cieżkie motocykle wojskowe - generalnie duże zabytki.
2. Inne weterany, drobne, ale stare, np. Junak, AWO, SHL-ki, DKW-ki.
3. HD
4. Choppery typu Made in japan
5. Plastiki
6. Young timery.
7. Motorowery. :-/
8. Młode laski na skuterkach. :>
Dlaczego według powszechnej opinii Young Timery sa na końcu? Aaa, bo tu nie wiadomo kogo mamy przed sobą czy to cieć leci na szichte czy palacz na ryby z wędkami czy może pasjonat leci Jawą
czy to MZka na zlot. Ot tak to wygląda z innej perspektywy niż Wasza.
I nic na to nie poradzicie. Jest jak jest. Możecie ich sobie lubić lub nie, machać lub nie. Dopóki sprzęty nie poselekcjonują się na typowe weterany- tak bedzie. To normalna kolej rzeczy.

(...)

Raczej coraz mniej prawdopodobne jest spotkanie ciecia lub palacza na Yountimerze, bo ci poprzesiadali się już raczej na chińskie skuterki, bo utrzymanie MZ lub Jawy jest dla nich zbyt kosztowne a skuterek, jak się już zajeździ, to po prostu kupuje się w "Biedronce" drugi....

Za to coraz częściej na HD lub chopperze z kraju kwitnącej wiśni można spotkać, zamiast pasjonata, podstarzałego "tatuśka", co to na starość postanowił popodrywać młode siksy na "motóra" i jeździ po okolicy z sakwami wypchanymi styropianem, że niby właśnie wraca z prerii... Bo za XX tysiów kupił sobie wolność... Sorki, ale jedyną jego umiejętnością jest tankowanie i umiejętność wystukania w nawigacji adresu serwisu (bo mu w salonie zrobili skrót na mapie), w celu wymiany przepalonej żarówki...

Tak z mojego punktu widzenia, jak już bawimy się w generalizowanie i klasyfikację... Punk trzeci i czwarty powinny zawierać po dwa podpunkty: Pasjonat i "tatusiek"...

Sorki, ale dla mnie jest to typowa "kultura według notowań EUROTAXU". Dla jasności, uważam, że każdy motocykl powinien mieć przyczepioną w widocznym miejscu aktualną wycenę wartości pojazdu, aktualizowaną corocznie, najlepiej w Euro albo $, żeby obcokrajowcom nie robić niepotrzebnych grzeczności w razie gdybym źle oszacował aktualny kurs złotego...

Tak jak mówił Wujas: pierwszy pozdrawia ten, który jest dobrze wychowany - drugi albo to zrozumie i odpowie, albo okaże się troglodytą i nie pozdrowi... W sumie żadna strata.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 23, 2011, 08:47:47 wysłana przez Hubertus »
Zapisane
Jawa typ 634; 12Volt-VAPE + Velorex 562
Kawasaki GPz 750 KZ 750E
Kawasaki GPz 900 R

mostasz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1290
  • luckystrike
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwca 23, 2011, 08:17:45 »

to ja od sebie coś dopowiem:
jak byłem na rozpoczęciu sezonu mz z kolegą młodym to był tam starszy facet zwany tigerem  <thumbup>
(kanterx, radzisz pamiętacie)
był bardzo żywiołowy i śmieszny i miał właśnie chiński skuterek, ale do kolegi młodego powiedział coś bardzo ważnego co mu utkwiło w pamięci:
- pamiętaj nie jest ważne jakim moto się jeździ tylko jakim się jest człowiekiem
i gdyby kiedyś takich ludzi nie było to nie mielibyśmy dzisiaj tyle jawek, komarów i innych mopedów, którymi od małego polskie dzieci zarażaly się ideą motocyklizmu - i większość z nas na forum pewnie też
po prostu w dzisiejszych czasach zamiast komara jest skuter bo tak jest taniej, a nie oszukujmy się nie wszyscy w Polsce mają godziwe zarobki
Zapisane
Górnik forumowy :P
Czasami motocykl sprawia, że uśmiech na twarzy się poJAWIA !!!

Karolex

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 647
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwca 23, 2011, 14:35:26 »

Ten gest jest gestem, który mówi: "W razie jak Ci się coś stanie, pomogę. Nie bój się, polecę po paliwo, załatwię holowanie, pomoge Ci zdjąć oponę.

I to mi się podoba, tyle że ja nie potrzebuję do tego machania. Machałem jak byłem mały ludziom w przejeżdżającym pociągu, a zrypanego motocykla nie minę obojętnie na drodze.
Zapisane
Ludzie sami sobie utrudniają życie.
A potem pier* że życie trudne.

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwca 23, 2011, 16:08:43 »

Tak tak tak- jasne...

Nie ważne co masz pod dupą... Nie no zaj...ste podejście. To pogadajcie sobie na zlocie z właścicielami R1 albo innego plastikowego szitu. Albo nie- pogadajcie sobie z offroadowcami o dalekich wycieczkach- będziecie mieli dużo do powiedzenia albo do posłuchania.
Nie ważne co pod dupą- co za nonsens...
Taaaaaa jasne. Niech się tera który odezwie że najpierw patrzy na człowieka a później na sprzęt. Nie bądźmy obłudni najpierw widzimy sprzęt i na podstawie tego parametru rozpoczynamy ocenę w głowie- a człowiek? przeca w czasie jazdy to tylko jakaś bryła na motocyklu. Dopiero na postoju możemy ocenić "kto waść"
Nie ważne co pod dupą...

Dobra a teraz o czymś bardziej realnym...

Hubertus masz rację i nie masz racji. HD to dalej wydatek rzędu 20tys złych - to w ogóle początek bo topowe modele to "ciut" więcej...
Harleye też dzielą się na "lepsze i lepsiejsze". I to jest oczywista oczywistość. Japonia "czoperopodobna" jest w cenie... hmmmmm uszkodzonego Sporta? Tak to dobre porównanie chociaż nie do końca bo uszkodzony sport pojedzie a z uszkodzonej Japonii odlecą chromowane plastikowe osłony silnika. Wchodzimy tutaj już w temat pewnej polityki i pewnych układów, a ja nie jestem autorytetem w tych sprawach.
Prawda jest jednak taka, że tatuś lub inny lanser kupi sobie wypasionego japońskiego krążownika bo "nich widzą że mnie stać" w myśł zasady że trzeba być widocznym na drodze. A tak naprawdę bo jest o połowę tańszy od podobnego modelu HD w dodatku rozbitego...
HD lanserek sobie kupi z półki tych tańszych, co wcale nie znaczy że mniejszych (bo akurat sportów lanserstwo mało kupuje bo to ciut większe od wueski). Więc albo kupi zrolowanego big twina albo np kupi big twina z gatunku tych tańszych- a dlaczego właśnie tego? Bo tani. Chociaż nie jest to zasada ogólna...

Jak chcesz wymienić żarówkę w lampie w której cały odblask z żarówką to jedna całość ?  :P


Do tych moich przydługich wywodów (nie mylić ze wzwodem) dochodzi aspekt tego że subkultura motocyklowa to odrębny światek, więc niektóre normy są zgoła inne niż w normalnym nie motocyklowym świecie... Także nie ubierajmy wszystkiego w nie motocyklowe formy grzeczności w myśl zasady że jak wchodzisz między wrony to musisz... i tak dalej...
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

jawol RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2078
  • Jawa 350/638-5 CZ 175/450
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwca 23, 2011, 17:26:59 »

Niech się tera który odezwie że najpierw patrzy na człowieka a później na sprzęt.

No toś wywołał mnie do tablicy  :>
Mogę pośmigać z każdym. Nawet z diabłem na motocyklu  <scared>
Może nawet nie ściągać kasku - byle by nie gadał głupot i nie agitował mnie "na swoje poletko"

Jeśli chodzi o ścisłość i "trzymanie się tematu" to każdemu pomogę bo mam w moto narzędzia i odrobinę wiedzy popartej praktyką oraz linkę do holowania.
Holger przytoczył przypadek z czeskim Cezeciarzem.
Dobrze że jawol miał konieczne narzędzia i znał CZ 450 bo inaczej nic z pomocy sześciu prawdziwych motocyklistów? by nie wyszło... <blink>
Co najciekawsze to wcale nie jawol pierwszy się zatrzymał.... he he

A co z tatuśkami jeżdżącymi na Jawach i CZ?
Tymi co być może mają kryzys wieku średniego  lub/i "powrócili do przeszłości" kupując sobie motura z młodości?
Wszak coraz więcej ich na forum.
Machać im czy nie machać?  :>
Zapisane

holger RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2416
  • Jawa 639/634
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwca 23, 2011, 17:59:12 »

Wiesiek,machać jasne że machać to nic każdego z Nas nie kosztuje a jest miłe i cieszy ( tak na marginesie dodam że bez względu na to Kto jedzie z naprzeciwka podnoszę łapę pierwszy ). W tym co pisał Fis a ja potwierdziłem chodzi o fakt że nie na każdego Komu podniesiemy łapę możemy liczyć w trudnej sytuacji,i nie zawsze musi to być naprawa motocykla,czasem wystarczy dobre słowo ,wsparcie.Co do klasyfikacji Fisa,to mimo wszystko ma to sens-lub miało kiedyś ? ( zmieniłbym trochę kolejność),wiadomo że "prawdziwy" posiadacz HD,wiele godzin spędza przy swoim sprzęcie,podobnie posiadacze weteranów,i naszych "demoludów",po prostu znają te sprzęty na wylot i posiadają wiedzę którą mogą się czasem podzielić,potrafią zrozumieć że usterka może się pojawić,że nie każdy sobie z nią poradzi.Niestety ale duża część obecnych motocyklistów to tylko kierowcy którzy oprócz "szmaty" do czyszczenia, innych narzędzi w ręku nie trzymali i nie będą trzymać,na nich niestety nie możemy liczyć w trasie.Zresztą,dlaczego wiele osób nie lubi jeździć na duże zloty ? czyżby z powodu wszechobecnego lansu ?

holger RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2416
  • Jawa 639/634
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwca 23, 2011, 19:24:17 »

Dla rozluźnienia sytuacji,choć nie lewa ale łapka:

Hubertus

  • Użytkownik techniki
  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 456
  • Srdcem a rozumem
    • rumble garage
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #48 dnia: Czerwca 23, 2011, 20:18:31 »

Tak tak tak- jasne...

Nie ważne co masz pod dupą... Nie no zaj...ste podejście. (...)

Nigdy nie oceniałem ludzi po motocyklach jakimi jeżdżą, bo to bardzo zawodna metoda oceny człowieka. Znam "offroadowców", którzy nie opuścili granicy powiatu, znam też ludzi, którzy na bardzo niepozornych motocyklach odbyli takie podróże, że po obejrzeniu zdjęć człowiek nie wiedział, co powiedzieć.
Czy posiadanie Afryki czy Transalpa automatycznie zobowiązuje mnie do corocznych wyjazdów do Władywostoku, HD do spędzania wakacji na bezkresnych preriach i zjadania na obiad grzechotników a demoluda tylko i wyłącznie do wyjazdów na ryby i na szychtę?

Rozumowanie to, przynajmniej dla mnie jest bezsensowne.

Mam takie wrażenie, że aut
(...)

Dobra a teraz o czymś bardziej realnym...

(...)

Hubertus masz rację i nie masz racji. HD to dalej wydatek rzędu 20tys złych - to w ogóle początek bo topowe modele to "ciut" więcej...

(...)

Mam takie dziwne wrażenie, że poczyniłeś tu śliskie a niejawne założenie, że sensem życia motocyklisty jest dążenie do posiadania Harego i kiedy tylko sytuacja życiowa mu się poprawi, to natychmiast sobie takowego powinien sprawić. Otóż, być może w wielu przypadkach jest to "oczywista oczywistość", jak zwykł mawiać jeden z byłych premierów, ale z. B. nie w moim. Otóż nie dążę do posiadania Harcka, mimo tego, że w chwili obecnej jest on jak najbardziej w moim zasięgu (w tej chwili przynajmniej używany, w jednym kawałku, nie taki "ze śmietnika" - czyli po wypadku). Mam świadomość, ile kosztuje - przy tutejszych realiach finansowych kwota 8 000 Euro nie jest jakoś specjalnie wygórowana. A jednak nie każdy motocyklista jeździ tu HD-kiem i jakoś nikt nie próbuje z tego faktu wyciągać jakichś daleko idących wniosków. Jeśli jeździ, czym jeździ to znaczy tylko, że ma taki kaprys i nic więcej...
 
Zapisane
Jawa typ 634; 12Volt-VAPE + Velorex 562
Kawasaki GPz 750 KZ 750E
Kawasaki GPz 900 R

Strażak

  • Cezeciarz -
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2028
  • 472.6, 472.6, 472.5
    • PJ
Odp: Lewa w górę?
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwca 23, 2011, 20:33:15 »

HD i HD. Nie powiem takim krążownikiem przejechał bym się ale to raczej dla zaspokojenia świadomości, jak to jest, dla poczucia jak to jest legendą Ameryki, niekoniecznie nim jeździć po świecie. Wolałbym już coś takiego :

Klasyczny wygląd. Silnik nie wyżyłowany, sprawdzona konstrukcja, mało pali i ma moment jak ciągnik.
Wiadomo, frendzelki tu nie podejdą ani kask z rogiem, a glanów nie wsadzę pod dźwignię zmiany biegów ale 2 sakwy podwieszę, tankbag i heja. Nie wiem, może jeszcze jestem za młody, żeby widzieć cudo w HDkach <blink>. Na razie dla mnie Super Motocyklem jest właśnie Japoński B1250. Plastiki co mają 200 km nie rajcują mnie :P

Proszę Państwa dzień dobry pierwszy powinien powiedzieć ten kto jest dobrze wychowany i uważa się za osobę kulturalną...

Ja tam macham każdemu, no po za skuterowcami, jak mi machnie to ja mu też. Czy bym się zatrzymał, jak by ktoś przy drodze potrzebował pomocy, pewnie tak, czy pomógł bym, pewnie nie, no chyba, że poruszał by się czymś co znam albo prosił by żeby mu paliwa przywieźć ale posiedzieć dla towarzystwa.
Zapisane
    Status GG