Taka sytuacja dzisiaj. Polatalem na zeliwie dziś zeby porównać jazdę solo i zaprzęgiem w podobnych yrasach i temperturach.
W zaprzęgu z kompletem pasażerów temperatury pod świecami oscylowały od 160 - 207 *C w zależności czy jazda spacerowa 70 czy pałowanie pod górę. Dziś te same warunki podobna droga żeliwo solo temperatura na zewnątrz 28 *C pod świecami miedzy 145 a 175 przy pałowaniu pod górę, więcej nie udało mi się osiągnąć, myślę ze na 2 biegu przy dłuższych pojazdach przebił bym 180*C nie więcej. Te same termiki pod świecami. Kominy dla porównania w capku czarne zrzygane, w żeliwie lekko miodowy-cherbaciany kolor. Taka różnica między zaprzęgiem a solówką. Piece w zaprzegach nie maja lekkiego życia. Ostatmie zdjecie, zaprzeg jazda expresówką 80-90. A po ostatnich jazdach odkryłem nowe doznania, jazda,spacerowa zaprzęgiem tempo 60-70 to zupełnie inny wymiar jazdy, zaczyna mi sie to podobać.
Tak wogóle teraz sie przygladam na zaprzęg od przodu to sie nie dziwię że jest wysoka różnica w temperaturach, jak tu silnik zasłania kolo, błotnik, gmole, uchwyty gmola, klaksony, podwójne rury ramy, piórnik jest trochę wyżej więc raczej nie zasłania. Dodatkowo mam lapacze po bokach z blachy inox które trochę zbierają strugi powietrza na cylindry. Na dniach pomyśle nad czymś co zbierze i skieruje więcej wiatru na gary i sprawdzę różnice w temperaturach. 2 lata temu jak wracałem z Radawy i bylo ok 25 stopni termiki.pokazywały śtedniob180 stopni jak zaczął w drodze padać deszcz to nagle temp. Na garach spadła do 130 i tak sie utrzymywała przez całą drogę reprezentacją a potem autostradą A4 tempo 85. Oczuwiście mówię o zaprzęgu z capkiem.