Znajomy gliniarz z drogówki uświadomił mnie że konieczność przerejestrowania to martwy przepis. Ale...
Problem zaczyna:
Raz - się przy tfu , tfu , wypadku - rozwaliłeś moto zabrali Ci dowód i co dalej - odsyłają go do wydziału komunikacji w którym był wydany ( adres z dowodu ) . Czyli kupiłeś z drugiego koñca Polski i ...
Dwa- zgubiłeś dokumenty , portfel itp. Co dalej - zrób wtedy przegląd potrzebny do przerejestrowania...Oba przykłady mam z mojego przykładu <crybaby>
Natomiast dopóki wszystko jest O.K. możesz olać przerejestrowanie.
Jednak osobiście nie radzę. Zakosili mi portfel z papierami na CZ i samochód. Cześkę zdążyłem przerejestrować i załatwiłem wszystko od ręki. Samochód miałem nieprzerejestrowany i do dziś bujam się od urzędu do urzędu.