Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 22, 2026, 02:18:05
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Angielski sposób na fotoradary  (Przeczytany 6334 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Jawsim

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #25 dnia: Kwietnia 23, 2008, 10:43:14 »

Stary pogrążasz się tylko- o czym zaraz zaczniesz pisać ? O islamskich ekstremistach? U nas na drogach pozamiejskich nie ma fotoradarów bo po co- a nawet jeśli są to rzadko. Po co ta gadka? Co mnie obchodzą inne kraje skoro na ich przepisy i tak nie mam wpływu. We¼ id¼ sobie zrób kawę i wyluzuj bo już takich rzeczy się czepiasz,że na autostradzie można by śmigac bez ograniczeñ? A nie wziąłeś pod uwagę,że wtedy każdy grzałby ile wlezie- nawet jakimś starym BMW E30 ponad 180 by latali.
Rób sobie co chcesz i jak chcesz ale skoñcz już nam o tym truć. W nosie mam ile chciałbyś je¼dzić i gdzie. Byle z dala ode mnie. Co mnie obchodzi hałas w 126p? Co ma do tego droga hamowania? Pomyśl,że skoro piszesz takie bzdury to przepisy musiałyby stanowić do każdego modelu auta osobne ograniczenia! I zamiast znaku byłaby tablica - billboard- a na niej tabelki i na przykład- ograniczenia prędkości: Fiat 126p z lat 1973-1981 i wszelkie inne o nie wzmocnionych hamulcach- 90, Fiat 125p w wersji początkowej- 110 /100 w zależności od liczby pasażerów.
Ford Transit 1,7 V4 krótki z lat 1975-1977 na pusto 80km/h
Ford Transit 1,7 V4 krótki z lat 1975-1977 załadowany pięcioma workami ziemniaków Bryza- 70 km/h
...
...
Dacia Logan sedan bez zakupów w bagażniku- 120 km/h
dacia Logan sedan z zakupami i pieskiem na tylnym siedzeniu nie większym niż 15 kg- 115 km/h.

Idiotyczne masz podejście i skoñcz już pisać te bzdury.
Zapisane

lluke

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #26 dnia: Kwietnia 23, 2008, 11:12:41 »

No to ja się wypowiem jako następny ignorant choć nie do koñca:) Zdarza się że przejadę przez miasto 70km/h ale raczej jest rzadko i nie ma się co tłumaczyć "bo było pusto"- złamałem przepis czasami nieświadomie czasami świadomie. Ograniczenia w mieście są jak najbardziej  potrzebne!! Ograniczenia po za miastem również bo jak jedziesz nie znasz drogi  to nie zapierd***sz patrzysz na ograniczenia żeby się nie poskładać. Znasz drogę? Ok możesz sobie pozwolić na więcej ale ograniczenia ci przypominają o bezpiecznej prędkości która czasami może uratować ci życie! Co z tego że przyciśniesz jeśli za chwile okaże się że na drodze którą znasz nagle znajdzie się zaj**ista dziura pojedziesz szybciej nie zdążysz zareagować pojedziesz wolniej uratujesz swoją dupę tak więc sory bracie ALHARD ale OGRANICZENIA S¡ POTRZEBNE

Kilku moich znajomych już się przejechało
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #27 dnia: Kwietnia 23, 2008, 11:17:23 »

Alhard o czym ty w ogóle do nas piszesz??? Masz strasznie negatywny stosunek do foto radarów bo klika razy pyknął ci fotkę a nie poprawiłeś fryzury??  moje zdanie jest takie ze mamy w Polsce dosyć dobre prawo tylko idioci je stosują, choć mamy tez i buble prawne, ale dopóki nie przestaniemy być mądrzejsi niż znaki i przepisy będziemy potrzebować fotoradarów... fakt w Niemczech nie ma ograniczeñ prędkości na autostradach ale to są autostrady a nie drogi jak u nas i tam każdy ma świadomość ze na tej autostradzie zawsze będzie ktoś szybszy i patrzy w lusterka a u nas co drugi w bmw 3 ma przekonanie ze jest najszybszy bo ma naklejkę m3 i nawet nie myśli spojrzeć w lusterko i przepościć cię na ekspresówce??? inny kraj, inna mentalność, inne przepisy, we Włoszech za przekroczenie prędkości o ileś kilometrów zabierają prawko ale popatrz jak jeżdżą włosi jak Niemcy a jak my? fakt foto radary są maszynka do robienia pieniędzy ale każdy foto radar zarabia na kolejny nowy foto radar tylko po to żeby poprawić bezpieczeñstwo na naszych drogach , bo przykro o tym mówić ale polska jest krajem w którym bardzo dużo ludzi ginie na drogach... Alhard robisz wilka aferę z foto radarów choć i tak mało ich mamy w porównaniu np. do Francji, ja popieram foto radary tym bardziej ze mamy deficyt policjantów,  poza tym jakie to proste urządzenie robi ci fotkę jak przekraczasz prędkość a tolerancja prędkości to7-9km/h a jak będziesz  miał 10 to nic jedziesz dalej.. pojedziesz wolniej i dojedziesz 5 minut pó¼niej ale czy to tak dużo? poza tym jak posłucham ilu idiotów odebrało zycie innym osobom bo w terenie zabudowanym wyciągnęli 180 z bmw to uważam ze prawo jazdy powinno być dla nielicznych inteligentnych i myślących, a nie dla każdego najaranego małolata...
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

gustaw

  • Jawa 354/03 + velorex 561
  • Global Moderator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2262
    • moja stronka
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #28 dnia: Kwietnia 23, 2008, 11:31:40 »

znaki fotordary ratują nam życie . Zauważ ze jak wjeżdzasz w miasto i widzisz znak ograniczający prędokśc to automatycznie zwalniasz moze nie jedziesz 50 ale nawet do 70km/h a jakb by go nie było to bys sobie dalej cioł bo przeciez znaku nie ma...  A taka pamiątkowa fotka to tylko przypomnienie i przestroga dla Ciebie . Zreszta jesli masz jase na mocniejsze przycisniecie gazu do masz kase i na mandat. O i tyle .
Zapisane
Jawa 354/03 + velorex 561, jawa 354/06 , komar 2, Cz 350 6v

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #29 dnia: Kwietnia 23, 2008, 11:34:06 »

No to niech zrobią ograniczenie do 30km/h wtedy wogóle nie będzie wypadków:)))
Chciałem wam udowodnić że prędkość bezpieczna jes prędkością względną, zależną od bardzo wielu czynników.

Pozdrawiam wszystkich braci Jawerów.
Zapisane

gustaw

  • Jawa 354/03 + velorex 561
  • Global Moderator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2262
    • moja stronka
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #30 dnia: Kwietnia 23, 2008, 11:39:41 »

tu nie chodzi o ograniczenie bo ja nie zawsze tez je¼dze zgodnie z przepisami bo sie nie da lub zaistniała sytłacja mnie do tego zmusza. ale musimy miec odnosnik bezpiecznej predkości o okreslonym terenie. ja jadąc przez miasto czuje sie tak samo pewnie za kierą przy 50km/h i przy nizszej i przy wyzszej predkości ,tyle ze nasza prędkosc trzeba odniesc do innych przykladowy pieszy ma szanse przezyc przy udezeniu motocykla jadacego 50km/h a pomysl jak by to bylo jak bym jechał wg predkościa bezpieczną 90km/h ?? wtedy nie tylko pieszy by nie miał szans ale i  kierowca pojazdu
Zapisane
Jawa 354/03 + velorex 561, jawa 354/06 , komar 2, Cz 350 6v

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #31 dnia: Kwietnia 23, 2008, 11:49:36 »

Cytuj
No to niech zrobią ograniczenie do 30km/h wtedy wogóle nie będzie wypadków:)))

Ty o co ci chodzi chcesz gonić 150 na ograniczeniu do 70? to goñ twoja sprawa, tak jak twoja sprawą będzie jak odbierzesz nie daj Bóg komuś życie swoja nadmierną prędkością i poczuciem pewnosci, wtedy nie będzie tłumaczenia ze najlepiej żeby było ograniczenie do 30 i ciekawe co byś powiedział rodzinie osoby którą pozbawiłeś życia? mógłbyś spojrzeć w lustro?.. uważasz ze jesteś super kierowcą czy za dużo naoglądałeś sie f1??  chcesz wiedzieć po co są foto radary i drogówka? no właśnie na takich ludzi jak Ty którzy maja wszelkie ograniczenia w d... i uważają ze znaki kłamią, pasy to wymysł speców od marketingu,. foto radary to maszynka na pieniądze a drogówka to banda  skorumpowanych idiotów itp... chcesz przykład słuszności znaków popatrz na młodego Zientarskiego  wystarczyło zwolnic do 50, a nikt by nie zginał i cieszył by sie zdrowiem... ale to chyba zbyt mała prędkość dla tych który uważają sie za rajdowców, poczytaj trochę wypowiedzi rajdowców, poczytaj książki Zasady,  poza tym w polsce nie ma dróg żeby gonić  z prędkościami 170 wzwyż czasem nie ma nawet dróg żeby jechać przepisowe 70/ ale  kogo z kierowców to obchodzi... w tym kraju nigdy drogi nie będą bezpieczne dopóki będą ludzie uważający przepisy za durny wymysł posłów....
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

Piszczałka

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #32 dnia: Kwietnia 23, 2008, 12:49:55 »

Co  do tego jak są bezpieczne współczesne pojazdy to powiem tak, auta są testowane do prędkości 60km/h a powyżej tej bariery nikt niewierze na siebie tego co się stanie, konsekwencje mogą być takie same w przypadku malucha i ”współczesnego” auta.
Wiem o tym bo przeprowadzam interpretacje zderzeñ testowych aut na polibudzie, 90% aut już przy 50km/h jest baaaardzo niebezpieczna dla ludzi co są w środku.
Co do prędkości na drogach zawrotnych jak chcesz to śmigaj a ja tylko powiem żebyś pomyślał jadąc 130km/h czy ci się wahacz aby nie luzuje albo czy jakiś przewód hamulcowy się nie przetarł i nie będziesz miał czym zahamować, może to głupie co napisałem ale jeden z moich profesorów powiadał tak: śruba się nie powinna odkręcić ale nikt nie da wam takiego 100% potwierdzenia bo zawsze może puścić
Zapisane

alan666888

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #33 dnia: Kwietnia 23, 2008, 13:22:49 »

fotoradar i policje oszukasz ale śmierci nie oszukasz  :[
Zapisane

lluke

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #34 dnia: Kwietnia 23, 2008, 13:23:50 »

Kolego piszczałka teksty "a co jeśli" zostawmy babcią one są w tym dobre rzadko kiedy się tak dzieje a jednak mam przykład z tego tygodnia gość zginął na drzewie bo mu opona wystrzeliła ale nie miał 90 tylko coś koło 150 efekt? Golf IV w 3 częściach tył nie ruszony. Wiem że to co pisze przeczy samemu sobie ale to się zdarza rzadko.
Myślę że temat można zakoñczyć- ograniczenia są potrzebne i koniec <cheers>
Zapisane

M@rcin

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #35 dnia: Kwietnia 23, 2008, 13:26:06 »

Ja osobiście nielubie fotoradarów ale uważam ze sa potrzebne ale w takich miejscach jak koledzy wspominali przy szkolach i w ogole miejscach gdzie poruszaja sie piesi a nikt nie respektuje ograniczen Pozatym nie porownujmy niemiec czy innych krajow do polski w niemczech niema moze ograniczen ale jadac autostrada mamy 2 pasy jadac powiedzmy te 130 czy 120 lecimy prawym a jak komus sie spieszy leci lewym pasem trzeba tez zaowazyc ze policja nie stwia juz fotoradarow w miejsach gdzie mozna przycisnac lecz w miejscach gdzie trzeba zwolnic bo ryzyko wypadku jest wieksze, ktos wspominal jeszcze o licznikach samochodowych ja jadac skodą fabia na liczniku mialem 160km/h na autostradzie oczywiscie zas nawigacja pokazywala 145km/h:D
Zapisane

Batman

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #36 dnia: Kwietnia 23, 2008, 17:10:29 »

Ja ogólnie jestem za przestrzeganiem przepisów, jak jest ograniczenie do 40 km/h to jadę 40, jak mam czerwone światło i nie ma nikogo na przejściu to stoję i czekam. Jak zdawałem egzamin na samochód to miałem taką sytuację: jadę ok 50 na godzinę i ze 3 metry przede mną wchodzi jakaś kobieta na pasy. No to ja po hamulcach, ona wróciła na chodnik a ja puściłem hamulec i pojechałem dalej. Egzaminator pyta się po co hamowałem, to ja mu na to, że to taki odruch - jak widzę człowieka przed samochodem to hamuję. A on mi na to, że utrudniam ruch... Czyli reasumując napiszę, to co chciałem mu powiedzieć: jak mam uderzyć kiedyś człowieka to wolę to z robić z prędkością 20km/h niż 50... Dlatego mimo pustej drogi jadę na ograniczeniu do 40 - 40. To samo tyczy się fotoradarów. Są ustawione niby w celu bezpieczeñstwa ale to tylko połowa medalu. Druga ro właśnie chęć zysków. Słyszałem gdzieś opinię, że tam gdzie powstaje dużo radarów to zwiększa się liczba wypadków. Paradoks? Może niekoniecznie bo ludzie jak zobaczą taki radar to zwalniają a pó¼niej jak miną to na łeb na szyję... Coś w tym jest...

Ale przecież skoro taki fotoradar pstryka fotkę od przodu to Panowie jak dostaniecie mandat skoro z przodu nie mamy rejestracji? Czarna szyba na kasku i hulaj duszy piekła nie ma  ;]
Zapisane

Piszczałka

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #37 dnia: Kwietnia 23, 2008, 18:35:35 »

Luke nie chodzi mi o to co by było gdyby…  tylko o pokazanie jak bardzo ufamy technice, ilu ludzi myśli ze jak kupili nowe auto to nic się nie będzie psuć a i ze z każdej opresji wyjdą cało, ufają funkcją typu abs asr itp., a przychodzi zima i wpadają na latarnie i inne auta.
Zdrowego rozsądku trze¼wego myślenia nie zastąpi żadna technika, i dlatego należy myśleć że zawsze się może coś stać.
 Gadanie że maluchem śmiga się 100km/h i hamuje w ostatniej chwili sprowadza mi na myśl kilku chłopaków co to dopiero zaczynają przygodę z samochodami niż normalnego kierowcę
Zapisane

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #38 dnia: Kwietnia 24, 2008, 20:22:29 »

A ja jestem anarchistą - przynajmniej tak mówią znajomi, ale twoje arumenty nie trafiają do mnie. I uwierz mi Alhard że wkur...ją mnie idioci którzy jeżdzą po publicznych drogach tam gdzie jest ograniczenie do 60km/h 120 i więcej. A wiesz dlaczego? Bo ..uj z nim. Jak się okręci wokół pięknego wiekowego drzewa to o jednego idiote mniej. Jednak jak mu strzeli opona albo wyskoczy koñcówka ze starości tudzież wypadnie sworzeñ wachacza zjedzie na twój pas i np. (czego nikomu nie życze) zabije Ci matke/ojca/ siostre/brata/narzeczoną/kumpla to inaczej pomyślisz o takich debilach. Najczęściej o ironio są przez debili zabijani niewinni ludzie a oni sami się co nawyżej podrapią i ida na 12 lat do pierdla i wychodza i maja w dupalu wszystko... i wszytskich...

Wiesz czemu służą przepisy??
to ja odpowiem: nauczeniu ludzi kultury. To są pewne normy, których powinno się przestrzegać. Tak samo jak rodzice Cię uczyli żeby "klocka" stawiać w ubikacji anie na śrosku pokoju tak samo uczy się ludzi żeby jeżdzili używając kierunkowskazów, świateł i powstrzymywali sie od wciskania w podłoge gazu. Zresztą czym nie jeżdziłem zawsze najłatwiej było się rozpędzać a najtrudniej hamować. Nie prawdą powszechną jest to co piszesz o autostradach w niemczech. Zapoznaj się jaka jest dopuszczalna prędkość bo ja powiem że powyżej 200km/h. Inną ciekawą sprawą jest fakt że we wspomnianej Szwecji są o wiele pożądniejsze auta i dużo lepsze drogi a wszyscy czy to "porsie" czy wolwiak z 3litrowym silnikiem cisną całe 90km/h poza miastem a za przekroczenie prędkości albo psychiatra albo na drodze zabierają prawko. W stanach na higwayu pojedziesz o 10 mil na górke dostajesz "ticket" za pow 500 dolców. I co może powiesz mi że to taki straszny ból jechać jakąs dezelką te 60 km/h ?? Narody o wiele bardziej cywilizowane dają rade żyć z takim ograniczniami więc dlaczego w reszpospolitej miało by byc inaczej....           
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

MarcinS

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 506
  • Yamaha Virago 535 '93
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #39 dnia: Kwietnia 24, 2008, 22:09:54 »

Niedaleko mnie jest miejscowość Radzionków. Na głównej drodze prowadzącej przez centrum jest ograniczenie do 50km/h. Była noc, puste drogi, kierowca z okolicy więc drogę znał dobrze. Jechał z kumplami Audi A4. Na jednym z zakrętów nie wyrobił i walnął w ścianę budynku. 3 trupy. Policja podała, że w aucie licznik zatrzymał się na 140km/h. Może gdyby był tam fotoradar to nadal by żyli. Pó¼na pora i znajomość drogi to nie powód, żeby deptać po gazie.
Ja też nie zawsze jadę zgodnie z ograniczeniem ,ale nie przekraczam prędkości o kilkadziesiąt kilometrów na godzinę. Prawko robiłem gdy w terenie zabudowanym było jeszcze dopuszczalne 60km/h i tak mi zostało. Ale jeżeli dostanę mandat, to pretensje mogę mieć tylko do siebie. Mandatu za prędkość jeszcze nie dostałem.
Zapisane