Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 22, 2026, 04:16:33
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Angielski sposób na fotoradary  (Przeczytany 6350 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Batman

  • Gość
Angielski sposób na fotoradary
« dnia: Kwietnia 22, 2008, 21:52:26 »

http://www.speedcam.co.uk/gatso2.htm
Najlepszy jest ten spalony z naklejką "free country"   <thumbup>

Czyli zapraszam do debaty "co zrobić by i u nas było dobrze" <lol>
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #1 dnia: Kwietnia 22, 2008, 22:02:54 »

a ja popieram fotoradary bo nie jeden idiota sie na nich przejecvhał tym bardziej ze z regu ły montowane sa w niebezbiecznych miejscach np. długa prosta, prejscia dla pieszych krzyżówki... i ogólnie jestem za fotoradarami....
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 22, 2008, 22:57:07 »

Do Mienki,ego

Popierasz dopóki nie dostaniesz mandatu za sprawąi fotoradaru. Na autostradach w Niemczech przeważnie nie ma ograniczeñ prędkości a liczba wypadków jest tam nawet niższa niż w krajach gdzie takie ograniczenia prędkości są wprowadzone. Większość fotoradarów jest tylko po to, ponieważ przynosi do budżetu pañstwa duże pieniądze.
Zapisane

bakczysaraj

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #3 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:01:40 »

Ja też jestem za. Jak dostane mandat, to znaczy, że złamałem prawo. Robiąc prawo jazdy powiedziano mi, że będę karany za łamanie przepisów.


I wtedy nie można być złym na fotoradar, tylko na siebie.

ALHARD, jak u nas takowe powstaną, to będzie można sobie śmigac bez ograniczeñ. To, że u nas nie ma autostrad bez ograniczeñ nie daje nikomu prawa do robienia torów wyścigowych z dróg publicznych.
Zapisane

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #4 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:07:51 »

Ciekawe Bakczysaraj czy gdybyś Ty przejechał jeden odcinek 4 razy dziennie i cztery mandaty byś dostał, bo przekroczyłeś prędkość dozwoloną o 2-4km. Ja wolę jak stoją Policjanci i można się w jakiś sposób wytłumaczyć niż bezduszną maszynę.
Zapisane

bakczysaraj

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #5 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:10:12 »

Fotoradar ma tolerancję prędkości:) różną w zależności na jaką prędkość jest nastawiony.
Zapisane

Piszczałka

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #6 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:12:41 »

Fotoradar łapie jak przekroczysz o jakieś 10km/h. ja tam się wstrzymam od głosu
Zapisane

bakczysaraj

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #7 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:14:06 »

Piszczałka, właśnie o tym mówię. Ale ta tolerancja maleje wraz z ograniczeniem.
Zapisane

MarcinS

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 506
  • Yamaha Virago 535 '93
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #8 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:15:15 »

Kiedyś słuchałem wypowiedzi Policjanta na temat fotoradarów i mówił, że najczęściej ustawione są na 10-20km/h powyżej obowiązującego ograniczenia.

Poza tym w przepisach chyba jest, że tolerancja prędkości wynosi +5km/h więc za przekroczenie prędkości o 2-4 km/h raczej mandat nie grozi.
Zapisane

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #9 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:21:36 »

No nie wiem czy fotoradar ustawiony jest na 20 km powyżej ustaloną prędkość:) Ale poje¼dzij sobie w Szwajcarii chociaż 5 km wyżej niż dopuszczalna prędkość, to będziesz widział co się stanie. A tam mandaty wysookie.
Zapisane

Piszczałka

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #10 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:27:40 »

Tak wysokie, fakt
Tylko że jedynymi osobnikami przekraczającymi prędkość są ludy wschodnie do których i my się zaliczamy, a każdym kraju chcemy być najszybsi.
Zapisane

nerlst

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #11 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:28:16 »

2-4km/h... tia.. tak jak koledzy piszą 10km/h, do tego liczniki samochodowe zawyżają prędkość celowo. Ja jestem za fotoradarami, jeśli są ustawione w pobliżu szkół i niebezpiecznych miejsc, ale wolałbym, żeby zamiast wydawać kasę na fotoradary wydali ją na poprawę jakość dróg. Jeśli chodzi o Szwajcarię itd. to nie Polska tam jak jest znak 70km/h tzn. że jak będziesz jechał 90km/h zaliczysz bandę, tam znaki ustawione są z głową, nie jak u nas...
pzdr
Zapisane

MarcinS

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 506
  • Yamaha Virago 535 '93
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #12 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:28:52 »

A no wszystko zależy o jakim kraju mówimy. W Szwecji za przekroczenie prędkości o 30 km/h dostaje się skierowanie na badania psychiatryczne :)
Zapisane

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #13 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:37:53 »

To jest jak karpie które nie mogą się doczekać wigilii a nie wiedzą że będą zabite.

Co byście powiedzieli bracia moi mili gdyby każdy samochód czy motocykl niezależnie od mocy silnika mógł rozwijać prędkość max-130 na godz. bo tyle można jechać w większości krajów Europejskich.
Zapisane

nerlst

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #14 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:42:57 »

Ja nie mam nic na przeciwko, nawet jestem za, różnica mogła by polegać tylko na przyspieszaniu, ale faktycznie mogli by wprowadzić takie elektroniczne blokady, wjeżdżasz na autostradę możesz max 130km/h, wjeżdżasz do miasta możesz max 50km/h... itd.


pzdr
Zapisane

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #15 dnia: Kwietnia 22, 2008, 23:54:18 »

A jak droga prowadzi przez las to wszystkie drzewa w promieniu 100 m od drogi powinno się wyciąć? A słupy obłożyć poduszkami, bo jak jakiś debil wjedzie w słup do go nie zabije:)))

To jest tak jak na wojnie. Biolodzy twierdzą że jak wyginie np. 15% populacji to odmieni to całą pulę genetyczną.

W miastach jest ograniczenie prędkości do 50km/h a i tak są wypadki przy jeszcze mniejszych prędkosciach. Na to się składa wiele czynników, nie tylko prędkosć pojazdu.
W 60-tych latach po Europie i w Polsce je¼dziły samochody które miały o wiele dłuższą drogę hamowania, nie było ABS-u czy poduszek powietrznych a prędkości maksymalne w miastach i autostradach nie odbiegały od tych co teraz są.
Ja dalej twierdzę że FOTORADARY S¡ G£ÓWNIE PO TO ¯EBY NABIJAć KASę PAÑSTWU. BEZPIECZEÑSTWO JEST  W TYM PRZYPADKU SPRAW¡ DRUGORZęDN¡.
Zapisane

nerlst

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #16 dnia: Kwietnia 23, 2008, 00:10:50 »

Nie chodzi o to żeby powykładać wszystkie pobocza poduszkami, chodzi tylko o prędkość. W mieście dochodzi do wypadków przy mniejszych prędkościach, ale nie są one aż tak gro¼ne, różnica między 50km/h, a 75km/h jest ogromna, a niby to tylko 15km/h więcej. Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku, ale skoro niektórzy nie potrafią sami myśleć to takie rozwiązanie myślę, że są lepsze niż kary pieniężne. Tak jak napisałem, jestem za fotoradarami tylko w miejscach niebezpiecznych. Oczywiście masz racje, że fotoradary są głównie stawiane w celach zarobkowych, ale nie jeden zwalnia widząc maszt.


pzdr
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #17 dnia: Kwietnia 23, 2008, 00:17:24 »

ja dostałem fotke- jechałem 60 na 40 ogr- no i co? jechałem za szybko i trudno się mówi- a sam znak ograniczenia nic nie daje - każdy go ma w dupie- a fotoradar skutecznie spowalnia bo nigdy nie wiadomo czy działa czy nie- jestem za. nie można miec pretensji do jeśli świadomie łamiemy przepisy.
Zapisane

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #18 dnia: Kwietnia 23, 2008, 00:32:25 »

Tak samo spowalnia jak atrapa samochodu Policyjnego. Zresztą miejscowi będą wiedzieć gdzie stoją fotoradary i gdzie trzeba zwolnić:)

Dlaczego pañstwo nie zakaże produkcji i sprzedaży papierosów? Przecież w Polsce na raka i choroby serca umiera tysiące osób rocznie. Pañstwo czerpie ogromny dochód z tego typu używek.
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #19 dnia: Kwietnia 23, 2008, 00:40:06 »

a co mają fajki do fotoradarów do k* nędzy <hammer>?? mi one nie przeszkadzają bo one stoją tylko tam,gdzie jest ograniczenie a dupa mi nie zwiędnie jak w tych miejscach pojadę wolniej. jak chcesz grzać to sobie grzej- jak będziesz jechał powoli to Ci nie migną- a jak szybko- masz na własne życzenie. Marudzenie w stylu- "usiadłem na ognisko i poparzyłem tyłek- cóż za niesprawiedliwość" <mur> <furious> <hammer>
Zapisane

gustaw

  • Jawa 354/03 + velorex 561
  • Global Moderator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2262
    • moja stronka
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #20 dnia: Kwietnia 23, 2008, 01:19:04 »

to jest szczeniackie marudzenie . Jak tesciu by jechał szybciej to by 5godzin na stole nie lezał tylko od razu by zmarł . czy az tak sie nam spieszy?? :[
Zapisane
Jawa 354/03 + velorex 561, jawa 354/06 , komar 2, Cz 350 6v

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #21 dnia: Kwietnia 23, 2008, 01:33:57 »

A jak na drodze jest minimalny ruch, pustka, prawie nie ma samochodów to ja muszę jechać 60-ką bo tak mówią znaki? Do każdych przepisów trzeba podchodzić ze zdrowym rozsądkiem.

 
Jeśli będzie więcej fotoradarów na drogach, to wzrośnie sprzedaż antyradarów czy innych "specyfików" do spryskiwania tablic. Tak czy inaczej wygranymi będzie pañstwo, handlowcy i producenci "tych" akcesoriów. Przegranymi będziemy my.


Wolałbym gdyby pieniądze przeznaczone na zakup radarów przeznaczyli na poprawę dróg itp.

Jesteś ignorantem Jawsim nie tylko jeśli chodzi o przekroczenie prędkości. Dlaczego nie naprawisz sobie np. klawisza "SHIFT" w swojej klawiaturze? Przecież wiesz że to łamanie zasad ortografii naszego pięknego języka. Gdy piszesz ważne pismo do urzędu tak samo zaczynasz zdania z małej litery czy tylko Nas, braci Jawerów na Tym forum trochę lekceważysz?
Mam nadzieję że nie potraktujesz sobie Moich uwag zbyt osobiście. Człowiek powinien dążyć do doskonałości:)

Złe nawyki kierowców też powodują dużo wypadków. Jazda po pijanemu (na które w Polsce jest pewne przyzwolenie społeczne) niewłączanie kierunkowskazów, kiepskie drogi, zły stan techniczny pojazdów itp.
Zresztą kultura jazdy w Polsce (tak jak drogi) w naszym pięknym kraju z wolna się poprawia.
 


Zapisane

nerlst

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #22 dnia: Kwietnia 23, 2008, 09:10:05 »

A wiesz co by było gdyby ograniczenie prędkości zależało od natężenia ruchu? Każdy interpretował by natężenie ruchu na swój sposób, dlatego przepisy muszą być proste, 50km/h od którejś tam do którejś w nocy więcej i koniec. Prawda jak zawsze leży po środku, głównie fotoradary są dla zarobku, ale chcąc nie chcąc przyczyniają się do tego, że niektórzy zwalniają przy szkołach, przedszkolach itd... W takim razie co proponujesz zamiast fotoradarów? Wszędzie stawiać Policjantów bo w razie co można się dogadać? O co Ci głównie chodzi? Chcesz szybciej po mieście je¼dzić? Wkurza Cię, że jak złamiesz przepis to musisz za to płacić? To jaką chcesz ponosić karę za złamany przepis, żeby Policjant pokiwał tylko palcem i puścił Cię dalej, czyli najlepiej nie ponosić żadnej kary, wyobra¼ sobie co by wtedy było. Ktoś Cię pobije, zabierze pieniądze, a Policjant macha tylko do niego palcem nu nu nu... jadąc więcej niż powinieneś możesz zrobić komuś większą krzywdę, dorośnij.


pzdr 
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #23 dnia: Kwietnia 23, 2008, 09:33:07 »

Alhard napisał:
Jesteś ignorantem Jawsim nie tylko jeśli chodzi o przekroczenie prędkości. Dlaczego nie naprawisz sobie np. klawisza "SHIFT" w swojej klawiaturze? Przecież wiesz że to łamanie zasad ortografii naszego pięknego języka. Gdy piszesz ważne pismo do urzędu tak samo zaczynasz zdania z małej litery czy tylko Nas, braci Jawerów na Tym forum trochę lekceważysz?
Mam nadzieję że nie potraktujesz sobie Moich uwag zbyt osobiście. Człowiek powinien dążyć do doskonałości:)


Choćby dlatego,że nie mam zamiaru rozkręcać laptopa, którego klawiatura znosiła trudy pracy warsztatowej i po prostu czasem już nie dają rady niektóre klawisze. Mówisz ,że to straszne? To łamanie zasad ortografii? A ja wcale nie uważam nasz język za jakiś piękny szczególnie.
Ważne pisma do urzędów pisze za mnie mama lub siostra,żebym nie musiał się męczyć ze słownikiem. Służy do tego domowy PC,który jest sprawny i z którego właśnie korzystam. Czasem pomaga mi w tym pies.

A wytłumacz mi Profesorze Miodku dlaczego to jestem ignorantem nie tylko jeśli chodzi o przekroczenie prędkości? Po pierwsze- jak można być w takiej sprawie ignorantem? Bo co ? Bo nie przekraczam jej kiedy sam to ustalę za stosowne? Bo znaki drogowe traktuję jako coś ważnego a nie wskazówki jak mniej więcej mam dostosować swoje przekraczanie prędkości do warunków na drodze. Bo nie mam jakiegoś urazu z dzieciñstwa do tego,że ktoś w ogóle jakieś zasady próbuje ustalić. jak pani w przedszkolu kazała Ci iść spać to Ty pewnie biegałeś jak najszybciej wkoło stoliczków. No ale faktycznie wiesz skoro mam takie podejście to jestem wybitnym wręcz ignorantem. Mogę być nazwany jakkolwiek byle by stanowiło to przeciwieñstwo do tego za kogo Ty się uważasz.
Po drugie- jeśli nie tylko w tej sprawie to w jakiej jeszcze? Co to za puste oskarżenia? No wysil się i podaj kolejne przykłady.
 I nie podpieraj się drewnianymi argumentami- bo moje niepoprawne pisanie postów nikomu krzywdy nie zrobi. I nie mąć wody jakimiś antyrządowymi propagandami ani o słuszności znaków ani o słuszności przepisów- je¼dzij sobie jak chcesz- byle daleko od mojego miasta bo mam kilka osób w życiu na których zdrowiu mi zależy i nie chciałbym,żeby coś w tej sprawie się zmieniło. I nie miej pretensji do innych,że Twoje stanowisko wobec tej sprawy im się nie podoba.
Osiągaj sobie jakie tylko zechcesz prędkości- ale to Twój wybór i sobie to zachowaj OK? Bo może mnie to jakoś nieszczególnie obchodzi- sądzę też ,że nie tylko mnie.
Ludzi na tym forum szanuję- nie wszystkich oczywiście,ale Ci co to wiedzą to niczego jakoś mi nie zarzucają- a kogoś kogo nie znam, niczego mu nie zawdzięczam lub po prostu z jakichś dziwnych przyczyn na to nie zasłużył nie darzę jakimś szczególnym szacunkiem z zasady bo ja z zasady jestem ignorantem. z resztą mam haniebny zwyczaj szanowania ludzi,których chcę szanować a nie których powinienem- bo wszystko zależy od jednostki.
A Twoje uwagi może i mnie lekko poruszyły- jako raczej bezzasadne- ale nie Ty będziesz mi mówił jak mam się doskonalić. Daruj sobie. Tyle ode mnie.
Masz problem z odnalezieniem się wśród przepisów ruchu drogowego? w zastosowaniu się do ograniczeñ? Rozwijaj swoją karierę - dostañ się do rządu i potem na stanowisko w ministerstwie infrastruktury, następnie przeforsuj jakieś ciekawe ustawy o na przykład 50% tolerancji względem ograniczeñ widniejących na znaku drogowym. Bo póki co to Ty jesteś ignorantem tylko głupio Ci się do tego przyznać.

nerlst- dobrze napisane <cheers> :)
Zapisane

ALHARD

  • Gość
Odp: Angielski sposób na fotoradary
« Odpowiedź #24 dnia: Kwietnia 23, 2008, 10:26:57 »

Do Nerlesta i Jawsima,

Zgadzam się z Wami że przy szkołach, przedszkolach i miejscach szczególnie niebezpiecznych fotoradary spełnały by swoją rolę. Macie dużo racji.
Autostrady są po to budowane żeby ruch drogowy przyśpieszyć. Gdy jest mały ruch i nie ma na autostradzie robót drogowych a warunki na to pozwalają, szybkość nie powinna być ograniczana w jakiś szczególny sposób.

Jadąc PF126 z prędkością 100km/h, silnik mało co się nie rozleci, ogromny hałas we wnętrzu pojazdu, przy byle podmuchu wiatru samochodem rzuca na wszystkie stony po drodze. Prędkość hamowania od 100km do 0 jest powiedzmy 67metrów.
Jadąc współczesnym samochodem, średniej klasy z prędkością 100km?h prędkości się nie odczuwa nawet w takim stopniu niż gdyby maluchem jechać 60km/h. We wnętrzu cicho, samochód bardzo dobrze się prowadzi. Prędkość hamowania ze 100km do 0 jest  38 metrów.
Powiedzcie mi drodzy Panowie czym jest  bezpieczniej podróżować. Maluchem przy 60km/h czy dobrym współczesnym samochodem 100km na godzinę?

Prędkość powinna być dostosowana do warunków na drodze. Co z tego że jest ograniczenie prędkości do 90km/h czy do 60km/h. Jedzie się samochodem 50km/h lub mniej, droga jest oblodzona i można spowodować kolizję. A do uniknęcia wypadku brakuje nieraz 2 metry.

Zapisane