Wreszcie po 6 latach udało mi się doprowadzić sprzęt do całkowitej sprawności. Brak mocy był spowodowany źle wykonanym szlifem cylindra. Po założeniu cylindra który przeszlifował pan Marek Mostowy Cezetka odżyła.
Zauważyłem że gdy zakłada się do Kivaki tarcze sprzęgła od 487 to trzeba wymienić też sprężyny. Oryginalne przystosowane do korkowych tarcz są o ok. 5-7mm krótsze.
Musiałem trochę podregulować ładowanie bo przepalało żarówki.
Teraz bez problemu popierdzielam sobie 80-90km/h

Używam tego sprzętu do kręcenia się wokół komina ze względu na malutkie spalanie i zwinność.
Ale mam plan pojechać nią do Świebodzina na zlot organizowany przez Malinę
