Można by wykonać podkładkę wielkości łożyska aby zasłaniała simmerring. Z jak najmniejszym luzem pomiędzy tuleją labiryntu a podkładką.
No czyli po prostu labirynt , tylko wąziutki =>
A myslę że simmery zakładali w MZ odwrotnie z innego powodu (jeśli już) .
Simmer wytrzyma jakieś ciśnienie z jednej strony , i jakieś z drugiej . Przy nadmiernym przepuści . Ale w jedną stronę ciśnienie dociska wargę do czopa a w drugą ją podnosi . Czyli w jedną stronę trudniej przepuszcza , a w drugą łatwiej , przy odpowiednio większym i mniejszym ciśnieniu .
Być może umieszczając tak simmery , chcieli aby mniej dostawało się lewego powietrza , a trochę więcej mieszanki mogło uciec . I to być może miało zmniejszyć zmiany składu mieszanki paliwo/powietrze powodowane przez nieszczelne (zużyte w czasie eksploatacji) simmery .
I jeszcze taka eksploatacyjna uwaga - w odwrotnie założonym simmerze (sprężynką na zewnątrz) no właśnie , sprężynka jest na zewnątrz . Można ją sprawdzić czy nie spadła i wymienić bez ruszania simmera jako takiego .
A co do zastosowania uszczelnienia labiryntowego miedzy cylindrami w 350 - to jest mniej szczelne , ale raczej bardziej odporne na duże skoki ciśnień , bo tam nie ma gumy tylko sztywne alu i stal . A w czeskich twinach tłoki pracują na przemian i skrzynie korbowe również : jedna spręża a druga zasysa . I na tym uszczelnieniu jest bardzo duża różnica ciśnień . Co gorsza , ona jest pulsująca , tzn raz dmucha w jedną a ssie z drugiej , a za poł obrotu wału odwrotnie . Uwaga o dwóch simmerach , najlepiej umieszczonych przeciwsobnie jest jak najbardziej na miejscu .
Osobiście ciekaw jestem czy jeden wytrzyma i trzymam kciuki za eksperyment , bo sam myślałem tak spróbować =)