Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Kurzyn w Marca 31, 2011, 12:55:28
-
Witam
Mam na imię Mateusz i interesuje się starszymi motocyklami (głównie demoludy) .Na tym forum jestem od bardzo dawna (sledze forum na bieżąco) choć się nie udzielałem. Poszukuje sobie motocykla do jazdy do szkoły i na wycieczki, oczywiście prawko mam i nie zamierzam jawą/cz orać doły na polu czy palić gumę.
Moją uwagę zwróciły motocykle MZ ETZ 250, Jawa 350 ts i Cz 350 12v, a także mały japoñczyk 125ccm np: Yamaha Sr 125
Wszyscy mi mówią że jawa/cz to złomy, nie palą na dwa gary, sąsiad mi mówi ,, tylko nie kupuj cezetki bo ci spali 7l"
Za¼ Emzetkę uważają za 8 cud świata, mało pali, dymaniczna, łatwiej sprzedać, tarcza z przodu.
Jednak opinia na temat starych motocykli jest smutna, koledzy mówią mi żebym kupił sobie japoñczyka bo bezawaryjny i ładniejszy według nich ,,Co będziesz je¼dził starą jawą wstyd itp". Sam już nie wiem co wybrać, myślę z ojcem żeby kupić jawę/cz i wyremontować, tato mówi, że utrzymanie japonii jest bardzo drogie i jego kolega z pracy pozbywa się Hondy z powody że go nie stać.
1.Słyszałem że MZ jest niestabilna i części są fatalnej jakość np: trzeba w skrzyni biegów (koła zębate pod odpowiednim kątem mieć a chiñskie koła mają kąt 0 st i biegi wyskakują. Czy nie można dostać dobrego tłoka dostać i trzeba zastosować luz 0,07 między cylindrem a tłokiem aby się silnik nie zatarł
2.Jawa dużą masywna, dobrze się prowadzi choć ma słabe hamulce ponoć jest produkowana nadal więć chyba można dostać dobrej jakości części od P.Ruszczyka czy z www.jawaczesci.pl.
Jedni z was mówią ,,Daruj sobie części od Ruszczyka są takie same jak kupa z chin, drudzy zachwalają i polecają.
Więc jak naprawdę jest z tą jawą/cz ile pali przy prędkości 90km/h w trasie a ile w mieście. Czy jest to motocykl bezawaryjny po remoncie, ile wytrzymuje km silnik od remontu i lle on kosztuje (Czy się w 1000zł zmieszczę mieszając lepsze części z gorszymi np: ori tłok + pierścionki niby czeskie z agmotu po 5zł szt + reg wału u Ruszczyka
Czym się różni silnik cz350 12v od jawy ts, jak z częściami do niego, czy to jest łatwy w remoncie silnik przez laika
I najważniejsze czy nie żałujecie że nie dołożyliście kasy i nie kupiliście czegoś lepszego.
Budżet mój to około 2000zł ew mógłbym dopłacić do 500zł do Japoñczyka
Z góry Dzięki <worship> za przeczytanie i odpowiedzi
Sorry za Chaotyczny styl i ew błędy (dopiero się wprawiam). :D
-
Ty napewno nie wiesz - inni pewnie tak - temat MZ/Jawa to mój ulubiony... :D
Ciekawo (wzięte od BoNesa) - jak długo mój post tu powisi. :> :D
Tak naprawdę wszystko zalezy od stanu i uszanowania motocykla.
Zarówno Jawa jak i MZ bedą awaryjne gdy są w złym stanie technicznym.
To nie są już nowe motory aby patrzeć na nie tylko pod jednym kątem - od strony który lepszy.
Wg mnie lepszy jest ten który jest bardziej zadbany.
Jawa ma dużo porządniejszą ramę od Ety. Lepiej się nią gania po winklach, jest sztywniejsza.
Pozycja kierowcy zblizona bardziej do normalnej,
Jawa to demoludowy toporny sprzet bez żadnej finezji. Ot motor jak motor.
Eta jest delikatniejsza, na wiele rozwiązañ które wymagają pewnej uwagi i rozumnego podejscia.
A przez to trąci trochę tandetą - czy jednorazówką - jak kto woli (myśle tu o sprzegle np.).
Ale tandety trochę też jest w Jawie - półautomat sprzęgła i współpraca samego sprzęgła z klamka.
Oba sprzęty mają wady - trudne do usuniecia lub conajmniej kłopotliwe np. poprzez modyfikację.
Jawa - labirynt, stożek zębatki zdawczej silnika, wodziki, debilny pret po którym lataja, zapłon, ładowanie.
MZ - sprzegło, budowę zawieszenia silnika, rama szczątkowa, osłona łañcucha.
Ale w etce jest swietny ga¼nik - zawsze go lubiłem.
A wygląd? - wygląd to rzecz gustu.
¯aden silnik nie jest łatwy w remoncie dla laika.
Generalnie - jak ¼le kupisz to z oboma motocyklami możesz mieć kłopoty.
Patrz na stan - nie na rocznik.
Japonia - Hondka - to inny wymiar motocyklowania - nie wypowiadam się...
Jedno tylko mnie dziwi - "Budżet mój to około 2000zł ew mógłbym dopłacić do 500zł do Japoñczyka" - nie dajesz równych szans motocyklom. Nieładnie. <photo>
-
Jawa - labirynt, stożek zębatki zdawczej silnika, wodziki, debilny pret po którym lataja, zapłon, ładowanie.
MZ - sprzegło, budowę zawieszenia silnika, rama szczątkowa, osłona łańcucha.
Jawa jest ponoć łatwiejsza w remoncie (nie trzeba specjalnych łożysk), zapłon > mam zamiar kupić elektroniczy prametti czy od kolegi z Mz klubu.
Ale w etce jest swietny gaźnik - zawsze go lubiłem.
To zależy obecnie jedynie dobry gaźnik to bing ale on kosztuje 400zł a do jawy nowy 222zł ori
Żaden silnik nie jest łatwy w remoncie dla laika.
Z waszą pomocą i ojca (notabene mechanika ale nie samochodowego) mam nadzieje że się uda
Generalnie - jak źle kupisz to z oboma motocyklami możesz mieć kłopoty.
Patrz na stan - nie na rocznik.
W przypadku japoni chyba rocznik gra rolą nie kupię jakiejś hondy z lat 80 do której niema części. W przypadku demoludów rok nie gra roli
Japonia - Hondka - to inny wymiar motocyklowania - nie wypowiadam się...
A dlaczego? Wypowiedz się sam masz przecież (chyba Harego)
Jedno tylko mnie dziwi - "Budżet mój to około 2000zł ew mógłbym dopłacić do 500zł do Japończyka" - nie dajesz równych szans motocyklom. Nieładnie. <photo>
Kiedyś Jawa MZ było marzeniem, teraz sam wiesz jak jest
Nie pytam się na forum emzetki bo tam jawa zawsze jest bee,
-
uogólniając to oba te motocykle są z jednego segmentu( również wiekowego), jeśli chodzi o silniki to koszt remontu jest podobny( solidnego remontu)
a reszta to już kwestia gustu jeden woli milusi miałk z MZ-kowego tłumika a drugi niski pomruk z dubeltówki Jawowej
Tak wiec kup sobie to co Ci się podoba, a jak masz zamiar dołożyć 500zł i kupić japana to nie pytaj na tym forum.
Pozrawiam.
-
remont silnika kapitalny to ok 1500 zł, najlepiej kupić jawę od kogoś kto nią dużo nie je¼dził i dbał a potem przesiadł się na japoñczyka albo samochód, przy japoñczykach wszystko jest dobrze dopóki nie musisz nic naprawić, poza tym jakakolwiek naprawa zapłonu, pompy paliwa, tłoka czy elektryki (np. łañcuch z zębatkami od 300 zł w górę) wymaga sporych nakładów pieniędzy, chyba że kupisz jakiegoś popularnego do którego jest sporo części używanych
Jest jeszcze jedna alternatywa - romet 125 np. zetka czy coś, części tanie, fakt że chiñszczyzna ale tej wiosny u mnie się ich zadziwiająco dużo pojawiło i ludzie chwalą jak narazie, mało to pali i je¼dzi, fakt na pewno to nie japoñczyk
co do jawy to najprzyjemniejszą rzeczą jest to, że jak sam złożysz i to je¼dzi to cieszysz się jak dziecko
//co do mz to u mnie też panuje takie przekonanie wśród ludzi
-
uogólniając to oba te motocykle są z jednego segmentu( również wiekowego), jeśli chodzi o silniki to koszt remontu jest podobny( solidnego remontu)
a reszta to już kwestia gustu jeden woli milusi miałk z MZ-kowego tłumika a drugi niski pomruk z dubeltówki Jawowej
Tak wiec kup sobie to co Ci się podoba, a jak masz zamiar dołożyć 500zł i kupić japana to nie pytaj na tym forum.
Pozrawiam.
Japan to tylko 125ccm ponieważ za tą kwotę nie kupi młodego
Mam dylemat czy mocniejsza jawa czy słaby ale mało palący japoñczyk
Chciałbym kupić, wyremontować, i cieszyć się jazdą. Kto wie może jak Jawa/Cz mi da wiele radości to sobie ją zostawię na zawsze, od małego lubiłem stare motocykle one mają w sobie to coś, ta integracja z motocyklem wiele spędzonych razem wieczorów tylko ja i ona. <thumbup>
-
remont silnika kapitalny to ok 1500 zł, najlepiej kupić jawę od kogoś kto nią dużo nie je¼dził i dbał a potem przesiadł się na japoñczyka albo samochód, przy japoñczykach wszystko jest dobrze dopóki nie musisz nic naprawić, poza tym jakakolwiek naprawa zapłonu, pompy paliwa, tłoka czy elektryki (np. łañcuch z zębatkami od 300 zł w górę) wymaga sporych nakładów pieniędzy, chyba że kupisz jakiegoś popularnego do którego jest sporo części używanych
Jest jeszcze jedna alternatywa - romet 125 np. zetka czy coś, części tanie, fakt że chiñszczyzna ale tej wiosny u mnie się ich zadziwiająco dużo pojawiło i ludzie chwalą jak narazie, mało to pali i je¼dzi, fakt na pewno to nie japoñczyk
co do jawy to najprzyjemniejszą rzeczą jest to, że jak sam złożysz i to je¼dzi to cieszysz się jak dziecko
//co do mz to u mnie też panuje takie przekonanie wśród ludzi
O Romku 125 trochę czytałem, (nawet teraz kolo przed moim domem zatrzymał się na k125), ponoć mają dobre silniki ale jak w chiñczykach tandetne wykonanie plastików, wiecznie odkręcające się sruby itp.
Ciężko znaleść niezajechaną jawę, jak jest w ładnym stanie to chcą majątek np: z mojej rodziny nasłuchał się głupot że mz etz 251 to zabytek i sprzedałby za 3500zł, nawet mam okazje kupić cz 175 487 za 1000zł ale ona nie pali i ma 6v, pozatym ładna to ona nie jest.
-
Jawa - labirynt, stożek zębatki zdawczej silnika, wodziki, debilny pret po którym lataja, zapłon, ładowanie.
MZ - sprzegło, budowę zawieszenia silnika, rama szczątkowa, osłona łañcucha.
O co Ci chodzi z labiryntem, stożkiem wału(częściej się sprzęgło w MZ obaraca i są broblemy), wodzikami i ich prowadnicą, ładowaniem(przecież altek w TS nie jest awaryjny, z tego co wiem to w MZ cześciej padają)
MZ jest bardziej zaawansowana technicznie. Jawa prostsza w budowie. 10 razy prostsze sprzęgło niż w MZ a działa tak samo. I do tego fajny(jak dla mnie półautomat).
Jawa więcej pali ale nie 7 litrów. Jest masywniejsza. Lepiej się prowadzi w zakrętach. Lepsza pozycja za kierownicą. Bardziej elastyczny silnik. Jawa to taki raczej turystyk.
Części do obu motocykli są i dobre i są te gówniane. Poprostu trzeba popytać, porozmawiać z lud¼mi i wszystko będzie jasne.
trzeba w skrzyni biegów (koła zębate pod odpowiednim kątem mieć a chiñskie koła mają kąt 0 st i biegi wyskakują
Chodzi o trzeci bieg w MZ. Lubi wypoadać. Rozwiązanie proste: sprzęgła kłowe trzeba pilniczkiem zukosować aby koła zębate się do siebie przyciągały.
Yamaha SR 125?? Nie polecam. Je¼dziłem taki na nauce jazdy. Beznadziejny. Ósemki nie mogłem zrobić. Prędzej bym to zrobił na swojej byłej CZ 175.
Trochę ta wypowied¼ bez ładu i składu ale chyba zaczaisz o co kaman.
Pozdro
-
Yamaha SR 125?? Nie polecam. Je¼dziłem taki na nauce jazdy. Beznadziejny. Ósemki nie mogłem zrobić. Prędzej bym to zrobił na swojej byłej CZ 175.
Trochę ta wypowied¼ bez ładu i składu ale chyba zaczaisz o co kaman.
Pozdro
Spoko wszystko zrozumiałem
Ja jeżdziłem Sr 250 14tyś na liczniku ale i tak czasami biegi wypadały chociaż dobrze się mi nią je¼dziło
W starym motocyklu chodzi o to aby łatwo naprawić go naprawić
-
Może to co napiszę zabrzmi tu jak herezja ale cóż... samo życie...
Na dojazdy do szkoły i pracy polecam skuter - najlepiej 4T
Tania eksploatacja, idiotodporna konstrukcja, schowek na kask.
Primo - Stojący po szkołą czy pracą skuter jest "anomimowy" nie wzbudza już dziś zainteresowania - po prostu jest bardziej bezpieczny niż Jawa czy MZ zaparkowana na chodniku którą każdy chce dotknąć, wsiąść, coś przełączyć....
Sekundo - "Zaplastikowny" skuter jest odporny na warunki atmosferyczne czego nie można powiedzieć o Jawie czy MZ. Pojazdy te używane jako "dojeżdżacze" po niedługim czasie wyglądają fatalnie a kurz, sól, rdza, ogólny syf i błoto z jezdni w błyskawicznym tempie zrobią z wyremontowanej "perełki" "zapuszczonego woła roboczego".
Szkoda moto.
Spraw sobie Jawę ale tylko do jazdy dla przyjemności, wycieczek, podróży - nawet dalekich a przede wszystkim do jeżdżenia na zloty jawerów <thumbup>
-
Jawol
Skuter to nie to, nie dosyć że fatalnie wygląda, fatalnie brzmi bzzzzy i jest strasznie pospolity. Nie po to robiłem prawko aby je¼dzić jakimś kiblem. Motocykl ma mi służyć do szkoły,na wycieczki na początku wokół komina potem może nawet zagranicę. Tak jak mówiłem to 1 motocykl który ma mnie nauczyć techniki jazdy, obycia w ruchu drogowym. Nie powiem że będę chciał sobie odważnie powinklować. Co do ciekawskich uczniów, zawsze można parkować centralnie przed kamerą, jak ktoś ruszy to w łeb <hammer>
Spraw sobie Jawę ale tylko do jazdy dla przyjemności, wycieczek, podróży - nawet dalekich a przede wszystkim do jeżdżenia na zloty jawerów - otóż to mam zamiar ale czy jawa się do tego nadaje.
-
kurzyn:
"Japonia - Hondka - to inny wymiar motocyklowania - nie wypowiadam się...
A dlaczego? Wypowiedz się sam masz przecież (chyba Harego)"
NIE! - boooo bede tendencyjny.
Ma wypowiedz bedzie stronnicza - a nie o to chodzi. ;)
Lopez:
"O co Ci chodzi z labiryntem, stożkiem wału"
Labirynt - remont podobny do wymiany zaworów przez rurę wydechową. Ot tylko tyle. Motor ma być prosty - zestaw kluczy, jakiś młotek, imadło, srubokret - i składasz i rozkładasz.
A tu? Co to k..wa jeeest! :-/
Stożek? - takie połączenie jest tanie i proste do wykonania. Ale w remoncie lubi sprawiac problemy. Dlaczego tam nie ma wielowypustu - nie mogę tego zrozumieć do dziś.
Albo się obróci podczas "pałowania" albo nie da się zdjąć. No i ściągacz trzeba mieć albo palnik. Chore. Proste, ale chore.
MZ złozysz prostymi narzedziami. Jawy - nie. Choćby wymiana tego nieszczęsnego łozyska środkowego...
Pilniczkiem to se można, po chromach poje¼dzić conajwyżej... ;)
-
MZ złozysz prostymi narzedziami. Jawy - nie. Choćby wymiana tego nieszczęsnego łozyska środkowego...
Chodzi ci o łożysko na wale, nie martw się wału młoteczkiem nie po traktuje
-
Spraw sobie Jawę ale tylko do jazdy dla przyjemności, wycieczek, podróży - nawet dalekich a przede wszystkim do jeżdżenia na zloty jawerów - otóż to mam zamiar ale czy jawa się do tego nadaje.
Skoro napisałeś że jesteś na forum od dawna to miemam że znasz forumowych podróżników i ich podróże więc po co pytasz?
Z tym skuterem to tylko taka życiowa rada. Możesz z niej skorzystać bąd¼ nie.
Jesli zobaczysz kiedyś Jawę lub CZ używane na dojazdy to może zmienisz zdanie.
Sam też nie lubię skuterów - ale takie jest życie że nie tylko robimy to co lubimy...
-
Spraw sobie Jawę ale tylko do jazdy dla przyjemności, wycieczek, podróży - nawet dalekich a przede wszystkim do jeżdżenia na zloty jawerów - otóż to mam zamiar ale czy jawa się do tego nadaje.
Skoro napisałeś że jesteś na forum od dawna to miemam że znasz forumowych podróżników i ich podróże więc po co pytasz?
Z tym skuterem to tylko taka życiowa rada. Możesz z niej skorzystać bąd¼ nie.
Jesli zobaczysz kiedyś Jawę lub CZ używane na dojazdy to może zmienisz zdanie.
Sam też nie lubię skuterów - ale takie jest życie że nie tylko robimy to co lubimy...
Ten dojazd do szkoły to 4-5 km przez miasto i powrót, reszta km to tam gdzie mi się zechce
To tak dużo ? Chyba nie.
Oczywiście przed jazdą należy rozgrzać silnik ale nie będę głębił tematu, bo sami to wiecie.
-
Pzecież tego stożka nie ruszasz co kilknaście kilometrów tylko przy remontach.
£atwiej jest go zdjąć niż w MZ.
Trzeba mieć sciągacz(kosztuje ze 30zł na "ruskim rynku") tak samo w jawie jak i w MZ. A do japoni nie trzeba??
Tak samo labirynt. Pzecież takich rzeczy nie naprawiasz w trasie tylko podczas remontu kapitalnego. Trudno skonstruować silnik który remontuje się młotkiem i śrubokrętem.
£ożysko środkowe również wymieniasz przy kapitalce silnika.
MZ jest bardziej skomplikowana, przede wszystkim sprzęgło. Takie skomplikowane i zaawansowane a działa tak samo. Tyle że nie masz popychaczy. Sprzęgło Jawy rozbierasz w trasie bez problemu.
-
Pzecież tego stożka nie ruszasz co kilknaście kilometrów tylko przy remontach.
£atwiej jest go zdjąć niż w MZ.
Trzeba mieć sciągacz(kosztuje ze 30zł na "ruski rynku") tak samo w jawie jak i w MZ. A do japoni nie trzeba??
Tak samo labirynt. Pzecież takich rzeczy nie naprawiasz w trasie tylko podczas remontu kapitalnego. Trudno skonstruować silnik który remontuje się młotkiem i śrubokrętem.
£ożysko środkowe również wymieniasz przy kapitalce silnika.
MZ jest bardziej skomplikowana, przede wszystkim sprzęgło. Takie skomplikowane i zaawansowane a dziła tak samo. Tyle że nie masz popychaczy. Sprzęgło Jawy rozbierasz w trasie bez problemu.
Mam spawarkę to może jakieś się ściągacze zrobi ( jak coś to dacie mi wymiary ściągaczy). Jawcia miała by specjalne pomieszczenie tylko dla niej.
Jak bym mieszkał w bloku to wogóle nie kupił bym jawy,bo niemiał bym gdzie o nią dbać
Cieszę się , że temat się rozkrecił, myślałem że będziecie mieli mnie gdzieś po niedawnym przewrocie na forum
-
Ten dojazd do szkoły to 4-5 km przez miasto i powrót...
A zechce Ci się moto te 4-5km z garażu wyprowadzać? Mi by się nie chciało <no>
Rowerkiem to raptem 15 minut drogi. I jak tanio <yes>
A zaoszczędzoną kasiorkę na paliwo do Jawy przeznaczysz.
Rano w szczycie przez miasto motocyklem szybciej nie obrócisz.
O co chodzi z tym rozgrzewaniem silnika? - Bo nie kumam <blink>
ps. Co wy kurde z tym remontem w trasie????
Remontował ktoś z podróżników forumowych moto w trasie?
Dajcie spokój.
-
"Trudno skonstruować silnik który remontuje się młotkiem i śrubokrętem." - wcale nie - jest kilka na tym globie. Można je rozłozyć i złozyć (całe! włącznie z wałem) na trawie na kolanie. A w kilku sprzętach mozna wymienić lożyska główne w silniorze bez wyciągania wału korbowego. Ale tu potrzeba ściągacz. Jednak się da. Bez sciagacza - trzeba rozebrać blok.
Napisałem co mnie uwiera w tych konstrukcjach. Sprawy które kiedyś sprawiły mi problem.
Ja np. nie mam tokarki w domu, nie wiem jak Wy. Wole zatem się zabrac za remont MZ jak Jawy. Dla mnie wygodniej, prościej. No i jest piąteczka... :>
A jak myślisz - ileż to razy da się rozebrać i złozyć wał. 5? 10?
Jak łozysko wytrzyma tyle co korby to ok. A jak padnie szybciej? I do tego ten labirynt.
Czyli czeka Cię grzebanie w wale gdy cokolwiek się stanie z:
-korbami
-łozyskiem środkowym
-labiryntem
Zbyt pokombinowane jak dla mnie. Zupełnie niepotrzebnie.
-
Ten dojazd do szkoły to 4-5 km przez miasto i powrót...
A zechce Ci się moto te 4-5km z garażu wyprowadzać? Mi by się nie chciało <no>
Rowerkiem to raptem 15 minut drogi. I jak tanio <yes>
A zaoszczędzoną kasiorkę na paliwo do Jawy przeznaczysz.
A rano w szczycie przez miasto motocyklem szybciej nie obrócisz.
O co chodzi z tym rozgrzewaniem silnika? - Bo nie kumam <blink>
Rowerem już je¼dziłem <lol> ale trzymanie u kogoś rowera, na piechotę mam 35 minut drogi, niechce mi się już chodzić.
Mieszkam w małym mieście dzisiaj nie było rano ruchu praktycznie wcale
O co chodzi z tym rozgrzewaniem silnika? - Bo nie kumam <blink>
Chyba nie robisz tak zapłon, kop, pełna pizda, tylko pozwalasz trochę zagrzać się silnikowi i olejowi w nim (skrzyni)
-
A w MZetce łożyska stopy korbowodu się zacierają (z powodu złej konstrukcji) a Jawie nie <lol>
Po co w ogóle remontować wał? Ja tam nie wiem. <lol> <lol> <lol>
kurzyn
Siilników nie rozgrzewa się na postoju a tym bardziej 2T. No byc może w 30 stopniowe mrozy <blink>
Widzisz... i juz czegoś nowego się nauczyłeś.
Nie ma jak forum <thumbup>
-
"Trudno skonstruować silnik który remontuje się młotkiem i śrubokrętem." - wcale nie - jest kilka na tym globie. Można je rozłozyć i złozyć (całe! włącznie z wałem) na trawie na kolanie. A w kilku sprzętach mozna wymienić lożyska główne w silniorze bez wyciągania wału korbowego. Ale tu potrzeba ściągacz. Jednak się da. Bez sciagacza - trzeba rozebrać blok.
Napisałem co mnie uwiera w tych konstrukcjach. Sprawy które kiedyś sprawiły mi problem.
Ja np. nie mam tokarki w domu, nie wiem jak Wy. Wole zatem się zabrac za remont MZ jak Jawy. Dla mnie wygodniej, prościej. No i jest piąteczka... :>
A jak myślisz - ileż to razy da się rozebrać i złozyć wał. 5? 10?
Jak łozysko wytrzyma tyle co korby to ok. A jak padnie szybciej? I do tego ten labirynt.
Czyli czeka Cię grzebanie w wale gdy cokolwiek się stanie z:
-korbami
-łozyskiem środkowym
-labiryntem
Zbyt pokombinowane jak dla mnie. Zupełnie niepotrzebnie.
Można zawsze dać lepsze łożysko, pancerne a nie takie za 15zł
Niema motocykli idealnych, z racji wieku jawy można jej wybaczyć pewne wady, jak by była lipnie skonstruowana to by ją wycofano z produkcji zaraz po obaleniu komuny.
-
A w MZetce łożyska stopy korbowodu się zacierają (z powodu złej konstrukcji) a Jawie nie <lol>
Po co w ogóle remontować wał? Ja tam nie wiem. <lol> <lol> <lol>
Z powodu małego rowka smarującego lubi się ponoć zatrzeć przy ostrzejszym traktowaniu
-
Eee.. No widzę że taki "zielony" to Ty nie jesteś :>
Kupuj Jawę.
-
Eee.. No widzę że taki "zielony" to Ty nie jesteś :>
Kupuj Jawę.
Praktycznie 3 lata interesuje się MZ i Jawą, setki przeczytanych tematów ;]
ps. Piękna ta twoja jawa jakiś to przejściowy model, niech się japoñce chowają przy niej
-
Sranie w banie, jęczycie wszyscy jakby nagle wam się psuły jawy i wynajdujecie takie błedy których w tamtych czasach nie dało rady się zniwelować. Albo się robi porządny remont silnika jak bog przykazal albo się robi aby tylko palił to potem jest płacz. Motocykle zabytkowe wymagają większej staranności i poświecenia. Jak się robi i je¼dzi na odpierdol to wtedy motocykl odmawia posłuszeñstwa
-
Sranie w banie, jęczycie wszyscy jakby nagle wam się psuły jawy i wynajdujecie takie błedy których w tamtych czasach nie dało rady się zniwelować. Albo się robi porządny remont silnika jak bog przykazal albo się robi aby tylko palił to potem jest płacz. Motocykle zabytkowe wymagają większej staranności i poświecenia. Jak się robi i je¼dzi na odpierdol to wtedy motocykl odmawia posłuszeñstwa
Jestem tego samego zdania
Ludzie są nauczeni aby najtaniej, jakość się już nie liczy. Tłoki za 15zł, łożyska najtañsze a co bo przecież po co w takiej jawie lepsze, a póżniej płaczą że nie pali i dopiero co wyremontowany silnik się rozkraczył
Mój kolega leje do Panonii do baku Luxa 10, mówi że to olej do wszystkiego, nie będę się z nim sprzeczał.
-
No to sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie. Albo kupujesz jawe/cz bąd¼ MZ i robisz remont za ok 1500zł i masz pewnosć że nabijesz kilkadziesięt tyś km bez awarii albo kupujesz japoñca, ale jak on ci się zepsuje to wkładasz tyle co w jawe i jej remont
Radzę wybrać Jawe 350 i z bañki masz
-
1500zł trochę dużo myślałem że 1000zł się zmieszczę
Ile taka jawa pali?
I jak jest z tą jakością części
Czy macie porównanie Jawy z nowszymi motocyklami, jak ona wypada
Ile kilometrów wytrzymuje silnik
Jakie są różnice w silniku Jawa ts i Cz 350 12v
Cz 350 12v to bardzo eksportowy motocykl, w Czechach niema praktycznie ich. Do jaw jest praktycznie wszystko, a do cz niema nawet ładnego obszycie siedzenia bez tego wzorka ? <blink>
-
Za 1500zł masz części praktycznie wszystkie czeskie i nowe, za 700zł masz części polskie. Dasz rady się zmieścić w 1000zł bo to zależy co podlega wymianie bąd¼ regeneracjii
Jak dobrze zrobisz silnik i dobrze go ustawisz to powinien palić w granicach 4-5l nawet i mniej. A to co słyszymy, że jawy i cezety palą po 7-9l to jest prawda ale tylko i wyłącznie jak będziesz bez przerwy pałował silnik, ciągle full manet wtedy takie spalanie.
Jakość cześci? tak jak pisałem wyzej, czeskie są super części i dobry remont na czeskich częściach to koszt od 1000zł do 1500zł to dobry remont
-
http://www.demonos.vipserv.org/forum/smf/index.php/topic,130.0.html tu masz Panie podobny temat. Goście tu piszą dużo ciekawych rzeczy ;)
Wiesz co nawet sobie dawno to wydrukowałem i znam to na pamięć
Ale tamten temat ma 5 lat, to szmat czasu może się coś zmieniło
Zaskoczyłem was :o
-
Kwestia gustu to jedno, ciała to drugie:
Jak jesteś mizernego wzrostu i wagi to możesz myśleć o japoni... jak uznajesz się za "średniej budowy ciała" to nawet nie myśl o 125 ccm japoni...... może i moc dochodzi do 30 km ale osiągi to ma tylko pod je¼d¼cem klasy ,,karakan".
Choć swego czasu widziałem jak NSR 125 nabył gość z 180 wzrostu i około 130-140 kilo czystej wagi. Widok był przezabawny..... Nigdy nie słyszałem tak jęczącego silniczka :D
MZ- za mała i lekka
Jawa- masa, wygoda (jak na demoluda).
Piękno... subiektywne
A osiągi i tak wystarczające w każdej kategorii.......
NIE WA¯NE CO MASZ POD DUP¡ TYLKO NAD NI¡!!!!!
-
Za 1500zł masz części praktycznie wszystkie czeskie i nowe, za 700zł masz części polskie. Dasz rady się zmieścić w 1000zł bo to zależy co podlega wymianie bąd¼ regeneracjii
Jak dobrze zrobisz silnik i dobrze go ustawisz to powinien palić w granicach 4-5l nawet i mniej. A to co słyszymy, że jawy i cezety palą po 7-9l to jest prawda ale tylko i wyłącznie jak będziesz bez przerwy pałował silnik, ciągle full manet wtedy takie spalanie.
Jakość cześci? tak jak pisałem wyzej, czeskie są super części i dobry remont na czeskich częściach to koszt od 1000zł do 1500zł to dobry remont
Czyli części od pana Ruszczyka są oryginalne wkładane do nowych jaw.
Z tym spalaniem jeden kolega z forum (nie pamiętam nicka) zrobił silnik ,że mu pali w trasie 2,9l <scared>
Niewiem jak to możliwe że jawa 2 gary każdy po ok 175ccm, pali tak jak chiñski skuterek <eek>
-
No takie spalanie to kwestia przerobienia motocykla na economik. Czytałęm o tym wszystko przerobione i zmiejszone. Dla mnie to porazka gdyz motor nie ma tyle siły i prędkości jest taki jak jakaś WSK 125
Ruszczyk sprowadza części z czech bo tam fabryka produkuje do dziś te same części jak za lat 80tych
-
Kwestia gustu to jedno, ciała to drugie:
Jak jesteś mizernego wzrostu i wagi to możesz myśleć o japoni... jak uznajesz się za "średniej budowy ciała" to nawet nie myśl o 125 ccm japoni...... może i moc dochodzi do 30 km ale osiągi to ma tylko pod je¼d¼cem klasy ,,karakan".
Choć swego czasu widziałem jak NSR 125 nabył gość z 180 wzrostu i około 130-140 kilo czystej wagi. Widok był przezabawny..... Nigdy nie słyszałem tak jęczącego silniczka :D
MZ- za mała i lekka
Jawa- masa, wygoda (jak na demoluda).
Piękno... subiektywne
A osiągi i tak wystarczające w każdej kategorii.......
NIE WA¯NE CO MASZ POD DUP¡ TYLKO NAD NI¡!!!!!
Mam 180cm, siły mało ale kiedy się jedzie to nie czuć ciężaru motocykla, przysiadłem się na tą mz co mówiłem to wydawała mi się mała, nacisnąłem na hamulec przedni to przód wydawał mi się bardzo miękki,
Jak hamulce sprawują się w jawie ?
ps teraz idę do kumpli będę wieczorem
Piszcie i wyrażajcie swoje opinie jak przyjdę to przeczytam
-
Jeżeli nie masz siły i nigdy nie je¼dziłeś jawą to trochę niedobrze. Masz racje że nie czuć masy podczas jazdy ale postawić na stopki bądz w ekstremalnych warunkach trzeba by ją popchać na biegu to będzie ci ciężko.
-
Jawol ma zwykłą Jawę 638-5 czyli wygląd 634 i silnik z TS ( 638 ) . Była jeszcze 638-5 w malowaniu " Tęczowym "
Pytałeś się ile pali naprawdę Jawa ?
Przy dobrym odkręcaniu manetki to pali te 7/8 litrów ale tak jak normalnie jedziesz to 5/6. Np. na litrze robiłem 15 km przy prędkościach obrotowych od 3000 do 5000 rpm czyli nie dużo jak by się wydawać mogło.
Pytałeś się też czym się różni silnik 632.200 od 638, a no tym, że silnik 632.200 wygląda jak w Jawach i Cezetach 6 Voltowych ale ma alternator z silnika 638 co jest dużą zaletą bo ma wytrzymałość tych jednostek ( czyli 634 ) i dostatek prądu.
Labirynt, labirynt. Jak dobrze Ci zrobią, założysz nowe dobre tuleje i dobry labirynt to 20 000 km wału nie ruszasz ;]
-
Wiadomo każdy motor ma swoje zalety i wady. Ja akurat nie posiadam takiej wiedzy na temat "knedlowskiego" silnika jak koledzy wyżej ale jak każdy moto z takim stażem będzie wymagał większych lub mniejszych napraw. Swoją drogą to chciałbym zobaczyć takiego skuterka tego nowego rometa czy cokolwiek innego (nowego) czy zostanie z nich chociaż śrubka kiedy będą miały na karku tyle lat co Jawy/Cz-ty. kurzyn skoro trafiłeś/napisałeś na tym forum a nie na innym to podświadommie chyba dokonałeś już wyboru :)
-
co do pojemności i spalania to tu dużą role odgrywają 2 cylindry -motocykl ma lżej i pali stosunkowo mało
-
Wiadomo każdy motor ma swoje zalety i wady. Ja akurat nie posiadam takiej wiedzy na temat "knedlowskiego" silnika jak koledzy wyżej ale jak każdy moto z takim stażem będzie wymagał większych lub mniejszych napraw. Swoją drogą to chciałbym zobaczyć takiego skuterka tego nowego rometa czy cokolwiek innego (nowego) czy zostanie z nich chociaż śrubka kiedy będą miały na karku tyle lat co Jawy/Cz-ty. kurzyn skoro trafiłeś/napisałeś na tym forum a nie na innym to podświadommie chyba dokonałeś już wyboru :)
Co do rometa wygląd po 30000tyś km (bez komentarza z mojej strony) <lol>
http://www.youtube.com/watch?v=P8GnwW2pEFY
Chyba jawa tak nie będzie wyglądała
Wiesz dlaczego napisałem na tym forum
1.W przeciwieñstwie do forum mz klubu panuje tu wspaniała atmosfera, na mz forum wychwalanie mz a traktowanie jawy jako złom, czytałem chłopak chciał jawę, zjechali go i wmówili że jawa to nieudany motocykl w delikatnym znaczeniu słowa
2. W większości towarzystwo doświadczone a nie nastoletnie smarki 16, 17 lat, którzy kupili sobie mz i szpanują <furious>
Może trochę przesadziłem <mur>
-
Ja nie mam zbyt dużego doświadczenia na temat modeli z lat 80, ale jeżeli są tak samo trwałe jak "moja bidna stara CZ" to poleciłbym je każdemu. Rozebrałem ten motocykl na części pierwsze i wszystko jest dobrze zaprojektowane i solidnie wykonane, po 50 latach i wielu glebach (wujek lubił wypić) w ramie zużył się tylko sworzeñ wahacza, ale to chyba wina zbyt mocno napiętego łañcucha od WSK, uszczelniacze w zawieszeniu i skrzynka akumulatora przegniła na wylot. Nigdzie nie było pęknięć, wszystko proste. Silnik nie miał lekko, na liczniku było przejechane niecałe 30000km, ale *uj wie ile je¼dziła z zerwaną linką licznika. Wujek używał jej głównie do jazdy po wino do sklepu GS przez dziurawe polne drogi. Odziwo do czasu gdy zdjęli cylinder silnik cały czas był na chodzie, nie miał robionych remontów, ani nawet szlifu, ale na 3 biegu już nie było czym jechać i paliła na zapych bo nie miała akumulatora. Od czasu kiedy ją wyremontowałem jeszcze nic się nie zepsuło, zrobiłem ok. 700km (mało, ale nie mam papierów ani prawka). Te motory nie lubią druciarstwa, wszystko musi być zrobione na tip top, wtedy jazda sprawia przyjemność, dobrze się prowadzi, osiągi w stosunku do spalania przyzwoite, hamulce ok, bardzo wygodna, w miarę prosta konstrukcja, samemu można naprawić dosłownie wszystko (jedynie prądnica była dla mnie zagadką, ale już wiem o co kaman), nie ma problemu z odpalaniem i wogóle jest zajeb**ta już nie mogę się doczekać kiedy zrobię prawko i kupię 350
-
Co do rometa wygląd po 30000tyś km (bez komentarza z mojej strony) lol
http://www.youtube.com/watch?v=P8GnwW2pEFY
jest takie stare powiedzenie "jak dbasz tak masz"
daj takiemu nowego Merca to zniszczy go w dwa lata a kto inny pojeździ 20 lat
tak jak pisałem tu masz rometa z przebiegiem prawie 50000 km, a wyglada dużo lepiej
http://william350.w.interia.pl/motocykl.html
http://www.polskajazda.pl/Motocykle/Romet/K-125/18542
Kiedyś Romet to była maszynka, jeździłem kolegi ogarem całkiem nieźle idzie jak na 50cm ;]
Wszak Ogar ma silnik Jawoski
Teraz Kopia jakiegoś wytworu chińskiego, zresztą silnik to nie wszystko liczy się wygoda, prowadzenie itd.
Co z tego że wytrzyma 50tyś km jak nie będzie przyjemności z jazdy.
Nikt nie wspominał o najważniejszym o prędkości przelotowej ???
Romet to taki ,,Piździk'' ciężko nim utrzymać przelotową 90km/h, nie łudźmy się aby nie być wyprzedzanym przez ,,tiry" trzeba grzać te 90 kmh. Nawet na kursie na prawko jechałem trasą E7(mieszkam zarz obok niej) te 90 przepisowo i co wyprzedzali mnie na odległość żyletki.
I wyprzedzaniu w trasie
Jadę sobie 90 i chce tira wyprzedzić
Romet wyje nie jedzie
Zaź jawa spokojnie do tych 120 da radę
-
kurzyn ja od siebie mogę polecić Ci Hondę CM, CB, Rebel 125. Mam Rebela z 95' i mechanizmy nie wykazują żadnych śladów zużycia, spalanie w granicach 3-3,5l/100km. Mam też silnik CB (wysilony, 17KM) z lat 70' i zdziwiłem się widząc w jak dobrej kondycji jest jak na swoje lata. MZ-ki i Jawy to świetne sprzęty ale nie jako pojazdy typowo użytkowe. Pewnie zaraz ortodoksyjni fani tych marek nie ¼le sie na mnie wkurzą ale te leciwe dwusuwy nadają się bardziej do weekendowych wypadów i polerowania niż do codziennej eksploatacji. Na dłuższą metę używany japoñczyk 125 wychodzi taniej a z budżetem 2000zł spokojnie coś znajdziesz jeśli dobrze poszukasz.
-
kurzyn rozejrzyj się za Jawą 639/640 u nas, ew. w Czechach (tam pewnie będą tañsze) i masz rewelacyjny przedni hamulec. Mnie wydaje się nawet za mocny (mam przewód w stalowym oplocie - może przez to). MZtowski hamulec się chowa. I jest to także zdanie kumpla MZtowca. Spalanie? Mieszczę się w 5l(zapłon na przerywaczach). Na trasy Jawa wygodniejsza niż MZ - również zdanie kumpla. Awaryjność? Sakramentalne i wiecznie prawdziwe: "jak dbasz tak masz" niezależnie od marki motocykla. MZ wygrywa elektronicznym zapłonem. Przegrywa ramą. Wygląd? Rzecz gustu. Dla mnie osobiście Jawa ma jeszcze jedną przewagę. Niezależnie czy moto czy auto wolę "niskoobrotowe" silniki. MZ kręci zdecydowanie wyżej. I tyle. Japonii 125 nie komentuję, bo nie je¼dziłem.
Edit
Półautomat sprzęgła wadą? Ja się cieszę, że jest. Prawidłowo ustawiony nie przeszkadza, a gdy podczas wypadu 100km od domu strzeliła linka sprzęgła (jakaś polska, cieñsza od oryginału) to dzięki automatowi można było spokojnie kontynuować jazdę po nauczeniu się ruszania z nożnego sprzęgła. W MZ/Japonii to już nie przejdzie/
-
ale z tego co wiem chyba nie da się zarejestrować u nas nowej 640. Był nawet taki temat. Jakieś przepisy o 2T
-
Z 639 640 będzie ciężko mało ich po naszym kraju je¼dzi.
Mowicie że JAWA się nienadaje do codziennej eksploatacji.
-
Nowej nie. Ale mówimy o moto używanym.
A kas ię poszuka to się znajdzie i u nas ;)
http://www.demonos.vipserv.org/forum/smf/index.php/topic,6917.0.html
-
Co nie nadaje, wszystko sie nadaje;p nie wiem czemu niby nie można by śmigać jawą na codzieñ.
-
Jawa z tarczą: http://otomoto.pl/jawa-ts-350-hamulec-tarczowy-M2502286.html
-
2300Z£
A co by było jak bym ją kupił i silnik do remontu?
Zawsze można kupić w czechach używaną tarczę lub przełożyć z mz, ale po tej zmianie jawa traci swoją stabilność
My tu gadu gadu o jawie a mnie interesuje jeszcze cz 350 12v. JAWSIM swoją zrobił wspaniale kolor jej pasuje. Powiem wam szczerze że podoba mi się bardziej niż JAWA z filmików na yt ma bardziej basowy głos. I wygląda oldskulowo, prawdziwy klasyk.
-
Powiem co wiem, kupiłem jawe bo:
-mogę załadować na nią sporo
-ma elastyczny silnik
-duży zbiornik
-gmole
-dobrą prędkość przelotową
Spalanie hmm miasto 5l, pałowanie w 2 osoby z bagażem i nie schodzenie poniżej 100km/h wyszło 5,6l no a minimum to wyjazd samemu z bagażem na zlot z kompanem na skuterze 125ccm, 4,2l.
Do codziennej eksploatacji nadaje sie zarówno jawa jak i mz, japonia wygrywa bo raz, że rozrusznik, dwa blokady, trzy tankowanie. Sąsiad napierdziela dzieñ w dzieñ mz 251 do pracy i do miasta, wiosna lato jesieñ zima, problemów z nia nie ma a katuje ostro (on słusznej wagi plus siostra jeszcze wieksza no i dobytek życia). Często jedynie zagląda do tylniego koła z racji tego obciążenia.
Jak chcesz kupić moto do szkoły na codzieñ polecam yamahe ybr 125, na wtrysku pali to tyle co nic a legendy głoszą, że do 1,5l na 100km :>
-
Właśnie że mnie niestac ona kosztuje tyle co dobry japoñczyk
jak mówiłem mam 2000zł
-
Lepiej dozbieraj i znajd¼ coś fajnego (chodzi mi o stan) niż potem dopłacać czy żałować ;) Mi akurat się udało, jawa za 1400zł plus 2 silnik no i trochę gratów, silnik pali od ręki, po remoncie, się zobaczy jak długo będzie chodził :>
-
Nie chodziło mi o tą konkretną Jawę za 2300 tylko o to, że takowe się zdarzają. Ja za moją 640 dałem 400zł. Miałem farta, nie ukrywam. Wystawiona była w serwisie gratka.pl
-
Nie chodziło mi o tą konkretną Jawę za 2300 tylko o to, że takowe się zdarzają. Ja za moją 640 dałem 400zł. Miałem farta, nie ukrywam. Wystawiona była w serwisie gratka.pl
Trafiłeś jak milion w totka
-
rzepatrz lokalne gazety komputerowe, poje¼dzij po wsiach i popytaj "przy sklapach", albo pijaczków, kup lokalną gazetę z ogłoszeniami, napewno coś znajdziesz za 1000 - 1500 w dobrym nierozpadającym się stanie, ja ostatnio miałem 634 z papierami do wzięcia
-
Tak sobie myśle
Chyba lepiej kupić Jawę/Cz i wyremontować niż Rometa i obawiać się że coś się popsuje.
Mz, Jawa to żywa legenda i za kilka lat kiedy nie będzie się już opłacało kupić, tañszy będzie nowszy motocykl i będą wyróżniać się z tłumu ryżowców <punk>
Podsumowując
Jawa/CZ ok 1000zł (można taniej ale ludzie sobie teraz cenią i mówią że to już zabytki <furious>)
Remont max 1500zł (przecież nie wszystko będzie do wymiany) + zapłon el (nie znam się na ustawianiu)
Romek 125 używany z rocznika 2007 (ok 2500zł), częste wymiany oleju, dokręcanie śrub i ogólne czynności serwisowe (wejdzcie sobie na forum rometa i poczytajcie jakie mają problemy z nim)
Jawa
Spalanie 5-6l Co daje ok 2l większe spalanie jawy (10 zł można sobie odżałować)
Romet
2,5-3,5l
Z rometem trzeba je¼dzić na regulację zaworów, (co 4000 km) wymiana samodzielna opon także będzie sprawiała trudności.
Niewątpliwą zaletą jawy/cz jest że ona nauczy mechaniki i kiedy jawa będzie służyła do jazdy w ,,Niedzielę'', w nowszym motocyklu będzie można wykonać proste czynności serwisowe ( wymiana oleju, łożysk w kołach, itp.)
Nie łudzmy się za kilka lat kiedy ceny benzyny będą bardzo duże większość z was przesiądzie się na coś ekonomiczniejszego, a jawę zostawi sobię od święta (będą to motocykle dla pasjonatów i dobrze bo skoñczy się gówniarzeria na tych motocyklach)
I zacznie się szacunek do tych motocykli (wielu uważa ,że są to motocykle tylko do palenia gumy i katowania)
-
Ja ci mogę cz 350 polecić..... fajnie je¼dzi,fajnie wygląda (szczególnie w czarnym lakierze:P ) jeżeli chodzi o awaryjność to (jak dbasz tak masz), wyrwiesz w miarę dobra sztukę to polatasz trochę...... potem sobie odłożysz i zrobisz remont...... i latasz dalej,polecam ci 472.6 bo ona ma 12v instalacje i alternator.Ja jestem szczęśliwym posiadaczem tego knedla :D nie mam powodów do narzekañ.
-
Podsumowując
Jawa/CZ ok 1000zł (można taniej ale ludzie sobie teraz cenią i mówią że to już zabytki <furious>)
Remont max 1500zł (przecież nie wszystko będzie do wymiany) + zapłon el (nie znam się na ustawianiu)
Romek 125 używany z rocznika 2007 (ok 2500zł), częste wymiany oleju, dokręcanie śrub i ogólne czynności serwisowe (wejdzcie sobie na forum rometa i poczytajcie jakie mają problemy z nim)
Jawa
Spalanie 5-6l Co daje ok 2l większe spalanie jawy (10 zł na każde 100 km !)
Romet
2,5-3,5l
Z rometem trzeba je¼dzić na regulację zaworów, (co 4000 km co 3 000 km i nie jest to bardziej skomplikowane od ustawienia zapłonu w Jawie) wymiana samodzielna opon także będzie sprawiała trudności.
Niewątpliwą zaletą jawy/cz jest że ona nauczy mechaniki i kiedy jawa będzie służyła do jazdy w ,,Niedzielę'', w nowszym motocyklu będzie można wykonać proste czynności serwisowe ( wymiana oleju, łożysk w kołach, itp.)
Raz piszesz, że Jawa nauczy Cię mechaniki, a za chwilę, że chcesz elektroniczny zapłon bo nie potrafisz ustawić zapłonu, lub nie chcesz się tej mechaniki uczyć: patrz ustawianie zaworów w Romecie.
Musisz się określić czy chcesz podłubać, czy też nie. Jak nie to kup nowego Rometa i przynajmniej przez 2 lata będą za Ciebie dłubać w serwisie.
Co do kosztów to tyle ile chcesz wydać na remont Jawy ja wydałem na remont silnika, a gdzie napęd, opony. lakierowanie ?
Edit: masz ładny motocykl :http://moto.allegro.pl/jawa-ts-350-i1525814988.html
Jeśli rzeczywiście było zrobione to co w opisie to cena jest bardzo atrakcyjna.
-
No z tym spalaniem to nie przesadzajmy , mi paliła 3,5 L po mieście , bez ścigaczki oczywiście .
-
No z tym spalaniem to nie przesadzajmy , mi paliła 3,5 L po mieście , bez ścigaczki oczywiście .
słusznie! moja średnio 4,5 na przerywaczach, ile będzie na elektroniku? nie wiem ale pewnie mniej.
(chociaż jednemu z forumowiczów 10 połknęła :D)
-
Jak to się skończyło każdy wie :D
Oficjalnie można to zamknąć