Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Humor => Wątek zaczęty przez: Jawsim w Listopada 20, 2010, 14:58:19

Tytuł: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Listopada 20, 2010, 14:58:19
   Pewnie niejednego z Was zastanawia jak to jest,że motocykle za które jeszcze 10 lat temu płaciło się 150zł kosztują teraz 10x tyle. Inflacja? Nieee <lookaround>  - otóż wszystkiemu winna jest moda. Wszelkie wułeski i emzetki lub jawy czy suheelki stały się modne. Wcale ich nie ubyło w ogłoszeniach względem minionych- a wręcz przybyło. Przybyło używanych demotórów i przybylo "fabrycznie nowych " demotórów. Nagle właścicielom się przypomniało,że mają w piwnicy w fabrycznej skrzyni Jawe albo Cezetkę... no tak- takie detale wypadają z głowy.
Teraz to co nas najbardziej interesuje- czyli jak to się sprzedaje a jak to się kupuje.
Sprzedaż na ogół odbywa się za pośrednictwem portali aukcyjnych ;) gdzie pierwotnie ustalona cena na 800zł zmienia się na 2800zł. Czemu? No więc jak zawsze wszystkiemu winni byli,są i będą zawsze... idioci i ludzie chwilami niemyślący.
W omawianiu tych zjawisk posłużę się Jawą 350 deluks  :>  
Ma se dziadek jawe czystapindziesiont ( dla tych co nie wiedzą jak to wygląda- to taki cholernie mocny ciężki motór ) kupił ją w 1991 roku od Stefana co to mieszka za torami. Ta jawa była wcześniej jego szwagra,ale kupił se dużego fiata i dał jawe bratu a ten z kolei przegrał ją w remika z bratem Stefana - brat Stefana dał ją Stefanowi za dwie opony do C330. Każdy z użytkowników wprowadził jakieś unowocześnienia i ulepszenia. Każdy wsadził kawałek siebie w pojazd. I tak pierwszy właściciel założyl bagażniki, drugi oparcie z zagłówka od łady. Kolejny owiewke i kierunki od malucha FL . Jeszcze jeden oponę kostkę żeby lepiej i szybciej przemierzać hajłeje ichnisie.
¯aden z nich nie spisywał umowy z kolejnym bo i po co skoro się wszyscy znają,policja tam nie zagląda . OC? A co to cholibka jest? I po co to?
Motocykl regularnie przechodził remonty. Problem ocierającej kopki o wydech rozwiązano klepiąc go młotkiem- dokręcanie śrubki zaciskowej od kopniaka jest dla mięczaków. Zapraweczki dokonywane na bieżąco- "taką samą czerwoną farbą". Odpalanie za pomocą spawarki daje czasem taki efekt,że nie działa za dobrze ładowania- z resztą jawy zawsze miały je słabe...
Tak minęło 19 lat.
Dziadek dał jawe wnusiowi - wnusio jako pokolenia hakierów wie,że jest takie coś jak allegro- szybkie sprawdzenie cen- HA!
Ktoś chce za brzydszą jawe 500zł? To trzeba wołać 700... ale zaraz- tamta nie ma papierów! 900... o i nie pali na jeden gar- moja czasem łapie więc to pewnie kwestia regulacji albo zmiany świecy- jakiś drobiazg - bo na pewno silnik jest idealny nic nie stuka nic nie puka. Przecież to motocykl od dziadka. No i moja jest 100% oryginał jak dziadek mówi ( ale tu wychodzi że wyraz oryginalny czasem oznacza co innego niż fabryczny ). 1300.
Dopisze się magiczne zaklęcia jak " igła,jedyna na allegro,dla konesera" w opisie przedmiotu dopisze się "znawca tematu będzie widział o co chodzi".... Sprzedana

Teraz druga strona medalu.
Maciuś sobie siedzi z Wojtusiem ( oboje już po 30 roku życia ) i naszło ich na wspominki-przechwałki. Litr wódki w tym ma swoje zasługi niezmierne.
Ciach internet i ciach filmiki- oglądamy jak się miziaja dwie dorosłe 16 letnie "lesbijki". Jako,że towarzystwo męskie a rzadka krew nie podniesie mostu- włazimy na allegro- i ciach motóry- najpierw ścigacze- te z najwyższej półki- żaden z panów nie je¼dził czymś mocniejszym niż knedle czy mz ,ale oczywiście by nie wyjść na pipkę trzeba rzucić- "wyłącz te 600- są dla cieniasów" ... po jakimś czasie gdy alkohol nieco odparował każdy z panów doszedł do wniosku,że zona by go zajebała jakby kupił ścigacza lub czopera - krosy sa dla młodych. Ale Jawa.... kiedyś Wojtuś z Maciusiem ujeżdżali cezetke 175 i miało to kopa- to teraz se Wojtuś wymyślił,ze kupi Jawe 350.
Ma 1300 zaskórniaków - więcej z konta nie ruszy bo żona zabije. Szukamy... ooo Jawa 350 deluks dla konesera ( w domyśle - dla mnie- stwierdził Wojtuś ) - w opisie,że jeden gar niedomaga,ale znawca tematu sobie z tym poradzi. Wojtuś poczuł się znawcą... kliknął kup teraz. Koło się zamyka

Ma teraz trupa bez ciągłości umów,dobitego i obitego. Nie do jazdy ani nawet nie bardzo do remontu. 300zł wart  jest pojazd. 1000 zł świadomość bycia znawcą tematu i koneserem. Za te rzeczy da się zapłacić kartą . Poczucie bycia wydymanym na sucho- bezcenne.


Zasadniczo wszystko opiera się na kontakcie głupoty z głupotą. Jeden wystawi trupa za 3x tyle co jest wart- a drugi koneser go kupi- udało się raz? To uda się kolejny.

Zatraca się poczucie pełno wartościowości.
Motocyklem pełnowartościowym jest motocykl sprawny,zadbany i zarejestrowany. Z ważnym OC i przeglądem.
Teraz niestety na ogół za pełnowartościowy uważa się tego,który po prostu jest. Rejestracja,opłaty,dobre opony traktowane są jako extra dodatki. Pełna sprawność techniczna to już luxus za który trzeba sporo zapłacić.

I tak,żeby kupić na przykład Jawe 350 TS na prawdę zdatną do jazdy trzeba wydać około 1500zł. Czasem 2000zl.
Podobnie robi się z CZ 472.6- starsze jawy i cz jak 634 i 472.5 są już cenione stawką zabytkową <lookaround>

A trzeba umieć rozgraniczyć faktyczną wartość od wartości rzekomej .

Z pozdrowieniami.
Jawsim.
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: elkinio w Listopada 20, 2010, 15:12:49
Rzecz jest warta dokładnie tyle ile kupiec jest skłonny za nią zapłacić. Musu nie ma a jak ktoś chce i ma pieniądze to jest jego sprawa ile na to wydał. Owszem Allegro zakłóca rzeczywisty obraz tej wartości - ale nikt nikomu nie przystawia pistoletu do głowy żeby tam kupował. Każdy ma prawo tracić pieniądze w sposób w jaki mu się podoba. Co do sposobu kalkulowania ceny to zgadzam się z Kolegą w całej rozciągłości  :)
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Listopada 20, 2010, 15:24:44
Temat jest w dziale humor- traktuj więc z  ;] OK?
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Listopada 20, 2010, 15:30:26
Ciekawa bajeczka  :>
Ale raczej tylko do straszenia niegrzecznych dzieci?  <blink>  <lol>

Gdzie te złomiaste Jawy kupione za 1300 na Allegro?
Lubię pooglądać sobie knedliczki na aukcjach i  jakoś nie przypominam sobie takich transakcji.
Może to skleroza. Zaglądnę  więc w aukcje zakoñczone - nie ma?
Kasa za którą  "idą" Jawy czy CZ-tki rzadko przekracza 1000.
Najczęściej to 300-500zeta.
No chyba że moto jest naprawdę zadbane a kupujący oglądnął je sobie dokładnie "w realu" itp...

To że ktoś wystawia złoma na Kup teraz za 1300 - widocznie lubi utrzymywać "panów i ich kochanki" z Allegro.  <lol> <lol> <lol>
Przecież każdy, nawet ten mniej rozgarnięty  może "się wystawić" na sprzedaż  :D  <lol> <lol> <lol>

Kurde no humor to przecież...  :>

O to jest dobry żart:
http://moto.allegro.pl/jawa-350-cz-silnik-stan-bdb-nie-rozbierany-i1302997382.html 
£ołć  <lol>
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Strażak w Listopada 20, 2010, 15:30:47
ja bym rzekł  że największy dowcip to to że jest w humor . moim zdaniem tekst jest wartościowy bo przedstawia prawdziwe realia , no może 2 historia wymaga poprawek to 1 jest strzałem 10
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Listopada 20, 2010, 16:39:00
Mi się tam podoba z resztą jak da się zarobić w łatwy prosty sposób to czemu nie , prawdziwych znawców się nie oszuka ;)
 Ta historyja się dokładnie sprawdza na allegro , mnie najbardziej rozśmieszyło kiedyś " wymienione wszystkie żarówki " - a to Ci dopiero remont.
 Jawol ten silnik pewnie nie rozkręcany ale tylko do skrzyni <lol>
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Kanter w Listopada 20, 2010, 17:02:46
o Panie 700 zł za !!!"prawie"!!! nie ruszany silnik :D
omg xD
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: kamilcomp w Listopada 20, 2010, 18:27:43
"Przedmiotem licytacji jest silnik do motocykla marki JAWA, silnik nie był nigdy rozpoławiany."

A za chwilkę niżej pisze, że wymieniał pierścienie i planował głowice.   <lol>

" Splanowane głowice w zimę i włożone nowe pierścienie oryginalne-czeskie"

Jak on to zrobił bez rozbierania  :>??
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: FIS w Listopada 20, 2010, 18:33:17
"Przedmiotem licytacji jest silnik do motocykla marki JAWA, silnik nie był nigdy rozpoławiany."

A za chwilkę niżej pisze, że wymieniał pierścienie i planował głowice.   <lol>

" Splanowane głowice w zimę i włożone nowe pierścienie oryginalne-czeskie"

Jak on to zrobił bez rozbierania  :>??

No i co w tym dziwnego. Bo nie kumam dowcipu..
¯e nie da się tego zrobić bez rozpoławiania?  <photo>
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Listopada 20, 2010, 18:53:32
no ja też  przecie tam tylko jest napisane że nie był rozpoławiany ,  w pannoni skrzynie wyjmuje się bez rozpoławiania <punk>
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Kanter w Listopada 20, 2010, 19:00:41
w miñsku 125 też ;)
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Listopada 20, 2010, 19:30:09
Jawol powiedz  mi-czy jak się do czegoś nie doczepisz to masz koszmary pó¼niej czy jak? Jako przykład podalem Jawę- chodzi tak samo o wsk, MZ shl i inne. jawy najmniej oberwały "modą" zobacz shl albo najlepiej  WSK... i nie mówię o tych z lat 60 tylko koszmarki z lat 80.

Masz - ideał
http://moto.allegro.pl/jawa-350-i1317680553.html cena 1300 była przykładowa.
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Listopada 20, 2010, 19:36:01
a mi się wydaje że po prostu w jawie dało się już coś przerobić np 10 lamp bo alternator ledwo żywy jeszcze dawał rade  tył na tyle łatwo podnieść co i go wyprostować  kopniak można przyspawać bo i tak da się założyć dekiel.
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Listopada 20, 2010, 21:29:37
Jawol powiedz  mi-czy jak się do czegoś nie doczepisz to masz koszmary pó¼niej czy jak?

Nie chcesz komentarzy do swoich zawiłych "przemyśleñ"?
Nie umieszczaj ich na forum internetowym.
Albo:
Napisz - zamknij temat.
Nie lubisz Allegro - Twoja wola.
Ja tam lubię.
Lubię kupować nowe "stare" oryginały: nowy wał do Jawy 638 za 146zł, nowy tłumik  za 40zł, nową lampę przednią H4 za 20zł lub  komplet lusterek M10 za 30zł. Itd...
Kto umie mądrze kupować ten lubi aukcje kto nie - ten nie  <lol> <lol> <lol>
A złomy za 1300 czy 999 to koloryt aukcji, zarobek dla Allegro i chwila śmiechu.  :>
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Listopada 20, 2010, 23:14:27
Nie mam nic do allegro... a z resztą.
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Listopada 21, 2010, 00:03:54
Ja gdyby nie to, że dziadek nie wiedział co to internet (i nie miał pod ręką "niebezpiecznego" dla mnie, obeznanego allegrowicza) nie zapłacił bym za swoją Terese TYLKO xxx Peelenów...

W ogóle to szukając silnika, kupiłem całe moto, ale to inna historia...

Jawol, gratuluje Ci udanych zakupów, sam chciałbym znale¼ć takowe przedmioty w takiej cenie.
Niestety czasy mamy takie, że ludzie cenią jak cenią "bo tak chodzi na allegro" + 200zł, bo moje ma to albo tamto itd...

Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to tak na prawdę Tobie nie brakuje nawijania kilometrów, o których ciągle wspominasz i czy to nie powoduje wyładowywania swoich frustracji na innych użytkownikach tegoż forum, szczególnie w sytuacji gdy ktoś jest odmiennego zdania niż Ty.

Nic do Ciebie osobiście nie mam, ale czasami trochę przeginasz.
Zastanów się nad tym, bo chyba nie ja pierwszy zwracam na to uwagę...

Szerokości!
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Listopada 21, 2010, 00:20:35


Jawol, gratuluje Ci udanych zakupów, sam chciałbym znale¼ć takowe przedmioty w takiej cenie.
Niestety czasy mamy takie, że ludzie cenią jak cenią "bo tak chodzi na allegro" + 200zł,
Fakt że coraz trudniej "wyrwać" takie "fanty"
Ale jednak czasem się udaje. Wystarczy nieraz jakiś niekonwencjonalny wpis w wyszukiwarkę aukcyjną  :>
Najlepiej  kupuje się u kogoś kto nie wie co sprzedaje a i o takich coraz trudniej.



Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to tak na prawdę Tobie nie brakuje nawijania kilometrów...

Nic do Ciebie osobiście nie mam, ale czasami trochę przeginasz.

Widzisz jeżdżę jeszcze i to nawet więcej niż w lecie (dziwne)
Trochę przeginam?  Tak dla równowagi. Jedni przeginają w lewo to ja w prawo i na odwyrtkę.
Spojrzyj na to nieco z boku.  ;) Dostrzeżesz o co biega.
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Listopada 21, 2010, 00:31:53
Co do kilometrów to jakoś wiem że Jawol nawija ich dosyć dużo i na pewno z 6tys rocznie i pewnie że płacze bo każdy by chciał jak najwięcej. Co do Ciebie  kolego to za bardzo starasz się być kozakiem. Chcesz je¼dzić po kimś pokaz że możesz i przyjd¼ choć na jeden zlot i nie pisz że nie możesz -zawsze można ale nie zawsze się chce . nie pisz że to koszta bo to bzdura , nie pisz że daleko  bo to bezsens , nie pisz że jawa w remoncie bo na to pracujesz cały rok . Chcesz postawić zarzut miej dowody nie masz to sied¼ cicho i nie dogaduj . To samo do Jawsima k.... po co te frustracje zacznijcie je¼dzić a nie, macie wychuchane jawy czy tam badziewne Cz co podobno więcej niż 10km od domu nie je¼dzie , wsiąd¼cie przyjedzcie , pogadamy. Roztocz zanim Ty przejedziesz tyle co ja na jawie to minie kilka lat albo i  więcej i wk.... mnie nagadywanie innych przez takich ludzi jak wy . H... wiecie  o jeżdżeniu a sracie żarem . Gdyby nie ludzie normalni " z tamtych lat" to by była dupa z tego forum. Więc zanim coś napiszesz drogi użytkowniku przemyśl ile w tobie z tego motocyklizmu..... koñczę wywód bo idę spać z nadzieją na lepsze jutro . Pozdrawiam Wszystkich
 Przepraszam za wulgaryzmy Brein
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Listopada 21, 2010, 01:03:42
Co do kilometrów to jakoś wiem że Jawol nawija ich dosyć dużo i na pewno z 6tys rocznie i pewnie że płacze bo każdy by chciał jak najwięcej.     O co w tym cho? To ¼le czy dobrze?



 Co do Ciebie  kolego to za bardzo starasz się być kozakiem.    Ale kto? "Ty drogi czytelniku" czyli skierowane in blanco?


 Chcesz je¼dzić po kimś pokaz że możesz i przyjd¼ choć na jeden zlot i nie pisz że nie możesz -zawsze można ale nie zawsze się chce . nie pisz że to koszta bo to bzdura , nie pisz że daleko  bo to bezsens , nie pisz że jawa w remoncie bo na to pracujesz cały rok . Chcesz postawić zarzut miej dowody nie masz to sied¼ cicho i nie dogaduj .


To samo do Jawsima kurwa po co te frustracje zacznijcie je¼dzić a nie, macie wychuchane jawy czy tam badziewne Cz co podobno więcej niż 10km od domu nie je¼dzie , wsiąd¼cie przyjedzcie , pogadamy.

Ale,że co? mam wychuchaną jawe czy badziewną Cz czy co bo  poważnie nie wiem o co chodzi w tym zdaniu<scared> <sadwalk>

Roztocz zanim Ty przejedziesz tyle co ja na jawie to minie kilka lat albo i  więcej i wkurwia mnie nagadywanie innych przez takich ludzi jak wy .
   Od kiedy miarą czegokolwiek jest ilość przejechanych km?

Huja wiecie  o jeżdżeniu a sracie żarem .  Teraz to przesadziłeś. Chuja piszemy przez CH.




Gdyby nie ludzie normalni " z tamtych lat" to by była dupa z tego forum. Więc zanim coś napiszesz drogi użytkowniku przemyśl ile w tobie z tego motocyklizmu..... koñczę wywód bo idę spać z nadzieją na lepsze jutro . Pozdrawiam Wszystkich


Matko jedyna... dobre 10 minut próbowałem wyłowić w tym zdania.
Pozakreślałem na kolorowo zdania których sensu nie kumam albo nie wiem do kogo to jest. Możesz to jakoś inaczej napisać??

A tak w ogóle to na pewno we właściwym wątku jest ten post?

W ogóle to mniej nerwów przy pisaniu bo mnie za wulgaryzmy upominałeś. I mniej chaosu...

No i na koniec- nie trzeba się chwalić wszem i wobec ile to km sie nawija tylko nawijać. Albo i nie. Co to ma do rzeczy- ja się odnajduje w remontach i budowaniu motocykli bardziej niż w je¼dzie i nie jest mi z tym ¼le. Je¼dzić to każdy w miarę rozgarnięty homo sapiens potrafi- widać to choćby na zlotach czy youtube. Zrobić, naprawić czy zbudować już nie każdy.Co to ma jednak do rzeczy? Jeden lubi blondynki drugi brunetki a kolejny jak mu nogi śmierdzą.
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Listopada 21, 2010, 01:11:56
Jawsim to było ogólnie  , i akurat w większości nie do Ciebie bo wg mnie to tu rządzą młodzi  którzy naprawdę chcą pomóc a nie umieją i wciskają kit. Co do kilosów jasne że się liczy bo to ze masz super jawe czy cz po generalce nie znaczy że dojedziesz wszędzie. nie każdy się upie.... po uszy w smarze  żeby do czegoś dojść a teraz rżnie mądrale jaki to on jest mądry. Równie dobrze ja też mogłem z tego forum zniknąć bo tu mnie nic nie trzyma .... poza lud¼mi z którymi  chcę pogadać z takimi jak TY bo masz wiedzę bracie  ale czasem tak jak ja teraz niepotrzebnie piszesz zbędne słowa.
 
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Listopada 21, 2010, 01:24:24
Pisałem ten post z 15 min ale skasowałem bo może bym kogo uraził  . Miło że każdy mnie lubi ale we¼ta się w garść nie srajcie pod innych każdy może napisać co chce bo to jego wolność . Jawol coś napisze i jest nawała od razu. Słuchajcie On ma około 40 lat i ma pojęcie o życiu a my gówniarze się uczymy, szanujmy jego wypowiedzi to i on będzie nas szanował. Czy to takie trudne zamknąć usta ??
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: kamilcomp w Listopada 21, 2010, 01:28:39
"Przedmiotem licytacji jest silnik do motocykla marki JAWA, silnik nie był nigdy rozpoławiany."

A za chwilkę niżej pisze, że wymieniał pierścienie i planował głowice.   <lol>

" Splanowane głowice w zimę i włożone nowe pierścienie oryginalne-czeskie"

Jak on to zrobił bez rozbierania  :>??

No i co w tym dziwnego. Bo nie kumam dowcipu..
¯e nie da się tego zrobić bez rozpoławiania?  <photo>

Faktycznie, nie zajarzyłem. ¬le przeczytałem zamiast "rozpoławiany" przeczytałem "rozbierany".  <frusty>
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Listopada 21, 2010, 01:32:21
Gustaw akurat wiek ma tu chyba mało istotne znaczenie, bo są też na tym forum zdaje się i starsi...
...skoro wiek ma być wyznacznikiem czegokolwiek to jutro podejdę do mojego dziadka- niech coś skrobnie mądrego...  

We¼cie sobie odpuśćcie - jedne pisze drugi naskakuje, trzecie włazi na drugiego, pierwszy się cieszy...
Kurwa pojebane to wszystko jak w niemieckim pornolu ostatniej kategorii...



p.s
niedawno był wątek reklamujmy forum...
Tu jest właśnie odpowied¼ na moje pytanie odnośnie kilku osób żeby zastanowili się co chcą reklamować i z czym chcą żeby ich osoby były kojarzone...    
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Listopada 21, 2010, 01:38:12
 Z wiekiem strzeliłem . Paweł pominąłem Cię w swych rozpiskach ale kurna no szkoda że nikt nie szanuje słowa starszych którzy mają inne poglądy , a w przypadku Jawola to już jest przesada bo cokolwiek napisze to już jest siadanie na kark. I to mnie wkurza i tyle 
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Listopada 21, 2010, 10:39:57
Weżcie się kurwa skoñczcie wadzić o byle pierdoły co temat to kłótnia, chuj ktoś nie lubi je¼dzić na zloty ktoś nie chce "jego sprawa" ja osobiście może kiedyś przyjadę" prawo jazdy brak , motór rozebrany" kłócicie się kto zrobił więcej kilometrów to jest bez sensu wcale jeden na drugiego jak stare K**** w Burde** która jest ciaśniejsza
 . Napisał Jawsim bardzo wpozo    pół żartem pół serio poradnik bo duzo w tym ma racji .
Może zróbmy zlot u mnie ? i każdy da sobie po szlagu i wyluzujecie ?
Możecie zawsze przyjechać zapraszam 
skoñczcie już się wadzić bo to nie ma sensu

 
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Lukass102 w Listopada 21, 2010, 13:14:11
Pozwólcie, że skorzystam z zaistniałego małego burdelu i wyrażę swoją małą myśl ;)

Ludzie, kurwa! Nie bójta się wypowiadać swojego zdania! Nie bąd¼cie cipy! W tematach o wiochach tyle jest nabijania się z "krosów" i innych "wyścigówek". W tematach z filmikami gnojenie scen orki polnej w wykonaniu twinów. A jak wrzuciłem zdjęcia swojego motóra upierdolonego błotem, z kostką i pustymi kominami to cisza, zero odzewu. Szok? Brak odwagi nagle? Bo jak coś z internetu to można śmiało dowalić nie? A jak ktoś z forum to jak to? Przecież tutaj sami miłośnicy i taką Jawe to trzeba czcić, głaskać i kocykiem nakrywać, żeby kataru przypadkiem nie złapała. To jak to możliwe, żeby na forum były głąby i rze¼nicy? A miałem taką nadzieję, że nie będziecie się krępować. Miał być ładny temat z ładnymi zdjęciami (i niech taki będzie) to specjalnie dałem swoje, żeby Was ośmielić, ale nie. Zero odzewu. Jakaś cenzura czy inna poprawność polityczna? No i wąski zakres myślenia do tego. To sprawia w moim odczuciu, że dużo tu siedzi gości bez jaj, takich cichociemnych.

ps. Nie musicie komentować ;)
I tak w ogóle to nie podobają mi się te emotki, zawsze mam problem znale¼ć odpowiednią do wyrażenia swojej myśli, ale zazwyczaj nie znajduję takiej.

ps.2 I jeszcze wkurza mnie, że tylko kilka wierszy jest w oknie z nowymi postami, nie nadążam czytać wszystkiego. Chociażby już lepiej było, gdyby przy 5-ciu nowych odpowiedziach w jednym temacie nie wyskakiwał 5 razy jeden temat, a tylko raz na wierzchu.
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Listopada 21, 2010, 13:25:53
Sam mam kostkę na tylnej oponie (na przedniej z resztą też -21' taka drapaczka że po twardym się jechać nie da). Puste kominy? A co to mnie obchodzi kto ma czym zapchane. Mnie już okres nerwowego oglądania się za siebie w poszukiwaniu policji i denerwowanie sąsiadów pustymi wydechami minął mam nadzieję bezpowrotnie- bo ani to fajne ani to dobre.
Wychodzę i chyba większość ludzi z założenia "Jego złom, jego sprawa, jego fun- może se gumowego członka do lampy przyczepić jak będzie go to bardzo bawić"


Luzzzzik tak z niedzieli z rana ...
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Listopada 21, 2010, 13:35:11
Ja na przykład nie skomentowałem bo delikatnie rzecz ujmując mam to "we w dupie" <lookaround>
Na ogół jednak nie mam problemów z wyrażaniem spostrzeżeñ... mam raczej problem z ich nie wyrażaniem ;)

Emotki sa słabe.
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Listopada 29, 2010, 13:41:42


Ludzie, kurwa! Nie bójta się wypowiadać swojego zdania! Nie bąd¼cie cipy! .... jak wrzuciłem zdjęcia swojego motóra upierdolonego błotem, z kostką i pustymi kominami to cisza, zero odzewu. Szok? Brak odwagi nagle?
.....specjalnie dałem swoje, żeby Was ośmielić, ale nie. Zero odzewu. Jakaś cenzura czy inna poprawność polityczna? No i wąski zakres myślenia do tego. To sprawia w moim odczuciu, że dużo tu siedzi gości bez jaj, takich cichociemnych.

He he  dobre. I całkiem trafione.  <yes>
Lepiej sie nie narażać wjeżdżając Jawą w błoto  <lol> <lol> <lol>
A tak całkiemna serio:  Moje moto - moja zabawa.
Każdy bawi się jak lubi i na jaka zabawę go stać.

ps.
Jak się je¼dzi takim cieżkim przecież sprzętem ja Jawa w cieżkim terenie?
Myślalem kiedyś o bezpapierowej Jawie w teren ale coś za ciężka mi się wydała  <blink>
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Listopada 29, 2010, 14:01:47
A może by tak do meritum... co to ma wspólnego z naciąganiem cen itp?
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Listopada 29, 2010, 14:42:53
No wiesz... przepraszam za ten  <offtopic> ale...   :>
Czy naprawdę musimy trzymać sie kurczowo temtu?
To całkiem naturalne że rozmowa niejednokronie "schodzi" na manowce.
Trochę humoru, pieprzenia o d...ie Maryni chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziło?
Sam widzisz - zima, nuda,  moto w krzakach  :>  <lol> <lol> <lol>
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Listopada 29, 2010, 14:50:51
ceny motocykli, powiem wam tak poważnie: co liczy się przy wycenie motocykla
1. stan
2. rocznik i wale nie on jest najważniejszy bo starszy może być lepszy niż nowszy
3. zakres remontów i jakość ich wykonania
4. dokumentacja
5. historia motocykla i jego wartość sentymentalna jeśli mówimy tu np. o jawach cz-tkach czy innych zabytkach
6. Ilość egzemplarzy ,unikatowość modelu
Stan odgrywa największa role bo jeśli motocykl zadbany, sprawny technicznie i choćby do jakichś poprawek jest to już jakiś materiał do jazdy i zimowego podłubania zamiast słuchania smętów teściowej.
rocznik jak jest się laikiem w temacie można nadziać się na minę, ot kupimy np. nowszy model za mniejsze pieniądze ale pó¼niej od fachowca dowiemy się ze  np. roczniki 59-60 maja ¼le odlewany karter i coś potrafi pękać i stad ceny tych roczników potrafią być np. o polowe niższe a my myśleliśmy ze trafiliśmy na aukcji okazje . Nie wspomnę ze często starsze roczniki potrafią być zachowane lepiej gdyż  trafiły na mądrzejszego właściciela. remonty temat rzeka, zasadniczo wszystko co kupimy nadaje się do remontu większego czy mniejszego, nie ma idealnego motocykla w którym nic nie zmienimy no czasem się zdarzają jakieś Koszałki opałki z wysoką ceną których właściciel pozbywa się bo żona się dowiedziała w misternie przeprowadzonym śledztwie ze jego ciężko zarobione pieniądze nie idą na nią  ale na motocykl co jest gorsze niż gdyby wydał tę kasę na kochankę i kazała sprzedać bo nie będzie pitu pitu... Dokumenty, niby dzisiaj można już zarejestrować wszystko na oświadczenie pod sankcją karną ale urzędnicy pozostają niezmienni i walki z nimi każdy chce uniknąć stąd szuka się czegoś z kwitem. sentyment do motocykla, takie np.jawy prawie każdy pan Zdzichu taką miał stad chcąc na starość sprawić sobie taką z odkładanych zaskórniaków jest w stanie da gruby pieniądz za dobry egzemplarz, ba jeśli trafi gdzieś u chłopa ten egzemplarz który miał kiedyś da każde pieniądze za swój dawny motocykl.Historia pojazdu w przypadku zabytków ma naprawdę duże znaczenie cała otoczka wokół niego dla kolekcjonera jest smaczkiem wartym dużych pieniędzy.
 Fakt są jawy klepane młotem pneumatycznym za 1500, ba sam oglądałem etz 150 za 900zł bez kwita, jak zapewniał chłopaczek tylko do malowania dlatego tak tanio ale tam nie było co malować bo był to zlepek kilku modeli mz od jaskółki chyba poczynając.  a dobre jawy za 2 tysie są  na allegro i się nie sprzedają ale sorki mało kto kupuje na allegro w ciemno, raczej dzwonisz, umawiasz się kupujesz a aukcja magicznie się koñczy bo przedmiot uległ zniszczeniu, Rok temu o tej porze nabyłem ts 350 w cenie 700zł, motocykl z uszkodzonym wałem, bak, do wymiany kilka elementów pobitych ogólnie stan niepocieszający, czy się zastanawiałem nie, bo motocykl je¼dził do 2004 roku potem padł wał, i stał ale był od jednego właściciela , silnik nie połowiony, zarejestrowany i nikt nie ściemniał mi przez telefon panie igła tylko coś lekko stuka w silniku pewnie zapłon ¼le ustawiony.Gdyby właściciel miał dostęp do allegro nie kupiłbym tego motocykla za 700zł tylko za 900. ludzie dzięki allegro magicznie nabijają ceny w gore, podziwiam Cie jawol, ze udaje ci się czasem coś wyrwać tanio, nie mowie ze jest to niemożliwe bo się da tylko trzeba mieć trochę samozaparcia i często przeglądać allegro. Choć coraz trudniej tam znale¼ć coś w ludzkiej cenie bo nie jeden już szuka naokoło bo zawsze coś się wyrwie tanio,Dam wam taki przykład ifa bk 350 skrzynia biegów 4 lata temu kupiłem na allegro za 70zł dzisiaj ten element nie jest wystawiany na allegro poniżej 300zł,  Na niewiedzy ludzi którzy kupują zabytek chcą go remontować mając mała wiedze o nim można zbić kokosy i ludzie tak robią, wystawiając przełącznik świateł jako oryginalny ifa za 100zł a taki sam był i w wsk do której kosztuje 25zł. w tym temacie nic się nie da zmienić.... ot tyle ode mnie



aha przestañcie bluzgać, Gustaw zdziwiłeś mnie troszkę kultury miałem cie za poważnego gościa a wyskoczyłeś jak ten co chciał być prezydentem ale był na prochach i nie wiedział co robił
Tytuł: Odp: Jak się sprzedaje i wycenia motocykl "zabytkowy"- mini poradnik.
Wiadomość wysłana przez: Lukass102 w Listopada 29, 2010, 17:21:27
ps.
Jak się je¼dzi takim cieżkim przecież sprzętem ja Jawa w cieżkim terenie?
W ciężkim to nie bardzo. Bardziej przeszkadza zawias od masy na większych nierównościach. Widziałem jedną TS z przodem od CZ cross - kolo dawał radę :P Jeżeli Jawą to tak rekreacyjnie się pobawić na piaskach, wtedy jest fajnie. Lubię nawet na szosowych oponach wjechać w las gdy przypadkiem trafię na fajną miejscówkę - nikt mnie nie goni, na spokojnie sobie poryczę, dotrę do pięknych miejsc schowanych w głębi buszu i jest wporzo :)

Poruszam offtop, bo w temacie zbyt wiele powiedzieć nie mogę - motór kupuję z sercem  :P