Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: JosefPepik w Listopada 12, 2024, 17:27:17
-
Kiedyś na jej widok i dźwięk matki młodych mężczyzn płakały. Niektórzy sądzą, że sprzęt ten odebrał więcej żyć w bloku wschodnim niż nie jeden konflikt zbrojny.
Do początku lat 90-tych nie posiadał w sobie żadnych układów scalonych ani nawet pojedyńczych tranzystorów, dlatego jest odporny na promieniowanie gamma. Warto takie coś mieć, mam i ja. Kupiona za około 500 złotych w okolicy 2004 roku chwilę pomęczona i rzucona w kąt do 2019, potem ją odkupiłem za pare stów od kuzyna i tak sobie powoli składam. Wszystko wskazuje na to, że w 2024 uzyska przegląd.
Koszty (dotychczas)
- około 2000 częsci- 3200 lakierowanie na mokro RAL 3001- 400 lakierowanie proszkowe ramy
Film z drugiego odpalenia po remoncie (szlif na 0,03 luzu)
https://streamable.com/iv4p05 (https://streamable.com/iv4p05)
-
ani nawet pojedyńczych tranzystorów
Regulator napięcia...
-
Regulator napięcia...
To samo mi przyszło do głowy...
-
A ten oryginalny PAL Magneton to nie jest zrobiony w oparciu o cewki?
-
Nie, to tranzystorowy elektronik, jedynie w topornej obudowie, w którą zresztą znowuż mechaniczny regulator by się nie zmieścił
-
Panowie mniejsza o większość, wiadomo o co Josefowi się rozchodziło :)
Wrzucaj postępy z prac, powodzenia :)
-
Szlif na 0.03 nie jest za mały?
-
A ty się tak nie boisz powrotu potwora do życia ?Znudziło ci się życie?Testament spisany, trumna kupiona?Ściągnij chociaż jedna fajkę ze świecy...
-
Nie 0.03 jest ok
-
No to się zbłaźniłem z tym regulatorem.
A ty się tak nie boisz powrotu potwora do życia ?Znudziło ci się życie?
Oszalałeś? Oczywiście, że mam kierowcę testowego - Саша Картофлук. Kiedyś w Charkowie składał władimirce, ale po czasie objeżdżał Iże Jupitery, a Jawa to prawie to samo.
Szlif na 0.03 nie jest za mały?
Mam jakąś serwisówkę do jawy z 1985 i tam sobie życzyli nawet 0,11 mm luzu. Potem znalazłem instrukcję w internecie do 640 i jest tam 0,03mm.... Zaryzykowałem, na razie chodzi
-
Jak masz kiepskie tłoki to na 3 setki nie będzie to długo chodzić.
-
Zamojszczyzna, gdzieś pomiędzy 1998 a 2002. Z radia leci "DJ Wituś - Rączki dwie". W jawie przestał działać obrotomierz. Stefan Komińczuk bierze do ręki wymontowany wskaźnik obrotów i rzecze
Kuuurła te pijoki czeskie zawsze coś nawymyślajo
. Wytarł pianę z perły chmielowej, która osiadła mu na wąsie i krzyczy do siostrzeńca Pioteeeer przynieś mje kątuwkie
po czym dodaje sam do siebie ta uwaga, bo się będę pier**lił z jakimiś blaszkami
-
Nie 0.03 jest ok
Na czeskich Almetach AK20 no to można się skusić ale dualsów, almotów czy jeszcze bóg wie czego ze słowacji to bym w życiu nie dał ciaśniej niż 6 setek.
U siebie na tłokach z komuny mam 6 setek, ale ja mam żuliwo, gorętsze.
-
Dziś na mazowszu się trochę przejaśniło to i parweniuszom trzeba dwusuwem posmordzić. Od pierwszego odpalenia zrobione już 50 km, przegląd uzyskany. Dzięki informacjom z forum udało się szybko naprawić cieknący popychacz sprzęgła, patent na simmering sprawdza się jak najbardziej
Do zrobienia:- wymiana opony przód (aktualnie Barum made in czechoslovakia czyli pewnie z pierwszego montażu)- uszczelnić wydech- uszczelnić komorę pływakową- poprawić mocowania pokryw bocznych- naprawić drogomierz
-
Coś tam się pojeździło i pozwoliłem sobie dać do "odciny". Celem sprawdzenia czy wszystko gra z gaźnikiem i zapłonem oczywiście. Po takiej próbie, zaczął strzelać i stracił moc, świece po wykręceniu okopcone, mieszanka 1:35 olej Makita do kos spalinowych i pił. Poziom paliwa był trochę za wysoki, obniżyłem. Trzeba jeszcze zapłon skontrolować. Rozebrałem też ten wydech (duells), bo lało się z niego jak ze świni. Patrząc jak to jest zrobione to tam silnik nie ma czym oddychać, więc dodałem po 2 dziurki na stronę tych wkładów i się zobaczy. Różnicy w głośności nie zauważyłem
-
Chodzi o wyciek z pod automatu sprzęgła?
-
To się wylewało z wydechu, skropliny z nieprzepaloną mieszanką
-
Ale mi chodzi o wyciek z popychacza sprzęgła. Jak to rozwiązałeś
-
Pewnie dał simering w obudowie z teflonu albo z czegoś innego. Na urlopie jak pojechałem to z mojej CZ lało się hipolu jak krwi z zarzynanego świniaka popychaczem i tuleją ślepą od wałka pośredniego. Na wyciekach zgubiłem jakieś pół litra ze skrzyni wtedy ale dojechałem do domu i problem zrektyfikowałem.
Wytoczyłem na tokarce obudowę pod simering 4x12x6 dzięki temu tuleja miała coś mięsa żeby dało się ją wbić w wałek zdawczy. Musiałem zrobić z mosiądzu bo pod granicą z łukaszenką nie miałem za bardzo do niczego dostępu no ale tokarka z 1954r była. Ja to wklepałem na stałe na klej loctite 638, simering zawsze można wydłubać i nabić nowy, działać będzie. W ogóle zastosowanie oringa to jest poroniony pomysł to nie jest uszczelniacz obrotowy a taki powinien tam być bo popychacz się obraca razem z koszem na wałku głównym.
-
Ale mi chodzi o wyciek z popychacza sprzęgła. Jak to rozwiązałeś
Na początku wkleiłem simmering o średnicy zewnętrznej 15 i przykryłem tulejką z tworzywa z oryginalnego rozwiązania. Troche to drutextem zalatywało i zastosowałem patent mniej więcej jak Jawolotmen czyli kupiłem od użytkownika Jacek64 zestaw tulejek i simmeringa. Coś tam jeszcze kapnie na ciepłym z okolic zębatki zdawczej, ale to może być wina uszczelniacza wałka zdawczego
-
Olej do pił i kos spalinowych nie za bardzo nadaje sie do starych silników dwusuwowych.