Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: grzegorz141 w Października 01, 2019, 19:08:34
-
Witam
Posiadam jawę 350ts. Po odpaleniu pali na 2 gary, po pewnym czasie zaczyna szwankować 1 gar i zaczyna z rury wydechowej wylatywać lekko olej. Czy ktoś wie co może być tego przyczyną ???
-
Zapłon pada na jednym cylindrze i to co nie spalone, pluje z wydechu. Sprawdź kolego cały zapłon.
-
W jaki sposób to zdiagnozować, który zapłon pada? Mam obawy, że poszedł oring na wale.
-
o-ringów to na wale nie ma są simeringi zwane też uszczelniaczami ;)
kolego jaki masz zapłon standardowo fabryczne playtny czy jakiś elektronik ?akumulator jest sprawny ?
-
Zapłon na platynach, akumulator nówka sztuka.
-
jak wykręcisz świecę z tej głowicy której gar szwankuje jak ona wygląda ?
zakładam, że wszystko masz jak należy wyregulowane ?
na próbę możesz podmienić świecę, kondensator oraz cewkę i zobaczyć czy nadal ten sam cylinder zacznie szwankować
w ogóle który szwankuje siedząc na motocyklu lewy czy prawy ?
-
szwankuje od strony skrzyni biegów
-
od strony sprzęgła tak ?bo skrzynia biegów jest po środku
nie odpowiedziałeś na pozostałe pytania, nie jest łatwo na odległość coś wywnioskować dlatego proszę o konkretne odpowiedzi ;)
-
więc tak od strony gdzie jest starter do zapalania gar szwankuje kondesator i cewki jutro zamienie
-
swieca jak wyglada ?
-
obydwie nówki założyłem są leko odymione jak sprawdzałem ale ta swieca co gar slabiej pali bardziej mokra jest
-
że nowe nie znaczy dobre, na sam początek podmień świece
jak dodajesz gazu zaczyna ten kulejący gar normalnie pracować czy cały czas lipa ?
-
obydwie nówki założyłem są leko odymione jak sprawdzałem ale ta swieca co gar slabiej pali bardziej mokra jest
Zapewne możesz ją już wyrzucić, świece trzeba po założeniu wygrzac a ty ją od razu zalales, dzisiejsze świece są bardzo delikatne, do dalszego sprawdzania wymienił bym też tą świecę
-
obydwie nówki założyłem są leko odymione jak sprawdzałem ale ta swieca co gar slabiej pali bardziej mokra jest
Zapewne możesz ją już wyrzucić, świece trzeba po założeniu wygrzac a ty ją od razu zalales, dzisiejsze świece są bardzo delikatne, do dalszego sprawdzania wymienił bym też tą świecę
Nie do końca tak być musi... Ja przed wypadem do Suchego miałem problem z paleniem na jeden cylinder. Zbieg okoliczności, ale garnek padł po wymianie świec. Po naprawieniu problemu motocykl odpalił na tych nowych świecach mimo, że jedna była zalana.
Czy lewa świeca nie jest przypadkiem zaolejona?
-
Napraw kolego szybko ten kulejący garnek bo będziesz musiał wyrzucić dużo świec ;)
Zrób jak koledzy radzą, podmieniaj podzespoły na probę od działającego cylindra.
-
Ja w ten sposób zabiłem już kilka ngk
-
Ja w ten sposób zabiłem już kilka ngk
A ja nie mówię, że się nie da. Tylko, że nie zawsze świeca padnie...
-
Ja w ten sposób zabiłem już kilka ngk
Niewygrzane NGK bardzo często padają, dlatego warto pamiętać o tym, aby po założeniu pozwolić im popracować. Co ciekawe to "padanie" nie musi objawiać się w sposób oczywisty. Na przykład znajomemu, który założył NGK do silnika o wyższej pojemności (z dwiema świecami na cylinder) objawy pojawiały się dopiero przy wysokich obrotach. Do pewnych wartości motocykl zachowywał się jak należy. Błąd leżał w tym, że po założeniu świec odpalił tylko na chwilę. Po wymianie świec, na ten sam model, i ich wygrzaniu, problem zniknął. To tylko jeden z kilku przypadków z jakimi się spotkałem.Tak więc pamiętajmy: kto wygrzewa świece ten jedzie ;)Pozdrawiam
-
Kiedy jeździłem jawą - 20 lat temu kupiłem dwie świecę ngk. Wkręciłem jedną , zrobiłem 100km i wkręciłem drugą. Po 4 tyś km padła pierwsza a za 100km jak w zegarku padła druga. Kupiłem Boscha W4AC i zrobiłem na nich ponad 30 tysięcy. Moja jawa nie lubiła ngk
-
Pardon, co to znaczy "wygrzać świece"?
-
Miałem podobne objawy gdy zimer na wale od strony sprzęgła puszczał olej. Po zdjęciu głowicy na ściance cylindra była czarna maź (taka sama jak z wydechu) powstająca z wymieszania oleju przekładniowego z paliwem. Ten temat jest też omawiany na forum link: http://www.jawacz.pl/index.php?topic=14716.msg127342#msg127342 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=14716.msg127342#msg127342)
-
Pardon, co to znaczy "wygrzać świece"?
Wkręcasz nowe świeczki, odpalasz, siadasz i jedziesz, tylko nie wiem jak długo ;D
Podobno tak się powinno robić, doświadczone Jawery tak twierdzą ;) https://www.youtube.com/watch?v=l6-Re84Tq-s (https://www.youtube.com/watch?v=l6-Re84Tq-s)
-
pierwszy raz słyszę o jakimś wygrzewaniu świec :o
-
To znaczy :D że jak bym mial że 5-6autek na wymianę świec dziennie to musiał bym stać większość dnia z jakimś palnikiem i grzać nowe swieczki no bo nie wolno na chwilę silnika odpalić coby z dziupli wyjechac :) jak są kiepawe świeczki to i grzanie nie pomoze ale to tylko moje zdanie
-
Hehe, śmiejcie się dalej ;D
A ja napiszę co wynika z moich doświadczeń.
NOWĄ fabrycznie świecę zakładam tylko wtedy, gdy mogę motocyklem przejechać przynajmniej kilka kilometrów po asfalcie, bez gaszenia, chwilę po odpaleniu.Jak nie mam takiej możliwości (np w zimie), unikam zakładania NOWEJ świecy, próbuję na używanej.
Odkąd trzymam się tej zasady nigdy nie zdarzyło mi się żeby nowa świeca zrobiła "kuku". Wcześniej bywało różnie :)
PS Nie znam żadnych badań na ten temat ani innych zaleceń np producentów. Taką radę "sprzedał" mi starszy pan, sam na to nie wpadłem.
-
ja tez tak robię, wyczytałem to kilka lat temu na tym forum i praktykuje ;) zakładam nowy komplet świec, i rura z 30-40km ;)
-
Pardon, co to znaczy "wygrzać świece"?
Chodzi o to, by przy pierwszym odpaleniu świece osiągnęły temperaturę pracy (samooczyszczania się) i popracowały w niej przez jakiś czas. Teoretycznie można to zrobić stacjonarnie. Odpalić i pozwolić, by silnik się nagrzał. Najlepiej jednak, tak jak Koledzy piszą, przejechać się kawałek.
-
myślisz że w fabryce bawią się w takie pierdoły przy sprawdzaniu silnika?
-
myślisz że w fabryce bawią się w takie pierdoły przy sprawdzaniu silnika?
Jak oglądałem film z fabryki jawy, to każdy złożony motocykl wjeżdżał na rolki gdzie był chwilę pałowany, więc myślę, że na rolkach zdążył się zagrzać..
-
Na jednym z szkoleń gość kiedyś poruszył ten temat. Miał podparcie "naukowe" i było to bardzo sensowne. Postaram się coś dowiedzieć więcej.
Boguś, bawią się w to w fabryce, nawet nie wiedząc. Odpadając silnik spalinowy i sprawdzając go czy wszystko działa. To wystarczy.
-
myślisz że w fabryce bawią się w takie pierdoły przy sprawdzaniu silnika?
Tak. Tu Jawa:
https://youtu.be/mqsg8oPUZ7o?t=124 (https://youtu.be/mqsg8oPUZ7o?t=124)
A tak sobie radzono przed pojawieniem się stanowisk:
https://youtu.be/90Be0koNhN0?t=53 (https://youtu.be/90Be0koNhN0?t=57)
-
silniki to nie tylko motocykle , dla mnie tam to takie bajanie o dupie Maryny, co tam się ma wyżarzyć ceramik który się spieka w 1500 C , co tej świecy się stanie jak zapalisz na nowej i zaraz zgasisz silnik pokryje się czymś co powoduje przebicie, straci przewodność , albo rozszczelni się, uwierzę jak ktoś poda wiarygodny artykuł albo jakieś dzieło o powyższym , a filmiki o kwalicie ( czyli jakości) jawy do mnie nie przemawiają, sorry.
Dragon Ty lubisz takie problemy rozkminiać podejmiesz się?
-
Ale po co badania, linki itp? Skoro tak jest, poki medoty wygrzewania nie stosowałam swiece padały jak Polska obrona w meczu i to wszystkie swoece ngk, iskry itp.
Świeca, odpal kilkanaście km i z glowy.
-
Procedury uruchamiania i startu samolotow z silnikami tłokowymi przewidują po odpaleniu zubożenie mieszanki i "przepałowanie" na niej silnikow przed startem. Ma to na celu rozgrzanie i samooczyszczenie się swiec z przewodzących nalotow bo zanik iskry juz w powietrzu to poważniejsza sprawa niz niespalony olej z knedlowej rury albo pchanie tegoż Knedla.
Przy starcie ustawia się bogatszą mieszankę bo samolot musi miec wtedy więcej mocy. Po starcie przestawia sie sklad mieszanki na normalny.
Takie ustawianie składu mieszanki jakąs dzwignią na kierownicy przydałoby sie w Jawach ;).
-
a grzejcie sobie :D
-
a grzejcie sobie :D
A Ty sobie nie grzej ;D
-
:P :P :P
-
Nie wiem czy są jakieś naukowe dowody na "padanie" świec bez wygrzania ich ale zauważyłem ze przy takim kilka lub kilkudziesięciokrotnym odpalaniu i gaszeniu silnika świeczki dostają jakiegoś przebicia czy kij wie co.
I to dotyczy ISKRY NGK a nawet tych irydowych za kilkadziesiąt zeta.
Nie zależnie czy zapłon jest przerywaczowy czy elektroniczny. Padają jak muchy.
-
Nie wiem czy są jakieś naukowe dowody na "padanie" świec bez wygrzania ich ale zauważyłem ze przy takim kilka lub kilkudziesięciokrotnym odpalaniu i gaszeniu silnika świeczki dostają jakiegoś przebicia czy kij wie co.
I to dotyczy ISKRY NGK a nawet tych irydowych za kilkadziesiąt zeta.
Nie zależnie czy zapłon jest przerywaczowy czy elektroniczny. Padają jak muchy.
Yaba dobrze to opisał i z tym się zgadzam w 100% ale nie ma to nic wspólnego z pierwszym wyżarzeniem świcek
-
To pierwsze wygrzanie świec jest wazne tak jak kazde następne i chodzi w nim o to, aby po pierwszym odpaleniu nie pozostaly w świecy jakieś przewodzące prąd zanieczyszczenia. Często jest tak, ze silnik z nowymi świecami odpala się na ssaniu, popyrka na stopce kilkadziesiąt sekund i stwierdza ze jest OK. A przy następnym odpalaniu okazuje się, ze nie ma iskry albo silnik ją gubi i pracuje bardzo nieregularnie.
Jak się juz silnik uruchamia, zwlaszcza silnik dwusuwowy, to trzeba dac mu się porządnie nagrzac, najlepiej w czasie dluzszej jazdy. A koncząc ją najlepiej zamknąc kranik, wypalic paliwo pozostałe w gazniku i dopiero wtedy wyłączyc zaplon. Przy takim gaszeniu silnika mieszanka robi sie bardzo uboga, temperatura swiec wzrasta i znikają osady, ktore mogłyby osłabiac albo nawet wygaszac iskre przy ponownym odpalaniu.
Gusła podobne do pałowania samolotu przed startem ale świecom raczej nie zaszkodzą.
-
no i jak coś mądrego to warto poczytać ;)