Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Ajgor w Maja 12, 2016, 21:57:29
-
Witam, mam problem z moją MZ 150 TS. Odkąd ją kupiłem nie chce wyciągnąć ona więcej niż 90 km/h. Z tego co wiem powinna lecieć jakoś 105 km/h. Kombinowałem z zapłonem, gaźnikiem, nawet zrobiłem szlif cylindra i dałem nowy tłok i dalej jest to samo. Ogólnie to silnik traci moc po przekroczeniu 5000 obr/min a w instrukcji jest napisane że osiąga moc maksymalną przy 6300 obr. Kranik jest drożny, filtr powietrza czysty, silnik nie ma nigdzie przedmuchów. Licznik na pewno nie zaniża ponieważ sprawdzałem prędkość aplikacją na telefonie.
-
Dopompuj koła i popuść linki hamulcowe. Sprawdź poziom paliwa czy jest prawidłowo ustawiony. Te motorki wyciągają 100 z wielką biedą, aż im łzy z reflektora kapią :)
Chyba że motor miał kiedyś robiony "remąt", wtedy rozcentrowany wał korbowy uniemożliwia osiągnięcie bardzo wysokich obrotów.
-
Koła są napompowane, hamulce okej. Poziom paliwa już ustawiałem. Silnik prawdopodobnie jest dziewiczy, przebieg 26k km więc to raczej nie to. Może to wina cewki zapłonowej?
-
A na drugim lub trzecim biegu możesz wkręcić ją do 6000 tys lub więcej ?
-
Sprawdź tłumik. Mój brat kupił na giełdzie drugi tłumik do swojej 150 bo stary zardzewiał i na tym nowym jest słabsza i ciszej chodzi, prawdopodobnie jest zatkany nagarem.
-
Próbowałem go kiedyś rozebrać to się nie da bo jest zespawany. Zalałem go kretem i zostawiłem na parę godzin myślisz że to mogło nie wypłukać nagaru?
-
Kiedyś w motorynce próbowałem różnymi metodami, kret nie pomógł. Dopiero jak nalałem do tłumika benzyny i podpaliłem to dostał "cugu" i przez pół godziny się cały dokładnie wypalił. Niestety lakier pozłaził i chrom pewnie też na tym ucierpi.
-
Nagar mozna rozpuscic i usunac z tlumika napełniajac go na kilkadziesiat godzin ługiem sodowym (wodny roztwor NaOH). Chrom jest wtedy niezagrozony ale trzeba uwazac na wlasne rece, oczy i ubranie, dzieci mogace sie do tego dobrac czy psy i koty probujace sie tego roztworu napic. W srodku tlumika pozostaje gola blacha.
-
Chodzi Ci o wodorotlenek sodu czyli o "kreta" do rur tak?
-
MZ to taki motor - nei będzie osiągać założonej fabrycznie prędkości maksymalnej :D
A tak normalnie - możesz mieć wylatany gaźnik, rozkalibrowane dysze lub iglicę i tak będzie lub brudny filtr powietrza lub gaźnik. Ponadto mógł ci ktoś źle szlif zrobić i też nie będzie tak szła jak powinna ... Jesteś pewien że licznik nie jest zepsuty ? Zmień linkę licznika, przesmaruj nową i przesmaruj napęd prędkościomierza - ślimacznicę.
-
Jak ją kupiłem to miała nominalny cylinder z niemieckim oryginalnym tłokiem jak się później okazało wcześniej już zatartym. Niedługo potem złapało mi tłoka więc zrobiłem szlif. Przez i po szlifie było identycznie tak samo szła do 90 km/h i ani jednego więcej, jedyne co to zrobiła się teraz mocniejsza z dolnych obrotów. Prędkość sprawdzałem telefonem i licznik dobrze ją pokazuje. Będę próbował jeszcze z tym tłumikiem jak to nic nie da to już trudno zostanie tak jak jest. :)
-
Chodzi Ci o wodorotlenek sodu czyli o "kreta" do rur tak?
Kret do rur kanalizacyjnych zawiera wodorotlenek sodu i chyba sprawdzi sie tez w czyszczeniu tlumikow. Nie wiem tylko czy ze wzgledow bezpieczenstwa nie zawiera czegos, co oslabia dzialanie tego wodorotlenku wiec wskazane byloby zastosowac go do tlumika w duzym stezeniu (np. kilka tabletek/tlumik).
-
Dla tych niecałych 15 km to bym sobie odpuścił.
Zastanów się jak Niemcy to zmierzyli w tamtych czasach - najprawdopodobniej brali jakiś wóz i ten,który najwięcej pokazał - taką prędkość miała MZta:P
-
Ajgor - w każdym motocyklu a zwłaszcza o małej pojemności na osiąganą prędkość ma wpływ co najmniej kilkanaście czynników ważnych i pewnie sporo więcej takich, na które mniej zwracamy uwagę.
Motocykl należałoby przejrzeć kompleksowo, nawet rzeczy które pozornie nie mają nic wspólnego z silnikiem typu: naciąg łańcucha, ciśnienie kół, hamulce czy nie "trzymają" itp. A na końcu może się okazać że Twoje kolanko to lipna podróbka.....
PS - Dla ścisłości to każdy motocykl osiąga prędkość maksymalną tylko nie zawsze odpowiada to wartości oczekiwanej przez użytkownika albo fabrykę ;D
-
Dragon byłeś w zakładach w Zschopau 30 lat temu że masz taką wiedzę? Wg. mnie głupoty piszesz ;)
-
Ja bym się skupił na gaźniku. Choć przy tak małym motorku będą grały dużą rolę drobiazgi, jak np. postura i pozycja kierownika ;)
-
Skoro ta emzeta nałogowo łapie tłoki to może kwestia zbyt ubogiej mieszanki? Przy za ubogiej mieszance nie będzie miała tej mocy i nie rozpędzi się. Polecam też na ostatnim biegu się skulić, położyć na baku (w jawce to pomaga) opory powietrza się zmniejszą. Na jakim terenie jeździłeś i ile ważysz? Np moja jawka najszybciej leci po ubitym piachu... Na asfalcie jest wolniejsza. Może nie powinno się porównywać jawki 50 do mz 150 ale tymi motorkami rządzą podobne prawa.
-
Tylna opona rozmiar oryginalny czy coś większego?
-
Dla tych niecałych 15 km to bym sobie odpuścił.
Zastanów się jak Niemcy to zmierzyli w tamtych czasach - najprawdopodobniej brali jakiś wóz i ten,który najwięcej pokazał - taką prędkość miała MZta:P
Elementarna matematyka - odmierzony odcinek drogi i stoper ...
-
Ja sprawdził bym jeszcze podstawową rzecz czyli jak się mają koła względem siebie czyli czy są w jednej płaszczyźnie czy tylne koło czasem nie stawia oporu mam tu na myśli sprawdzenie równoległości kół względem siebie oraz osiowości każdego z osoba przy pojemności 150 cm bez problemu przy takiej usterce 10 czy 15 km ucieknie .
-
Dragon byłeś w zakładach w Zschopau 30 lat temu że masz taką wiedzę? Wg. mnie głupoty piszesz ;)
Możliwe że brali GPSa,a jak się rozładował to Androida z GPSem i sprawdzali,ile ciągnie,przy okazji robiąc samojebki na Snapchacie i na Facebook:)
A tak na serio - Jak second stwierdził - albo pomiar odcinka w przebytym czasie. Ale "estetyczniej" jest napisać "105 km/h" jak zgodnie z obliczeniami 103,45 km/h:) No i istnieje spora szansa,że tylko jedna MZ tyle pojechała z całej grupy kontrolnej:) Dodajmy do tego,że sam spotkałem MZtę,która miała większe dysze niż fabryka montowała i to jeszcze oryginalne dysze:) Były jeszcze mocniejsze modele "policyjne"(ponoć:P)
Sam termin "prędkość maxymalna" oznacza pojazd załadowany na maxa(ale dopuszczalna maxymalna ładowność),odcinek bodajże 1 czy 1,5 km i na takim odcinku pomiar prędkości(przynajmniej w samochodach osobowych i o ile dobrze pamiętam z samochodówki:)
Chciałbym jednak zaznaczyć,że motocykle z tamtych lat często i gęsto miały nawet nie prawdziwe dane podane w serwisówkach. Przykładem może być nie taka kolejność jak trzeba w schemacie sprzęgła w Jawach czy prędkość maxymalna 130 km/h na Jikovie i przerywaczach udało mi się pojechać po płaskim szybciej:)
Tak czy owak - im mniejsza pojemność tym każda pierdoła i to nawet z pozoru nie mająca wpływu na nic(według nas:P) ma znaczenie.
-
A zębatki ?
-
Jak robiles szlif i dales nowy tlok , to ja bym ja najpierw spokojnie dotarl . Po 1000-2000 km bedzie szybsza niz swierzynka .
-
pewnie pali na jeden gar :P
-
stawiam na za ubogą mieszankę na wysokich z kranika leci ale czy dobrze czy drożny jest zawór iglicowy czy jak dojdzie do tych 90 to strasznie dymi czy poprostu nie masz mocy
-
Sranie po ścianie. Nie pojedzie więcej chyba że z przepaści...
Po co szukasz dziury w całym? Jak by jechał 70 to można by szukać ale te maszyny tak mają...
Jedna jedzie lepiej druga gorzej. możesz mieć łożyska zużyte i zwiększą się opory tarcia i już słabiej będzie jechać. Może Ci wiatr nie sprzyjać i wtedy też będzie wolniejsza. Masz jakieś dane jaką wagą był obciążona ta maszyna przy testach?
Zrób ty test. Weź ją postaw na klocku i dzida. Na pewno będziesz zadowolony bo ponad stówe pójdzie...
-
Dobrze gada Marcin,wódy mu dać.Jeżdzij sobie osiemdziesiątką i podziwiaj krajobrazy,a to większych prędkości kupuj coś z większą pojemnością :)
-
Miałem kiedyś tako MuZete w stanie więcej niż dobrym nie szła więcej jak licznikowe 95km/h a ważyłem wtedy tyle co piórko.
-
Też popieram Marcina. I tak rzadko kiedy będziesz te 105 km/h jechał,a jeśli nawet - raczej nie ciągle,tylko chwilowo. Tak samo ja Jawą - niby 140/h ciągnie,a na co dzień 60-90 jeżdżę,jak przepalam maszynę to na chwilę 140 i tyle z prędkością maxymalną.
-
Dragon te 140 to wg licznika jawowskiego? Zmierz to czymś mniej przekłamującym, a przekonasz się że i w jawie z vmax nie jest tak różowo ;)
-
"JAWA KOPCI JAWA CZADZI JAWA NIGDY CIE NIE ZDRADZI"
Na vmax w starym prymitywnym dwusuwie wpływa wszystko od ciśnienia atmosferycznego przez temperaturę i wilgotność do nawet aktywności elektromagnetycznej słońca :P .
Nie jest to współczesny silnik z szeregiem czujników regulujących pracę silnika tylko gaźnikowiec na platynkach... Gaźnik nigdy nie poda identycznej ilości paliwa, zależy ona od bardzo wielu czynników.
"Te" sprzęty raz pojadą szybciej raz wolniej nie ma tu powtarzalności. A odnośnie wilgotności to czy ktoś z was próbował jechać w gęstą mgłę? Brzmi to dziwnie lecz podobno moc może się zwiększyć przez zjawiska które zachodzą w silnikach z dotryskiem wody do cylindra lub kolektora. :P
-
Dragon te 140 to wg licznika jawowskiego? Zmierz to czymś mniej przekłamującym, a przekonasz się że i w jawie z vmax nie jest tak różowo ;)
Licznik mi pokazał ponoć okolice 155 km/h. Obroty okolice 5,5 do 6(skakała wskazówka).
Z nawigacją to ciężko,bo Jawa nie lubi być podglądana - nawigacja nie orientuje się,gdzie obecnie się znajdujemy:P
Jeśli założymy,że wskazania obrotomierza są poprawne to wychodzi około 140 km/h.
-
Wyczyściłem tłumik i dalej jest to samo. Ogólnie to wydaje mi się że to jest problem z silnikiem bo powyżej 5000 obr/min nie idzie jechać brakuje mu mocy i czuć to na każdym biegu. Jest już po dotarciu jakieś 3k km od szlifu. Próbowałem różnych ustawień iglicy i jest tak samo. Ogólnie to mam gaźnik nowszego typu od ETZ ale nie wydaje mi się żeby stanowiło to problem. Jedyne co to różni się on dyszą główną w starszym typie była 95 a w nowszym 115. Zmieniałem na tą mniejszą i jedyne co to gorzej się zbierała i się dławiła po dodaniu gazu a prędkość maksymalna była taka sama. Więc myślę że to nie jest wina gaźnika. Opona 3.00 taka jak w oryginale. Jestem dość lekki ważę 60 kg. I jest bez znaczenia czy jadę sam czy z pasażerem zawsze idzie 85 czy 90 km h. I nie rozumiem czemu piszecie że te maszyny tak mają skoro niemcy piszą że ma pojechać 105 to ma tyle jechać i koniec. Widziałem filmiki jak ludzie jeżdżą po 100 więc nie gadajcie. Jak będę miał czas to sprawdzę czy zębatki są takie jakie mają być chociaż wątpię że to jest przyczyną.
-
Panowie, po co te spory. MZ po prostu nigdy nie osiągnie v-max, bo to prędkość zarezerwowana do królowych dwusuwów: Jawy i Cezety
Konec tematu :)
-
I nie rozumiem czemu piszecie że te maszyny tak mają skoro niemcy piszą że ma pojechać 105 to ma tyle jechać i koniec. Widziałem filmiki jak ludzie jeżdżą po 100 więc nie gadajcie. Jak będę miał czas to sprawdzę czy zębatki są takie jakie mają być chociaż wątpię że to jest przyczyną.
Skoro inni posiadacze MZ ci mówią,że też tak mieli,to nie jest przypadek pojedynczy.
"Widziałem filmiki jak ludzie jeżdżą po 100" - serio? Czy zaglądałeś do tego silnika,co 100 jedzie? Czy pomierzyłeś kanały i dokładnie porównałeś,czy nic nie zostało zmienione w stosunku do oryginału?
" skoro niemcy piszą że ma pojechać 105 to ma tyle jechać i koniec" - coś czuje,że sporo czasu zmarnujesz tylko po to,aby się przekonać,że nic nie ma w tym silniku do poprawy/wymiany.
W instrukcji Jawy widnieje 120/130 km/h. Pojechałem szybciej. I co teraz? Świat się zawali?:)
Jak srasz pieniędzmi to oddaj koła do centrowania - jak będą idealnie proste to i mniejsze opory będą. Gaźnik czyściłeś i regulowałeś? 90 w oryginale a 115 to różnica. Czy gardziel gaźnika,iglica oraz cały gaźnik jest identyczny pod każdym względem do starszego modelu? Zdziwiłbyś się,jak bardzo dużą różnicę robi chociażby kształt iglicy dla silnika