Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Modyfikacje / Usprawnienia => Wątek zaczęty przez: TomekTS350 w Stycznia 16, 2015, 10:10:16
-
Witam, chciałbym wam zaprezentować mój pomysł na wzmocnienie zabieraka sprzęgła. Tak jak widać na załączonych zdjęciach, zabierak został od spodu nawiercony i prze gwintowany na M8 zrobiłem to po to aby zabierak wytrzymał wzmacniane sprężyny które są naprawdę twarde, już jeden zabierak mi połamały. Myślę że po tym zabiegu zabierak będzie dożo wytrzymalszy, co za tym idzie brak ślizgającego sie sprzęgła i oddanie pełnej mocy. Głównie chodziło mi o to żeby zabierak wytrzymał te mocne sprężyny i już nie pękł, a zarazem nie pozwoliło to na ślizganie. Fakt na klamce sprzęgła czuć duży opór przy wciskaniu dłonią, a o wciśnięciu sprzęgła 2 palcami można zapomnieć tzn da się ale palce po czasie bolą, ale jazda znacznie inna przynajmniej ja to tak odczułem dla mnie poprawa była.
Reszta materiału i fotek będzie na dniach albo nawet jeszcze dziś.
-
Zabierak sprzegla jest niewatpliwie mocniejszy po tej modyfikacji.
Zastanawiam sie jednak, czy automat sprzegla jest dostatecznie wytrzymaly aby nie odksztalcic sie przy wciskaniu twardszych sprezyn.
-
Szczerze, to jak wciskałem sprzęgło to troszkę się poddawał, też go wzmocnie spawami jak któryś z kolegów z forum.
-
A co zamiast oringu wymyśliłeś?
-
Zamontuję na stałe przekładkę sprzęgłową, tak żeby nie latała ani się nie obróciła. Ale myślę nad oddaniem tego do spawania i obrobienia na równo na tokarce i chyba ta opcje wybiorę.
A o to dalsza część pracy, nad zabierakiem :) przekładka wklejona na klej do metali a śruby na klej do gwintów dla świętego spokoju :P
Posty pod sobą, scaliłem - Mechanik350
-
A te mocniejsze/twardsze sprężyny to skąd wziąłeś?
-
Skąd wziąłeś sprężyny ? Od innego motocykla, samochodu czy jakiejś maszyny ?
-
W sklepie internetowym skuterdębica, sprężyny są naprawdę dużo mocniejsze od tych zwykłych.
-
Fajnie, że próbujesz wzmocnić, ale czy wzmacniasz tam gdzie trzeba?. Nigdy nie udało mi się obłamać słupka w zabieraku. Natomiast kilka zajechałem z powodu wyrobionego wielowpustu wałka sprzęgłowego.
Jeśli wzmacniałbym zabierak, to właśnie tam.
Odnośnie likwidacji oringa w Twój sposób - jakby on nie był potrzebny, to czesi by go nie robili, tylko płaszczyzna zabieraka byłaby płaska...
-
Słupki łamią się przy nie odpowiednim blokowaniu zabieraka przy dokręcaniu nakrętki. Właśnie w taki sposób jak pokazałeś w pierwszym poście. Cała siłą idzie na jeden słupek.
Po co twardsze sprężyny?? Ślizga Ci się sprzęgło??
-
Fajnie, że próbujesz wzmocnić, ale czy wzmacniasz tam gdzie trzeba?. Nigdy nie udało mi się obłamać słupka w zabieraku. Natomiast kilka zajechałem z powodu wyrobionego wielowpustu wałka sprzęgłowego.
Jeśli wzmacniałbym zabierak, to właśnie tam.
Odnośnie likwidacji oringa w Twój sposób - jakby on nie był potrzebny, to czesi by go nie robili, tylko płaszczyzna zabieraka byłaby płaska...
Powiedz czemu niby ma służyć ten oring?? Jakoś w innych motocyklach nie ma takiego wynalazku. Sporo ludzi zlikwidowało ten oring i nie ma już żadnych problemów ze sprzęgłem.
Słupki łamią się przy nie odpowiednim blokowaniu zabieraka przy dokręcaniu nakrętki. Właśnie w taki sposób jak pokazałeś w pierwszym poście. Cała siłą idzie na jeden słupek.
Po co twardsze sprężyny?? Ślizga Ci się sprzęgło??
Kolega założył nowy zabierak i twardsze sprężyny po remoncie,to mu wyłamało kołek i rozpruło pokrywę,a nie było to dokręcane wtedy tak jak teraz pokazał na zdjęciu...
Tak,ślizga się sprzęgło trochę.
-
Nie wiem czy zauważyłeś ale w innych motocyklach jest inaczej rozwiązany zabierak.
Myśle że dlatego są problemy ze sprzęgłem. Większość motocykli cross, enduro ma podobne sprzęgło tylko inny zabierak.
Nie mam TS u siebie w garażu ale kiedyś zrobię to sprzęgło tak jak wg mnie powinno wyglądać
-
A tarcze cierne i przekładki masz w dobrym stanie ?
kosz jest w dobrym stanie ?
bo widziałem sprzęgło które mimo innych sprężyn, dodatkowych podkładek i tak się ślizgało, jak zobaczyłem kosz sprzęgłowy to myślałem że śnię...
-
A ja jestem ciekawy jak przy takich mocnych sprężynach będzie wyglądało wrzucanie biegów automat możne nie dać rady wysprzęglić
-
A ja jestem ciekawy jak przy takich mocnych sprężynach będzie wyglądało wrzucanie biegów automat możne nie dać rady wysprzęglić
Problemem mogą być też mocowania automatu, które jak wiadomo do mocnych nie należą. Kto poszukiwał dobrych karterów wie, że często wszystko byłoby ok gdyby nie urwane mocowania automatu.
-
Przecież temu sprzęgłu można wszystko zarzucić, poza tym że się ono nie ślizga. W żeliwniakach jest tylko trzy sprężyny i się nie ślizga, zresztą w 639 i 640 jest takie samo sprzęgło jak w żeliwniaku i problemów z tym nie ma.
-
jak zobaczyłem kosz sprzęgłowy to myślałem że śnię...
Ale co konkretnie było nie tak z tym koszem?
-
Jak zwykle same hejty pod tematem, kto by coś nie zrobił to hejty i kur.a znawcy wszystkiego. Gowno sie kołki łamią od blokowania zabieraka tak jak ja to zrobiłem, nigdy jeszcze tak nie połamałem zabieraka, trzeba to umiejętnie zablokować widzisz tam jeden z drugim żeby zapierało sie na jednym kołku? jest to tak zablokowane że 2 kołki przylegają równomiernie bez żadnego luzu. A co do oringa, jak kolega nic innego nie wie jak tylko to że w enduro jest stosowany to już nie mój problem. Kolega załatwił kilka zabieraków w miejscu wielowypustu? to widze kolega umiejętnie zabierak dokręca skoro sie luzuje i lata na frezach jak psi ch..j. Ja tam z tym problemów nigdy nie miałem żeby mi sie tam zabierak rozleciał daje podkładkę albo nawet nie daje tylko klej do gwintów i dokręcam na max i jest ok.
-
Jak zwykle same hejty pod tematem, kto by coś nie zrobił to hejty i kur.a znawcy wszystkiego. Gowno sie kołki łamią od blokowania zabieraka tak jak ja to zrobiłem, nigdy jeszcze tak nie połamałem zabieraka, trzeba to umiejętnie zablokować widzisz tam jeden z drugim żeby zapierało sie na jednym kołku? jest to tak zablokowane że 2 kołki przylegają równomiernie bez żadnego luzu. A co do oringa, jak kolega nic innego nie wie jak tylko to że w enduro jest stosowany to już nie mój problem. Kolega załatwił kilka zabieraków w miejscu wielowypustu? to widze kolega umiejętnie zabierak dokręca skoro sie luzuje i lata na frezach jak psi ch..j. Ja tam z tym problemów nigdy nie miałem żeby mi sie tam zabierak rozleciał daje podkładkę albo nawet nie daje tylko klej do gwintów i dokręcam na max i jest ok.
Żadne hejty. To się nazywa dyskusja. Jeden przedstawia argumenty za a drugi przeciw.
Ilu użytkownikom ślizga się to sprzęgło na oryginalnych sprężynach?? Ręka do góry.
Ilu użytkownikom połamały się kołki?? Ręka do góry.
Kto ma oryginalne sprzęgło i go nie dotyka?? Ja tak.
Radzę nie którym się zapoznać z pojęciem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja (http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja)
-
Myślę ze większym i częstszym problemem zabieraka są popękane i zerwane gwinty w kołkach.Na tą przypadłość przydałby się jakiś patent
-
Jak zwykle same hejty pod tematem, kto by coś nie zrobił to hejty i kur.a znawcy wszystkiego. Gowno sie kołki łamią od blokowania zabieraka tak jak ja to zrobiłem, nigdy jeszcze tak nie połamałem zabieraka, trzeba to umiejętnie zablokować widzisz tam jeden z drugim żeby zapierało sie na jednym kołku? jest to tak zablokowane że 2 kołki przylegają równomiernie bez żadnego luzu. A co do oringa, jak kolega nic innego nie wie jak tylko to że w enduro jest stosowany to już nie mój problem. Kolega załatwił kilka zabieraków w miejscu wielowypustu? to widze kolega umiejętnie zabierak dokręca skoro sie luzuje i lata na frezach jak psi ch..j. Ja tam z tym problemów nigdy nie miałem żeby mi sie tam zabierak rozleciał daje podkładkę albo nawet nie daje tylko klej do gwintów i dokręcam na max i jest ok.
Kolego wiem o co chodzi w tym sprzęgle. Sek w tym że to gówniane jawoskie sprzęgło ma wszystkie przekładki na docisku sprzęgła, docisk ten jest nadmiernie obciążony. Dochodzi do tego lekko krzywe przekładki lub nie równe sprężyny i to wszystko zaczyna jajcować. Tarcze dotykają nierównomiernie do przekładek. Przy lekkim puszczaniu sprzęgła zaczyna się żabkowanie a że ten świetny docisk ma zaje**sci luźne pasowanie z zabierakiem odczuwa się to przy starcie. Oring robi tam jako element amortyzujący. Wyrzucając go odczuwasz bardziej te niedociągnięcia tego fantastycznego sprzęgła.
Masz jakiś ciągnik w domu? Weź w celach eksperymentalnych popuść jedną z łapek sprzęgła tak żeby była na niej różnica mnie więcej dwóch milimetrów względem reszty to odczujesz to samo.
Po za tym w enduro ani crossie nie widziałem takiego rozwiązania z oringiem i takim zabierakiem. Wiesz dlaczego? bo jest gówniane. Nowsze modele z silnikami 638 mają sprzęgło takie jak w żeliwniaku. Jeśli byłoby bo sprzęgło dobre to by nie wracali się do przeszłości
Nie lubisz krytyki? Nie dziel się swoimi patentami. Ja mam na koncie pare przeróbek i poprawek po fabryce. Ostatnio z nudów se zrobiłem w żeliwniaku hydrauliczne sprzęgło bo taki miałem kaprys.
Tyle.
-
Zoabczymy, jutro to poskręcam i po weekendzie sprawdze działanie tego i sie wypowiem. Na temat urwanych kołków sie nie wypowiadam. kolega jeden z forum nie miał oringa a mosiężny czy z brązu pierścień i mówił że sprzęgło pracowało poprawnie.
-
Ja trzymam kciuki zeby Tobie to dobrze i dlugo dzialalo =)
-
Dzięki, dam znać jak to działa i wszystko opiszę.
-
Sprzęgło poskładane, działa bardzo dobrze lekkie regulacje jeszcze zostały ale tak to jest ok. Nie zgrzyta mi jak wbijam jedynkę i na zimnym silniku nie ma ślizgania sprzęgła.
-
Gratuluje zakonczenia modyfikacji.
Moze trudniej to wyczuc niz na klamce sprzegla ale czy z twardszymi sprezynami, ktore zalozyles, duzo wiekszy jest opor dzwigni zmiany biegow przy sprzegle noznym?
-
Kilka słów konstruktywnej krytyki i młody człowiek już się burzy...
Czy miałeś do czynienia z projektowaniem sprzęgieł?
Oświecę Cie - siły docisku sprężyn nie bierze się z sufitu, i wpływ ma ona jedynie na moment jaki jest w stanie przenieść sprzęgło. Czeskie sprzęgła w wykonaniu fabrycznym się nie ślizgają.
W mojej karierze zjadło mi dwa wielowpusty na zabieraku - taak z pewnością obydwa były niedokręcone dla tego wytrzymały tylko 60 tyś km.
Proponuję teraz wozić pod siedzeniem dodatkową linkę sprzęgła a w wolnych chwilach ćwiczyć prawą dłoń na siłowni - nie pod kołdrą, bo wtedy inne mięśnie pracują :P . Ciekawy jestem ile dasz radę km przez miasto z twardszą klamką przejechać.
Czy w ogóle mierzyłeś twardość nowych sprężyn i porównywałeś ją do starych? Bo to że na rękę wydają się twardsze nie się nic do pomiaru, który jest banalny.
Odnośnie zrywajacych się gwintów w kołkach - jest na to prosta rada - helicoil. Ja używam tańszych odpowiedników YATO. Po wkręceniu wkładki gwint nie do zerwania.
-
Najlepiej byłoby zaadoptować do tego sprzęgła jakąś sprężynę talerzową. Jej charakterystyka powoduje to że klamkę naciska się ciężko tylko przy początku, później idzie lżej. Dodatkowo przy zużywaniu się tarcz siła dociskowa nie maleje, a nawet wzrasta.
W Simsonie S51/SR50 była właśnie taka sprężyna i wysprzęglanie było dużo wygodniejsze. Mają ją też prawie wszystkie współczesne samochody.
Tylko w Jawie będzie z tym kupa roboty i nie wiadomo czy w ogóle się uda tam coś takiego upchnąć.
Na razie nie ruszam oryginalnego sprzęgła, bo nie mam z nim żadnych problemów :)
-
Ślizgające się sprzęgło w Jawie 350 TS? Jak tego dokonałeś?:P
A tak na serio - jeśli ślizga Ci się sprzęgiełko to coś masz nie tak i tyle. Zacznij od zmiany oleju,sprawdź,czy automat za "mocno" nie ustawiony itp.
Sprawdzałeś,czy nie masz pokrzywionych mocowań sprężyn i tarcz?
W mojej Jawie kiedyś się ślizgało,bo klamka od MZty nie pasowała do końca w CZie(był tam silnik 638). Albo nie wysprzęglało do końca albo poślizg.
Co do pięknego zdania " kur.a znawcy wszystkiego" - są tutaj na forum ludzie,którzy Jawami zjechali świat zanim Ty zacząłeś sikać na stojąco,także trochę szacunku:)
-
Proponuję teraz wozić pod siedzeniem dodatkową linkę sprzęgła a w wolnych chwilach ćwiczyć prawą dłoń na siłowni - nie pod kołdrą, bo wtedy inne mięśnie pracują :P ..
Lewa , kocurasku , lewa jest od sprzegla ... Jestem zazenowany poziomem tej wypowiedzi . Jak i "konstruktywnej" krytyki , ktora mowi tylko - zrob tak jak fabryka , a jak ci nie dziala to masz cos nie tak .
Ja tez kiedys nie dogadalem sie ze sprzeglem z 638 , slizgalo mi i szarpalo , zalozylem z 634 i chodzi jak ta lala od wielu lat .
-
Gratuluje zakonczenia modyfikacji.
Moze trudniej to wyczuc niz na klamce sprzegla ale czy z twardszymi sprezynami, ktore zalozyles, duzo wiekszy jest opor dzwigni zmiany biegow przy sprzegle noznym?
Sprzęgło nożne nie jest zamontowane.
Kilka słów konstruktywnej krytyki i młody człowiek już się burzy...
Czy miałeś do czynienia z projektowaniem sprzęgieł?
Oświecę Cie - siły docisku sprężyn nie bierze się z sufitu, i wpływ ma ona jedynie na moment jaki jest w stanie przenieść sprzęgło. Czeskie sprzęgła w wykonaniu fabrycznym się nie ślizgają.
W mojej karierze zjadło mi dwa wielowpusty na zabieraku - taak z pewnością obydwa były niedokręcone dla tego wytrzymały tylko 60 tyś km.
Proponuję teraz wozić pod siedzeniem dodatkową linkę sprzęgła a w wolnych chwilach ćwiczyć prawą dłoń na siłowni - nie pod kołdrą, bo wtedy inne mięśnie pracują :P . Ciekawy jestem ile dasz radę km przez miasto z twardszą klamką przejechać.
Czy w ogóle mierzyłeś twardość nowych sprężyn i porównywałeś ją do starych? Bo to że na rękę wydają się twardsze nie się nic do pomiaru, który jest banalny.
Odnośnie zrywajacych się gwintów w kołkach - jest na to prosta rada - helicoil. Ja używam tańszych odpowiedników YATO. Po wkręceniu wkładki gwint nie do zerwania.
Nic nie trzeba ćwiczyć,ponieważ na klamce nie czuć dużej różnicy.
-
W odpowiedzi na zwiększony opór na klamce sprzęgła, polecam zmodyfikowaną linkę z rdzeniem teflonowym. Duża różnica.
-
Mam zamontowaną wzmacnianą linkę do sprzęgła, jest sporo grubsza od fabrycznej ale to dobrze. Na klamce czuć trochę różnicę tzn jest ciężej ale nie ma tragedii chyba treningi na siłowni mi w tym pomagają :-) Nie takie jak robi Bimberpołódnie czyli sie kotłuje pod kołdrą że już nie wie którą to robi skoro sie tak pomylił :P sprzęgło sobie już wyregulowałem i chodzi fajnie, myśle że posłuży.
-
A gdzie mogę zakupić wzmacnianą linkę sprzęgła? Moja ręka jest tak wytrenowana, że boję się o zerwanie fabrycznej....
-
A gdzie mogę zakupić wzmacnianą linkę sprzęgła? Moja ręka jest tak wytrenowana, że boję się o zerwanie fabrycznej....
W miejscowym sklepie u nas można zakupić.
EDIT :
Jawa Tomka śmiga jak trzeba :D
https://www.youtube.com/watch?v=jfK5z7ZAdzw
-
Oby ci to sprzęgło służyło jak najlepiej i jak najdłużej.
Moim zdaniem osłabiłeś te słupki bo zabrałeś materiału ale że te śruby są na wylot i trzymają od tyłu może je w konsekwencji wzmocnić.
Od siebie dodam tylko tyle że ja zamieniłem te z 638 na te od 634 bo miałem wyłamany jeden słupek,nie cały tak gdzieś 1/3.Sprzęgło mi nie szarpało ale przy wrzucaniu 1 był zgrzyt zdecydowanie głośniejszy niż na tym od 634.
Tego od 638 nie wyrzuciłem może kiedyś zamontuje.
-
Nie wiem czy montowanie przekładki na kleju to dobry pomysł. Sprzęgło przenosi zwielokrotniony moment z wału. Jest to dobrze opisane na przykładzie silnika Wiatra w PRL'owskiej literaturze. Na wale ten silnik ma trochę ponad 30Nm, na sprzęgle jest dużo więcej. Dodatkowo dochodzi temperatura, bo cały dół z olejem też się nagrzewa. Nie życzę źle, ale ja mam ograniczone zaufanie do klejów.
Modyfikacja dobra, ale raczej częstszym problemem są wyrobione gwinty w słupkach. Na pewno ten zabierak byłby wytrzymalszy jakby był wykonany z alu 7075 tylko wtedy kosztowałby zapewne kilkaset złotych. Czesi po prostu użyli marnego stopu do tych zabieraków.
-
Nie wiem czy to jest jakieś zajebiste usprawnienie, wydaje mi się że kołki wzmocniłem bo sa przewiercone i nagwintowane tak że śruba m8 wchodzi w kołek tak jak zaznaczyłem na rysunku centymetr z hakiem. Myślałem nad tym czy czasem ich w ten sposób nie osłabię zamiast wzmocnić, ale wydaje mi się że są przez ten zabieg wzmocnione. A co do automatu ktoś tam wspominał że może się wyginać, sprawdziłem to dokładnie i automat daje radę jest ok. A co do sprzęgła z 634 to też je na wiosnę sprawdzę nie miałem z nim jeszcze styczności i ciekawi mnie jak ono działa.
-
A co do sprzęgła z 634 to też je na wiosnę sprawdzę nie miałem z nim jeszcze styczności i ciekawi mnie jak ono działa.
Jest to prymitywna konstrukcja. Dociska je tylko 3 sprężyny a nie ma z nim problemów. Działa elegancko
-
Już n razy przekonałem się, że proste konstrukcje są lepsze. Modernizacja takich urządzeń poprzez ich komplikację przynosi zyski (komfort) niewspółmierne do strat.
-
Jest to prymitywna konstrukcja. Dociska je tylko 3 sprężyny a nie ma z nim problemów. Działa elegancko
Skoro 638 ma 5 sprężyn i wymagają wzmocnienia to może ktoś mi wytłumaczyć jak 3 sprężyny w sprzęgle 634 dadzą radę przenieść ten moment?
-
W sprzegle 634 sprezyny sa ciut inne , chyba troszke wiekszej srednicy ale nie mam ich tu zeby sprawdzic , wiem ze mi nie pasowaly do sprzegla z 638 , chyba tez sa twardze troche bardziej . W starym jest tez inna powierzchia przylegania korkow , szersza niz w 638 , ale o mniejszej srednicy .
-
Odwrotnie. Sprężyny od TS mają większą średnicę i są dłuższe, nie pasują do sprzęgła 634. Co do prymitywności to prymitywnym sprzęgłem jest sprzęgło w WSK 125. Pierścień zabezpiecza wkład z sześcioma sprężynami w kubkach...
-
U mnie w wsk nawet 9 sprężyn trzyma :P heheheh
-
Odwrotnie. Sprężyny od TS mają większą średnicę i są dłuższe, nie pasują do sprzęgła 634. Co do prymitywności to prymitywnym sprzęgłem jest sprzęgło w WSK 125. Pierścień zabezpiecza wkład z sześcioma sprężynami w kubkach...
No powiedz że jest to złe rozwiązanie. Sprzęgło w wsk 125 przenosi moment obrotowy, nie ślizga i nie ma problemów z regulacją. Najgorsze sprzęgło wg mnie to w wsk 175 i jawce. Te rozwiązania jakie tam zastosowali to tragedia.
Liczyłem kiedyś powierzchnie cierną tarczy sprzęgłowej ts i żeliwa. Nie było wielkiej różnicy pomiędzy nimi.
Wymiary sprzęgła ciernego liczy się z tego co pamiętam na naciski powierzchniowe oraz z warunku na rozgrzewanie.
Strasznie w szkole nie lubiłem tych obliczeń więc nie będę się deklarował że to obliczę ;D
-
Może i jest dobre, ale montaż jest po prostu kiepski. Ja musiałem położyć WSK na boku, żeby to sprzęgło złożyć i nic nie poleciało przy okazji. Trwałość też dosyć marna, 6 tyś i wymiana. Tarcze z mojej CZ po oryginalnym przebiegu jeszcze nadają się do użycia, a po książkowym przebiegu w S-01 z tarcz nic nie zostało - starte prawie do stali, może zostało 0.1 mm materiału.
WSK 125 ogólnie źle jakoś nie wspominam, co roku przyjeżdżam do rodzinnego domu gdzie stoi, biorę kanister z mieszanką i nią jeżdżę. Oprócz smarowania filca przerywacza nic więcej przez 4 lata nie robiłem. Ma dziurawy tłumik, cylinder z tłokiem i wał od WFM(to już nie mój wymysł tylko dziadka, bo nie miał czym pól odwiedzać zapewne, a rowerem pewnie mu się nie chciało). Jedyne czego brakuje trochę to mocy, ale jest to silnik konstrukcyjnie skopiowany z DKW. Pchałem to do domu tylko raz jak nie miałem paliwa. Modyfikacja na 9 sprężyn jest zbędna, bo na fabrycznych sześciu i dobrych tarczach to sprzęgło działa dobrze.
Swoje już powiedziałem, dla mnie zabierak od 638 jest po prostu zrobiony z gównolitu(tak jak w karabinach do ASG producenci dają znal, rzeźbić w tym to jak rzeźbić po prostu w gównie. To samo jest z tym sprzęgłem). Sprzęgło od 634 może i jest prymitywne, ale jest trwałe i swoje zadanie spełnia nawet w 638 więc nie wiem czego się czepiacie.
-
Moim zdaniem sprzęgło w WSK 125 jest ideałem,zero problemów,Może faktycznie ciężko ten pierścień założyć ale działa bez zarzutu.Też kładłem na bok i stosowałem dźwignię ale przecież są ściągacze,można złapać z tyłu za kosz i docisnąć,skręcając ściągacz.
Mi sprzęgło od TS się podoba,niektórzy nie narzekają może kiedyś wrócę do tego.
lopez może i powierzchnia jest taka sama ale z tego co mi wiadomo w TS średnica tarczy jest większa i to jest klucz do przeniesienia większego momentu.
-
Macie wski, spawać nakrętkę na docisku na środku wypukłości. Na to podkładkę i tulejkę i dokręcasz nakrętką na śrubie. Ściskasz wszystko. Pierścień ściągnąć czy założyć to dwie minuty roboty tym sposobem.
Wymieniasz tarcze a docisk masz dalej skręcony leży sobie i czeka.
Fakt tarcze sprzęgła w ''trójce'' nie grzeszą żywotnością. No ale jak się im zmieni materiał cierny to całkowicie zmienia to ich żywotność ;)
-
Łooo,kolego marcin_93 WSKi to ja z 15lat nie widziałem silnika w środku ;)