Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 07, 2014, 22:12:28
-
Jak w temacie
Jedni są za regularnym przepalaniem maszyny,przez co nie muszą martwić się o akumulator,a w pierwszy,cieplejszy dzień mają maszynę gotową do jazdy. Inni preferują zalać olejem,wszystko przesmarować i przykryć motocykl. A Wy? Dobrze by było opisać powód,dla którego tak postępujecie
-
Ja wyjmuje akumulator, wszystko czyszczę i smaruje, dopompowuje opony i zmieniam olej w skrzyni.
Silnika przez zimę nie odpalam.
-
Odłączam akumulator doładowując od czasu do czasu. Nic nie zalewam, przykrywam starym prześcieradłem. Garaż ogrzewany.
-
To sporo zleży od warunków pogodowych, bo w takie dni jeśli temperatura jest w okolicach +5 to siadam i śmigam, jeśli mróz to wyjmuję aku, a motorek pod cieplutki kocyk. Nie preferuję przepalania w zimie chyba że z zamiarem zrobienia paru km i nie zalewam cylindrów olejem.
-
Ja czekam do wiosny. Nie przepalam w garażu, bo to więcej szkodzi niż pomaga, a nie lubię jeździć jak jest zimno, bo przez 5 zim przymusowo jeździłem Simsonem i już mi się nie chce :) Dodatkowo motocykl ekspresowo koroduje od soli na drodze, szkoda mi nowych gmoli i reszty galanterii, bo w Simsonie po 2 zimach nowy tłumik wyglądał jak 20-letni.
A tak to Jawka stoi w garażu z prawie pełnym zbiornikiem paliwa, wlot powietrza jest zatkany szmatą, tłumiki szmatami nasączonymi starym olejem, pod świece też wlałem trochę oleju, akumulator i siedzenie mam w pokoju żeby myszy nie pogryzły :P
Zaletą takiego zimowania jest to że można sobie na spokojnie dopracować pewne rzeczy na które nie ma czasu w sezonie, teraz robię sobie tylne koło na glanc, muszę jeszcze dać oś i napinacze do ocynku :)
A jak będzie cieplejszy dzień to wysmaruje grubo całą blacharkę woskiem, który wypoleruję dopiero na wiosnę, bo już raz tak zrobiłem i efekt jest powalający :)
-
Ja stosuje metodę rodem z PRL-u która pokazał mi mój Ojcec, smaruje ramę olejem przekładniowym (cienką warstwą) , wyjmuje akumulator .
Zbiornika paliwa nie zalewam, wlewam do zbiornika trochę mixolu i telepie bakiem (zawsze coś się osiądzie w środku). Na koniec przykrywam motocykl starym kocem i tak czeka do wiosny.
Jeśli chodzi o cylinder to niczego nie daje, tylko 2 razy w tygodniu obracam wałem za pomocą startera.
-
Regularnie przepalam, ale aku demontuje i trzymam w piwnicy. Do puki nie ma śniegu to śmigam wokół komina. Dodam że mam nieogrzewany garaż, a do ogrzewanego pomieszczenia nie mam możliwości wprowadzić sprzęta.
Ogólnie nie mam jeszcze doświadczenia w zimowaniu motora, bo jawka zawsze na zimę jest w piwnicy.
-
A smarowanie ramy olejem to też dziwna sprawa, bo jeżeli od Hipolu mięknie guma i puchną łapska to może też zeżreć lakier :P
To że metoda z PRL-u to niekoniecznie znaczy że dobra, mój dziadek w PRL-u jeździł na łysych oponach, z padniętym akumulatorem, a do paliwa lał LUX :P
-
No smarowanie ramy to dziwne trochę i nie wiem w jakim celu.
Przecież jak przed postojem wymyta i w zimie nie jeżdżone to soli nie zobaczy,nie zerdzewieje,a dwa lakier też chroni,a olej raz że może mieć skutki uboczne na lakier (zależy jaki ) to potem kupa brudu jest na ramie,czyli osadzi się kurz z olejem i jest lipa brzydka
-
Smarowanie ramy olejem? Dziwna metoda,pierwszy raz o niej słyszę.
Zżeranie przez sól całego motocykla to jedna z poważniejszych wad zimy:(
A pisząc "przepalanie" miałem na myśli odpalenie na luzie,nagrzanie silnika,ewentualnie chwilę pogazować i schować do garażu
-
W zimie ciężko nagrzać silnik bez obciążenia, musiałby chodzić z pół godziny albo i więcej :P A samo nagrzanie silnika to nie wszystko, problem jest ze skrzynią biegów, bo jak się trochę rozgrzeje, a potem stygnie to przez odpowietrznik wciąga do środka wilgotne powietrze i potem bebechy mogą być pordzewiałe.
-
Moje dotychczasowe sprzęty na ssaniu grzały się w miarę znośnie:)
Co do skrzynki - jak popracuje na luzie i porządnie się przesmaruje to ten olej szybko nie spłynie. I jak dużo tego wilgotnego powietrza wciągnie? Przecież jak stoi całą zimę bez odpalania to olej w końcu spłynie z trybów:) To tylko moje zdanie
-
Nie mam zrobionych zdjęć, ale pokazałbym jak mogą zardzewieć części które teoretycznie nie powinny rdzewieć bo były cały czas w oleju Hipol MF. Jak to pierwszy raz zobaczyłem podczas jakiejś naprawy już po zimie to nie mogłem uwierzyć. Oczywiście to było w sprzęcie który jeździł przez całą zimę, a nie był tylko przepalany :)
-
Swoją RS przez 4 lata w każdą zimę przepalałem i nie pordzewiała skrzynka...
Dziwne:)
-
Ja swoją Jawę trzymam w nieogrzewanej szopie,przykrywam folią i wyjmuje akumulator,który trzymam w domu.
Ostatnio czytam sobie instrukcje obsługi od Rometów i w nich jest napisane żeby elementy nadwozia wysmarować wazeliną,pod świecę nalać oleju i pozatykać wydech i otwór filtra.
-
Ja bandziora zatankowalem do pelna i odstawilem do garazu, jawa bedzie miala tak samo.
-
Ja swoją trzymam w garażu pod kocykiem, odkryty jest jedynie operowany przód. Akumulator i moduł zapłonowy jest wyjęty, Zbiornika nie tankowałem do pełna bo nie widzę takiej potrzeby. Do cylinderków wlałem trochę oleju do mieszanki i przekopałem
-
Turbo - bandzior to 4T. Tam silnik jest "zamknięty" - w 2T masz "przewiew" przez gazior i wydech:)
-
W 4t tez, nie sądze, żebyś sprawdzał, czy masz zamknięte zawory jak odstawiasz 4t na zime :)
-
Turbo - bandzior to 4T. Tam silnik jest "zamknięty" - w 2T masz "przewiew" przez gazior i wydech:)
jawe 350 i jawy 90 tez tak zostawialem
-
Mathini - no tak,ale tam jest zupełnie inaczej.....
Wydech w 4T też nieźle uszczelnia(chyba,że przelotówka:)),poza tym - w Jawie zawsze jeden tłok ma przedmuch od wydechu,a drugi od gaźnika:)
-
Tak czytam ten temat i twierdzę, że większość z Was jest delikatnie mówiąc przewrażliwiona....
Nigdy żadnego motocykla specjalnie na zimę nie konserwowałem, i nigdy nic się z nimi złego nie działo. Żadnych smarowań olejami, smarami i innych brandzlowań. Od lat zawsze swoje motocykle na zimę dokładnie myję i suszę. Wiele tego mycia nie ma, bo jak dobrze nawoskowany to wystarczy z błota opłukać. Tankuję do pełna - jeśli dwusów to z olejem, żeby wiosną nie zapomnieć. Stawiam na centralnej podstawce, wyjmuję akumulator, nakrywam pokrowcem, albo starym prześcieradłem - grunt, żeby przewiewne było, żeby się nie kurzyły i tyle. Żadnych zalewań olejami i tym podobnych czarów. Garaż jaki mam to wolnostojący murowany nieogrzewany (poza częścią używaną jako warsztat) normalny garaż - nawet bez stropu - tylko dach z blachy. Nie spuszczam żadnych olejów ani paliwa z gaźników, nie konserwuję specjalnie chromów i nic w tym stylu. Od kilkunastu lat motocykle wiosną odpalają tak, jakby nigdy nic - akumulator, ssanie i gada od razu.
-
Mathini - no tak,ale tam jest zupełnie inaczej.....
Wydech w 4T też nieźle uszczelnia(chyba,że przelotówka:)),poza tym - w Jawie zawsze jeden tłok ma przedmuch od wydechu,a drugi od gaźnika:)
Co do przedmuchu w Jawie to można tak ustawić tłoki, że nie będzie przedmuchu zarówno do gaźnika jak i do wydechu. Co do gaźnika to zobacz jaka tam jest mała szczelina, przepustnica przecież jest zamknięta.
-
Tak... Tryby wam w skrzyni pordzewieją i trzeba będzie je do blacharza oddać żeby reperaturki wspawał... Jedyne co robię przed zimą to pilnuje ,żeby w baku było coś paliwa a nie same resztki na dnie. Ewentualnie w romecie obręcze przetarłem szmatką z gęstym olejem bo chrom jest w kiepskim stanie i sie ruda pojawiała. A tak nic więcej. Motongi kilka razy w zimie wyprowadzam przed garaż, odpalam a jak jest sucho na ulicy to przejadę parę razy pod garażem i tyle. No i wyciągam akumulator z MZ a odpalam ją wkładając taki stary aku który wcześniej ładuje przez 10 min aby tylko MZ zagadała ;)
-
Ja na ten przykład dam że kupiłem ostatnio 638.5 z koszem.
Stała u gościa nie odpalana 17 lat,w baku rdza jak cholera,po wyczyszczeniu gaziora i zapłonu
zagadała za trzecim kopem i pracowała normalnie.
Jak ją tydzień temu rozbierałem to nic w środku nie pordzewiało,wszystko wygląda idealnie,a stała
w stodole przez tyle lat tylko starym dywanem nakryta
-
Tankuję do pełna - jeśli dwusów to z olejem
Mieszanka oleju z paliwem nie powinna stać tak długo.
-
lux-a czy miksolu może i nie, ale współczesne oleje mieszają się miodnie z paliwem i nie rozwarstwiają się.
-
No nowsze oleje owszem nie rozwarstwiają się w benie tak jak dawniej mixol czy lux10.
Ale po dłuższym okresie stania castrol w niewielkiej ilości ale osadził się na dnie bańki.
Tak dla testu zrobiłem mieszankę i postawiłem w bańce i po zimie wyszło jak wyszło.
-
Ja swoją Jawę trzymam w nieogrzewanej szopie,przykrywam folią i wyjmuje akumulator,który trzymam w domu.
Ostatnio czytam sobie instrukcje obsługi od Rometów i w nich jest napisane żeby elementy nadwozia wysmarować wazeliną,pod świecę nalać oleju i pozatykać wydech i otwór filtra.
Raz w życiu nasmarowałem chromy wazeliną, potem dzień czyszczenia tego było, bo nałożyć to łatwo było, ale zmyć to tylko benzyną ekstrakcyjną i najgorsze są zakamarki.
a moto zimuję tak:
-ostatnie gaszenie - na obroty wkręcam na max, przycisk gaszaka włączam i manetka odkręcona do końca, co sobie zassie to przesmaruję, bena odparuje zostanie sam olej. nie wiem czy coś to daje, ale taki rytuał :D
-myje
-suszę
-tankuję do pełna
-woskuję
-na stopkę centralną i podpieram klockiem drewna tak, aby koła nie dotykały ziemi (w tym roku podpieranie odpuściłem bo na wiosnę opony do wymiany)
-aku do domu
-i wielkim kocem przykrywam (bo pod folią się woda skrapla i raz korek pokrył mi się nalotem rdzy, na szczęście wypolerowałem i jest ok)
-
A po to, żeby odciąć dostęp powietrze do niczym nie zabezpieczonej blachy zbiornika.
-
Ponoć paliwo w baku z olejem nie powinno się "trzymać" dłużej,jak 1,5 miesiąca. Gdzieś,kiedyś o tym czytałem,ale już nie wiem gdzie:/
CO do zimowania - gdyby nie było to wymagane to by o tym w instrukcjach nie pisali...
-
Taaak stare paliwo. Ale się to moto na tym paliwie najeździ. 2 wiosenne wypady w cieplejszy weekend i starego paliwa nie ma. A nawet jeśli... To paliwo po 4-5 miesiącach jest tak stare ,ze faktycznie jest sie o co bać. Tak się trzęsiecie nad tym zimowaniem moto jakby to było nie wiadomo co.
-
Wiesz,Jawa od razu nie poczuje skutku zwietrzałej benzyny. Ale gdybyś wlał to do Yamahy YZ czy Aprili RS z przerobionym cylkiem to motocykle te od razu zaczną Ci grymasić. Muł,strzelanie itp.
Więc skoro sportowe wręcz umierają na takiej benzynie,to na Jawie też z czasem się to odezwie....
-
W CZ mam paliwo z wakacji 2013 roku i jeździ na tym tak samo jak na świeżym :P
-
Wiesz,Jawa od razu nie poczuje skutku zwietrzałej benzyny. Ale gdybyś wlał to do Yamahy YZ czy Aprili RS z przerobionym cylkiem to motocykle te od razu zaczną Ci grymasić. Muł,strzelanie itp.
Więc skoro sportowe wręcz umierają na takiej benzynie,to na Jawie też z czasem się to odezwie....
tylko że porównujesz dwa zupełnie inne silniki ;)
To jak by porównać Bugatti Veyron Super Sport i fiata 125
fiat spokojnie może jeździć na benzynie 92/94 oktany a Veyron musi mieć minimum 98
Silnik jawy jest przystosowany do gorszej benzyny niż 95
-
Hmmm
Wcześniej po prostu odstawiałem motocykl odłączając akumulator i mając w czterech literach ile jest paliwa w baku... Generalnie nie miałem problemów z odpalaniem na wiosnę.
Od kilku lat jeżdżę cały rok więc nie robię nic z motocyklem...
Ale lubię poczytać co roku jakie macie sposoby na zimowanie :)
-
Wiesz,Jawa od razu nie poczuje skutku zwietrzałej benzyny. Ale gdybyś wlał to do Yamahy YZ czy Aprili RS z przerobionym cylkiem to motocykle te od razu zaczną Ci grymasić. Muł,strzelanie itp.
Więc skoro sportowe wręcz umierają na takiej benzynie,to na Jawie też z czasem się to odezwie....
Dobra dobra bez przesady. Jak zalejesz na dobrej stacji (a nie 50/50 z wodą na stacji we wsi obok) dobre 98 czy nawet 95 i zostawisz je na 4 miesiące w baku to nic ci się z tym paliwem nie stanie nawet w tej twojej cudownej RS o której tak ciągle wspominasz. Myślisz ,ze na stacji masz codziennie świeże paliwo prosto z rafinerii?
Do yamahy TDR lałem 25 letnie paliwo 70 ileś oktanów(miałem dostęp do takiego) w proporcji pół na pół ze świeżym paliwem i szła praktycznie normalnie(moze odrobinę była zmiana osiągów ale to też nie zawsze było czuć)... Jedynie co to bardziej się grzała gdy zalałem prawie samo to stare paliwo
-
Wiesz,Jawa od razu nie poczuje skutku zwietrzałej benzyny. Ale gdybyś wlał to do Yamahy YZ czy Aprili RS z przerobionym cylkiem to motocykle te od razu zaczną Ci grymasić. Muł,strzelanie itp.
Więc skoro sportowe wręcz umierają na takiej benzynie,to na Jawie też z czasem się to odezwie....
tylko że porównujesz dwa zupełnie inne silniki ;)
To jak by porównać Bugatti Veyron Super Sport i fiata 125
fiat spokojnie może jeździć na benzynie 92/94 oktany a Veyron musi mieć minimum 98
Silnik jawy jest przystosowany do gorszej benzyny niż 95
To samo chciałem napisać, w instrukcji CZ była podana benzyna 90 oktanów, Turbo dobrze gada, że nasze sprzęty są stworzone do gorszych paliw i to co się stanie z mieszanką przez zimę to jest i tak super paliwem w porównaniu do PRL-owskiego paliwa. Turbo trzeba Ci polać :D
-
Ja na zimie zawsze stawiam motocykl do drewnianego budynku . Później zaciągam chromy pastą do chromów lub olejem. Lakier pastuje specialnymi pastami aby na wiosno tylko umyć z kurzu. Akumulator biorę do domu i pod prostownik :D tym roku ani nie umyłem ani nie zabrałem akumulatora ...
-
Ktoś wspomniał o Bugatti - zapominasz,że Bugatti ma sprężarkę+ECU+masę czujników. Tam nie może źle się spalać,bo może kichnąć w turbo...... Jak tylko będzie gorsza wacha to zaraz komputer zmieni punkt zapłonu,proporcje z paliwem i całą masę rzeczy,żeby nie szkodziło silnikowi...
Yamaha TDR - serio? 25 koni w mało wysilonym silniku? Ja mówię o wyczynówkach. Gdzie z 125 cm3 masz 40 koni. Gdzie co sezon nowy tłok,co drugi sezon nowa korba...... Yamaha TDR była mniej wysilona niż zwykły,seryjny ścigacz 125,które miały od 28(NSR) do 34 koni(Mito).
Moja cudowna RS miała sprężanie około 13;1 czy nawet 14;1(fabrycznie mają 11 lub 10),cyl 80,wał wzmacniany,2 chłodnice,gazior prawie tak samo duży,jak w Jawie i całą resztę przerobioną na moc. Zbierała się lepiej niż Jawa 350......
No i ciągle o niej wspominam,bo ciężko było u nas znaleźć dobrą 98,a na 95 miała spalanie stukowe:/
Umarła na kiepskim paliwie - przy 15 tys obr/min chwyciło mi tłok. Temperatura cieczy w normie. Tłok zatarty w nietypowy sposób(nie od przegrzania w skutek kiepskiego chłodzenia).
Zanim ktoś powie o zapłonie w RS - ja miałem model z czujnikiem położenia wału+moduł CDI ze zmienną mapą zapłonu. Sama sobie dobierała punkt zapłonu:)
-
Ktoś wspomniał o Bugatti - zapominasz,że Bugatti ma sprężarkę+ECU+masę czujników. Tam nie może źle się spalać,bo może kichnąć w turbo...... Jak tylko będzie gorsza wacha to zaraz komputer zmieni punkt zapłonu,proporcje z paliwem i całą masę rzeczy,żeby nie szkodziło silnikowi...
Albo wywali błąd i skieruje do serwisu lub jak przy dieslach - wtryski i pompa do wymiany ;)
Zanim ktoś powie o zapłonie w RS - ja miałem model z czujnikiem położenia wału+moduł CDI ze zmienną mapą zapłonu. Sama sobie dobierała punkt zapłonu:)
raczej tam jest tak że im wyższe obroty tym wcześniejszy zapłon(jak w soveku)
lub druga opcja jak miała czujnik na gaźniku(na pewno nie miała) to wtedy punkt zapłonu był dobierany do obrotów i aktualnego otwarcia przepustnicy
-
U mnie było troszkę inaczej - jak utrzymywały się obroty to była mapa spokojna,a jak obroty szybko rosły to załączał mapę sportową. Ciężko to wytłumaczyć.
Tak czy siak - odbiegamy od tematu:)
-
Ktoś wspomniał o Bugatti - zapominasz,że Bugatti ma sprężarkę+ECU+masę czujników. Tam nie może źle się spalać,bo może kichnąć w turbo...... Jak tylko będzie gorsza wacha to zaraz komputer zmieni punkt zapłonu,proporcje z paliwem i całą masę rzeczy,żeby nie szkodziło silnikowi...Yamaha TDR - serio? 25 koni w mało wysilonym silniku? Ja mówię o wyczynówkach. Gdzie z 125 cm3 masz 40 koni. Gdzie co sezon nowy tłok,co drugi sezon nowa korba...... Yamaha TDR była mniej wysilona niż zwykły,seryjny ścigacz 125,które miały od 28(NSR) do 34 koni(Mito).Moja cudowna RS miała sprężanie około 13;1 czy nawet 14;1(fabrycznie mają 11 lub 10),cyl 80,wał wzmacniany,2 chłodnice,gazior prawie tak samo duży,jak w Jawie i całą resztę przerobioną na moc. Zbierała się lepiej niż Jawa 350......No i ciągle o niej wspominam,bo ciężko było u nas znaleźć dobrą 98,a na 95 miała spalanie stukowe:/Umarła na kiepskim paliwie - przy 15 tys obr/min chwyciło mi tłok. Temperatura cieczy w normie. Tłok zatarty w nietypowy sposób(nie od przegrzania w skutek kiepskiego chłodzenia). Zanim ktoś powie o zapłonie w RS - ja miałem model z czujnikiem położenia wału+moduł CDI ze zmienną mapą zapłonu. Sama sobie dobierała punkt zapłonu:)
Zgadza sie TDR ma tylko 26km ze 125cc (to i tak tyle co jawa 350) ale mimo tego według twojej teorii na mieszance 20 paro letniego paliwa 70pare oktanów + trochę 95tki powinna ledwo jechac albo nawet nie odpalić ;D A ta jakos dawała radę i to całkiem nieźle.
Więc nie wmówisz mi ,ze ta twoja apka nie mogła jechac na paliwie starszym niż 4 miesiące.... Chyba ,ze to te 2 super sportowe chłodnice wysysały ci oktany z baku ;D (śmieszą mnie te przerabiane pierdziki w 2t ale to nie o tym temat)
Nie miałeś jakiegoś cudu techniki bo u mnie w okolicy chłopaki też latają na niezłych sprzętach w 2t i małej pojemnosci ale nikt nie pierdzieli takich głupot ,że mu paliwo w baku po ledwo kilku miesiącach zwietrzało i moto przez to nie jedzie... A już na pewno problem ten nie dotyczy jawy ;)
-
Moja cudowna RS miała sprężanie około 13;1 czy nawet 14;1(fabrycznie mają 11 lub 10)ciężko było u nas znaleźć dobrą 98,a na 95 miała spalanie stukowe:/
Umarła na kiepskim paliwie - przy 15 tys obr/min chwyciło mi tłok.
Pier... jak potłuczony. Przy sprężaniu 13 czy 14 spalanie stukowe i nie ważne czy 95 czy 98 czy 100 oktanów. Przy takim sprężaniu benzyna musi sama już dostać samozapłonu... Jakość paliwa - 95 czy 98 oktan nie ma tutaj już większego znaczenia.
Ty naprawdę wierzysz, że złapało ci tłok od kiepskiego paliwa??
Oświecę Cię - od kiepskiego paliwa może wypalić dziurę w tłoku - ale najpierw musi złapać samozapłon. Ona po prostu przerwała film olejowy na tłoku - a dla czego? Albo kiepski olej (zdarzają się podróby), albo temperatura - a doprężone silniki grzeją się o wiele bardziej....
Na codzień latam hondą CBR 1100XX. Sprężanie ma fabryczne - około 11:1. Instrukcja mówi, że tankować można paliwo o LO minimum 94 oktany. Sporo nią jeździłem na wschód, gdzie takie paliwo nie zawsze jest. Tankuję tam więc to co jest - przeważnie 92 oktany. Efekt?? Zero efektu. Osiągi takie same, spalanie takie same jak na 95.
Malucha udawało mi się w zamierzchłych czasach tankować 86 oktanami. Jeździł - moc miał, tylko lubił spalanie stukowe złapać przy większym obciążeniu - bardzo specyficzny stukot...
-
lubie bimbwrek ale kolega z południa lubiący bimberek mało chyba silników diagnozował już sate ople z ecotekami miały po 15 barów w fabryce i spalania stukowego nie było za to kolega który podaje ze jego motor miał sprężanie 14;1 jeszcze gorsze głupoty gada bo podaje stopień sprężania a nie ciśnienie sprężania a jak wiadomo stopień sprężania jest wartością stałą obliczeniową ( stosunek komory spalania + pojemność skokowa do komora spalania z tego co pamiętam) a ciśnienie sprężania jest wielkością mierzoną wyrażaną w barach bądzi w mpa według układu si i to nas interesuje przy mocy silnika
-
Stare ople z ecotecami miały również czujniki spalania stukowego. Wiem, bo raz zapomniałem podpiąć jak uszczelkę pod głowicą robiłem. A stopień sprężania 10,5 :1 czyli bardzo podobny do knedla.
Ok koniec offtopa. Mam też motocykl, którego zimą nie garażuję - teraz od miesiąca stoi pod chmurką i już raczej z padniętym akumulatorem. Powoli przychodzi zima - pierwszy śnieg u nas już spadł a wraz z nim wolny czas i ochota na śmiganie z koszem wróciła. Oj będzie się działo....
Podobnie do ubiegłej zimy
https://www.youtube.com/watch?v=OVJ1B4Nq8aA
-
Patrząc na to co się dzieje za oknem odstawianie motocykla na zimę chyba traci sens, sory taki mamy klimat :)
-
Patrząc na to co się dzieje za oknem odstawianie motocykla na zimę chyba traci sens, sory taki mamy klimat :)
ja zakończyłem sezon bo u mnie cały czas pada
-
A ja zimuję motocykl tak:
-
Ja moje pojazdy zimuje tak:
1. przejadę się kilka kilometrów aby silnik się dobrze nagrzał,wyparowała wilgośz tlumników i innych zakamarków,
2.cały motorek jest dokładnie myty(szamponem z woskiem)
3.wykręcam świece do każdego cylindra wlewam 5-10 ml oleju(gęstego aby dobrze pokrył ścianki cylindra i nie ściekał)mam jeszcze z 10 l takiego oleju od silnika diesla od tłoczni gazu,bo mój dziadek,taki wzią z gazowni jak jeszcze pracował ,następnie kilka razy kopnę motocykl aby rozprowadzić olej po cylindrze,wkręcam świece i gotowe
4.wszytkie elementy lakierowane jak i chromowane pokrywam woskiem ,aby zabezpieczyć je przed złymi czynnikami
5.co trzeba nasmarować smarem,lub olejem jest smarowane albo w niektórych przypadkach WD-40 (linki,łozyska,łanuch i inne elementy ruchome)
6.zalewam bak do pełna i dodaję trochę denaturatu (ok 100ml)który przechwyci ewentualną wilgoć
UWAGA,bak zalawam czystą benzyną bez oleju,a na wisonę dodaję odpowiednią ilość oleju ,robię tak gdyż przez ten czas olej traci swoje właściwości.
7.zatykam np zwiniętą ścierką otwór filtra powietrza,aby się do niego nie kurzyło
8.sprawdzam stan oleju w przekładni,ewentualnie uzupełniam
9.sprawdzam cisnienie w oponach,ewentualnie dopompowuje,stawaim motocykl na deskach aby odizolować go od podłogi 10.wykręcam akumulator i zabieram w ciepłe miajsce i raz na miesiąc doładowywuje i kontroluje pozom elektrolitu
11.przykrywam motocykl plandekoł i czekam do wiosny
Ja swoje motocykle zazimowałem pod koniec września,moim zdaniem nie warto ich przepalać itp.
w takim stanie zakonserwowany motocykl może stać nawet kilka lat,a do wiosny na pewno
-
mam jeszcze z 10 l takiego oleju od silnika diesla od tłoczni gazu,bo mój dziadek,taki wzią z gazowni jak jeszcze pracował
Raczej Marinol (gęstszy) ewentualnie Cyliten, cos zle dziadka sluchales, bo tam nie ma silników diesela :)
-
Ja swoje motocykle zazimowałem pod koniec września,moim zdaniem nie warto ich przepalać
Wcześnie, moje jeszcze w listopadzie były w użytku, a nawet Jawą 125 jechałem ostatni raz(60 km) 18 grudnia ;)
-
K**wa - czym ty przykrywasz ten motocykl????
-
Spory odkop ale na wlasnej skórze odczulem zimowanie silnika.
Pod koniec listopada porzadnie przepalilem sprzet,wlalem przez glowice olej i przekopalem. Pod koniec grudnia otwieralem silnik i zamarlem - lewe lozysko walu zaczelo rdzewiec. Woda stała w labiryncie. Takze jak juz to na odpalonym silniku wstrzymujemy olej. Podawanie oleju przez glowice nie zabezpiecza nam silnika...
Paliwo nie bylo chrzszczone.
A co do sprezania i mojej aprilki - od kiedy to stopien sprezania decyduje o samozaplonie? Przykladowo zanim wprowadzili rs byly aprilie af1 futury. Mialy one sprezanie 13 lub 14:1. I jakos nie mialy spalania stukowego:-)
Na samozaplon wplywa kilka czynnikow jak rozprowadzenie paliwa po cylindrze,czy mieszanka paliwowo-powietrzna jest dobrze wymieszana,jaka cieplota swiecy,jaki olej, punkt zaplonu czy nawet kształt glowicy.
Ps przyczyna zatarcia byla....lipna benzyna zatankowana na pobocznej stacji. Podczas pisania postu bylem w trakcie szlifu i nie mialem jak sprawdzic. Po dotarciu sprzecika wlalem jej do pustego baku owe paliwo,na ktorym zlapalo tlok. Silnik kichal,przerywal i nie mial sily sie wkrecic. Po zmianie paliwa wszystko minelo. Dlaczego więc miala sile jechac wtedy,jak mi zlapalo tlok? Bo wlalem jej niezbedne 3 litry na powrot do domu do pozostalych 2 litrow w baku. Dlatego ruszyla bez prohelmu a padła na prostej oddalona od stacji o jakies 9 km.
Na codzień latam hondą CBR 1100XX. Sprężanie ma fabryczne - około 11:1. Instrukcja mówi, że tankować można paliwo o LO minimum 94 oktany. Sporo nią jeździłem na wschód, gdzie takie paliwo nie zawsze jest. Tankuję tam więc to co jest - przeważnie 92 oktany. Efekt?? Zero efektu. Osiągi takie same, spalanie takie same jak na 95.
Malucha udawało mi się w zamierzchłych czasach tankować 86 oktanami. Jeździł - moc miał, tylko lubił spalanie stukowe złapać przy większym obciążeniu - bardzo specyficzny stukot...
Ojciec kolegi ma jedno z nowszych bmw(motocykl). Na baku naklejkq "wlanie paliwa o nizszej liczbie oktanowej jak 94 oznacza utrate gwarancji"
W instrukcji niszczesnej rs widnialo na pierwszych stronach o oleju do 2t oraz........ "minimalna wartosc oktnawoa paliwa -94" sprezanie miala w seryjnym silniku wedlug producenta 11.
Czujnik spalania stukowego - ju w latach 90tych mialy je bmw w silnikach m50.
Po 96 chyba kazda osobowka ma czujnik spalania stukowego....
Posty pod sobą scaliłem - Mechanik350