Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: tormentor w Października 16, 2014, 00:03:47
-
Witam
Opiszę moje przejścia z sovekiem.
Po zamontowaniu i ustawieniu czujnikiem zegarowym działał pięknie.
Szczególnie w 638 przypadł mi tryb łagodny ,ale mniejsza z tym.
Po jakiś 200-300 km na lewej świecy pojawił się nagar, taki sztywny nie z sadzy.
Wkrótce na zewnętrznej elektrodzie świecy Brisk dedykowanej jawie pojawiły się jakby wtopione kropelki z elektrody wewnętrznej.
Po jakimś czasie świeca A23B wschodniej produkcji uległa stopieniu, ale takim jakby od zbyt dużej energii na elektrodach, nie od temperatury.
Cały czas mowa o lewym garze.
Wymieniałem tak sobie świece jakieś 100km, aż tu nagle po trasie zapłon zaczął fatalnie wypadać na obu garach i moto przerywało okrutnie...
W miarę wolne obroty trzymało jednak. świece okopcone od nieprzepalonej mieszanki.
Po bardzo nieprzyjemnym powrocie, podczas którego wkurzyłem się na maksa, odstawiłem maszynę.
Następnego dnia, motocykl odpalił i jechał normalnie.
Jednak spalił też lewą Iskrę F95.
Z czasem efekt popsucia następował coraz szybciej po uruchomieniu i rozgrzaniu.
Po długiej walce odpuściłem sobie to ustrojstwo.
Na przerywaczach chodzi normalnie.
Oczywiście sprawdzałem 3 cewki i 2 komplety kabli wysokiego napięcia.
Wał regenerowany i prosty, sprawdzane diodą na soveku.
Reklamacja...
Bardzo podoba mi się postawa sprzedawcy Edmunda (Cerberona) w sprawie reklamacji.
Zareklamował zapłon u producenta. Trochę ta procedura potrwa, ale poczekam.
Liczę, że rozwiążą mój problem
W sumie przejechałem jakieś 600km w tym ponad połowa z kłopotami
W tym wątku o wpisy proszę tylko osoby, którym padł sovek.
Podzielcie się opisami swoich awarii.
-
Więc tak:
-pierwsza usterka to niełącząca wtyczka modułu, ale to ogarnąłem już przy montowaniu
-raz poluzował mi się wirnik i śmigiełko się przestawiło, ale to wina zbyt słabego dokręcenia śruby
-raz puścił lut na płytce czujnika optycznego, a drugim razem trzeba było wymienić cały czujnik bo nie mogłem zlokalizować przerwy w obwodzie
-odlutował się kondensator wewnątrz modułu
Ale znalazłem sposób jak uniknąć awarii czujnika. Do kabli które mają być podłączone do czujnika dolutowałem po 1,5cm cienkiego kabelka, który tłumi drgania, bo wcześniej od wibracji wyłamywało mi te luty.
Gdy ogarnąłem wszystkie usterki skorygowałem śmigiełko tak żeby był ustawiony prawidłowo i od tej pory śmiga jak złoto.
Poza wyżej wymienionymi usterkami nic się nie działo, raz nawet jechałem na tym zapłonie bez ładowania i działał na ekstremalnie wyładowanym akumulatorze, ale udało się dojechać do celu.
-
Najechałem 200 km na Soveku w 638 na różnych obrotach. Czasami wyłącza mi się 2 gar,ale dopiero po rozebraniu silnika stwierdzę,czy wina zapłonu czy już zjechanych tłoków.
-
nie może ci się garnek włączać i wyłączać od złego stanu silnika.
jak byś miał coś nie tak z silnikiem to by padł raz i koniec,to też będzie wina zapłonu.
soveka nie miałem nigdy ale widzę że są ciągłe jakieś awarie z tm zapłonem więc to jakaś
lipa chyba jest
-
Mi się odkręciła ta nakrętka na czubku świecy i zorientowałem się dopiero jak kabel całkiem z niej spadł.
-
Powiem tak:
- odpala na 2 garach
- nagrzewa się na postoju
- nagle odpada prawy gar
- jak zdejmę fajkę tak,aby powstawał łuk elektryczny pomiędzy świecą a fajką - załącza się gar,
- wydech czysty
- gaźnik okey
- obie świeczki kawa z mlekiem
- nowe świece różnych producentów,nowe fajki,nowe nakrętki na świecach i to samo,
- zamiana fajek NIC NIE DAJE!!!
- podczas jazdy oba gary pracują
- na luzie ZAWSZE ODPADA PRAWY
- dodaje gazu,przez chwila zamula i nagle zaskakuje drugi gar
- sprężanie na obu 7,5
- kartery mocno zmęczone
- brak przedmuchów na tłokach
- nowe uszczelniacze
- ze skrzynki nic nie ubywa
- zapłon ustawiony idealnie - nigdy nie kichnęła,ma moc z samego dołu,pali od kopa,wkręca się szybko,nie oddaje w kopkę,
- wał po regeneracji,na bank idealnie wycentorwany,nawet nowe czopy wału.
Jak znajdziesz mi odowiedź,"a dla czemu" tak się dzieje - przyjeżdżam do Ciebie i czyszczę Ci motocykl:P
-
podmień cewki zapłonowe bo ewidentnie wypada ci zapłon tego gara
i jeszcze zmniejsz przerwę na świecy na tym garnku co ci zdycha i zobacz co będzie się działo
-
Podobną sytuację miałem w aucie i tam winna była cewka.
-
Jaką masz cewkę i przewody? Takie jak fabrycznie? Ja mam przewody takie jak zalecają silikonowe od 126p i działa elegancko z dwubiegunową cewką butelkową od 126p, bo początkowo na osobnych cewkach i zwykłych przewodach z fajkami też miałem problem z uruchomieniem tego.
-
Cewka z cieniasa. Przewody nowe,do cieniasa.
Świece zmieniałem,przerwę zwiększałem i zmniejszałem. Nie było poprawy.
Nie mam jak podmienić cewki......
-
I jeszcze na samym początku mi kulał bo była słaba masa pomiędzy akumulatorem a ramą i modułem.
-
Masa jest okey. Wszystkie styki zostały przeczyszczone
-
to skołuj drugą cewkę,podejdź na szrot na pewno będą mieli i przy nich wymień jak będzie ok to zapłacisz im za nią i tyle.
bo ja czuję że cewka ci pada lub zapłon siada
-
Dopiero na wiosnę - teraz motocykl jest rozebrany i malowany
-
Dragon on the Blue Sky
Prawdopodobnie podłączyłeś cewkę odwrotnie. To znaczy zamieniłeś kabelki zasilające.
Jak kupiłem tę cewkę to chciałem ją sprawdzić "na stole". Podłączyłem przypadkowo pod akumulator i właśnie na jednej świecy iskra ginęła.
Potem podłączyłem odwrotnie i jeżdżę do dziś na tej cewce, wszystko jest OK.
-
Napisze tylko tyle. Jeżeli cewka dwustrzałowa jest dobra to nie ma prawa chodzić na jednym cylindrze a na drugim nie To nie wina cewki jak jeden nie pali. Przecież tam jest iskra w obydwóch w tym samym czasie i taka sama wiec dlaczego miałby palić tylko na jednym to nie rozumie .To nie wina zapłonu. Ale mogę czegoś nie wiedzieć i pewno się dowiem czego.
-
Napisze tylko tyle. Jeżeli cewka dwustrzałowa jest dobra to nie ma prawa chodzić na jednym cylindrze a na drugim nie To nie wina cewki jak jeden nie pali. Przecież tam jest iskra w obydwóch w tym samym czasie i taka sama wiec dlaczego miałby palić tylko na jednym to nie rozumie .To nie wina zapłonu. Ale mogę czegoś nie wiedzieć i pewno się dowiem czego.
takie cewki potrafią padać że jeden gar chodzi drugi nie w cieniasach na wymieniałem się swego czasu sporo tych cewek i w maluchach też więc z własnego doświadczenia wiem że potrafi paść dużo by tłumaczyć tutaj teraz co w nich pada ale jak ktoś chce się dowiedzieć to pw i odpiszę co i jak w nich pada
-
To znaczy że wina po stronie cewki a nie zapłonu Czy tak ?
-
To znaczy że wina po stronie cewki a nie zapłonu Czy tak ?
ciężko jest to mi teraz w 100% stwierdzić czy to wina cewki czy zapłonu,ale na pewno awaria elektryczna nie mechaniczna w silniku.soveka nigdy nie miałem nie wiem jaka to konstrukcja jest dokładnie ale czytam że są awaryjne,a i cewki cieniasa też padają z takim objawem
-
Chyba sie nie dogadamy Dlaczego ma palić na jednym a na drugim nie Skoro pali na jednym to zapłon prawidłowo działa bo podaje impuls w przeciwnym razie nie paliłby na żadnym
-
Chyba sie nie dogadamy Dlaczego ma palić na jednym a na drugim nie Skoro pali na jednym to zapłon prawidłowo działa bo podaje impuls w przeciwnym razie nie paliłby na żadnym
no fakt masz racje bo sovek pracuje na jednym induktorze to zostaje cewka w takim układzie
-
Ale przecież napisał że zamiana fajek nic nie zmienia. Proponuję sprawdzić czy na obu cylindrach jest jednakowe wyprzedzenie.
-
a faktycznie nie doczytałem o zamianie fajek
ale twierdzi że wał idealnie złożony i wycentrowany to już człowiek się zielony robi
chyba że po zamianie fajek owszem objaw ten sam tylko że może drugi garnek zdycha
-
Biedny Sovek Wszystko na niego chcą zwalić (https://http://podforak.rzeszow.pl/images/smiles/laughing2.gif)
-
chyba że jak się rozgrzewa to traci podciśnienie w komorze korbowej i mieszanka nie dolatuję a na wyższych obrotach inny stopień się tworzy i pracuję.
może być mikro pęknięcie w karterze zimny szczelny i pali rozgrzeje się pęknięcie się rozszerza i i traci podciśnienie w komorze to może tłumaczyć ładny kolor świeczki bo też gdyby nie spalała to by ją zalewało i nie wyglądała by ładnie,a tak mamy efekt że może mieszanka nie docierać.
trzeba jeszcze jej ciśnienie pomierzyć na zimnym i na ciepłym silniku jak będzie niemal identyczne to garnki w porządku i zostanie szukać w szczelności komory korbowej
ja już więcej pomysłów na odległość nie mam.
szczelność komory łatwo sprawdzisz zalewając ją do pełna beną
-
Cewka ma dobre zasilanie,ponieważ przy wejściu producent zaznaczył,gdzie +,a gdzie -.
Jak zmienię fajki to nic nie daje,ponieważ nadal prawy gar odpada. Strasznie mnie ciekawi,czemu na łuku elektrycznym zaskakuje garnek....
Kompresja na zimnym i na ciepłym jest równa. Nie pamiętam dokładnych wartości(7,5,może 8 barów),ale różnicy pomiędzy nimi prawie w ogóle nie ma.
Czy korba szczelna - to sprawdzę,jak silnik złożę.
Kąt wyprzedzenia zapłonu - jak wspominałem - jest idealny,a wał był regenerowany i centrowany u Pana w Poznaniu(z tego forum). Jak tylko ruszę zapłon to przestaje odpalać od kopa,traci moc,pojawia się kichanie i strzelanie w rurę.
Grzegorz Moto Naprawy - jak możesz to prześlij mi objawy padającej cewki
-
Ale czy na obu cylindrach jest dokładnie to samo wyprzedzenie. Bo co z tego że masz idealnie ustawiony wał jak śmigiełko jest wycięte od siekiery.
Moja Jawa paliła i jeździła bez problemu na zapłonie ustawionym na kilka setek po GMP. Tylko troszkę ciężej odpalała na zimnym silniku.
To zaskakiwanie na łuku elektrycznym wydaje mi się typowe dla świec które mają przebicie.
-
Strasznie mnie ciekawi,czemu na łuku elektrycznym zaskakuje garnek....
"Odpalanie" swiecy poprzez luk elektryczny powoduje, ze na elektrodach swiecy iskra pojawia sie nagle i ma duza energie. Nawet zaplon elektroniczny, taki jak sowek, ma pewien czas narastania napiecia i jesli na swiecy prad gdzies ucieka, to moze to prowadzic do calkowitego wygaszenia iskry.
Gdzies widzialem mocowane na przewodzie wysokiego napiecia urzadzenie, w ktorym widac przeskakujaca iskre. W instrukcji bylo napisane, ze napiecie wyladowania narasta na przerwie tego ustrojstwa a na swiecy iskra skacze z pelna moca po pojawieniu sie luku elektrycznego co ma polepszac rownomiernosc pracy silnika. Sa tez fajki z okienkiem lub przezroczystym fragmentem, w ktorym widac ten luk elektryczny.
-
Zaraz dojdziecie do zapłonu plazmowego a tam była taka specjalna przerwa w świecy. Tylko świeca trochę inna.
-
Az tak daleko sie chyba nie zapatrujemy. Sovek to po prostu zaplon elektroniczny, do ogarniecia jak kazdy inny, a jego dzialane (lub niedzialanie) jest bardzo czesto zwiazane ze stanem Knedla do ktorego jest przyczepiony.
Przewody i fajki z lukiem elektrycznym tylko widzialem i o nich czytalem ale osobiscie uwazam je za obciach. Jednak niektorym takie swiecidelka sie podobaja.
-
Ok,rozumiem z łukiem elektrycznym. Teraz tylko zrozumieć trzeba,czemu nie działa to u mnie jak powinno:P
Zapomniałem dodać:
- świece różnych firm,różna ciepłota,nowe i używane - to samo,
- elektryka w motorku w 100% fabryczna,oryginalna i w lepszym stanie niż ja sam:P
- aku nowy,połączenia sprawdzałem przed sovekiem i w trakcie jego użytkowania.
- uszczelniacze silnika nowe,łożyska nowe,
- śmigiełko - na oko wydaje mi się okey. Zresztą przecież jak lekko zapłon na luzie na jednym z garów jest za późny lub za wczesny to i tak ten gar pracuje,a nie całkowicie odpada
- cewka i styki w cewkce czyszczone,świcą się jak psu jajca
Jak pomaluje moto i złoże to poszukam cewki,to jedyne,co nie mogłem zrobić w sezonie:)
-
Co to znaczy? Złoże to poszukam cewki. Mógłbyś to rozwinąć ,bo wygląda na to ze ty cewki nie masz.
-
ale kurcze jak zamieniałeś fajki z jednego na drugi i było to samo na tym samym garze to i cewkę trzeba powoli wykluczyć z awarii.
jak wyżej pisałem sprawdź szczelność komory korbowej i to najlepiej na rozgrzanym silniku.
bo dziwne jest to że masz cały czas świeczkę ładnie wypaloną i suchą to tak jak by nie dostawała beny,w przeciwnym wypadku gdy garnek zdycha była by mokra (zalana) a u ciebie jak piszesz jest sucha.
więc w tym momencie aby nie dostawał garnek wachy to musi być brak podciśnienia w komorze korbowej skoro ciśnienie na garach masz zmierzone na ciepłym i zimnym i jest ok.
teoretycznie to nie mam już więcej pomysłów na tą usterkę a silnik swoją budową jest prosty jak cep
a zapłon i wał też musi być zgrany bo by inaczej świeczka była czarna źle wypalona
-
Oprocz cewki, ktorej niedyspozycji nie nalezy przedwczesnie wykluczac, warto zmienic tez na nowe przewody wysokiego napiecia i ich fajki (oczywiscie odpowiednia ich opornosc jest tu bardzo wazna). A cewka to nie tylko styki - jesli wewnatrz cos nie gra to polerowanie ich nawet na lustro nic nie da. Jesli pali jeden gar i silnik jest w porzadku to po uporzadkowaniu ukladu wysokiego napiecia musi palic i drugi. Sovek nie jest winowajca.
A tak na marginesie to na podobnych watkach moznaby ustawic pod pregierzem kazdy inny typ zaplonu. Prosze zauwazyc, jak liczne sa wpisy typu "Nie pali na jeden gar! POMOCY!" - to o klasycznych platynkach, albo "Problem z Prameti" czy http://www.jawacz.pl/elektryka/zaplon-vape-problem-z-cewka/ (http://www.jawacz.pl/elektryka/zaplon-vape-problem-z-cewka/)
-
ale kolega pisał że zamieniał z jednego na drugi gar przewody i problem był nadal na tym samym garze więc kwestia cewki zaczyna odpadać,jeżeli cewka była by winowajcą to po zamianie przewodów z jednego na drugi przestał by palić drugi gar a nadal wypada ten sam a te cewki walą na dwa gary iskrę w tym samym czasie,cewka z cieniasa to jedna cewka dwu strzałowa
-
Ok,rozumiem z łukiem elektrycznym. Teraz tylko zrozumieć trzeba,czemu nie działa to u mnie jak powinno:P
Zapomniałem dodać:
- świece różnych firm,różna ciepłota,nowe i używane - to samo,
- elektryka w motorku w 100% fabryczna,oryginalna i w lepszym stanie niż ja sam:P
- aku nowy,połączenia sprawdzałem przed sovekiem i w trakcie jego użytkowania.
- uszczelniacze silnika nowe,łożyska nowe,
- śmigiełko - na oko wydaje mi się okey. Zresztą przecież jak lekko zapłon na luzie na jednym z garów jest za późny lub za wczesny to i tak ten gar pracuje,a nie całkowicie odpada
- cewka i styki w cewkce czyszczone,świcą się jak psu jajca
Jak pomaluje moto i złoże to poszukam cewki,to jedyne,co nie mogłem zrobić w sezonie:)
Na oko to chłop w szpitalu umarł. U mnie śmigiełko powodowało opóźnienie chyba o 0,3mm. Jeśli u ciebie będzie jeszcze więcej to może dojść do takiej sytuacji że na zgaszonym silniku wyprzedzenie będzie wypadać prawie równo z GMP, a po odpaleniu na wolnych będzie na tyle późne że cylinder zacznie pracować dopiero na wyższych obrotach gdy moduł zwiększy wyprzedzenie.
Żeby uzyskać prawidłowe wyprzedzenie spiłowałem może 0,1mm materiału i gołym okiem nie widać żadnej różnicy na śmigle, po za tym że nie ma ocynku w piłowanym miejscu.
-
- ze skrzynki nic nie ubywa
Jak straciła szczelność w okolicy czoła to mieszanka ucieka w zagłębienie zaraz pod komorą korbową. Jak masz szczelną krawędź dolną karteru to paliwo nie będzie się wylewać.
Na cewce od cieniasa musi palić. Problem zazwyczaj pojawia się na cewkach łączonych równolegle np. 2 różne. Na kombinacji mieszanej na sucho miałem widoczną iskrę i mocną na obu garach, ale... Po wkręceniu jeden gar nie zamierzał odpalić, czasami coś kichnął dymkiem z komina i koniec. Jeżeli kicha i beznadziejnie pracuje to próbuj przyśpieszać zapłon. Na ustawieniu z instrukcji mój moduł sprawiał, że motocykl jeździł do tyłu i normalnie pracował. Na 0,5 chodził lepiej, zbierał się ok, ale podczas równomiernej jazdy odgłos pracy serducha nie był taki jaki powinien być. No i jeszcze mimo paru regulacji gaźnika nigdy nie miałem miałem idealnej świecy.
Za opinii innych na tym forum to mogę tylko wywnioskować tyle, że każdy moduł raczej jest do ustawienia indywidualnie. Każdy ma inaczej i chwali inne ustawienie.
-
Kurde,Panowie....
Czytajcie:)
Nowe,dedykowane do tej cewki i tego samochodu przewody.
Ktoś się pytał,co oznacza:"Jak złożę" - mam rozebrany motocykl do ostatniej śrubki(malowanie),a stare kartery zostaną zamienione na te,które nigdy nie były rozbierane(moje obecne mają porządnie gniazda łożysk wyrobione). Jak złoże motocykl po malowaniu,a w kartery przełożę bebechy silnika to spróbuje podmienić cewkę.
-
jak podmienisz kartery czyli złożysz silnik na nowo to nie podmieniaj póki co cewki tylko rozpal maszynę na tej cewce co jest teraz i zobaczymy co się będzie działo i czy moje przewidywania
że maszyna będzie chodzić normalnie się sprawdzą.
bo jeżeli jest to co pisałem wyżej po wymianie karterów i złożeniu silnika od nowa powinna chodzić lux jeżeli nie będzie to wtedy podmiana cewki.
ps później ci opisze i podeśle o awariach tych cewek gdzie i jak padają podaj mi maila na pw
to podeśle ci opis z foto
-
Taki mam zamiar:)
-
efekt soveka na ruskiej świecy
-
reklamowałem to ustrojstwo u dystrybutora
producent twierdzi, że wszystko jest OK i powtarza wymień:
kable, cewkę, świece itp itd
wróciłem do platynek i końcówkę sezonu przejeździłem bez żadnych usterek
-
Sovek jako spawarka... Moze mial za mala opornosc miedzy cewka a elektrodami swiecy? U mnie z 5 kiloomowymi fajkami iskrzy bez problemow.
-
Jak to właściwie jest Czy zapłon może być odpowiedzialny za taką iskrę co topi świece .Po raz pierwszy widzę taką świece a widziałem ich w życiu sporo . ta świeca z odpowiednim opisem powinna sie znaleźć w muzeum techniki
-
Fajki były wbudowane w przewody silikonowe marki sentech
Używam ich przewodów w wielu autach i nigdy nie było problemów.
Kable zmieniałem na używane z mojego punto i żadnej różnicy.
Mam jeszcze spaloną iskrę F95
Zewnętrzna elektroda zniknęła :o
-
Trudno stawiac diagnoze na odleglosc i bez danych o opornosci uzwojen cewki i przewodow wysokiego napiecia w Twoim motocyklu. Moze w wyniku zwarcia w uzwojeniu wtornym cewki zmienila sie jej "przekladnia transformatorowa" i faktycznie uklad zaplonowy dzialal jak mala spawarka?
Poniewaz moto masz w proszku wiec sprawdzic to bedziesz mogl jak znow stanie na kolach.
-
Drogi Yabamenie chyba pomyliłeś adresata odpowiedzi
Chętnie przeczytam wskazówki do diagnozy mojego układu
W 1 poście opisałem co robiłem
Na chwilę obecną dałem za wygraną z ukraińską elektroniką :-X
-
Przepraszam za pomylke. Czytam watek "z doskoku" i z przerwami i mi sie zamacilo.
Ale generalnie podtrzymule swoja uwage o "spawarce". Dotyczyla ona Twojego opisu z pierwszego postu i ze zdjec. Wyniki pomiarow napiec, pradow i opornosci w ukladzie zaplonowym bylyby cennym materialem do jego oceny.
-
wzbudzenie cewek jak i cała instalacja to standardowe 12V
Oporność przewodów wysokiego napięcia to około 5k omów
co jeszcze mogę zmierzyć standardowym miernikiem?
mam zdemontowany układ i nie mam ochoty na jego ponowny montaż
-
Napiecie i prad na wyjsciu z modulu soveka podlaczonego zgodnie ze schematem do zasilania, cewki zaplonowej i czujnika optycznego (w stanie wlaczony i wylaczony), oraz opornosci uzwojenia pierwotnego i wtornego cewki. Da sie to chyba zrobic "na stole" po zmontowaniu wszystkich elementow.
I czy nie uzywales cewki, ktora w czasie pracy powinnna byc zasilana przez przewod z podwyzszona opornoscia? Normalny przewod sluzyl tam tylko do rozruchu i zapewnial wtedy wieksza energie wyladowania iskrowego. Wiele lat temu zalozylem sobie taka cewke do M72 (pradnice mialem tam od malucha) i z zaplonem tez mialem dziwne przygody. Topienia swiec nie bylo ale padaly jedna po drugiej az w koncu umarla cewka. Dopiero pozniej dowiedzialem sie co bylo nie tak jak powinno.
-
używałem cewki z cc i pierwsze słyszę o przewodach ze zwiększoną opornością
przy odrobinie chęci posprawdzam to o czym pisałeś
dzięki za rady
-
w maluchach z aparatem na platynke to kabel do cewki owszem był oporowy ale w cieniasach już on nie występował a skoro cewka od cienkiego to i ten przewód powinien być zbędny.
ale warto podjechać na szrot i wyciąć taki kabel z malucha i zastosować go do soveka może wtedy nie wypali ci świecy
-
Tormentor to nie jest wina zapłonu. Zakładałem dokładnie taką samą świecę do Simsona platyniarza i stało się dokładnie to samo co u ciebie. Nie mam pojęcia z czego to badziewie było zrobione.
-
W MZ TS 150 te świece sprawują się bardzo dobrze.
Skoro to wina świecy to dlaczego tylko lewa tak wyglądała?
Prawa była koloru ceglastego, jak należy.
spalona Iskra F95
-
Na Soveku zrobiłem 10k km jawą 350 TS.
Jedną usterką z jaką miałem do czynienia to odlutowanie mocowania na kabel sygnałowy w czujniku. Usterka ta była z mojej winy, gdyż kiedyś dużo grzebałem w alternatorze i używałem za dużego śrubokręta do przykręcania tych przewodów.
Osobiście polecam ten zapłon. Działa nawet wtedy gdy w akumulatorze nie ma już prądu na kontrolki :)
Edit: ten moduł u mnie pracował na cewce z Poloneza Atu.
-
Mały odkop - złożyłem silnik,sovek założony. Winą dopadania jednego gara to albo wina cewki albo kabli. Dzisiaj podczas prób na postoju musiałem już na obu garach "dystansować" na tyle,aby powstawał łuk elektryczny. Jakie dokładnie firmy stosujecie kable zapłonowe przy cewce od cieniasa?
-
Ja mam chyba Janmory, ale cewka starego typu butelkowa od 126p.
-
Hmmm....
Dzisiaj to już zgłupiałem - nowe kable zapłonowe Bosha,a i tak spalanie stukowe na lewym garze.
Przekładam kable zapłonowe między garami - znów lewy grymasi. Przekładam w gniazdach cewki kable zapłonowe - lewy grymasi. Zmieniam świece,nakrętki na świecach(do fajki),zwiększam,zmniejszam przerwę na świecy a ona i tak kuleje na lewym garze:/
Sprężanie ma na obu po 8,składałem silnik sam(sprawdzone wszystko - do uszczelniacza lewej strony po komin),wszędzie ma szczelność,a ciągle jej coś nie pasi....
Dodam,że prawy cyka i dudni jak trzeba. Na obrotach niknie spalanie stukowe,ale podczas spadania z obrotów aż silnikiem "rzuca" po ramie,widać,że źle spala mieszankę. Aby lewy gar chociaż coś spalał muszę mieć zrobioną sporą przerwę pomiędzy fajką a świecą,aby przeskakiwał prąd w powietrzu(łuk elektryczny). Inaczej nawet nie beknie.....
Silnik po renowacji wału,szczelne komory spalania,nowe łożyska wszędzie,nowe uszczelniacze,benzyna 95+malinka w proporcji 1:40,prądu w aku jest dużo,instalacja elektryczna w stanie idealnym,silnik wszędzie jest suchy - nie poci się ani nie ucieka nigdzie olej lub mieszanka.
Macie pomysły?
-
Proponuje sprobowac z inną cewką.
-
To samo miałem powiedzieć . Czasem jak cewka niedomaga to przy wyjętej świecy jest niby ładna iskra a w cylindrze potrafi gubić iskrę
-
Pomysł Yabamana jest chyba ostatnią deską ratunku - zwłaszcza że nowa,oryginalna cewka kosztuje 50 zł do cieniasa.
Damian 52 - owa cewka generuje piękne iskry - jak załapiesz za kabel to mocno pieści. Na świeczce pioruny są,w słoneczny dzień z daleka widać przeskok iskry. A jednak w komorze spalania nie jest w stanie jej wygenerować,chyba że stworzymy warunki do łuku elektrycznego:)
-
Nie znam zapłonu sovek ani jego konstrukcji ale chciałpym się podzielić swoim doświadczeniem z promoto który montowałem w zeszlym tygodniu i który też chodzi z cewką od cieniasa . We wspomnianym zapłonie trzeba montować rezystor szeregowow zasilaniu cewki . P.oskładałem wszystko do kupy i próba. Wyjazd na drogę wszystk gra ,aż tu nagle po włączeniu kierunków moto gaśnie . Pomyślałem brak prądu powyłączałem wszystko i jakoś dobiłem do domu ale jak zgasiłem to kaplica maszyna nawet nie chciała się odezwać iskra jest paliwo nawet podlewałe aku 6,3 v a ona nawet nie pierdnie .Wcześniej jak odpaliła to strasznie kopciła pomyślałem poliwo po zimie odparowało.Ale dziwne bo z prawego tylko dymiła a z lewego aż kapało .Po wielu przemyśleniach i konsultacji z producentem okazał się że ów rezystor miał nie właściwą oporność miał 2,2 oma a winien mieć max 1,5 . PO zmianie wszystkie dolegliwości ustąpiły ,od i taka historyja
-
U mnie było tak samo, winą był powoli wysiadający czujnik optyczny. Potem to już jak się poruszało kablami to albo chodził dobrze, albo nie.
-
U mnie na obu czujnikach tak działa....
-
A więc tak - nowa cewka,oryginalna od cieniasa. Teraz pali na 2 garach,odpala od kopa,w miarę trzyma obroty na luzie,ale zdarza się jej jeszcze stukać TYLKO w lewym garze. Nie są to już na tyle mocne stuki,aby całym motocyklem podrzucało,są jednak słyszalne na luzie oraz na średnich obrotach.
-
Gratuluje rozwiazania problemu. Mysle, ze wyregulowanie zaplonu (idealne w obu cylindrach wedlug przepisu Kolegi Muczosa) i gaznika doprowadzi prace silnika Twojego knedla do optymalnego stanu.
-
Jak idealnie przy soveku wyregulować zapłon na 2 garach,jak tam jest 1 czujnik:P
A gaźnik jest wyregulowany na kawę z mlekiem na obu garach
-
Tu masz o regulacji soveka:
http://www.jawacz.pl/modyfikacje-usprawnienia/sovek-dokladna-regulacja-dla-obu-cylindrow/
A gaznikowi nie zaszkodzi czyszczenie wszystkich kanalow po wyjeciu dysz i rozpylaczy. Rozpylacz wolnych obrotow jest w kanale nad dysza i czesto bywa nie zauwazany i pomijany przy czyszczeniu. Wolne obroty moze poprawic.
-
Ok,dzięki za info.
Gaźnik już czyściłem:) Co to za regulacja zapłonu na brudnym gaziorze?:P
-
Wyreguluj gaźnik z wyklepaną przepustnicą, bo mi nie udało się takiego wyregulować. Przy obecnej jakości benzyny i jeżeli dbasz o knedla i nie masz syfu w zbiorniku to częste czyszczenie gaźnika jest zbędne. Ja nie czyściłem gaźnika prawie 3 lata i dopiero po tym czasie przyszedł czas na jego mycie, bo dostała się do niego woda w ulewę i motocykl zaczął grymasić.
Yabaman ma rację, warto przedmuchać też kanały, polecam do tego strzykawkę insulinową, bo łatwo się nią dozuje. Benzynę ekstrakcyjną albo coś innego przelać strzykawką w każdy kanał w celu płukania. Potem jeszcze dobić kompresorem albo igłą do piłek przyczepioną do dużej pompki.
Jeszcze co do czyszczenia gaźnika. Motocykl już wcześniej dawał znać, że na to czas bo miał niestabilne wolne obroty i ledwo reagował na zmianę składu mieszanki, ale nie miałem czasu na grzebanie i jak trzeba było pojechać to w połowie trasy już nie dał za wygraną. Raz na początek sezonu czyszczenie gaźnika zrobić i będzie śmigać.
-
W watku o zaplonie bedzie o gazniku wiec prosze uznac to za offtopic.
Na wklejonej stronie z katalogu czesci zaznaczylem czerwona strzalka rozpylacz wolnych obrotow. Jest on dociskany gniazdem dyszy wolnych obrotow, raczej sam nie wypada przy czyszczeniu i trzeba go wyciagnac. A jesli wokol siebie lub w jednym ze swoich licznych otworow ma zanieczyszczenia to wolne obroty nie sa najlepsze nawet z perfekcyjnie czysta dysza.
Do czyszczenia kanalow gaznika uzywam malych szczotek z wlosiem nylonowym. Sam sie zdziwilem jak duzo mozna nimi wygarnac z przeplukanego, przedmuchanego i wydawaloby sie "czystego" gaznika.
-
Gaźnik przedmuchałem sprężarka. Płukałem benzyną ekstrakcyjną,potem zmowy wszystko wydmuchane łącznie z ową dyszą:)
Co do zapłonu - nie wiem czemu,ale lewy gar pięknie załapuje TYLKO na świeczce irydowej:/
Nie ma znaczenia czy wkręcę zwykłą,nową świecę,beknie od czasu do czasu i tyle. A na irydówce chodzi równo jak prawy gar. Stuków nie słyszę. Jak złoże napęd zobaczę,jak podczas jazdy się sprawuje. Wiem,że iryfowe szybciej kończą żywot,ale większą iskrę dają. Wychodzi na to,że zdmuchuje w lewym garze iskrę.
Można jeździć z jedną irydową i drugą zwykłą świecą o tej samej ciepłocie?
Postaram się jakiś filmik nakręcić z tym zapłonem
-
pewnie cewka lub kable padnięte albo fajka i na irydówce daje radę a na zwykłej łapie przebicie albo coś innego
-
mostasz - na 3 nowych kompletach kabli ma przebicie? Jak pisałem wyżej - zmiana kabli nic nie daje,zmiana kabli miejscami na świecach i w cewce również. Mam też nową cewkę do cieniasa od magnati mareli(oryginał).
-
Jak miałem oryginalne cewki to nie chciało to zbytnio działać. Tylko na cewce od cieniasa na wolnych obrotach będziesz mieć problemy z ładowaniem, bo ona ma niecały 1 ohm oporu.
Pamiętam tylko, że Laszlo miał ten zapłon na oryginalnych cewkach i jemu to działało. Mi nie chciało działać, komuś też chyba działało jak dobrze pamiętam, a po jakimś przebiegu też silnik zaczął grymasić.
-
Nie mam problemów z ładowaniem na luzie. Muszą obroty spaść poniżej 700,aby zaczęła dioda świecić.
Laszlo miał to na cewkach butelkowych?
-
Na początku jak kupił ten zapłon. Potem miał cewkę z poloneza do momentu jak drugi raz ukradli mu Jawę.
-
Co do zapłonu - nie wiem czemu,ale lewy gar pięknie załapuje TYLKO na świeczce irydowej:/
Nie ma znaczenia czy wkręcę zwykłą,nową świecę,beknie od czasu do czasu i tyle. A na irydówce chodzi równo jak prawy gar. Stuków nie słyszę. Jak złoże napęd zobaczę,jak podczas jazdy się sprawuje. Wiem,że iryfowe szybciej kończą żywot,ale większą iskrę dają. Wychodzi na to,że zdmuchuje w lewym garze iskrę.
Można jeździć z jedną irydową i drugą zwykłą świecą o tej samej ciepłocie?
Swiece irydowe nie maja krotszego zywota. Wrecz przeciwnie, pozwalaja uzyskiwac duze przebiegi bez potrzeby ich obslugi.
Czy piszac o zmienianych kompletach kabli WN ma Kolega na mysli takze fajki? Poprowadzenie tych kabli tez moze miec znaczenie : powinny byc mozliwie najkrotsze i nie powinny stykac sie z innymi elementami motocykla.
A wracajac do swiec, czy ta dobrze sprawujaca sie swieca irydowa nie ma moze wbudowanego oporu? Albo inne zastosowane bez powodzenia swiece taki opor maja (lub nie maja) i to wlasnie rozni je od tej irydowej. Mysle ze warto byloby podac ich symbole to moze cos uradzimy.
Nie ma czegos takiego jak "zdmuchiwanie iskry". Iskra przeskakuje miedzy elektrodami swiecy jesli jest miedzy nimi odpowiednio wysoka roznica potencjalu. Jesli jest ona za mala (np. ze wzgledu na obecnosc przewodzacych osadow na swiecy lub inne niedomagania ukladu zaplonowego) to do wyladowania iskrowego moze nie dochodzic.
-
Kable zapłonowe miałem zawsze z fajkami. Rodzaj poprowadzenia kabli nie ma znaczenia - zawsze to samo. Jak wrócę z garażu opiszę dokładniej tą irydówkę
-
Świeca Irydowa to B8ER NGK
-
Chyba raczej BR8HIX, ta świeca ma wbudowany opornik.. ;)
-
Swiecy B8ER nie ma w katalogach NGK. Jesli ma naprawde taki napis to jest to chyba jakas podróba majaca udawac NGK.
-
Poprawka - NGK B8ES:P
I nie irydowa(nie wiem,czemu tak zapamiętałem)a z miedzianą elektrodą środkową oraz z dłuższym gwintem(wiem,że nie powinny tam być z dłuższym gwintem świeczki,to tylko na czas testów):P
-
Poprawka - NGK B8ES:P
I nie irydowa(nie wiem,czemu tak zapamiętałem)a z miedzianą elektrodą środkową oraz z dłuższym gwintem(wiem,że nie powinny tam być z dłuższym gwintem świeczki,to tylko na czas testów) :P
Nie twierdzę, że powinny być z dłuższym gwintem (podobno dziura w tłoku pewna) ale kupując swoje pierwsze moto w Polmozbycie (1985 r) miałem do wyboru tylko Iskry FE 95P od Poloneza. Musiałem je zastosować gdyż na fabrycznych świeczkach moto nie chciało odpalić. Te świece pracowały później bardzo długo i oczywiście nic złego z tego powodu się nie stało. Tyle na temat świec z dłuższym gwintem.
* Jedynym negatywnym aspektem stosowania świec z dłuższym gwintem jaki zaobserwowałem, było utrudnione ich wykręcanie z głowic po dłuższym przebiegu. Zapewne na końcu gwintu zgromadził się nagar, który był sprawcą utrudnienia. Jednak negatywnego wpływu na pracę silnika nie zauważyłem - tłoki są całe, bez wypalonych dziur do dzisiaj.
-
Dziekuje za wyjasnienie : B8ES to czesto spotykana swieca NGK z dlugim gwintem.
I moze wlasnie "wystawanie" elektrod swiecy na dlugim gwincie do wnetrza komory spalania sprawia, ze ta swieca dobrze odpala szwankujacy garnek? Czy moze lewa glowica Jawy Kolegi ma wstawiona tuleje gwintu swiecy? Czasem bywa tak, ze dedykowana swieca z krotkim gwintem i niewystajacymi elektrodami nie sprawia sie najlepiej bo iskrzy wewnatrz zakamarka komory spalania nienajlepiej przewiewanego przez gazy przez nia przeplywajace. Moze dlatego starzy japonscy motocyklisci, przynajmniej ci ktorych znam, twierdza ze do dwusuwu najlepsze sa swiece z wystajacymi elektrodami. Dlugi gwint swiecy to namiastka wystajacych elektrod ale przy zanieczyszczeniu nagarem moze zniszczyc gwint w glowicy.
Dlatego proponuje uzywac swiec BP(numer)HS. P na drugiej pozycji oznacza w swiecach NGK wystajace elektrody.
-
Second - najprawdopodobniej to właśnie ten długi gwint pwowduje,że pali na ten gar:) Znam przypadłość,gdy na owym gwincie zbierze się nagar.
I żaden z garów nie posiada tulejek na gwincie świecy. Wszystko w oryginale
Yabaman - dzięki za podpowiedź z oznaczeniem świec,zamówię takie u zobaczymy,czy na tej samej świecy tylko z krótkim gwintem zagada:)
-
Kupiłem świeczkę. Wkręciłem,"wypaliłem",trochę pojeździłem. Zapłon zgrałem. I teraz tak:
- odpala od pierwszego kopa,
- podczas pracy na luzie odpada lewy gar,
- podczas jazdy silnik pracuje bardzo gładko na obu garach,ma moc i przyspieszenie,
- silnik ma "dziurę" w obrotach - z powodu niepracującego gara na luzie po dodaniu gazu trzeba poczekać sekundę,dwie i dopiero rosną obroty. I tak poniżej 1500 obr/min.
Gaźnik sprawdzałem jeszcze raz. Wszystko czyste,łącznie z rozpylaczem obrotów jałowych.
Stuków nie ma. Podczas puszczania gazu i spadaniu z zielonego pola obrotomierza słychać,jakby 2-3 stuki,ale nie czuć tego po ramie ani w ogóle - dźwięk bardzo podobny do tego,jaki generuje silnik motorynki spadający z obrotów.
Jakieś pomysły?
-
Na pewno masz idealnie szczelne głowice? Ja bym dobrze skontrolował lewą, bo kiedyś miałem podobnie.
-
O ile mnie pamiec nie myli to Kolega mial ten sam problem z oryginalnym zaplonem stykowym wiec chyba cos jest nie tak z lewym cylindrem i przyczyna tego nie jest zaplon.
http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/zaplon-prawego-cylindra-350-ts/msg219357/#msg219357
Moze tak jak pisze Kolega Muczos przyczyna jest nieszczelnosc glowicy? Warto chyba sprawdzic kompresje. "Lewe" powietrze tez jest podejrzane.
Watkow o niegomaganiu jednego cylindra jest sporo. Podaje kilka ku kontemplacji.
http://www.jawacz.pl/mechanika/le-pracuje-na-niskich-obrotach/msg21243/#msg21243
http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/jawa-350-638-5-deluxe-problem/msg245812/#msg245812
http://www.jawacz.pl/mechanika/zle-dzialajaca-jawa-350-ts/msg239810/#msg239810
http://www.jawacz.pl/mechanika/czeska-nie-pali-na-lewy-cylinder/msg176239/#msg176239
-
Muczos - wygląda na szczelne,ale jutro zdejmę głowicę i poszukam przedmuchów
Yabaman - owszem,miałem problem z odpadającym garem,zarówno z na stykowym jak i na elektronicznym przerywaczu. Tylko wówczas prawy świrował:/......
-
Po zdjeciu glowicy (a jeszcze lepiej obu glowic) proponuje na wszelki wypadek dociagnac kolektor ssania. Roboty z tym nie jest duzo a mozna wyeliminowac ewentualne nieszczelnosci. I dopiero pozniej zakladac i "krzyzowo" dociagac glowice.
Gdzies na forum byl watek o peknietym czy nieszczelnym kolektorze, ktorego odwrocenie przenosilo niedomaganie z jednego cylindra na drugi. Podrzucilbym ale nie moge znalezc.
-
Przypadek z dolotem i cylami jest mi znany,czytałem to:)
Dzisiaj pod lewą głowicą znalazłem nieszczelność. Skręciłem na nowo,przejechałem się i..... teraz zaczęła mi delikatnie poszarpywać w zielonym polu i słychać stuki,dalej odpada gar na luzie.
Moc bez zmian....
-
Kiedyś pisałem tutaj jak sprawdzić szczelność. Musisz popsikać łączenie cylinder-głowica czymś co się pieni, np. płynem do mycia okien i ruszyć kopnikiem. Jeśli jest nieszczelność to będzie widać bąbelki. Może głowica jest skrzywiona?
-
Pomysł z płynem do mycia naczyń jest dobry,ale obejrzę co najwyżej z 3 stron,bo głowica zasłania:P
Spróbuje z płynem do naczyń.
Dziwi mnie,że jeden gar tak czuły na to wszystko,a drugi ani nie stuka,ani nic.....
-
Sytuacja ma się tak - na zimnym silniku oba garnki pięknie łomocą na luzie. Podczas jazdy na zimnym silniku wszystko okey. Po nagrzaniu problem z dławiącym się silnikiem - jeden gar poniżej granicy 1500 obr/min hamuje drugi,przez co silnik przez moment ma "muła"
Zapłon trochę przyspieszyłem - przestał strzelać w rurę. Na gorącym silniku na luzie prawy gar chodzi bardzo dobrze,równe zapłony jak w silniku 4T,żadnego nie gubi,itp.
Lewy ma 5-6 zapłonów,cisza,po chwili znów pod rząd 5-6 zapłonów i tak w kółko.
Wyciągnąłem wkład tłumiący - żadnych zmian.
Jaką ciepłotę świecy macie przy soveku? Może źle dobrałem?
Ogólnie jest poprawa - wcześniej odpadał całkowicie na luzie,teraz coś burka.
-
Jaką ciepłotę świecy macie przy soveku? Może źle dobrałem?
W mojej Jawie silnik z sovekiem przetestowalem na swiecach NGK o wartosci cieplnej 6, 7 i 8. W korkach w bardzo upalne dni na szostkach pojawiaja sie samozaplony. Osemki sa troche ciemne ale zadnych problemow z praca silnika nie ma. Siodemki maja najlepszy kolor wiec na nich jezdze.
Nie sadze aby obecne problemy z przerywajacym garem byly spowodowane nieodpowiednia wartoscia cieplna swiecy. Przedmuchy i lewe powietrze na pewno sa wyeliminowane?
-
Zgadzam się z Yabamanem, też zakładałem różne świece i na wszystkich było ok.
-
Mam NGK 8 na obu garach póki co.
Lewe powietrze - raczej go nie ma - nowa guma gaźnika(sprawdzałem,szczelna),dokręcona jeszcze obejmą na gardzieli gaźnika. Dolot - wszędzie uszczelki,wszystko dokręcone,śruby nowe.
Jedyną nieszczelnością jest połączenie cylinder - wydech. Trochę niespalonego oleju tamtędy wywala,jednak nawet na pełnej manetce spalin nie widać.
Spod świecy żadnych przedmuchów. Jeszcze trochę pojeżdżę,zanim zdejmę głowicę w poszukiwaniu kolejnego przedmuchu,ale nie sądzę,aby tam była nieszczelność - pod światło patrząc i pod dobrym kątem spokojnie widzę całą powierzchnię przylegania. Poprzednio skręcając głowicę wyczyściłem wszystko na połysk,jak do tej pory po kilku przejazdach nawet kropelki nie widzę.....
Przy okazji - mam pod głowicami metalowe pierścienie uszczelniające. Zastanawiam się nad włożeniem 2 lub całkowitym demontażem pod tym garem,gdzie mi przerywa...
-
Wyrzuć te stalowe pierścienie i kup porządne aluminiowe uszczelki, a jeśli nie ma w sklepie to wytnij z blachy miedzianej lub alu.
-
Hmmmm....Jaka różnica pomiędzy stalowymi a aluminiowymi? Zanim założyłem były idealnie okrągłe,cienkie i na alu wyglądały:P
-
Aluminiowe są miękkie i ładnie się dopasowują do uszczelnianej powierzchni, a stalowe są twarde i nie chcą dobrze uszczelniać. Najprościej jest sprawdzić czy magnes je przyciąga.
-
Gdybym mial do czynienia z takim problemem to na spokojnie wszystko bym rozebral i zlozyl z nowymi uszczelkami. Wszystko to znaczy caly dolot razem z kolektorem, glowice i cylindry. A dla pewnosci nowe uszczelki dostalyby moze warstwe silikonu (oczywiscie nie te pod glowice).
-
Muczos - o magnesie to wiem,ale weź teraz sprawdź,jak silnik złożony:P
Yabaman - cały silnik składałem w zimę na nowych uszczelniaczach. Wszystkie możliwe uszczelki są nowe - od oringu na sprzęgle poprzez dolot na uszczelce komory gaźnika kończąc. Dodatkowo wszystko było sprawdzane wcześniej przeze mnie,jak znalazłem nieszczelność pod głowica.
W sumie dolot i wydechy mogę "zasilikonować" i zostawić na noc,jutro opiszę,czy coś dało.
-
Na marginesie,w innym temacie piszesz o problemach z oświetleniem,moja sugestia jest taka abys sprawdził Dokladnie instalację elektryczną,w tym masowanie odbiorników ;-)
-
Wydechy mogą być nieszczelne, może ich nawet w ogóle nie być i silnik powinien pracować poprawnie.
-
Na marginesie,w innym temacie piszesz o problemach z oświetleniem,moja sugestia jest taka abys sprawdził Dokladnie instalację elektryczną,w tym masowanie odbiorników ;-)
To nie wina instalacji elektrycznej - ładowanie jest okey,wszystko,co potrzebne do pracy silnika pracuje bez problemu. Zresztą skoro nie pali bezpiecznika(wciąż nie znalazłem problemu dyskoteki:P),sovek ciągle jest zasilany,prawy gar nie grymasi,a po odpaleniu ciągle iskrzy na 2 świecach tak samo mocno to nie wina zasilania. Zresztą problemy z tym garem są od początku złożenia silnika,a dyskotekę mam od jazdy testowej i do tej pory najeździłem ponad 60 km próbując znaleźć problem lewego gara i nic się nie dzieje:)
-
Sprawdziłem instalację zapłonową - wszystko okey. Zmieniałem świece,przerwę na świecach,fajki,kable,cewki. I NIC. Pozostało mi już tylko zmienić głowicę na bardziej zjechaną i z tulejką na świecę
-
Pozostało mi już tylko zmienić głowicę na bardziej zjechaną i z tulejką na świecę
Moze niekoniecznie bardziej zjechaną i z tulejką na świecę. Zdjecie tej co jest i ponowne zalozenie z nowymi uszczelkami moze zalatwi sprawę.
W sumie dolot i wydechy mogę "zasilikonować" i zostawić na noc,jutro opiszę,czy coś dało.
Pomoglo?
-
Założyłem jeszcze raz głowicę o wiele mocniej dokręcając nakrętki. Pomogło - motorek przestał z wolnych obrotów się dusić i od razu reaguje na gaz. Na luzie pyrkoce ten felerny gar,ale i tak gubi zapłony. Prawy tak idealnie pracuje,że aż w szoku jestem - równe,cykliczne pyrknięcia,w rytm pracy prawego gara można muzykę tworzyć:P
Lewy różnie reaguje - jeśli ustawie zapłon tak,aby nie było stuków "słyszalnych"(czyli tylko pyknięcia,bez wpływu na pracę silnika oraz ich nie czuć" to wówczas jest za wczesny zapłon i zaczyna przerywać podczas jazdy. Jak ustawię tak,aby nie przerywał podczas jazdy - wówczas słychać stuknięcia,ale i tak na luzie mniej ma cykli jak prawy:/
-
Mam dosyć - motocykl na luzie na zimnym pyrka na oba gary,ale teraz przestał w ogóle pracować na luzie na ciepłym silniku. Nic nie pomaga,mam dosyć regulacji - ponad 10 litrów poszło na gazowanie pod garażem. Oddam po świętach do serwisu motocyklowego. Jeśli znajdą - napisze,co ją bolało. Jak nie - będzie stała aż do zimy pod przykryciem. W sezonie nie będę miał czasu:/
-
Szkoda, ze Kolega sie poddaje. Jesli silnik odpala z kopa i pyrka to jest jak najbardziej do ogarniecia. Sugeruje jeszcze raz aby na chlodno, bez przekonania ze "wszystko jest zrobione" rozebrac i poskladac na nowo dolot i glowice z dopracowaniem uszczelnien. Moze byc jeden element dziennie aby nie zrobilo sie z tego dzialanie w pospiechu. Jawa potrafi odwdzieczyc sie za cierpliwosc.
Pozwole sobie zacytowac porade Kolegi Azbescika z rownoleglego watku :
http://www.jawacz.pl/mechanika/zwariowane-obroty-jawa-350-ts/msg257154/?topicseen#msg257154
ja na miejscu kolegi sprawdził tak jak poprzednicy mówią lewizne moim zdaniem najlepiej służy do tego najlepiej plak albo jakiś łatwopalny dezodorant odpalasz motor i pryskasz po złączach tam gdzie może ssać nieporządaną lewizne jak silnik zmieni swój charakter pracy tam ssie lewizne jak nie zmienia charakteru pracy to trzeba szukać gdzie indziej
-
Problem w tym,że silnik jest wszędzie szczelny.....
Robiłem absolutnie wszystko.
Rozkręcałem obie głowice,wydechy są szczelne,dolot był szczelny zanim go "zasylikonowałem",obecnie też jest szczelny(sprawdzałem po sylikonie). Po każdej rozbiórce nowe uszczelki montowałem. Jedyne,czego jeszcze nie robiłem to tylko połowienie silnika
Nie ssie oleju ze skrzynki,pod alternatorem sucho. Silnik nigdzie się nie poci pod układem korbowym. Zakładałem różne świece,różne przerwy,różne punkty zapłonu,kable,cewki zapłonowe,fajki,nawet różną wachę i oleje jej lałem. Ona ciągle to samo.
W sumie pozostało mi już tylko inny gaźnik założyć,chociaż ten drugi jest w stanie masakrycznym i nie jest zdatny do użytku. Z owym plakiem czy dezodorantem to spróbuje dzisiaj. Ale wątpię,po tym jak znowu odpadł mi gar na luzie po ostygnięciu rozebrałem głowicę i miał sucho,a sporo dzisiaj przepaliła.
Co do poddania się - za samą wachę wydałem ponad 60 zł,w kompletach uszczelek kolejne 30,na świece i kable poszło spokojnie 80 zł. Już teraz mam ponad 170 zł wywalone w ten jeden gar i nie pomogło. Sąsiedzi też mają swoją cierpliwość,od miesiąca co 2 dzień hałasuję im pod oknami,jak mam kolejne pieniądze w nią pakować i jeszcze pokłócić się z sąsiadami to niech to zrobią w serwisie.
Jutro zmienię uszczelkę pod cylindrami(w sumie nie wiem,po co) oraz klocek wału złapie delikatnie na sylikon. Próba z plakiem nic nie dała - porządnie obsikałem oba cylindry i dolot,oprócz nowego zapachu silnika nic się nie stało.
-
Aż szkoda soveka bo w watku, ktorego tytul nieslusznie czyni go winowajca cierpien Kolegi dyskutujemy zupelnie o czyms innym.
Ale do rzeczy. Wzialem w reke gaznik Jikov i sprawdzilem, ze otwor, przez ktory paliwo dostaje sie do gardzieli na otwartym ssaniu jest z lewej strony. Ewentualna nieszczelnosc zaworka ssania (uszczelka gumowa w nim umieszczona potrafi czasem przekrecic sie w swoim gniezdzie) moze sprawic, ze z lewej strony bedzie podawana dodatkowa dawka paliwa. W jednym z trzech Jikowow, ktore tu mam, uszczelka ssania wyszla czesciowo ze swojego gniazda i sciskana przez wiele lat rozlazla sie w bok.
Może to zjawisko jest przyczyna padania lewego cylindra w motorze Kolegi? Stan tego zaworka da sie ocenic po odkreceniu nakretki dociskajacej tloczek ssania i wyjeciu tego tloczka. Gaznika nie trzeba do tego wyjmowac.
A na marginesie dodam, ze taki "popuszczajacy" uklad ssania podejrzewam o bycie przyczyna pojawiajacych sie czasami forumowych żalow, że Jawa TS spala 10l/100km.
-
To może inaczej - w wolnej chwili utworze nowy wątek i po prostu powklejam wszystko z tego tematu,a admin śmiało może skasować do tego momentu,kiedy stwierdziliśmy,że to nie sovek.
Ssanie sprawdzę,mam drugi gazior,w którym nie odpadał żaden gar. Zobaczę,czy bez uszczelki coś się zmieni oraz na 2 różnych uszczelkach.
-
Zmieniłem uszczelkę pod garami i klocek wału(pod uszczelką nie było przecieku,klocek wału znalazłem od drugiego silnika,ciaśniej siedzi). Obecnie pyrka na luzie lewy gar,ale wciąż nie to- wróciło mulenie silnika i lewy nie realizuje wszystkich zapłonów. Dodatkowo na samym prawym garze odpali od kopa,a na lewym trzeba się nakopać i gazu o wiele więcej dodawać,aby zaskoczył,jednak na pojedynczych garach trzymając gaz silnik pracuje równo.
-
A jakie masz tłoki?Jeśli nowe to porównaj ten jeden na,którym szwankuje ze starym.Może ma nie odpowiednio wycięcia albo okna masz coś źle w cylindrze bo to już bardzo dziwne się wydaje.
-
nie chce mi sie wertowac tematu wiec zapytam wprost: czy na platyniarzu jest to samo??
-
Marian - tłoki fabryczne,czechosłowackie
Nie wiem,jak na platynkach - od roku mam soveka
-
http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/zaplon-prawego-cylindra-350-ts/
Tutaj opisuje dalsze poczynania z tym felernym garem.
-
Wypada przeprosić Pana Soveka ... ;)
-
Panowie dzisiaj przy probie odpalenia jawa zaczęła strzelać w wydech i ogólnie źle pracować. Moje obawy to zapłon sovek lub ewentualnie jakieś zwarcie gdzieś ale strzelam ze raczej zapłon. Panowie jak pomierzyc co jest w soveku nie tak ? Ewentualnie mogłem przyciac kabel od sovek śrobka od przykrecenia automatu sprzegla i się zwarcie na kablu sygnałów soveka zrobiło Miałem jeszcze taki przypadek ze jak wykrecilem prawa swiece i jawans odpalila tylko na lewym garze to chodzila ladnie...Ale może to przypadek. Na koniec juz wokół nie było iskry ale to możliwe ze padł akumulator bo kopalni ja ze 150 razy a ona odpalila przerwała słaba i gasła i strzelała w wydech POMOCY ! Nie miałem ze sobą miernika niestety żeby zobaczyć czy gdzieś zwarcia nie ma albo obwodu nie przerywa
-
Może poluzowała się śruba od wirnika? Jeśli coś podejrzanego się dzieje z zapłonem to przeważnie dioda led na module głupieje, albo w ogóle nie świeci.
-
Dioda led - na tej czarnej skrzyneczce czy na płytce z czujnikiem ?Oczywiście zdarzały się też momenty że jawa działała normalnie... Czy da się coś sprawdzić pomierzyć w tym module poza standardowym sprawdzeniem przejścia prądu miernikiem ? Kiedyś ktoś wrzucał instrukcję jak pracować z tym modułem jak padnie o ile dobrze pamiętam ?
-
Po sprawdzeniu i ewentualnym poprawieniu polaczen (wtyczka modulu, podlaczenie czujnika optycznego, masa radiatora modulu, konektory cewki, zasilanie modulu i kabelki map zaplonu) bedziesz mial mozliwosc ustalenia czy modul dziala prawidlowo (dioda powinna mrugac przy kreceniu smigielkiem lub zaslanianiu i odslanianiu okienka czujnika optycznego). Jesli z mruganiem diody jest cos nie tak to mozna jeszcze sprobowac oczyscic okienko czujnika. Rozpuszczalniki moga zaszkodzic wiec lepiej uzywac tylko czystej szmatki lub miekkiego pedzla.
Jesli dioda mruga tak jak powinna to po precyzyjnym ustawieniu zaplonu moto powinno smigac.
Tyle mozna zrobic bez miernika.
Jesli przewody zostaly gdzies przyciete to trzeba sprawdzic czy nie zostaly przerwane i do tego miernik sie przyda.
-
A jakaś oporność czy prąd na wyjściu z czujnika do cewki, no i jak zmierzyć oporność cewki od poloneza ? Ktoś kiedyś miał instrukcję jak mierzyć prądy w samym module... ? Jeżeli dioda jest na płytce z czujnikami to nie świeciła... Wyczytałem też na forum że jak ostro świeci słońce w czujnik to może nie działać - testowałem na słońcu...
-
Dioda o ktorej pisze to ta czerwona na korpusie modulu. W czujniku optycznym (w jego "widelkach" miedzy ktorymi kreci sie smigielko) jest dioda wysylajaca swiatlo i jego odbiornik. jesli one sie zabrudza to wysylanie i odbieranie sygnalu swietlnego bedzie zaklocone. Tego swiatla nie widac bo czujnik optyczny soveka dziala na podczerwien. Poza tym czujnik ten moze nie dzialac poprawnie przy zdjetej prawej pokrywie i silnym oswietleniu lub naslonecznieniu bo swiatlo z zewnatrz zakloca to emitowane i odbierane przez sam czujnik. W cieniu i bez jakiejs silnej lampy nie powinno byc problemow.
Sprawdz wiec polaczenia, stan i ewentualne zanieczyszczenia czujnika optycznego i zobacz, czy czerwona dioda na korpusie modulu mruga przy kreceniu smigielkiem.
Jesli mruga to znaczy ze modul dziala i wtedy ustaw wyprzedzenie na 0.5mm przed ZZ (0.5mm to wyprzedzenie rekomendowane przez wiekszosc uzytkownikow soveka na tym forum).
Opornosc uzwojenia pierwotnego cewki zaplonowej mierzy sie podlaczajac omomierz do stykow tego uzwojenia (zwykle sa to konektory). Jesli cewka jest dwustrzalowa, to opornosc uzwojenia wtornego mierzy sie wtykajac kable miernika do gniazd przewodow WN. W cewce jednostrzalowej omomierz wpina sie miedzy gniazdo przewodu WN i jeden ze stykow zasilania cewki. Opornosci uzwojen cewki mierzy sie po jej odlaczeniu.
Prad zasilania cewki zmierzysz po rozlaczeniu przewodu idacego z modulu do cewki i wpieciu w to miejsce amperomierza. Prad ten zalezy od opornosci uzwojenia pierwotnego cewki i od napiecia zasilania wiec nie ma jakiejs wartosci standardowej. Zeby zmierzyc ten prad trzeba miec wszystko zmontowane jak nalezy i pokrecic walem albo jeszcze lepiej odpalic silnik. Jesli ten prad jest duzy (z mojego doswiadczenia powyzej 4-5 amperow) to modul i cewka za bardzo sie grzeja.
O tych pomiarach rozpisywalem sie w watku z tytulem pisanym cyrylica - poszukaj i zobacz zdjecia tam wklejone to moze bedzie Ci latwiej.
Powodzenia.
http://www.jawacz.pl/na-kazdy-temat/ekotakta-tema-aa-a-350/ (http://www.jawacz.pl/na-kazdy-temat/ekotakta-tema-aa-a-350/)
-
Po szlifie mam problem - giną iskry. Wszystkie kable sprawdzane miernikiem,sovek dostaje impuls z czujnika,wszystko ok,na cewce jest napięcie takie,jak na aku,ale nie mam iskry. Różne cewki,różne świece,różne kable zapłonowe i nadal nic. Ma ktoś pomysł?
-
Może gdzieś nie ma masy?
-
Gdzie sovek ma masy?
Ten kabelek masowy od modułu jest połączony i sprawny...
-
Nie laczy ten kabel od soveka do cewki
-
Zasilanie cewki jest,czyli pewnie masz na myśli kabel masowy. Był sprawdzany,ale jeszcze raz to obejrzę.
-
Weź odłącz ten zapłon całkiem od cewki i zrób tak żeby na jednym styku cewki był + a drugi zwieraj z masą. Powinna być iskra. Jeśli nie ma to znaczy że coś z cewką jest. Kiedyś zamontowałem cewkę tak że jej obudowa nie dotykała do masy i też działy się cuda z iskrą.
A masz założoną pokrywę alternatora? Bo bez niej czujnik też czasami głupieje od słońca.
-
Udało mi się "zmusić" ją do życia. Nie wiem,czemu nagle zaskoczyła. Iskry ma lekko niebieskawe,ale pali od kopa.
http://youtu.be/ZosAlSWHoOc (http://youtu.be/ZosAlSWHoOc)
Nie wiem czemu lewy gar zachowuje się jakby w ogóle na luzie benzyny nie dostawał:/
O pokrywie i słońcu wiem,to było moje pierwsze zdziwienie z sovekiem:P
-
Zdejmowanie fajki swiecy i odpalanie silnika bez dania mozliwosci przeskoku iskry z tej fajki na mase to motocyklowy tryglodytyzm i powinno sie tego unikac, zwlaszcza przy zaplonie elektronicznym. Przypuszczam, ze masz fajki/izolacje przewodow WN/izolacje obwodu wtornego w cewce poszatkowane przebiciami powstajacymi przy takim traktowaniu ukladu zaplonowego.
Jesli musisz odpalac jawe na jednym garze to chociaz wstaw w zdjeta fajke jakis gwozdz albo swiece i zetknij z masa.
-
W sumie i tak zamierzam kupić nowe kable zapłonowe...
Ale dzięki wielkie za info:)
-
Wymiana kabli WN moze nie pomoc. Najbardziej obawiam sie o stan wewnetrznej izolacji cewki zaplonowej.
-
Posiadam 2 cewki zapłonowe od "cieniasa". Może któraś nie ma takich przebić i da radę uruchomić na niej oba garnki?
A jak nie to spróbuje 2 cewki butelkowe jakoś połączyć i pogodzić z Sovekiem
Jak oglądałem obie cewki to raczej sprawiają wrażenie "nie rozbieralnych"....
-
2 cewki Jawy będą pracować z Sovekiem.
-
Jak oglądałem obie cewki to raczej sprawiają wrażenie "nie rozbieralnych"....
Bo wspolczesne cewki zaplonowe sa nierozbieralne (chyba na poczatku 20 wieku mozna je bylo jeszcze rozbierac i naprawiac bo byl to transformator zamkniety w pudelku).
Moze uda sie znalezc cos na szrocie? Niekoniecznie musi byc od CC.
-
Pora na małe podsumowanie tematu.
Zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie
-
Gdyby dalo sie odcedzic w tej ankiecie niedomagania niezwiazane bezposrednio z modulem zaplonowym sovek to byloby rewelacyjnie. Za sprawy takie jak szwankujacy gaznik, zle polaczenia do masy, przewody i fajki z uplywem napiecia czy przegrzewanie sie modulu przy pracy z cewka o zbyt malej opornosci sovek nie powinien byc obwiniany.
U mnie dziala on bez zarzutu w roznych warunkach, czasem dosc ekstremalnych, juz ponad 1000 km ale staralem sie zamontowac go "z glowa" a nie tylko tak jak jest w instrukcji.
-
U mnie po powrocie do przerywaczy moto jeździ bez żadnych problemów.
Nic poza tym nie zmieniałem
Tak więc pozostałe przyczyny zostały wykluczone
-
Witam. Niestety i u mnie sovek długo nie pożył. Dokładnie to 1500km od remontu silnika. Pewnego pięknego niedzielnego dnia postanowilem wybrać się na przejażdżke jawą. Pojechałem na stacje, zatankowałem pod korek i jakieś 5 km później poczułęm strzelanie w lewy tłumik. Pomyślałem świeca. A, że do domu nie miałem daleko to wróciłem, zamontowałem nową świecę i pojechałem kawałek sprawdzić czy wszystko ok. Niestety było tylko gorzej. Chwilę później zapłony zaczęły wypadać na obu cylindrach, kanonada strzałów z tłumików. Motocykl nie chciał wkręcać się na obroty, aż w końcu gasł. Momentami jechał normalnie, zazwyczaj gdy był nierozgrzany, by za chwile problem powrócił. Sprawdzone oczywiście zostały cewki, przewody, fajki, świece oraz instalacja elektryczna... Niestety bez skutku, więc postanowiłem założyć oryginalny układ na przerywaczach i jak sie okazało motocykl zaczął poprawnie pracować, co ciekawe w dolnym zakresie obrotów jawa stała się dużo mocniejsza(zapłon ustawiony na 2,7mm przed GMP) czego niestety o soveku nie moge powiedzieć. A ustawiany był różnie, w przedziale od 0,25 do 0,5mm przed GMP. Z plusów to bardzo przypadła mi do gustu możliwość zmiany map zapłonu . Do czasu wystąpienia usterki motor chodził bardzo elastycznie, zawsze palił od kopa. Ogóolnie rzecz biorąc jestem zawiedziony.Raczej nie dowiem się co zostało uszkodzone ale odsyłam zestaw na reklamacje.
-
U mnie tak wlasnie zakonczylo sie laczenie soveka z oryginalnymi cewkami. Po zmianie na cewke dwustrzalowa od motocykla ten sam modul smiga do dzisiaj.
Moze warto dac mu szanse z odpowiednia cewka i nie reklamowac?
-
Kolego Yabaman sovek od początku współpracował z cewką butelkową dwubiegunową od fiata 126p, przewodami sentech i fajkami NGK z rezystorem więc tutaj nie szukałbym przyczyny
Sprawdzany był też na dwóch sprawnych cewkach biazet od CC 700 i to nie cewki były przyczyną problemów
-
Sprawdzone oczywiście zostały cewki, przewody, fajki, świece oraz instalacja elektryczna...
Powyzsze "cewki" we wpisie Kolegi mnie zmyliły.
-
Podsumowując to stosunkowo tani, bajerancki i fajny układ zapłonowy.
Niestety jest awaryjny... :(
Czy któryś z forumowych elektroników supersoników podejmie się analizy jaki element psuje się w jednostce sterującej i dlaczego?
Może któryś z podzespołów traci swoje parametry w krótkim czasie i to wpływa na całokształt pracy układu?
-
Szukacie dziury w całym. U mnie sovek działa bez najmniejszego problemu, mam dwustrzałową cewkę i na prawdę nie narzekam. Póki co przelatałem na tym ok 5 tys km a prawy dekiel ściągałem tylko po to by zmienić linkę :)
-
Właśnie .Szukanie dziury w całym, ja mam w dwóch motorach .Jeden 6 v a drugi 12 i jeszcze nie miałem żadnego problemu
-
Odgrzeję temat. Po awarii drugiego już z kolei czujnika i długim postoju jawy postanowiłem w końcu dojść do tego co dolega owemu czujnikowi i oddałem go do zaprzyjaźnionego elektronika. Okazało się, że uszkodzeniu ulega zastosowany tam układ scalony LM358. Jest on przewidziany do pracy w temperaturze 70*C i niestety nie wytrzymuje pod prawym deklem jawy. Znajomy zastosował zamiast niego scalak LM158 do 125*C i jak na razie po przejechaniu kilkunastu kilometrów wszystko działa jak należy. Dla przypomnienia objawy jakie u mnie występowały to gubienie zapłonów, gaśnięcie i strzelanie w tłumiki. Co ciekawe na zimnym silniku wszystko było okej.
-
Ja konsultowałem sprawę ze znajomym elektronikiem i wnioski były podobne, choć bez szczegółów.Czyli po przekroczeniu 70 stopni Celsjusza wspomniany układ wymięka i gubi mapę.Po wystygnięciu wraca normalna praca.Sprawdzę temat i chętnie wrócę do elastycznego soveka, tym bardziej, że szlif i dotarcie przede mną po 37,5 tys km na nominałachNa przerywaczach silnik jest sztywny jakiś taki
-
U mnie w prawym deklu mam moduł do airboxa przymocowany od 4 czy 5 lat. Nawet w obecne upały wszystko śmiga na cewce od cieniasa. Przebieg całkowity zestawu to około 10 000 km. Póki co moduł pracował najdłużej 3 h w temperaturze otoczenia około 30 stopni w trasie. Nie miałem też problemu ze stykami i lutowaniem płytek z czujnikien optycznym.
-
U mnie sam układ zamontowany pod prawym boczkiem na silikon przyklejony nie grzał się mocno.Był ciepły,ale to nie było 70st CChyba, że w środku pod plastikiem się grzało.
Jak znajdę czas to zastosuję opisane rady i zdam tu relację
-
U mnie sovek po 3000km przestał działać .
Pierwsze objawy awarii to zgaśnięcie podczas jazdy. 1 min odpoczynku i odpalał jak by nigdy nic.
Poźniej było tylko gorzej aż w końcu odpalał tylko na 5 sekund i gasł nie dając się ponownie uruchomić.
Dodam że iskra przeskakuje bawiąc się przełącznikiem od zapłonu.
Po powrocie do platynek moto jeździ już normalnie (nawet ma większą iskrę, łatwiej się motocykl odpala i nie strzela w tłumik przy odpalaniu (na soveku było 2.5mm przed GMP))
-
2,5 mm przed GMP w Soveku i nadal ten silnik normalnie pracował? Czy może 0,25 mm przed GMP?
Swoją drogą - wygląda na to,że soveki były dobre lub mniej awaryjne "starszej" daty....
-
2,5 mm przed GMP w Soveku i nadal ten silnik normalnie pracował? Czy może 0,25 mm przed GMP?
Swoją drogą - wygląda na to,że soveki były dobre lub mniej awaryjne "starszej" daty....
Pomyłka chodziło oczywiście 0.25mm przed GMP