Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: mati krk w Czerwca 11, 2014, 18:35:16

Tytuł: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: mati krk w Czerwca 11, 2014, 18:35:16
Chciałem się zapytać czy ktoś miał może styczność (bo na pewno ktoś miał) z mocniejszymi motocyklami. Chciałbym kupić sprzęt do 600cmm3 szosowo-turystyczny, oczywiście z moją ukochaną i czasem upartą 175 nie chce się rozstawać. Dlatego mam pytania co wybrać, zastanawiam się nad GS 500F, lub Bandit 600 lub 650 (tylko nie wiem czy nie będzie dla mnie za mocny ::) ). Jak się sprawują tego typu sprzęty? Głównie chodzi mi  aby motocykl był ekonomiczny i tani w utrzymaniu. I jeszcze jeden aspekt orientuje się ktoś ile wychodzi za ubezpieczenie OC+AC takiego motocykla w większym mieście. W KRK płace 180 zł (0C) za CZ 175 chodź nigdy Krakowa nie widziała  ;D . Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: saszek5 w Czerwca 11, 2014, 18:49:00
Moim zdaniem wybierz jak coś gs 500 jest to dość tani w utrzymaniu motocykl pali normalne ilości paliwa i części mają nie wygórowaną cenę . Motocykl ma chyba 48 km co daje już frajdę z jazdy , ale żeby nie było tak kolorowo jest dosyć niski przynajmniej dla mnie . :)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Strażak w Czerwca 11, 2014, 19:05:55
Bandit jest dość wysoki i ciężki więc mniejsi jeźdźcy mogą mieć problemy na parkingu albo na światłach.
Lacze ma w miarę duże, wiec ich wymiana trochę bije po kieszeni.
Zawory co 6 kkm do regulacji i wymiana oleju to podstawa.
78 km nie porywa, ale jak na kogoś, kto nie jeździł niczym większym to będzie diabeł, który potrafi się rozpędzić do 220 km/h, a w 10s do 160 km/h, ze spalaniem różnie od 4 do 8 litrów.
Jak nie masz poukładane w głowie, odradzam !!!
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Turbo w Czerwca 11, 2014, 20:11:03
Bandit 600 od 2000r. to fajna sprawa
mi palił od 3.4 do 6l, średnio 5l
do około 6000-7000RPM silnik spokojny a powyżej diabeł

swoje waży bo 220kg ale ja jako osoba o 168cm i 50kg wagi spokojnie z nim dawałem se rade

jak się zna trochę na mechanice to olej i zawory spokojnie samemu się zrobi
sprzęt praktycznie pancerny.

pierwsze odczucie mocy... bezcenne :D

opony, tylna to koszt około 400-500zł + wymiana
przednia to koszt około 300zł

za OC w Warszawie płaciłem 188zł

Cytuj
Jak nie masz poukładane w głowie, odradzam !!!
co do tego się zgadzam w 100%
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Karolex w Czerwca 11, 2014, 20:46:42
Rozpatrz też Yamahę XJ 600, jeżdżę nią od kwietnia i nie narzekam.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: deadamf w Czerwca 11, 2014, 21:12:07
Cześć
A  jak byś coś chciał wiedzieć o Yamaszcze XJ 900 F to pisz do mnie, pomogę ile mogę :) I jak by co mam taki w  bardzo dobrym stanie na sprzedaż :)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: artur-CeZeciak w Czerwca 11, 2014, 21:29:37
honda CB600 cos pieknego. honda to honda a do hondy sie nie zagląda...
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Strażak w Czerwca 11, 2014, 21:52:47
Panowie chłopak, się boi, że maszyna 45 konna będzie za silna, a wy mu 100 konne jednoślady proponujecie  ::)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Paweł.M w Czerwca 11, 2014, 22:32:20
Honda CBF 600 ( Obecnie sam latam na Kawasaki Z750S również polecam lecz to już 110km:)  Ubezpieczenie na ojczulka i wychodzi 90zł.   Porównać do OC Jawy gdzie mam 100% składki= 260zł :0  )
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: mati krk w Czerwca 11, 2014, 22:32:58
Co do mocy chodziło mi o Bandita 650 78/86 KM (w zależności od roku produkcji), i proszę mnie nie traktować jak szczeniaka, nie kupuje na 2 moto Suzuki Hayabusa (chodź nie powiem że to motocykl marzeń), ja się chciałem zapytać o propozycje nie musi być tylko bandit i gs, może są jakieś motocykle które dobrze się sprawują a o których nie słyszałem lub czytałem opinii. Pozdrawiam i szanujmy się nawzajem.  ;D
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: muczos w Czerwca 11, 2014, 22:52:20
Mi się dobrze sprawuje TS-ka, u mnie to ona jest tym mocniejszym jednośladem :P
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Biały w Czerwca 11, 2014, 23:01:37
Honda Varadero 525 bodajże była , myślę że to dobra propozycja :-)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Kutron RIP w Czerwca 11, 2014, 23:06:41
Honda Varadero 525 bodajże była , myślę że to dobra propozycja :-)

Viadra były tylko w wersji 125 - 650 i 1000. Chyba że ta nazwa pomyliła Ci się z Yamahą Virago 535 w podobnej mocy o jakiej tu się rozmawia :P .
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Roman w Czerwca 11, 2014, 23:11:59
Transalpa polecam. Ja mam Africe Twin ale to 750 choć starsze wersje RD03 to 650 motocykle z opinią kuloodpornego enduro. Powiem szczerze że zakochałem się w tym motocyklu ;)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: sebaxll w Czerwca 11, 2014, 23:30:12
Co ja Ci mogę doradzić to wybierz z listy wybranych modeli ten najmocniejszy, zobaczysz pojeździsz trochę i będzie mało ja tak zrobiłem kiedyś i nie żałuje, też się zastanawiałem może 600 a może 750 i wziąłem litra itd...
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: deadamf w Czerwca 12, 2014, 07:14:57
To zależy od człowieka i chyba od wieku ;)


Ja mam XJ 900 F no prawie 100 KM, duży moment, elastyczny silnik i co ? Nie jeżdżę tym wcale za ciężkie i za mocne, a najbardziej nie pasuje mi pozycja za kierownicą do tych 80 km/h prawie jak w jawie siedze wyprostowany, ale już powyżej to trzeba się kłaść na bak aby szyba z przodu coś ochroniła przed wiatrem.


Tak, że nie jest powiedziane że każdy lubi zapierdz.....  ;D  no ni powiem przyjemne uczucie jak to przyspiesza, ale na dłuższą metę męczy mnie ten motocykl i wolałbym pojechać Jawą ;)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: sebaxll w Czerwca 12, 2014, 07:31:17
Wiadomo nie każdy lubi zapierdzielać ale mi o to nie chodziło żeby zapierdzielać, tylko o to żeby mieć coś pod manetką jak potrzeba. Ale motocykl ma być jak garnitur szyty na miarę, chłop co waży 60 kg i ma 160 w kapeluszu nie będzie dosiadał Goldwinga - takie skrajne porównanie.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Czerwca 12, 2014, 08:08:55
jak już czymś jeździłeś to 70 KM nie będzie straszne za to pozwoli na przyzwoitą jazdę na autostradach z prędkością 140 i bezstresowe wyprzedzanie tirów
@Kutron - a istnieje varadero 650 ? jak coś to dawaj od razu zdjęcie
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Czerwca 12, 2014, 09:04:45
jak już czymś jeździłeś to 70 KM nie będzie straszne za to pozwoli na przyzwoitą jazdę na autostradach z prędkością 140 i bezstresowe wyprzedzanie tirów
(...)


Myślę, że nie chodzi o to, ile coś ma koników, tylko jak je oddaje. Przykładowo: moje drugie moto ma 90 KM, tylko że oddaje je bardzo nierównomiernie. Do 3 500 RPM ten silnik nie ciągnie w ogóle, powyżej tej granicy dostaje wariacji i wraz ze wzrostem obrotów moc ciągle rośnie, aż do odcięcia. Do tego maszyna waży 245kg.
Co to oznacza? Że jazda po mieście jest męcząca, bo w korkach jeździ się tym ciężko.
Poza tym, zwróć uwagę, jak Ci się siedzi. U mnie, zanim wybierzesz się w dłuższą trasę, trzeba przyzwyczaić się do pozycji za kierownicą-leżysz na baku, cały ciężar spoczywa na rękach a tylne kończyny, zgięte mocno w kolanach, wloką się gdzieś za tobą Da się niby trochę podnieść na rękach, ale powyżej 120 km/h jak wystawisz głowę, to po godzinie będziesz sponiewierany wiatrem do tego stopnia, że odechce Ci się podróżowania. Po kilku godzinach jazdy po autostradzie, całkowicie normalnym zjawiskiem jest drętwienie nóg...
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Jacek_L w Czerwca 12, 2014, 10:29:43
U mnie 70 koników ciągnie 284 kilogramy żelaza + załoga i uważam, że w zupełności wystarczy. (Maksymalny moment 124 Nm już przy 3000 obr/min). Przelotowa w trasie 120-150 km, wygodnie jak na kanapie i nic nie drętwieje. W ruchu miejskim jakoś mi nie przeszkadza, ale może dlatego, że nie jestem miłośnikiem rowerów więc nie mam takich przyzwyczajeń (żart) ;)


Zastanawiając się nad motocyklem dobierz go do tego, jaki masz styl jazdy i czego oczekujesz (poza niskimi kosztami utrzymania). To kluczowa kwestia, bo w innym wypadku kupisz i będziesz żałował (jak kolega, dla którego Yamaszka jest za ciężka).
Dopiero wtedy - gdy określisz swoje preferencje - szukaj motocykli, które się w nie wpisują i z nich wybieraj.

Jeśli chcesz jakiejś rady to określ powyższe, bo teraz to taki temat trochę bez sensu, gdyż nie wiedząc w jaką stronę chcesz iść można Ci proponować motocykle z zupełnie nieadekwatnego segmentu.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Yabaman w Czerwca 12, 2014, 11:33:16
Oczywiscie najwazniejsze jest co kto lubi i na co moze sobie pozwolic. A bardzo udany i godny polecenia pojazd to wedlug mnie Honda NC750X. Bardzo elastyczny i niskoobrotowy silnik, nisko polozony srodek ciezkosci, wysoki i bardzo "plaski" moment obrotowy i zuzycie paliwa jak 250-tka...Mi sie najlepiej na nim jezdzi. Nie jestem pewien, czy ten model jest w Europie ale juz od paru ladnych lat jest tam NC700, wlasciwie niewiele rozniacy sie od NC750 i chyba dostepny juz na rynku wtornym.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: muczos w Czerwca 12, 2014, 13:05:13
Najlepiej by było gdybyś mógł pojeździć różnymi motocyklami i samemu sprawdzić.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: pedrodepaca w Czerwca 12, 2014, 13:32:08
Mój kumpel ma Kawasaki 250 ZZR, jest troszke mniejsze wielkościowo od silniejszych kolegów i niższe, ale mnie (190 cm, 85 kg wagi) siedziało się na nim wyjątkowo wygodnie. Jeśli chodzi o wrażenia z jazdy to zawsze myślałem "eee tam takie 250..." ale bardzo przyjemnie mnie zaskoczyło. Nie pali dużo, przyjemnie się zbiera i ładnie brzmi, nie kosztuje też zbyt wiele i 2 osoby na nim to nie problem :D poza tym nie jest ciężki a 160 na liczniku możesz mieć zanim się obejrzysz. Osobiście polecam i na Bank się pozytywnie zaskoczysz :D
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: AlexFriday w Czerwca 12, 2014, 15:12:57
Tak jak koledzy piszą musisz sobie zadać pytanie do czego jest ci potrzebne moto. Albo raczej gdzie w większości będziesz go używał. Przez ponad trzy lata przemieszczałem się gixxerem 750 i wiadomo nie codzienne robi sie wypady na drugi koniec polski lub na tor w większości jezdziłem w mieście.Pozycja jest dosyć wymagająca, swoje palił :) swoje ważył no i nigdy tak dokońca w miejskich warunkach nie wykorzysta się  potencjału motocykla sportowego.
 Teraz gdybym miał wybierać większe moto kupił bym coś bardziej uniwersalnego pokroju enduro lub supermoto honda xr 650 lub cos klasycznego honda cb 550 , 750 z tych starszych modeli przed 90 rokiem.  Najlepiej na spokojnie się zastanowić koniecznie przejechać, przetestować i wybrać ten na którym czujesz sie najlepiej ;)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: mati krk w Czerwca 12, 2014, 15:45:32
Moje preferencje motocykl szosowo-turystyczny, dobrze spisujący się w mieście, jak i w trasie. Pozycja na razie obojętna, niskie spalanie 5-6l byłoby atutem. Przedział cenowy do 8000zł. I nasunęło mi się jedno pytanie na co zwracać uwagę podczas kupna motocykla używanego, wiem że jest dużo artykułów o tym na ścigacz.pl, ale może koledzy macie jakieś rady. Bo nie chcę trafić na tzw. studnie bez dna ::) .
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Yabaman w Czerwca 12, 2014, 15:55:28
Koledzy! Jestesmy na tym forum dla naszych Knedli a tracimy czas na jakies herezje. Wszyscy skonczymy na wyfukach. Oby tylko prosto weszly.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: andree w Czerwca 12, 2014, 18:11:19
Koledzy! Jestesmy na tym forum dla naszych Knedli a tracimy czas na jakies herezje. Wszyscy skonczymy na wyfukach. Oby tylko prosto weszly.


amen  :D

ps. a temat; Coś mocniejszego mi się z czym innym kojarzy  ;)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Mathini w Czerwca 12, 2014, 18:17:21
Oczywiście GS mieści się w kolegi 8tysięcznym budżecie, jest motocyklem tanim w utrzymaniu, przecież BMW tak tanio się serwisuje, to tylko boxer 1200 z malutkim momentem, tani w eksploatacji, akumulator rzędu 400A prądu rozruchowego kupi się za 100zł.
Podsumuję, wszystko co napisałem wyżej to bzdura :)
Moim zdaniem nie ma co się bawić w twiny typu gs500, czy er5. r4 to podstawa, a coby było wytrzymałe to jakiegoś olejaka (czytaj bandit)  może stare xj, ale tu potrzeba już troche wiedzy i doświadczenia w eksploatacji (wiem z doświadczenia, sporo musiałem się doedukować, żeby coś przy niej zrobić), ale to w sumie w każdym japońcu jak coś się spsuje to potrzeba wiedzy.
Honda sevenfifty też niczego sobie pojazd.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Karolex w Czerwca 12, 2014, 21:30:11
@kudlaty2007DDR chcesz sprzedać tego GS'a za 8000zł?
Chętnie kupię :D
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Paweł.M w Czerwca 12, 2014, 21:38:04
No to ode mnie polecam Kawasaki Z750S, ładny zgrabny , waga 195kg, moc 110km 75Nm.   
Prowadzenie w mieście jak i na trasie ok robisz co chcesz z motorkiem, pozycja bardziej siedzaca bo to nie ścig a naked(sportowy-turysty).   Silnik jak w ninja lecz trochę zdławiony ale daje duuużo wrażeń i na poczatek napewno przyzwyczai Cię do ostrej jazdy.  Dobrze wyważony, technologiczne świeży (mój 2006r) lecz nie wiem czy za 8000zł kupisz :p lecz sa okazje. Rozejrzysz się za takim a nie pożałujesz.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: scibor1 w Czerwca 12, 2014, 22:31:25
Hmmm, zasugerowałbym Ci BMW K75S, ale obawiam się, że możesz wsiąknąć w temat :D
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Czerwca 13, 2014, 05:56:44
Koledzy! Jestesmy na tym forum dla naszych Knedli a tracimy czas na jakies herezje. Wszyscy skonczymy na wyfukach. Oby tylko prosto weszly.


amen  :D

ps. a temat; Coś mocniejszego mi się z czym innym kojarzy  ;)


Mi też dokładnie tak samo . Tylko nie piję od ostatniego Kamieńska w ogóle , to mało mnie interesowało żeby ten wątek poczytać ;)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Mathini w Czerwca 13, 2014, 07:38:54
Koledzy! Jestesmy na tym forum dla naszych Knedli a tracimy czas na jakies herezje. Wszyscy skonczymy na wyfukach. Oby tylko prosto weszly.


amen  :D

ps. a temat; Coś mocniejszego mi się z czym innym kojarzy  ;)


Mi też dokładnie tak samo . Tylko nie piję od ostatniego Kamieńska w ogóle , to mało mnie interesowało żeby ten wątek poczytać ;)
A jednak skusiło :D

Kolega poruszył fajny temat starych beemek, popatrz może za r80 czy r100, dla mnie one są piękne.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Czerwca 13, 2014, 09:57:47
Koledzy! Jestesmy na tym forum dla naszych Knedli a tracimy czas na jakies herezje. Wszyscy skonczymy na wyfukach. Oby tylko prosto weszly.

Oj tam, niby do zimy jeszcze daleko, ale pogadać sobie przecież można ;)

GS 1200
(https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t1.0-9/q73/s720x720/10322774_1483270188575595_4642984448252681570_n.jpg)
(https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/q71/s720x720/10336818_1483270211908926_7981724449260020093_n.jpg)
(https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/q71/s720x720/10380287_1483270238575590_7603142432425374540_n.jpg)

Jednak dla mnie idealnym motocyklem jest Transalpek, a szczególnie starsze wersję, Pegasso też nie pogardziłbym.

Kurde, gdzie to GS-y można wyhaczyć za 8 tysiów? Bo wziąłbym ze dwa :D
O ecia na żółtych tablicach! Świat się kończy. Muszę koniecznie kuzynowi powiedzieć, żeby swoje Cinquecento też walnął na żółte! A co, "zabytek" pełną gębą :D
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: mati krk w Czerwca 13, 2014, 10:50:49
oczywiście z moją ukochaną i czasem upartą 175 nie chce się rozstawać.
Jakbym w ogóle zmienił markę to byłoby to godne nagany coś w stylu "CZ jest za słaba kupuje Japończyka, kto chce kupić?" Nie zaprzeczę fajnego masz GS 1200  ;D 
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: xPredatorx88 w Czerwca 13, 2014, 12:32:20
Ja też, niedługo kupuje coś mocniejszego, moja CZ 175/487, powiem w prost, jest słaba. I też jej nie sprzedam, za dużo serca do niej włożyłem. Chciałbym aby chociaż utrzymywała prędkość w okolicy 100km/h a tak to jeżdżę srednio 70-80 km/h jeśli licznik dobrze pokazuje, i jestem zawali drogą, na szczęście jeżdżę po wioskach, więc prędkość jest wystarczająca. Ale jeśli chodzi o wyprzedzanie, jazdę pod górę, no to nie jest za wesoło. Mimo że ma 15 koni, to jest dla mnie ciut za mało. Fajnie jakby miała te 30-35 kucy. A zapomniałem. Lubie silniki 2T. Natomiast bardzo podoba mi się bandit 400. I takiego sobie kupie, myślę że 65 koni mi wystarczy spokojnie. Trochę wiem co to jest przeciw skręt, homawnie awaryjne, przyczepność opon i ich rozgrzewanie, i to na cz ciągle trenuję. Więc bandita ogarnę. 
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Jacek_L w Czerwca 13, 2014, 12:59:55
Offtopic

xPredatorx88

W Bandicie raczej Ci przeciwskręt nie będzie potrzebny bo to zwinny motocykl, ale to nie istotne bo "wyjdzie w praniu". W każdym razie masz dobre podejście. Gdy już kupisz sobie nowy motocykl pamiętaj aby to wszystko przećwiczyć po kilka razy na nim i w warunkach, które będą bezpieczne.
Zacznij od tego, aby motocykl położyć powoli na ziemi (np trawie aby go nie uszkodzić) i podnieść stojąc nad nim okrakiem na jedną i drugą stronę. Takie proste ćwiczenie pozwoli Ci to poczuć jego masę, oszacować siłę jakiej wymaga oraz znaleźć punkt "bez powrotu" gdy już się "wali". Szczególnie, że różnica w wadze pomiędzy obecną a przyszłą maszyną jest znaczna.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Adrian. w Czerwca 13, 2014, 13:44:31
Proponowałbym Suzuki Gsx-f 600 , tanie w utrzymaniu , olejak i co ważne nie bedzie szkoda gdy podczas pierwszych jazd zaliczysz jakiegoś szlifa bo cześci są w miare tanie i dostępne . Kumpel ma właśnie takie Suzuki i nie narzeka aczkolwiek w tym roku planuje zakupić coś mocniejszego cóż każdy sie przyzwyczaja do mocy. Sam planuje na jesień kupić ten model bo nie mialem nigdy dużego moto poza legendami prl i jawy 350 . A gdy sie przejechalem tą suzi i yamahą xt600 postanowiłem uciułać na coś większego bo szczerze powiem już czuje brak mocy w jawie po jeździe tamtymi motocyklami ;) Oczywiście legendy prl i jawa zostają ze mną w garażu do końca :)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Yabaman w Czerwca 13, 2014, 14:32:56
Szanowni Koledzy! Nikogo nie krytykuje i nie mam zamiaru ganic. Wyczujcie prosze ironie mojego wpisu. Sam dalem sie wciagnac w to wzajemne nakrecanie sie i proponowalem Honde NC750. I siebie samego tez posylam za to "na wyfuk". Rzecz w tym, aby tego typu dyskusje nie przeslonily nam celu i glebokiego sensu istnienia tego forum. A jest nim, przynajmniej dla mnie, mozliwosc wspolnego i wzajemnego cieszenia sie coraz bardziej unikalnymi wehikulami jakimi sa nasze "knedle".
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: xPredatorx88 w Czerwca 13, 2014, 15:28:27
Roland dzięki za rady.

GSX 600 F waży na mokro 240kg jak dobrze piszę, więc trzeba się nim nauczyć manewrować, 487 waży 120kg. Czyli jest lżejsza aż o 120KG!!!!! Więc z manewrowaniem może być problem, np na jakimś parkingu, co do części to prawda są tanie. Ja bym polecał jeszcze Yamahe XJ 600F bardzo fajny motocykl i też wytrzymały.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Uziel w Czerwca 13, 2014, 15:30:57
Che che znowu knedel za słaby to może vódeczka do knedelka i będzie git.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: xPredatorx88 w Czerwca 13, 2014, 15:52:27
Nie lubię alkoholu. :)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Czerwca 13, 2014, 15:57:10
Nie lubię alkoholu. :)
Ale silniki lubią ... tylko potrzeba duuuże dysze . 4,5 raza większe . I nie potrzeba rzędowych czwórek ryczących jak ranne smoki żeby mieć ponad 50 koni zmechanizowanych .
Tylko trzeba mieć gorzelnię a ja nie mam ... =(
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Koles833 w Czerwca 13, 2014, 17:54:16
[quote author=von_Majzel link=topic

Ale silniki lubią ... tylko potrzeba duuuże dysze . 4,5 raza większe . I nie potrzeba rzędowych czwórek ryczących jak ranne smoki żeby mieć ponad 50 koni zmechanizowanych .
Tylko trzeba mieć gorzelnię a ja nie mam ... =(

Powaga ?


Ja od siebie polecę bandita mam go nie długo bo aż miesiąc ale jeździ się dobrze- za dużo nie wieje (  wersja S), przyśpiesza też przyzwoicie i jest wygodny mam 193 cm wzrostu a najmniej udało mi się spalić 4,3 l także też nie jest źle[size=78%]. Szału z mocą w tym moto niema ale naprawdę rozkręca się i zaczyna prostować łokcie od 9 tys w górę :) [/size]
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Kutron RIP w Czerwca 13, 2014, 19:20:49
jak już czymś jeździłeś to 70 KM nie będzie straszne za to pozwoli na przyzwoitą jazdę na autostradach z prędkością 140 i bezstresowe wyprzedzanie tirów
@Kutron - a istnieje varadero 650 ? jak coś to dawaj od razu zdjęcie


Pomyliłem z V Stormem.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Czerwca 14, 2014, 00:38:29
Hubertus

MZ jest z 83'. Tak więc jak dobrze kalkuluje ma powyżej 25 lat  . Zapraszam do lektury:
http://www.jawacz.pl/baza-wiedzy/rejestracja-na-pojazd-zabytkowy-od-a-do-z-dokladny-opis-co-i-jak/

(...)
Jawy 350 TS też są na żółtych i z tego samego okresu co MZ? Też mam powiedzieć Armagedon?
Litości....
Gdzie tu ma być zabytek, jak nadal 350 klepią z zmianami?

Znam tą ustawę na pamięć, nie muszę jej czytać. Uważam, że jest w niej za duża dowolność. Aby tu się kwalifikować pojazd powinien być w jakiś sposób unikatowy-albo już tak stary, że jego populacja jest mocno zagrożona, albo wyprodukowany w krótkiej serii-i też rzadki z tego powodu. Reszta to przegięcie. W sumie to wszystkie moje motocykle kwalifikują się na żółte tablice według tej ustawy
I nigdy za mojej kadencji tych żółtych tablic nie będą miały. Po prostu nie lubię się dzielić swoimi zabawkami, a szczególnie już z państwem. Bo wpisując moto do rejestru jesteś już tylko jego współwłaścicielem i nie możesz o nim samodzielnie decydować w wielu sprawach...
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Czerwca 14, 2014, 07:50:16


Sam sobie przeczysz!! A wszystkie wątpliwości wyjaśniłem w poście!

(...)

Nie wiem, o co się tak zaperzasz? Ja do nikogo nie ma pretensji. Ani do ustawodawcy, ani do konserwatora-ani do Ciebie. Daleki jestem od przejmowania się takimi rzeczami, w przenośni i dosłownie ;)
Wpisanie do rejestru powoduje powstanie pewnych przywilejów, ale i ograniczeń. Tyle.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Turbo w Czerwca 14, 2014, 08:20:40
Kudłaty a czy możesz bez przeszkód pojechać tą mz np. jutro do USA, Rosji, Japonii lub normalnie sprzedać ją do tych krajów ?
Czy bez konsekwencji możesz ją przerobić przykładowo na crossa/ściga ?

Czy w tych wypadkach konserwator państwo będą mieć jakieś ale ?
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Yabaman w Czerwca 14, 2014, 17:41:35
Koledzy, pytanie z zupelnie innej beczki. Czy ktos moze mi wyjasnic co to znaczy "olejak"? Okreslenie to pojawilo sie w kilku wpisach na tym watku ale nie kojarze o co chodzi. Od polskiego slangu motocyklowego jestem odizolowany juz bardzo dlugo a w mojej zanikajacej "nawigacji" z Polski wciaz sa ulice i place Armii Czerwonej, ilestam-lecia PRL, roznych gierojow i Rondo Titowa.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: cobra200 w Czerwca 14, 2014, 17:52:19
Jest to silnik który jest chlodzony olejem .
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: Yabaman w Czerwca 14, 2014, 17:54:04
Dziekuje, wszystko jasne. Nie wiedzialem ze obecnie tak sie mowi na to w Polsce.
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: andree w Czerwca 14, 2014, 17:54:59
ooo, rondo Titowa to koło mnie, teraz Lotników Lwowskich  :)
Tytuł: Odp: Coś mocniejszego.
Wiadomość wysłana przez: mati krk w Czerwca 22, 2014, 13:10:22
Czy jest jakiś kolega który zna się lepiej na motocyklach ode mnie, jest z okolic Brzeska lub Krakowa, który pojechał by ze mną obejrzeć motocykl?? I co by chciał w zamian swojej pomocy/wiedzy??  :D