Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: mechanik350 w Września 08, 2013, 21:31:33
-
ČZ 175 477 Sport 1973r.
Motocykl kupiłem 15 maja 2011. Stan -do remontu kapitalnego. Braków sporo, czego nie widać było na pierwszy rzut oka.
Papiery są ,numery ramy i silnika zgadzają się z tabliczką. Tylna opona z głębokim bieżnikiem jeszcze niespękana. Napęd pomimo powierzchownej korozji w bdb. stanie. Chyba kiedyś łańcuch pękł, bo wywaliło ściankę od prądnicy, ale ktoś to sprytnie naprawił. Biegi "odwrotnie" czyli jedynka do góry, reszta w dół. Zbiornik zalany jakimś paskudztwem o konsystencji oleju i zapachu rozpuszczalnika z farba olejną. Ciecz ta zabezpieczyła wnętrze zbiornika skutecznie przed korozją .
Krótka historia. Motocykli były dwie sztuki ta CZ i jakaś stara MZ TS. „dziadek” miał zamiar wywalić je na złom. Na szczęście znajomy z innym gościem odkupili je od niego dając 150zł za oba. Ja z kolei odkupiłem go od kolegi dając mu 300zł. Dostałem w gratisie fabrycznie nowe nie używane kolanko z ceną , pod kanapą jakieś narzędzia i świece, nowa zapinka łańcucha. Motocykl stał kilkanaście lat w wilgotnej szopie. Co niestety widać po ilości korozji. Przed tym długim postojem został pomalowany i nie jeżdżony. Co ciekawe po wyczyszczeniu przerywacza, i podpięciu akumulatora. Udało się ją odpalić za którymś tam kopem. O dziwo nic nie stukało i dało się tym nawet przejechać. Po mimo zasyfionego gaźnika. Braki pomalutku kompletuję. Co nie jest takie łatwe. Po prostu ciężko o cokolwiek do tego modelu.
Jak się po rozbiórce okazało, rama była krzywa pod bakiem. W sumie belka przednia ramy też trochę. Co stawiało dalsze prace pod znakiem zapytania.
Na szczęście udało mi się kupić fabrycznie nową ramę do tego modelu (przeleżała gdzieś 40 lat), nie wymaga nawet lakierowania.
Zapytacie, po co ją kupiłem? Spodobała mi się, a jeszcze nie miałem do czynienia z żadną 175tką, i ciekaw jestem jak tym się jeździ. Po za tym nie chciałbym by skończyła na złomie lub wiosce jako cross. Z czasem zostanie wyremontowana i dołączy do kolekcji.
-
tak się spytam gdzie dorwałeś licznik ? :D
-
takie to .... inne:P
-
Widzę Radek że ty też jesteś nieszczęśliwy ;D ,Tylko ze mną jest gorzej bo moje ała ogarnia cały PRL.
-
tak się spytam gdzie dorwałeś licznik ? :D
Na allegro, z lampą w komplecie.
-
będe musiał siedzieć i pilnować bo mój oszalał żeby na dwójce 80km :D dziwne jest że km przebytej drogi się zgadzają
ile ja godzin szukałem oryginalnego zawieszenia tylnego jak znalazłem to rozbite jak moje aż wyszukałem z wsk żeby długość pasowało
-
takie to .... inne:P
No zupełnie inne od 487. Dlatego tak mi się podoba.
Widzę Radek że ty też jesteś nieszczęśliwy ;D ,Tylko ze mną jest gorzej bo moje ała ogarnia cały PRL.
Co zrobić, to nieuleczalna choroba ;D
Nawet felgi do niczego się nie nadawały. Dodam, że np 487 ma obie felgi 1.85x18.
A tu tył 1.85, a przód 1.60.
-
będe musiał siedzieć i pilnować bo mój oszalał żeby na dwójce 80km :D dziwne jest że km przebytej drogi się zgadzają
ile ja godzin szukałem oryginalnego zawieszenia tylnego jak znalazłem to rozbite jak moje aż wyszukałem z wsk żeby długość pasowało
No części do tego modelu trzeba się naszukać. Ale okazje się zdarzają - cierpliwości
-
mechanik350 mógłbyś mi z skanować ten katalog bo tam wiele pożytecznych rzeczy się dowiem . Bo niby 487 to samo co 477 a całkiem inne
-
Miałem taką jawę z nowym bakiem oryginalny lakier żółty do tego drugi taki sam silnik tylko do lekkiego remontu i wiaderko oryginalnych czeskich części łańcuch i tryby itd.Po 4 latach męki sprzedałem to koledze wszystko za 340zł:/:/ który tylko wsadził tłok ze starego silnika kupił akumulator i paliła,sprzedał chyba za 650zł jakiemuś kolekcjonerowi zza Krasnegostawu który z kolei doszedł do tego że nie ma ładowania kupił szczotki za 8 zł i jawa chodzi gdyby nie to nigdy bym jej nie sprzedał.Polecam te motocykle mają naprawdę dusze,już nie mogę się doczekać remontu powodzenia.
-
mechanik350 mógłbyś mi z skanować ten katalog bo tam wiele pożytecznych rzeczy się dowiem . Bo niby 487 to samo co 477 a całkiem inne
W wolnej chwili mogę poskanować. Ale nie prędko. Przypomnij mi na pw. w środku tygodnia.
Miałem taką jawę z nowym bakiem oryginalny lakier żółty do tego drugi taki sam silnik tylko do lekkiego remontu i wiaderko oryginalnych czeskich części łańcuch i tryby itd.Po 4 latach męki sprzedałem to koledze wszystko za 340zł:/:/ który tylko wsadził tłok ze starego silnika kupił akumulator i paliła,sprzedał chyba za 650zł jakiemuś kolekcjonerowi zza Krasnegostawu który z kolei doszedł do tego że nie ma ładowania kupił szczotki za 8 zł i jawa chodzi gdyby nie to nigdy bym jej nie sprzedał.Polecam te motocykle mają naprawdę dusze,już nie mogę się doczekać remontu powodzenia.
Też nie mogę się doczekać remontu. Puki co ogranicza mnie tylko kasa, a raczej jej brak. Ale na pewno ją odbuduję.
-
Czas biegnie do przodu, a w raz z nim odbudowa 477. Zima to chyba najlepszy okres na tego typu zabawy.
Puki co umyłem wszystkie części. Większość drobniejszych elementów wyczyściłem i polakierowałem. Blachy poszły do piaskowania. Koła na szprychowane i wycentrowane, obute w ogumienie 3.00, czekają na montaż. Rama jako, że fabrycznie nowa nie wymaga lakierowania.
Obecnie kończę naprawiać instalację elektryczną. Na pierwszy rzut oka wyglądała jak jakiś ulep domorosłego elektryka. 1/3 przewodów była dosztukowana z instalacji rosyjskiej pralki automatycznej "wiatka". Główny kabel masowy stopiony w wiązce. Natomiast inne były tak zaśniedziała, że lut się ich nie trzymał. Powymieniałem większość kabli, na takie jak były w oryginale (przekroje i kolory). Zostało mi znaleźć i założyć główny kabel masowy- biały.
Dołączam pokolorowany prze zemnie schemat instalacji.
Na kolejny ogień (dosłownie ;D ) poszło przednie zawieszenie. Jak wiadomo by zdemontować nakrętkę z uszczelniaczem, trzeba usunąć tulejki. By tego dokonać, trzeba je podgrzać- najlepiej palnikiem. Akurat takiego luksusu na garage nie posiadam. Więc użyłem koksownika domowej konstrukcji, w postaci wiadra opalanego drewnem. Gdy tulejki osiągnęły odpowiednią temperaturę, same się z zsunęły z lag. Łącznie z nakrętką/uszczelniaczem.
Przyszedł czas na nakrętki z uszczelniaczem. Według powszechnej opinii, nierozbieralne. Zostały rozłożone na czynniki pierwsze. Dolną część nakrętki mocujemy w imadle. Górną próbujemy przekręcić tzw.żabą do rur, ciągnąć lekko ku górze. Jak widać górny element nakrętki jest mocowany na wcisk. Teraz możemy wyjąc stary uszczelniacz i resztę. Wiem, że nie będzie łatwo znaleźć uszczelniacze o tym nietypowym rozmiarze. Ale damy radę...
Gdy lagi miałem luzem , wrzuciłem je na tokarkę i spolerowałem powierzchnię roboczą. Usuwając tym samym rysy/wżery.
Ogarnę przód, to zabieram się za silnik. Pierwsza sprawa to automat zmiany biegów. Zakładam z 487. By jedynka była normalnie do dołu.
-
Tokarka... Mam wszystko w pewnym domku gospodarczym, ale brakuje tokarki :D
Sam się męczyłem ręcznie ze swoimi lagami, ale dało radę.
-
Tokarka... Mam wszystko w pewnym domku gospodarczym, ale brakuje tokarki :D
Sam się męczyłem ręcznie ze swoimi lagami, ale dało radę.
Ręcznie też da się to zrobić, chociaż jest to bardziej praco i czasochłonne. Dawniej gdy nie miałem tokarki nie było wyboru, i ręcznie się głaskało. Jeden z tamtych przodów mam nadal - nic nie cieknie.
Znalazłem uszczelniacze 32x40x4 do zawieszenia. Według obliczeń powinny wejść po dwie sztuki na nakrętkę. A czy spełnią swoje zadanie, czas pokaże.
http://allegro.pl/show_item.php?item=3853017136
-
Dzisiaj udało mi się złożyć zregenerowane przednie zawieszenie. Miałem mały zastój- uszkodzona plastikowa tulejka w jednym z elementów tłumiących. Na szczęście udało mi się nabyć zawieszenie od 487 na dawce.
Jak się niedługo potem okazało, różnic w obu zawieszeniach jest więcej niż podobieństw. Co też postanowiłem udokumentować;
http://www.jawacz.pl/baza-wiedzy/roznice-w-przednim-zawieszeniu-cz-175-477-i-487/ (http://www.jawacz.pl/baza-wiedzy/roznice-w-przednim-zawieszeniu-cz-175-477-i-487/)
Z braku uszczelniaczy 40x32x7. Zastosowałem 32x40x4. Zakładając po dwie sztuki na amortyzator.
Jest to wersja eksperymentalna, czas pokarze jak to rozwiązanie się spisze. Przed założeniem nakrętki/uszczelniacza. Lage dobrze jest nasmarować olejem. Tak samo uszczelniacze wewnątrz nakrętki. Ułatwi to nam jej nałożenie na lagę. Nakrętka z uszczelniaczami porusza się na ladze nieco ciężej. Tulejki mosiężne zakładamy na gorąco. Ja podgrzałem je nad gazem, po czym bez problemu zamocowałem na lagach. Oleju lejemy po 120cm3 na amortyzator.
-
Proszę jakie ładne :). Kibicuję i czekam na dalsze efekty :)
-
Działaj działaj :) niech kolejna 477 powróci na drogi :)
-
mechanik350 może chciało by ci się zrobić kilka zdjęć siodła bo muszę dorobić. Kupić to sprawa niemożliwa.
-
mechanik350 może chciało by ci się zrobić kilka zdjęć siodła bo muszę dorobić. Kupić to sprawa niemożliwa.
Ja chętnie mogę zrobić jak będę na wsi i grzebał przy cz
-
mechanik350 może chciało by ci się zrobić kilka zdjęć siodła bo muszę dorobić. Kupić to sprawa niemożliwa.
Zrobię kilka fot jak wróci z piaskowania. W czwartek powinienem mieć.
Miałem dać wszystko do piaskowania. Ale sprawa tak się z tym wlokła, że postanowiłem sam ręcznie wszystko wyczyścić i polakierować. Gdy już miałem 1/3 wyczyszczoną i polakierowaną, okazało się, że jednak znajomy wypiaskuje te graty. To dałem mu reszte, czyli błotniki, bak boczki lampę, elementy przodu itp. W czwartek powinienem mieć to u siebie.
Na dniach rozebrałem silnik. Miałem kilka niespodzianek, mniej lub bardziej miłych dla oka i kieszeni. Zacznijmy od tych miłych. Silnik po mimo złomowego wyglądu zewnętrznego, wewnątrz krył ślady "remontu" przeprowadzonego przez poprzedniego właściciela.
Tak więc po zdjęciu głowicy ukazał się nowy czechoslovacki tłok na I szlif, cylinder bez progu z widocznymi śladami honowania na tuleii. Widać dziadek szlif zrobił, i nie zdążył dotrzeć silnika 8) .
Po zdjęciu cylindra ( dwa dni walki, uszczelka+ hermetic trzymała jak diabli , a szkoda by było połamać żeberka), przyszedł czas na oględziny wału. I tu kolejna miła niespodzianka, brak luzów na korbowodzie. Po zdemontowaniu lewej kapy, łańcuszek sprzęgłowy też nowy z epoki ze znaczkami CZ na ogniwach ;D . Łożyska(czechoslovackie i węgierskie) wszystkie w silniku bez luzów- można by je nawet zostawić. Ale i tak dam wszystkie nowe. Wał faktycznie był regenerowany, albo nowy z epoki, po umyciu nadal brak luzów na korbowodzie. W sumie nawet nagaru na nim nie było, jak i na tłoku.
Do zdjęcia koła zębatego z wału musiałem na momencie wystrugać ściągacz (ten z 350tek nie pasuje). Ale i to niewiele pomogło, wyginał się niczym łuk . Nawet opukiwanie na nic się zdało. Rzut oka na przy garażowe źródło ciepła, stara tuleja do paleniska. Po nagrzaniu do czerwoności kładę ją obok ściągacza na kole zębatym. Nie minęła sekunda ściagacz z zębatką wylatują na pół metra w górę - sukces 8)
Teraz te mniej miłe niespodzianki. Jeden z wodzików wzmocniony tulejką i spawem - pęknięty, jedno z kół zębatych skrzyni biegów nosi ślady regeneracji wyłamanych zębów spawarką, brak podkładek pod zabezpieczeniami sprężyn kosza sprzęgłowego, brak podkładki pod koszem sprzęgłowym, spawany wałek zmieniacza biegów z zapadkami, teraz najlepsze iglica gaźnika wykonana z jakiegoś pręta.
Kartery mam już umyte. Postanowiłem, że nie będę się bawił w żadne polerki. Kartery zostały tylko wyczyszczone. Motocykl ma wyglądać na swój wiek. Na dniach może zacznę składać silnik.
-
odezwij siE do mnie na PW, mam jakieś zapasy do 477 może pomogę oddam za przysłowiowy czteropaczek bo do swojej mam silnik kompletny a szkoda żeby graty leżały i rdzewiały :)
-
odezwij siE do mnie na PW, mam jakieś zapasy do 477 może pomogę oddam za przysłowiowy czteropaczek bo do swojej mam silnik kompletny a szkoda żeby graty leżały i rdzewiały :)
Ja mogę chętnie sprzedać nowy czeski wodzik :P
-
odezwij siE do mnie na PW, mam jakieś zapasy do 477 może pomogę oddam za przysłowiowy czteropaczek bo do swojej mam silnik kompletny a szkoda żeby graty leżały i rdzewiały :)
Zakupiłem kilka części od Kamila350. Odezwę się gdy będzie czegoś brak jeszcze. Ewentualnie zrób zdjęcie części które ci są zbędne i podeślij na email. I jakoś się pewnie dogadamy 8)
-
Pięknie jest to wszystko opisane, czytałem z zapartym tchem jak jakąś powieść :D
Piękna też robota. Trzymam kciuki ;D
-
Dzięki za miłe słowo 8) .
Każdego dnia staram się coś przy niej zrobić. Dzisiaj zająłem się częściowym montażem elementów tłumiących tylnego zawieszenia. Gładzie miałem już wcześniej lekko spolerowane.
Jedyną rzeczą która mnie powstrzymywała był brak jednej gumki. Tej poniżej górnego ucha amortyzatora. Szczęśliwy traf sprawił , że dostałem ją od kolegi. Który to wybebeszył ją z amortyzatora 487. Uważając ją za zbędny luksus w motocyklu WSK . Tym sposobem mogłem popchnąć prace nieco do przodu.
Kolejnym etapem było przygotowanie cylindra do lakierowania. Co ja się tego na czyściłem - pylica płuc murowana. Trochę skrobania z grubsza, potem papier ścierny pomiędzy żeberka. Na koniec płyn do mycia silników + wrzątek. Po czym ostateczne płukanie wrzątkiem.
I po kilku godzinach zaczęło to jakoś wyglądać. W osuszeniu nieocenioną pomoc przyniosła, kuchenka elektryczna zabunkrowana w piwnicy. Przed chwilą cylinder polakierowałem sprayem wysokotemperaturowym, a gładź cylindra nasmarowałem olejem. Tym sposobem jestem o kilka kroków bliżej ukończenia projektu.
-
Jestem pełen podziwu.Czapki z głów.
-
Ja również kibicuję i pytam czy my sie wreszcie kiedyś poznamy w realu? ;)
-
Jaką farbkę pomalowałeś cylinder mój przydało po szlifie pomalować ?
Z amortyzatorami pójdę w twoje ślady tylko się teraz boję się rozbierać bo bez schematu ciężko mi będzie to poskładać żeby chodziło
-
Ja również kibicuję i pytam czy my sie wreszcie kiedyś poznamy w realu? ;)
Wbrew pozorom świat jest mały. Także wszystko możliwe :)
Jestem pełen podziwu.Czapki z głów.
Jeszcze daleka droga przede mną...
Jaką farbkę pomalowałeś cylinder mój przydało po szlifie pomalować ?
Z amortyzatorami pójdę w twoje ślady tylko się teraz boję się rozbierać bo bez schematu ciężko mi będzie to poskładać żeby chodziło
Lakier jest wysokotemperaturowy do układów wydechowych, czarny matowy. Nazwy nie pamiętam, opakowanie wyrzuciłem już. Kolejność montażu masz na zdjęciach. Może opisze kiedyś montaż ze szczegółami.
-
Za wiele do przodu się nie posunąłem w pracach. Jak to już wcześniej bywało, na drodze stanęło niedbalstwo/roztargnienie (niepotrzebne skreślić) poprzedniego właściciela.
Chociaż zacząłem się nie jako przyzwyczajać, do tych niezbyt miłych niespodzianek drzemiących w trzewiach żeliwnego singla. Bo albo coś jest uszkodzone nie naprawialnie, ewentualnie naprawione metodami kowalskimi. Lub też po prostu zgubione i nie zamontowane.
Zmierzając do meritum. Brakuje mi tej nieszczęsnej, zagubionej przez poprzednika w pomroce dziejów - podkładki dystansowej wałka pośredniego skrzyni biegów. Pierwotnie znajdującej się pomiędzy kołem zębatym IV biegu (14z), a tuleją prawego karteru. Jest to obecnie jedyna przeszkoda uniemożliwiająca z połowienie silnika. Także gdyby ktoś z Was był w posiadaniu tego artefaktu. I pałał chęcią z wymiarowania tegoż elementu, to byłbym wdzięczny.
Dziennik warsztatowy odnotował też przyjemniejsze zdarzenia. Zeszły tydzień , a wraz z nim niezbyt długo oczekiwana przesyłka od Kamila350 (Piwko się należy rzecz jasna) zawierająca niezbędne do przeszczepu organy od młodszej siostry 487. Tym sposobem elementy noszące znamiona gwałtu/kowalstwa, zostały wymienione na pełnowartościowe.
Pewnym odstępstwem od oryginału, była wymiana płytki zmieniacza biegów, na płytkę z 487.
Zapytacie, dlaczego? Odpowiedź może być tylko jedna. Bo tak :D . A tak na poważnie. Jest pewne prawdopodobieństwo, że na tym wehikule siostra będzie stawiała pierwsze kroki. Chociaż w sumie już je stawiała na moich 350tkach, nawet z niezłym skutkiem. Bo z tego co pamiętam, to strat w ludziach i sprzęcie oraz mieniu osób trzecich nie odnotowano. I lepiej dla niej, by zakodowała sobie w bani, normalną skrzynie biegów z jedynką do dołu.
Następnym punktem programu była, wymiana tarcz sprzęgła korkowych, na tarcze z 487. Wykonane z "nowocześniejszego" materiału. Tarcze co prawda używane, lecz nadal trzymające niemal fabryczną grubość około 4mm (tarcze wymieniamy gdy osiągną grubość poniżej 3mm). Zostały tylko lekko przeciągnięte na arkuszu papieru ściernego gradacji 150. Co zdecydowanie poprawi pracę sprzęgła.
Brakuje mi jeszcze dwóch tzw. kołków ustalających kartery i blaszki trzymającej kondensator znakomitej marki Tesla. Ale z tego co pamiętam Kamil350 wspominał, że poratuje mnie tymi artefaktami. Dorzucając podkładki pod zabezpieczenia sprężyn kosza sprzęgłowego. Uszczuplając tym samym nieco mój portfel.
-
Nie narzekaj postępy widać,biegi co prawda nie będą jak w oryginale ale czego spodziewać się po pracach wykonanych przez jak to stwierdziłeś kowla,moja 487 była w rekach spawacza więc wiem oczym piszesz .PS.co do kodowania biegów to masz zupełną racjię ja jak robiłem prawko a było to dawno dawno temu jeździłem na ogarze z silnikiem jawki a zdawałem na wsk 125 oraz jeżdziłem nysą ojca a zdawałem na 125p i to naraz egaminy z jazdy ciężko było z tymi biegami oj cięzko no ale zaliczyłem za pierwszym podejsciem.
-
Damy radę. Wolno idzie co prawda, ale zawsze do przodu. Płytka zmieniacza biegów to jedyne odstępstwo od oryginału. A jak ktoś się uprze zawsze można będzie ją kiedyś wymienić. Puki co oryginał leży na półce. No trochę kowalstwa/spawactwa/ czy też innych uszkodzeń i braków, się uzbierało po poprzedniku. Chociaż dla mnie najważniejsze, że wał i cylinder z tłokiem nie wymagają ingerencji warsztatu.
Pamiętasz może grubość tej podkładki dystansowej na wałek pośredni?
-
Niestety opisałem na kartce wymiary pogkładki ale pod tuleje koszą sprzęgła długoś tuleji a niestety nie opisałem wymiarów tej podkładki która cię interesuje spóżniłeś sie z tym pytaniem przykro :( .
-
Coś wymyślę, by ustalić jej grubość. Bo przecież taki detal nie może zatrzymać prac, zmierzających do przywrócenia żeliwnemu singlowi drugiego życia :D
-
No myślę a ja dzisiaj postanowiłem zdać relację z reaktyawji mojej cz487 i podzielić się moim patentem naprawy kranika i końcem problemów z uszczelką kranika patent sprawdzony i przetestowany osobiście przeze mnie w latach 80tych.
-
Poszukam dziś takowej podkładki w magicznym wiaderku na strychu gdzie znajdują się trzewia od 477 i 487. Niczego nie obiecuje bo tam może być od pierona takich różnych podkładek ;)
Chyba mam. Nie jestem pewien czy to ta :(
Średnica otworu 14.40mm
Średnica zewnętrzna 24mm
Grubość 0.5mm
-
Jak tam prace przy moto? :)
Nie masz może prostych lag? Moje są krzywe :/
-
Niedziela a wraz z nią niespodzianka. Blachy wróciły z piaskowania. Nie było by w tym nic dziwnego. Gdyby nie to, że były tam od października. Podkład cynkowy dopełnił dzieła. Koszt usługi - flaszka.
Teraz pomału przycieram ten podkład, bo trochę chropowaty. I kładę na to podkład akrylowy. Część drobniejszych elementów polakierowałem już na czarno.
Jak tam prace przy moto? :)
Nie masz może prostych lag? Moje są krzywe :/
Mam zbędne lagi do 487 nawet ładna gładź. Mógłbym na tokarce je wygłaskać. Ale nie wiem kiedy. Ostatnio na nic czasu nie mam.
-
Zapowiada się ciekawie... Czekam na dalsze efekty...
-
Pięknie oby tak dalej :o .
-
Korzystając z chwili czasu. Kąsając wczorajszy nieco już czerstwy pączek, zapijany raz po raz zimną kawą. Obmyślam dalszy plan zajęć dla 477. Wczorajszy dzień pchnął prace niejako do przodu. Urozmaicając tym samym, szarą monotonię egzystencji w małej po pegerowskiej wiosce.
Amortyzatory tylne zalałem olejem po 47ccm każdy . Po czym zmontowane w całość odłożyłem do kartonu. Gdzie zaczekają na swoje 5 minut.
Następnie przyszła kolej na z połowienie airboxa. Jako masy uszczelniającej, użyłem jedynie słusznego Czeskiego mazidła noszącego dumną nazwę Paulin. Po zamontowaniu wszelkich trzewi oraz skompletowanych wcześniej śrub, podkładek i nakrętek. Element jako gotowy, zajął miejsce na regale, czekając na nieunikniony montaż.
Wbrew ekologi, trując okolicę i przy okazji siebie. Lakieruję podkładem akrylowym wszelkie elementy. Stanowiące nierozerwalną/integralną część, tegoż motocykla o dość osobliwej urodzie.
Część elementów które docelowo mają być czarne, jest już załatwiona/wykończona finalnie ( jak i moje płuca)
Przednia lampa nie mogąc się doczekać pędu powietrza, wyślizgując się z rąk ląduje na betonowej posadzce. Nie doznając przy tym większego uszczerbku . Pomijając fakt, że już została zgwałcona przez poprzedniego właściciela. Montażem licznika z WSK-i, połączonego z rozpiłowaniem gniazda na tenże licznik.
Na szczęście dystans mam prawie gotowy, został wycięty z innej lampy noszącej też znamiona gwałtu lecz w innych mniej wyeksponowanych miejscach.
Obecnie reflektor jest po przeszlifowaniu podkładu cynkowego. Za podkładowany akrylem, z już naniesioną pierwszą warstwą czarnego lakieru. Dzisiaj po konsumpcji śniadania i zakończeniu tego przydługiego postu, dostanie druga warstwę lakieru.
Teraz coś dla fetyszystów z pod znaku JAWA/CZ. Udało mi się prawie skompletować zestaw narzędzi do tego wehikułu. Brak jeszcze klucza rurkowego 13mm, oraz wkrętaka 3mm. Jak to mówią mała rzecz a cieszy. A wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach.
-
No to wszysko idzie pięknie ja niestety dzisiaj dopieściłem ramę zabezpieczyłem do piaskowania czekam na pewną pogodę i wtedy zabiorę się i ja za malarstwo a będzie to min 4 warstwy lakieru.
-
Do czego służy ten śrubokręt z dziurą? :)
-
Do czego służy ten śrubokręt z dziurą? :)
Standardowy dwustronny wkrętak, będący na fabrycznym wyposażeniu motocykli Cezet. Przeznaczony ... wiadomo do czego. 8)
-
Ładnie się zapowiada.
-
Z kąd pewność, że toakie były oryginalne narzędzia??
-
Do czego służy ten śrubokręt z dziurą? :)
Standardowy dwustronny wkrętak, będący na fabrycznym wyposażeniu motocykli Cezet. Przeznaczony ... wiadomo do czego. 8)
Aha, taki jak od 126p. Ale do czego służy dziura w nim? Jest tak o przez przypadek? :P
-
Z kąd pewność, że toakie były oryginalne narzędzia??
Odpowiedź znajdziesz w instrukcji obsługi. Po za tym każda Cezetka 350tka czy 175tka, z lat 1973-1993 miała ten zestaw identyczny. Czasem w 175tkach, klucz znajdujący się po prawej stronie był "krótszy".
Zupełnie inaczej wyglądał natomiast w Jawach 634 czy 638.
Do czego służy ten śrubokręt z dziurą? :)
Standardowy dwustronny wkrętak, będący na fabrycznym wyposażeniu motocykli Cezet. Przeznaczony ... wiadomo do czego. 8)
Aha, taki jak od 126p. Ale do czego służy dziura w nim? Jest tak o przez przypadek? :P
Dziura powiadasz . To już Czechów trzeba by o to zapytać ;D
-
Panowie jest to oryginalny zestaw piszę bo miałem nową jawę 350 ts 638-0 oraz cz 175/487 więc klucze były firmy Tona kluczyk 7x9 był z listkami 0,3 oraz 0,4 do ustawienia przerwy na przerywaczu klucz do świecy był również przystosowany do zdejmowania opony łyżka do zdejmowania opon miała wycięcie na wygięciu poto żeby zahaczyć za szprychę i wtedy mieliśmy do dyspozycji dwie ręce a łyżka trzymała podniesioną opnę wkrętak był dwustronny czyli dwa w jednym po wyciągnięciu obracało się i mieliśmy wkrętak większy płaski do odkręcenia kapy albo mały do odkręcenia przerywacza klucz halkowy był do nakrętki zębatki tylnego koła a zarazem do dokręcania nakrętki półki hak dokręcał nakrętkę pod pólką był tam jeszcze wkrętak płaski nr2 do odkręcania dyszy głównej to wszysko na temat oryginalności zestawu.
-
Panowie jest to oryginalny zestaw piszę bo miałem nową jawę 350 ts 638-0 oraz cz 175/487 więc klucze były firmy Tona kluczyk 7x9 był z listkami 0,3 oraz 0,4 do ustawienia przerwy na przerywaczu klucz do świecy był również przystosowany do zdejmowania opony łyżka do zdejmowania opon miała wycięcie na wygięciu poto żeby zahaczyć za szprychę i wtedy mieliśmy do dyspozycji dwie ręce a łyżka trzymała podniesioną opnę wkrętak był dwustronny czyli dwa w jednym po wyciągnięciu obracało się i mieliśmy wkrętak większy płaski do odkręcenia kapy albo mały do odkręcenia przerywacza klucz halkowy był do nakrętki zębatki tylnego koła a zarazem do dokręcania nakrętki półki hak dokręcał nakrętkę pod pólką był tam jeszcze wkrętak płaski nr2 do odkręcania dyszy głównej to wszysko na temat oryginalności zestawu.
W Jawie i w CZ 175 miałeś taki sam zestaw kluczy.
Mam oryginalny zestaw w 638 i jest inny niż u mechanika.
-
Nie pisałem że zestawy były takie same tylko że zestaw mechanika350 jest oryginalny i pisałem że miałem nową cz 175/487 i jawę ts 350-0 też nową ani słowa nie było tam że miały takie same zestawy.W jawie wkrętak był dwustronny z pręta i miał jeden koniec płaski a drugi krzyżak klucze też miały firmy tona ale inne rozmiary np zamiast 14mm 13mm itd.PS.Skoro po 27 latach potrafię złożyć silnik bez konsultacji i pamiętam wszyskie patenty z lat 80tych to myślę ze wiem o czym piszę.Po wieku jaki podajesz w profilu widzę że na 5 lat przed urodzeniem miałeś takie klucze w rękach oraz nową cz.Ja swoją kupiłem 1987r a mam 49 lat wystarczy odjąć.
-
Prace znów ruszyły z kopyta. 477 zaczęła się powoli materializować. By ze sterty na pozór niepotrzebnych części, stać się czymś przypominającym motocykl. Silnik z połowiony. Ale... Zawsze jest jakieś "ale".
Więc brak mi dwóch szpilek cylindra. Gdyby ktoś takie posiadał, chętnie nabędę drogą kupna.
Brak jeszcze kilku pierdół- Kamil350 wspominał, że podeśle.
PS. W przepastnych szafach odnalazł się fabrycznie nowy, nigdy nie zalewany elektrolitem akumulator 6v z roku 1985(6).
Chętnie zamienię się na Jugosłowiański odpowiednik "Trepca"
-
Mam szpilki z silnika 487 pasują ci ? jak chcesz to wkręcę ci w piątek
Ta farba na cylindrze to matowa czy połysku bo ja kupiłem matową obawiam że będzie brzydko wyglądać
-
ciekawe kiedy moja będzie tak wyglądać, na razie kompletuje graty ;D
-
Mam szpilki z silnika 487 pasują ci ? jak chcesz to wkręcę ci w piątek
Ta farba na cylindrze to matowa czy połysku bo ja kupiłem matową obawiam że będzie brzydko wyglądać
Szpilki sam zrobiłem z jakiegoś złomu. Farba jest matowa, ale na żywo wygląda dużo lepiej. Zdjęcie zawsze kaleczy rzeczywisty obraz.
ciekawe kiedy moja będzie tak wyglądać, na razie kompletuje graty ;D
Kompletuj, do tego modelu trudno cokolwiek znaleźć. Nadającego się do montażu rzecz jasna. 8)
Sterta klamotów zaczyna nabierać kształtu. Udało się to nawet odpalić. Muszę połapać opaskami, wiązkę instalacji pod bakiem...
W załączniku wzory lakierowania i kody lakierów w CSN dla 477. Oraz tabele z współczesnymi odpowiednikami RAL dla CSN.
-
Fajnie zaczyna wyglądać ;D a ja narazie jeszcze jestem w lesie z moją cz,zazdroszczę postepu w pracach.
-
Muszę powiedzieć że uratowałeś mnie kolorami bo tym roku planuje farbki kupować nie widziałem jakie odcienie mam kupować
Po co ci te opaski na gumę łączącej Ari box z gażnikiem fabrycznie nie było opasek
-
Opaski były lecz "druciane" Jak znajdę w tym bajzlu to założę. Polecam lekturę obowiązkową - katalog części :P
-
Patrzę że Razem z Jackiem macie podobny komplet 638 + CZ 175 tylko modele inne . Jacek żeby Ci dorównać to by musiał 472,5 sobie kupić ;) . Bardzo mi się zawsze podobał ten twój model . Czekam na efekt końcowy
-
Patrzę że Razem z Jackiem macie podobny komplet 638 + CZ 175 tylko modele inne . Jacek żeby Ci dorównać to by musiał 472,5 sobie kupić ;) . Bardzo mi się zawsze podobał ten twój model . Czekam na efekt końcowy
Oraz 472.6 ;) . Ostatnio przewiało mnie i nie najlepiej się czuję. Dlatego tak się ślimaczy remont. W sumie kilka dni powinienem w domu spędzić i się wygrzać. Ale chyba bym zwariował...
Dzisiaj przeszlifuje podkład cynkowy, i położę akrylowy na kolejnym elemencie.
-
Pięknie to wszystko zaczyna wyglądać :)
-
Patrzę że Razem z Jackiem macie podobny komplet 638 + CZ 175 tylko modele inne . Jacek żeby Ci dorównać to by musiał 472,5 sobie kupić ;) . Bardzo mi się zawsze podobał ten twój model . Czekam na efekt końcowy
Oraz 472.6 ;) . Ostatnio przewiało mnie i nie najlepiej się czuję. Dlatego tak się ślimaczy remont. W sumie kilka dni powinienem w domu spędzić i się wygrzać. Ale chyba bym zwariował...
Dzisiaj przeszlifuje podkład cynkowy, i położę akrylowy na kolejnym elemencie.
Ja tak samo , Wczoraj maiłem zabójczą gorączkę a dziś mam stań podgorączkowy ale lecę do garażu dłubać .Bo weekend bez motocykla i fiata to weekend stracony.
-
Podkład cynkowy na błotnikach i zbiorniku przeszlifowałem. Następnie położyłem dwie warstwy podkładu akrylowego szarego. I to byłby na razie koniec prac. Projekt musi poczekać na lepsze czasy...
-
tych plastików z boków baku nie da się odkleić?
-
tych plastików z boków baku nie da się odkleić?
Da się. Ale one nie są przyklejone. Tylko jakby nałożone na te blaszane elementy, które widać na moim baku po lakierowaniu. Zacznij z jednej strony ostrożnie podważ. Guma stara, uważaj by nie porwać. Najlepiej podgrzej suszarką do włosów. Miękka łatwiej się poddaje.
-
Pierwsza jazda za pasem. Blachy jeszcze w podkładzie, ale co tam. Wrażenia z jazdy, zbiera się dużo lepiej niż 487. Kolor docelowy - żółty.
-
Mechanik350 no i pięknie to wszystko wygląda a i kolor myślę będzie w oryginale .
-
Miała być żółta. Ostatecznie postawiłem na czerń. Tak , teraz wygląda jak WSK-a ;D Ale cholernie mi się podoba. A jeździ jeszcze lepiej. Zrywa przyczepność przy zmianie z I na II.
Teraz po kilkunastu km stwierdzam, że akumulator mam do wymiany. Trzyma napięcie znamionowe góra tydzień. Zresztą jest za duży i nijak puszki założyć nie można. W sumie mam nówkę z 1985, tylko zalać elektrolitem 8)
Ładowanie 6.19V jest za małe. Muszę skorygować przerwy w regulatorze napięcia.
Nowa świeca została zastąpiona jedynie słuszną, używaną 30 letnią Czechoslovacką PAL N8 , i przerywanie znikło. Wehikuł rzecz jasna otrzyma oryginalne naklejki, o ile je znajdę.
-
A tak liczyłem na żółty kolor :(. Nalepki oryginalne są w sklepie niedaleko mnie. Mogę kupić i Ci wysłać.
-
Faktycznie jak WSK ;)
-
A tak liczyłem na żółty kolor :( . Nalepki oryginalne są w sklepie niedaleko mnie. Mogę kupić i Ci wysłać.
Piszesz o tych ze skutera Dębica czy masz bliżej gdzieś ? widzę tu 3 rodzaje ale czy mają je na stanie, trzeba by zadzwonić.
http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=2317 (http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=2317)
http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=3306 (http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=3306)
http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=3562 (http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=3562)
No i które z nich mają być do 477.
-
Kręci mnie ten model CZ, szkoda że taki rzadki jest. Swoją jawę jak nic bym na 477 wymienił. Szkoda że zrobiłeś ją na czarno, wg mnie najlepiuej wygląda w żółtym.
-
Ładna ;D ale i tak zdania nie zmienię co do koloru czarnego.Szkoda że nie pomalowałeś w żółtym kolorze :(.
-
Jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Motocykl ma się podobać właścicielowi. I spełnia to w niemal 100%.
Co do naklejek. Miałem brać ze skuterdebica.pl . Ale brak z nimi kontaktu na emaile nie odpisują, dodzwonić się też nie mogę. Szkoda, że brak u nich tego paska na bak- szachownicy.
Motocykl robię pod siebie i dla siebie. Zastanawiam się nad złotym szparunkiem na błotnikach i baku oraz żywicznymi emblematami na bak . Wtedy zrezygnuję z naklejek,chyba że komplet z szachownicą znajdę.
Ta mi się podoba;
http://www.motorkari.cz/motorka/?mid=85662
A dla przypomnienia, tak wyglądała moja baza wyjściowa;
-
Szachownice mają w Czechach
http://www.ceskemotocykly.eu/Sachovnice-na-hrbet-nadrze-CZ-477,389.html
sam z chęcią bym kupił tam naklejki do cz 180 u nas nie ma :(
-
A tak liczyłem na żółty kolor :( . Nalepki oryginalne są w sklepie niedaleko mnie. Mogę kupić i Ci wysłać.
Czy ten sklep to skuterdebica.pl ? Jeśli tak wziąłbym te za 21zł lub za 31zł Musiałbyś ocenić na żywo które lepiej wykonane. Bo jeśli różnica w cenie ,polega tylko na tych dodatkowych naklejkach. To wezme za 21zł.
Daj znać na pw. Jaki koszt z wysyłką itp. O ile nadal masz chęć to załatwić :) Bo moje próby kontaktu z nimi, spełzły na niczym.
Reszty dopełni złoty szparunek na błotnikach...
-
Ładnie poleciałeś z remontem.
Mam pytanie, jak składałeś silni, miałeś pomiędzy 2 łożyskami w lewym karterze tulejkę dystansową?
I w jaki sposób osadziłeś wał, łożyska, społowiłeś, jak wiadomo uszczelniacze są od wewnątrz, ciężko to zrobić poprzez rozszerzalność cieplną
-
Ładnie poleciałeś z remontem.
Mam pytanie, jak składałeś silni, miałeś pomiędzy 2 łożyskami w lewym karterze tulejkę dystansową?
I w jaki sposób osadziłeś wał, łożyska, społowiłeś, jak wiadomo uszczelniacze są od wewnątrz, ciężko to zrobić poprzez rozszerzalność cieplną
Tak jest tam tulejka dystansowa. Kartery grzałem na kuchence elektrycznej - tym sposobem osadziłem łożyska w gniazdach. Potem po ostygnięciu wprasowałem uszczelniacze. Wewnątrz posmarowałem je olejem. Następnie wprasowałem wał bez żadnego grzania.
Naklejek oryginalnych nie będzie. Mimo , że są w kilku sklepach to sprzedawcy głusi na wszelkie próby kontaktu. Po za tym do obecnego projektu pasowały by jak świni siodło. Zresztą Niedługo wersja finalna...
-
http://www.fichtlkramek.cz/nahled/sachovnice_3_3x100cm.html
http://www.fichtlkramek.cz/zbozi/samolepky_jawa/stranka1.html
-
http://www.fichtlkramek.cz/nahled/sachovnice_3_3x100cm.html (http://www.fichtlkramek.cz/nahled/sachovnice_3_3x100cm.html)
http://www.fichtlkramek.cz/zbozi/samolepky_jawa/stranka1.html (http://www.fichtlkramek.cz/zbozi/samolepky_jawa/stranka1.html)
Dzięki Kichau za linki. Ale od kilku dni wdrażam nową wizję motocykla. Tym samym oryginalne naklejki stały się zbędne. W przeciągu tygodnia nastąpi ostateczna odsłona. :P
-
Spoko! Powodzonka!
-
Mechanik350 - dostałem od Ciebie PW i Ci odpisałem, ale widocznie wiadomość zaginęła.
Nalepki wiszą w sklepie AG MOT w Rzeszowie. Byłem tam dzisiaj. Cena 40zł. Są to takie same nalepki jak te: [size=78%]http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=3562 (http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=3562)[/size]. Jakości nie jestem w stanie określić.
Pozdrawiam.
-
Mechanik350 - dostałem od Ciebie PW i Ci odpisałem, ale widocznie wiadomość zaginęła.
Nalepki wiszą w sklepie AG MOT w Rzeszowie. Byłem tam dzisiaj. Cena 40zł. Są to takie same nalepki jak te: [size=78%]http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=3562 (http://www.skuterdebica.hg.pl/inc/display.php?id=3562)[/size]. Jakości nie jestem w stanie określić.
Pozdrawiam.
Dzięki za wiadomość, niestety na pw nic nie dostałem. Kilka dni wcześniej pewnie bym się na nie zdecydował. Obecnie nie pasowały by do projektu. Mimo wszystko dzięki za odwiedziny sklepu.
Pozdrawiam
-
Siema, mógłbyś wytłumaczyć na jakiej zasadzie działa nakrętka w wydechu na łączeniu kolanko - wydech ?
U mnie jest jakaś lipa, nie wiem na jakiej zasadzie to ma działać, wkładam kolanko, dociągam tą nakrętkę a kolanko jak luźne było tak jest
-
Siema, mógłbyś wytłumaczyć na jakiej zasadzie działa nakrętka w wydechu na łączeniu kolanko - wydech ?
U mnie jest jakaś lipa, nie wiem na jakiej zasadzie to ma działać, wkładam kolanko, dociągam tą nakrętkę a kolanko jak luźne było tak jest
Nałóż nakrętkę na kolanko, następnie wsuń na nie ciasny oring. Całość włóż w tłumik i zakręć nakrętkę. U mnie jest ciasno - zero przedmuchów.
Te rozwiązanie z nakrętka jest o tyle dobre, że można tam byle czego na wkładać po czym skręcić. I będzie ciasno i szczelnie.
Przy okazji wrzucam kilka zdjęć z telefonu. Jak widać namalowałem złote szparunki na błotnikach i zbiorniku. Do tego naklejki mego pomysłu, wykonane tu ;
http://allegro.pl/litery-cyfry-zlote-srebrne-naklejki-samoprzylepne-i4212616233.html (http://allegro.pl/litery-cyfry-zlote-srebrne-naklejki-samoprzylepne-i4212616233.html)
Andree - dzięki za linka 8)
Nikogo niech nie dziwi uchwyt klaksonu. Były dwa rodzaje mocowania. Obejma do przedniej belki ramy, lub uchwyt pod zbiornikiem obok cewki.
ps. Jak ogarnę cyfrówkę zrobię normalne zdjęcia.
-
Tym to szkoda jeździć, piękna
-
super Radku :D
-
Radek ciężko będzie przebić to cudo ale będę się starał ;).Koncepcja i wykonanie ekstra ;D.
-
Fajna, cieszy oko ;)
-
Czym masz uszczelniony wydech ? jak oringami to podaj wymiary to pójdę i zakupie .
Walczyłem u siebie całą sobotę z uszczelnieniem i nie zrobiłem jak trza
-
Pięknie wygląda z tymi szparunkami.
-
Ze szparunkami i naklejkami to miód malina.
-
Finis coronat opus ;)
-
Zajebongo Ci wyszla!!! Podoba mi sie, ze nie robiles silnika na polysk psich jaj. Ja tez w moich sprzetach czyszcze kartery, ale nie poleruje ich - nie podoba mi sie to kompletnie. Trzymaj sie!
-
Czekaliśmy,czekaliśmy aż doczekaliśmy :D ,świetna robota :)
-
Taki też był zamysł. Zero polerki na lustro. Aluminiowe elementy zostały tylko wyczyszczone pastą. Motocykl musi chociaż trochę wyglądać na swoje lata. :)
-
Projekt musi poczekać na lepsze czasy...
Kurde brachu gratulacje!
Cieszę się że tak szybko nastały te "lepsze czasy" dla twojej 477.
Efekt końcowy zajefajny. Mam nadzieję, że kiedyś będę miał okazję zobaczyć ją na żywo...
-
Zero polerki na lustro. Aluminiowe elementy zostały tylko wyczyszczone pastą. Motocykl musi chociaż trochę wyglądać na swoje lata. :)
No i tu się rozumiemy Przyjacielu!
-
tych plastików z boków baku nie da się odkleić?
Da się. Ale one nie są przyklejone. Tylko jakby nałożone na te blaszane elementy, które widać na moim baku po lakierowaniu. Zacznij z jednej strony ostrożnie podważ. Guma stara, uważaj by nie porwać. Najlepiej podgrzej suszarką do włosów. Miękka łatwiej się poddaje.
Te gumy przymocowane są na jakieś "wciski, bo piszesz że nie przyklejone, nie wiem jak się do tego zabrać :), później przy montowaniu też tego się nie klei ?
-
Zerknij na mój zbiornik jeszcze w podkładzie. Te gumy obejmują te blaszane wytłoczki na bokach zbiornika. Podważ te gumy delikatnie ;)
-
Dzięki za wyjaśnienie, znaczy metoda powiedzmy podobna jak zakładanie gum na pedał sprzęgła i hamulca w aucie :), ot pepiki wymyślili.
-
Dokładnie. Tylko podgrzej gumę suszarką by była miękka. 8)
-
Motocykl zmienił właściciela, w zeszłym tygodniu ;D W sumie przejechałem się nim z 4 razy, więc jakoś specjalnie mi go brakować nie będzie 8) . Także epizod z 477 zakończony.