Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: daniel89_lb w Grudnia 21, 2012, 21:59:05
-
Mam takie pytanie odnośnie uszczelniaczy na wale.A mianowicie sprawa wygląda tak.Znajomy remontował silnik u jednego gościa który wstawił mu krzywy wał,uszczelniacze założył oczywiście nowe.Silnik nawet nie był odpalany bo jak odpalić na mającym z 5 mm bicia wałem.I pytanie jest takie czy kupić nowe czy zostawić stare uszczelniacze po założeniu wału? Bo pytałem się już znajomych i zdania są sprzeczne bo ten silnik nie był odpalany itp,ale ja założył bym nowe.Jakie jest wasze zdanie ??
-
Cześć. jak nie był odpalany to trzeba wyjąc wał i sprawdzić go czy w ogóle został naprawiony-zregenerowany ??? Jeżeli był a nie zostały uszkodzone otwory w segmentach tam gdzie wchodzą czopy korbowe ,to trzeba go po prostu wycentrować i złożyć silnik na nowo. Nie ma konieczności ponownej wymiany uszczelnień ,no chyba że było takie bicie że trzeba było na siłę przekręcać wał i uszkodziły się uszczelniacze -to można pomierzyć jak wał się rozbierze ;D
-
wał już jest zrobiony,wycentrowany i założony nowy czop.Ja tam nie wiem w szkołach teraz uczą że nawet segery trzeba wymieniać po wyjęciu na nowe :-\
-
wiesz co? Wróżką zatem nie jestem. Trzeba było sprawdzić te uszczelniacze przed ponownym centrowaniem a tak...to jak byś kazał wróżyć z fusów ,Sorki nie bedę zatem nic radził ,bo nie wiem co mam poradzić ??? A co do tego co uczą ..no cóż z reguły człowiek się uczy najlepiej na własnych błędach ,najczęściej jak zaczyna oszczędzać ;D
Wiesz co? a może Ty pytasz o uszczelniacze na końcówki wału? Jeżeli o te gumowe-silikonowe to z pewnością nie musi ich znajomy ponownie wymieniać ,no chyba że się uszkodziły wargi przy demontażu?
-
Ja mówię o uszczelniaczach na wale tych pod zębatką i prądnicą a nie tych w labiryntach ???
-
no właśnie :) to się dogadaliśmy ;D wyżej masz odpowiedź
-
Daj nowe. Co szkodzi?
-
No niby nic ,ale po co mnożyć koszty ?
-
Te kilka zł? ::)
-
Nie ,no ja wiem ,że masz racje ale ...wszystko zalezy od tego czym kto dysponuje:) a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :D Jak ma na to, to niech wymienia ;D
-
Uszczelniacz 3.5 zł sztuka.Wole wydać te 7 zł kupić nowe i mieć pewność, że wszystko jest ok ;D
-
Uszczelniacz 3.5 zł sztuka.Wole wydać te 7 zł kupić nowe i mieć pewność, że wszystko jest ok ;D
Wydając 7 zł na dwa to akurat tej pewności mieć nie będziesz :-\
-
JWS nie zgodzę się z Tobą.W sklepie z częściami do wsk,jaw itp uszczelniacz na wał kosztuje 12 zł,w sklepie z łożyskami i uszczelniaczami 3.5 zł a jest identyczny.
-
JWS nie zgodzę się z Tobą.W sklepie z częściami do wsk,jaw itp uszczelniacz na wał kosztuje 12 zł,w sklepie z łożyskami i uszczelniaczami 3.5 zł a jest identyczny.
Zgadzam się w 100% wtakich motoryzacyjnych jak widzą, że np. pasuje do tego moto na wał to cena 200% w góre.
Jeśli wał miał tak duże bicie, to nawet ciężko byłoby go złożyć, już nie mówią o tym, że ciągnikiem musiałbyś go przekręcić.
Wymianiać wg mnie nie musisz, rozumiem brak finansów, jeśli warga uszczelniacza po odciągnięciu wróci na swoje miejsce i jest miękka i elastyczna, sprężynka nieuszkodzona to zostaw śmiało testare.
-
Nie masz ich co zmieniać. No chyba że troszkę je uszkodziłeś przy rozkładaniu ;D
-
A jakiej firmy jest ten uszczelniacz za 3,50? Czy jedynym napisem jest wymiar?
-
Cześć :)
Z tymi uszczelniaczami to jest tak ,że jest ich duuuużo rodzai. Ich cena zależy od tego z czego są wykonane i do czego maja służyć?
Wyglądać mogą tak samo ale to jest tak jak z tym napisem DUPA na drewnianym płocie .Jeden pogłaskał i mu drzazga weszła!
Dobry uszczelniacz odporny na smary ,paliwo i oleje a nadto na temperaturę jest droższy od zwykłej gumki :D na silnik elektryczny np.
Te dostępne w małych i dużych sklepikach motoryzacyjnych nie zawsze odpowiadają potrzebom silnika spalinowego niestety :o
Najbardziej profi sklep jaki znam to http://sklep.passerotti.pl/sklep/ (http://sklep.passerotti.pl/sklep/)
Piszesz do czego potrzebujesz ,jaka półka Ciebie interesuje i kupujesz 8) Ja mam taki sklep na miejscu w Poznaniu ,ale można poszukać w okolicach swojego domu lub wysyłkowo. To cała sieć sklepów.
A czy wymieniać ? Już napisałem co o tym myślę a to właściciel powinien wiedzieć co i jak zrobi no i na co go stać ;D Jak Go stać na to, to jasne że wyciepnąć proponuję ;D
-
O to mi właśnie chodzi- kupi chłopak takie uszczelniacze badziewne i mu spuchną od beny i oliwy,albo wyszorują się po kilku kilometrach i wiecej później dłubania niż to warte. Ja na ogół zakładam Corteco bo mam do nich dostęp po sąsiedzku i są ciut lepsze niż wymaga tego ten silnik. Cena nie jest jakaś masakryczna.
-
Weźta i mnie oświećta człeka nieoświeconego?.
Są w ogóle jakieś simeringi nieodporne na ropopochodne i temperaturę?
No chyba, że jakieś o wykonaniu specjalnym.
(Chyba) Prawie każdy simering pracuje w okolicach łożyska (smarowanego) i na wskutek tarcia podlega wysokiej temperaturze.
-
No są. Inne simmeringi przeznaczone są do skrzyń biegów, inne do silników. Inne do teleskopów. Inne do pralek itp. Florokauczuk , simmery tzw zielone, niebieskie. Odporne na wysokie temperatury i tzw lewoskrętne. Akurat smar nie jest tak agresywny jak benzyna. Jest tego sporo.
-
Weźta i mnie oświećta człeka nieoświeconego?.
Są w ogóle jakieś simeringi nieodporne na ropopochodne i temperaturę?
No chyba, że jakieś o wykonaniu specjalnym.
(Chyba) Prawie każdy simering pracuje w okolicach łożyska (smarowanego) i na wskutek tarcia podlega wysokiej temperaturze.
Ile ty lat na świecie żyjesz że nie wiesz ? Przewód paliwowy też potrafi się w kontakcie z beną rozpuszczać . I oponka po roku może sparcieć . Czajnik bezprzewodowy po miesiącu od kupna jeszcze capi plastykiem że herbaty nie idzie z tego zrobić . Zależy jakie chińskie łapki to zrobiły . Dla tego preferuję produkty markowe . Biednego nie stać na tanie rzeczy.
-
To, że są simeringi o specjalnych zastosowaniach to raczej wiem. 8)
Konstrukcję, materiały i inne parametry nieraz gołym okiem widać...
Doświadczenie też jakieś tam mam.
Ale mimo Waszych odpowiedzi dalej nie wiem czy są simeringi nieodporne na ropopochodne i temperaturę.
Może jakieś specjalistyczne pracujące w zamrożeniu w maszynach do lodów - smarowane śmietaną. ;D ;D ;D 8)
-
JWS jak rozumiem te simery zielone i niebieskie to florokauczuk czyli nie nadające się do silników??
-
w silniku naszych kochanych knedli nie ma jakichs mega ciezkich warunków to tez i te nasze kochane uszczelniacze nie muszą byc z jakichs mega wytrzymałych materiałow przecież tam nie ma wiekszej temperatury niż te 120 no 140 stopni wątpie zeby było wiecej a są uszcelniacze które wytrzymują po 400 stopni. takrze nie ma tam jakiegos mega wysokiego cisnienia i podcisnienia . Nie widziałem takrze ngdy uszczelniacza rozpuszczonego przez produkt pochodzący z rafinacji ropy naftowej za to nie wszystkie są odporne na alkochol i jego podobne. sam u siebie mam załozone mam jedne z tanszych uszczelniaczy 6 lat i nie mam z nimi kłopotu wiec mysle ze nie ma co szalec jeżeli chodzi o to już lepiej moim zdanim zainwestowac w lepsze łożyska.
-
JWS jak rozumiem te simery zielone i niebieskie to florokauczuk czyli nie nadające się do silników??
A gdzie ja to napisałem. Wymieniałem różne rodzaje.
-
Znalazłem simer który kupiłem kiedyś do swojej cześki i do tej pory go nie założyłem.Tylko jest problem bo szerokości ma 7 mm a nie 8 mm.... :(
-
Jaki problem w tym widzisz? :)
Ja nie widzę żadnego, możesz nawet założyć 5mm jak tylko taki jest :P
Nie oszukujmy sę, nawet bez tego segera nic nie ma prawa zostać wydmuchane, wylecieć, uszczelniacz to guma, nie lubi się ślizgać, tym bardziej, że wchodzi ciasno.
-
JWS jak rozumiem te simery zielone i niebieskie to florokauczuk czyli nie nadające się do silników??
W poprzednim silniku miałem na wale z obydwu stron zielone i nie zauważyłem niczego złego....
-
Najlepiej jak jeden nie skuma a drugi powtórzy... ::)
Nigdzie nie napisałem,że się nie nadają! Napisałem,że są różne odmiany, florokauczukowe pomarańczowe(właśnie mi się przypomniało- ja je wolę) ,niebieskie lub zielone... później napisałem,że smar jest mniej agresywny od benzyny. Mam smar w kubeczku ze styropianu ( uszkodziła mi się tubka) już od pół roku i nic. Nalej do tego kubeczka benzyny to spłynie po chwili. To,ze coś wytrzyma działanie smaru nie oznacza,że wytrzyma działanie beny. No ja natomiast wyjąłem już z knedli kilka spuchniętych i rozłażących się w palcach uszczelniaczy. Na ogół no name koloru czarnego.Można je wkładać do kół itp. Do pieca lepiej jakieś konkretne, mające jakąś charakterystykę. Ale niech zakładają co tam sobie stryjenki zażyczą- tylko niech później nie ryczą. Pozdro :)
-
To ze uszczelniacz jest węrzszy to nic powiem nawet wiecej robi sie tak czesto w (czy to na wałku rozrządu czy na wale korbowym najczesciej pod sprzegłem ) kupuje sie weższy uszczelniacz i wbija sie go głebiej ciut a po to aby nie współpracował on z wyrobionym miwjscem na wale w miejscu styku z wargą. Co do czarnych uszczelniaczy to sam mam takowe i nic sie z nimi nie dzieje od tych 6 lat. No i wymiana w tym silniku nie wymaga zbyt wielu umiejetnosci i czasu wiec czym sie matrwic.
-
Dzięki wszystkim za odpowiedzi, nie ma już co dalej ciągnąć tego tematu ;)
-
Jws,starałem się po prostu wytłumaczyć Danielowi że zielone jak najbardziej się nadają....