Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: WhitePower w Maja 05, 2007, 10:04:45

Tytuł: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 05, 2007, 10:04:45
witam
Wczoraj wybralem sie na mala przejazdzke do Będzina, jade sobie rozpedzony gdzies ze 100 ale widze ze z naprzeciwka stoja auta i chca wjechac do uliczki obok wiec zeby mnie zauwazyli zwolnilem do ok 60 i tak sobie jechalem, jade a tu nagle kilka metrow przedemna jakies auto ktore stalo wlasnie na tej ulicy i czekalo zeby skrecic w uliczke wyjechalo mi prosto pod kolka !!!!!!! tak jakby mnie wogole nie bylo widac !!! ja szybko hample ale i tak wiedzialem ze nie wyhamuje z takiej predkosci i polozylem jawe na lewy bok, przydupilem w tylni bok auta, odbilem sie i przelecialem kilka metrow dalej, w szoku wstalem i lece, patrze a z tego auta wylazi kobieta confused.gif juz wtedy wiedzialem czemu mi tak nagle wyjechala, po chwili zaczelo mi sie robic slabo i nogi mnie zaczely bolec wiec ludzie ktorzy tam byli dali mi koc i sie polozylem, potem przyjechala karetka i policja, i teraz wlasnie mam pytanie bo policjant wszedl do karetki wziol z mojego portfela parwo jazdy i dowod rej. , sęk w tym ze ja mam prawko kat. A1, nie wiecie co w takim przypadku sie dzieje, wina ewidentnie lezy po stronie tej pani ktora mi wyjechala ale co teraz z tym bedzie :| swiadek tam byl i mi gadal ze paskudnie to wygladalo i ze widzial jak ona mi zajechala droge, policjant powiedzial ze przyjada do mna do szpitala do Będzina ale karetka postanowila ze zawiezie mnie do Siemianowic, w sumie sam poprosilem ze jak jest taka mozliwosc to niech tak zrobia, ciekawi mnie kiedy policja przyjedzie do mnie czy cos zeby zlozyc wyjasnienia itd.

A co do jawy to jest masakra, pojechlismy wczoraj z kumplem do bedzienia poszukac parkinkgu policyjnego i znalezlismy, przedni zawias wyrwalo razem z kołem przednim, tylnie kolo rozwalonoe w mial, szprychy powyrywalo z obreczy, zadupek z rama caly wygiety, wszystko polamane, tlumiki polamane, bak jak wyrwalo to lezal po drugiej stronie ulicy confused.gif w sumie mialem kupa szczescia ze nic powaznego mi sie nie stalo oprocz nogi w gipsie i potluczen i oczywiscie mocnych otarc skory:/ motor naprawde wyglada makabrycznie, jedyne co w nim moze jeszcze byc dobrego to silnik chociaz nie mialem czasu rpzygladac sie dokladnie confused.gif

Uwazajcie bo naprawde nie wiedzialem kiedy a juz lecialem w powietrzu confused.gif
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: natal007 w Maja 05, 2007, 11:33:19
Trzymaj się!
Ja w zeszłym roku miałem podobnie-tylko trochę mniej szczęśliwie. Trzy miesiące leżałem przez debila!(miednica w proszku) Do 15 kwietnia byłem na chorobowym (a wypadek miałem 17-stego lipca!)
Służę pomocą i częściami
Kuruj się!
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: rumcajs251 w Maja 05, 2007, 11:41:21
Masakra.Cociaz tyle ze nic powazniejszego sie nie stalo.Glupie ci.... nie patrza na droge a pozniej czlowiek ma wyciety z zyciorysu okres pobytu w szpitalu rehabilitacji no i jak sie da naprawy moto.Najgorzej wpakowac kase w moto a pozniej dzwon i czlowiek zaczyna od nowa.Co do pociagniecia cie do odpowiedzialnosci za nie posiadanie kat A tylko A1 za bardzo sie nie orientuje i nie chce cie straszyc ale wszyscy wiedza jaka upierdliwa jest nasza policja:/Ona napewno beknie za spowodowanie wypadku a ty za brak kategori w ostatecznosci z kolegium.Pozdro i szybkiej rehabilitacji.Jakbys potrzrebowal czesci to sluze pomoca jak kiedys.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Brein w Maja 05, 2007, 12:41:39
£ukasz Trzymaj się - najważniejsze, że żyjesz i nic poważnego Tobie się nie stało. Pamiętaj aby zrobić zdjęcia motocykla - przydadzą się w walce z ubezpieczycielem.

Kuruj się - trzymamy kciuki!
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: lukasz_master w Maja 05, 2007, 13:26:03
Strasznie Ci wspolczuje £ukasz. Nie martw sie na zapas, policjant tez czlowiek i jezeli wina perfidnie lezy po stronie tej baby to raczej pojda ci na reke. Wazne ze miales jakiekolwiek prawko i motor byl na legalu zarejestrowany, najprawdopodobniej skonczy sie na mandacie (chociaz jezeli wina bedzie tylko po stronie baby to i mandatu powinienes uniknac) 

Kolegium juz nie ma i ostatecznie mozna zaskarzyc babe z powodztwa cywilnego o odszkodowanie za motor, uszczerberk na zdrowiu i zwrot kosztow postepowania.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 05, 2007, 14:31:20
Dzieki chłopaki
Dzisiaj chyba przejade sie z kumplem z aparatem proobic kilka fotek, kumpel zna kierowce tej lawety i z nim rozmawial, podobno przednie zawieszenie lezalo w rowie , jawa przeleciala przez auto, ja nie pamietam jak ona przeleciala, wiem ze ja przydzwonilem w auto odbilem sie przelecialem dalej turlanajac si ena barkach, kiedy wstalem jawa lezala niedaleko mnie a auto jakies 5 metrow blizej
aha i jak kumpel mu powiedzial ze mnie zna to sie pytal czy wogole przezylem
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: gringo w Maja 05, 2007, 16:13:56
gdyby to fcet Ci zajecha ł a ja bym to widział to jeszcze zanim by policja przyjechałą to bym gosciowi wygarną... i z chęcią otłukł gebe... ale lepiej juz byc swiadiem i pomoc człowiekowi ...
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: fizyk0 w Maja 05, 2007, 16:50:44
Witam z tym A1 nie chce Cie straszyć ale sprawa jest kiepska.Najprawdopodobniej potraktują to tak jakbyś nie miał prawka czyt. prowadzenie pojazdu bez uprawnieñ.Miałem troszkę podobną sytuację jechałem kiedyś z lawetą i mnie dupli.Na B mozna było wtedy ciągnąć przyczepke o DMC chyba 700 kg. ja miałem lawete o DMC chyba 2000 kg.Lawete powineli na parking a ja dostałem wezwanie (wtedy jeszcze  na kolegium, wyrok w postaci grzywny 500 zł i zakaz wykonywania prawa jazdy B+E przez 2 lata).Gliniarze którzy mnie złapali mówili ,że jakby doszło do kolizji lub wypadku sprawa zakoñczyłaby się w sądzie niezależnie czy byłoby to z mojej winy czy kogoś innego.Według prawa mając A1 nie możesz je¼dzić Jawą 350 to tak samo jakby na B jechać ciężarówka i tłumaczyć się ,że przecież jakieś tam prawko mam.Mimo to wracaj szybko do zdrowia i miejmy nadzieje ,że wszystko dobrze sie skoñczy.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Kronobel w Maja 05, 2007, 17:10:22
Nic tylko udusić to babsko....
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: MOTOMYSZOR w Maja 05, 2007, 18:07:19
prawko A1 wiadomo na co jest.....

Zgodnie z kodeksem nie miałeś uprawnieñ do kierowania pojazdem a więc:
- jesteś sprawcą
- zero odszkodowania (chyba że masz AC)
- sprawa w sądzie grodzkim
- mandat


Słowem nie zazdroszczę ci..... <mur>
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: lukasz85 w Maja 05, 2007, 18:14:04
Wracaj do zdrwia jak najszybciej.

Bedzie mandat za brak wymaganych uprawnieñ i ubezpieczalnia może nie wypłacić odszkodowania. Wina jest orzekana nie na podstawie tego czy ktoś ma prawko czy nie.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 05, 2007, 19:35:25
nie wiem co robic, policja nie kontaktuje sie ze mna, nie wiem czy brac ten motor z parkingu czy co:/ parking nalicza z kazdy dzien chyba 15 zł ?
nie wiecie jak wyglada sprawa z kat B?? bo ta tez posiadam, nie mowcie mi ze zabiora mi B bo nie wyrobie  <evil>
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: lukasz_master w Maja 05, 2007, 19:57:54
nie zabiora tylko dostaniesz mandat za kierowanie bez uprawnien.

a z parkingiem to napewno jest policyjny? jezeli tak to zabieraj wszystko jak najszybciej bo srogo cie skasuja.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: karpiu05 w Maja 05, 2007, 20:17:07
Raczej B Ci nie zabiorą. Dostaniesz 300zł mandatu za kierowanie pojazdem bez uprawnieñ(500zł jest jeśli nie posiadasz żadnego prawka) - przynajmniej cos takiego było w gazecie z "cennikiem". Wszystko zależy od policjanta. Ale na policji może sobie jakoś poradzisz, bo to w koñcu jej wina i ty jesteś najbardziej poszkodowany. Ale o odszkodowaniu zapomnij.

Kuruj się i naprawiaj :D
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Xargo1 w Maja 05, 2007, 21:53:02
No właśnie jak to jest z tym odszkodowaniem?? Ja na polisie mam napisane, ze ubezpieczyciel nie bierze odpowiedzialności za szkody spowodowane przez osobę nie posiadającą uprawnieñ.  Ale jeśli my nie jesteśmy sprawcami to logicznie rzecz biorąc odszkodowanie z OC sprawcy powinniśmy dostać...
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: MOTOMYSZOR w Maja 05, 2007, 22:30:03
Panowie, nie mając prawka pełnego A nie wolno je¼dzić na moto!!!!

Prawnie wygląda to tak że osoba bez prawka A jest winna tego że wsiadła na motor!!!! nie jest ważne że ma A1, B, C XYZ.... ma papiery i co nie tylko.

White power- wsiadłeś na motor wiedząc że nie wolno ci. W świetle prawa to ty spowodowałeś wypadek wsiadając na coś czym w świetle prawa nie potrafisz je¼dzić! Baba mogła na ciebie najechać w dowolnej konfiguracji. Winny jesteś ty..... Ubezpieczalnia nie da ani grosza bo jechałeś bez uprawnieñ, policja da mandat i punkciki.

Takie polskie prawo.  <crybaby>


Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: MOTOMYSZOR w Maja 05, 2007, 22:33:40
Cytuj
No właśnie jak to jest z tym odszkodowaniem?? Ja na polisie mam napisane, ze ubezpieczyciel nie bierze odpowiedzialności za szkody spowodowane przez osobę nie posiadającą uprawnieñ.  Ale jeśli my nie jesteśmy sprawcami to logicznie rzecz biorąc odszkodowanie z OC sprawcy powinniśmy dostać...

Logicznie rzecz biorąc to ubezpieczyciel tej baby wypnie się mówiąc że white power nie miał uprawnieñ.....
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Maja 05, 2007, 23:12:36
Cytuj
No właśnie jak to jest z tym odszkodowaniem?? Ja na polisie mam napisane, ze ubezpieczyciel nie bierze odpowiedzialności za szkody spowodowane przez osobę nie posiadającą uprawnieñ.  Ale jeśli my nie jesteśmy sprawcami to logicznie rzecz biorąc odszkodowanie z OC sprawcy powinniśmy dostać...

Logicznie rzecz biorąc to ubezpieczyciel tej baby wypnie się mówiąc że white power nie miał uprawnieñ.....

Odszkodowania w mieniu (za motocykl) nie będzie, ale w osobie powinni wypłacić...
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: MOTOMYSZOR w Maja 06, 2007, 09:32:33
Zgadza się Roztocz. Dostanie ale pod warunkiem że miał wykupione NNW....
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Maja 06, 2007, 13:02:11
Cytuj

Wczoraj wybralem sie na mala przejazdzke do Będzina,....

 :-/

Wracaj do zdrowia...
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Maja 06, 2007, 15:53:29
Naprawdę kiepska sprawa z tym prawkiem, mogą być kłopoty, podobno jeśli nie masz uprawnieñ do prowadzenia danego pojazdu, a wypadek zdarzy się z winy innej osoby to i tak jesteś winny. Ale walcz ostro i zaciekle nie daj się.

Nie wiadomo czy cię nie było widać, w koñcu nasze maszyny są sporych rozmiarów, ja bym powiedział żę było to zrobione celowo, z różnych głupich przyczyn.
  Było już kiedyś głośno o chamstwie w stosunku do motocyklistów na drodze,różne rzeczy były, tak jak: spychanie do rowu, zajeżdżanie drogi, czy chociaż otwieranie drzwi samochody podczas postoju w korku na widok jadącego między autami motocyklistę. Co zrobić są debile na tym świecie, bez wyobra¼ni i lekkomyślni.
 
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: jacu w Maja 06, 2007, 19:18:32
White Power,
Ważne że jesteś cały, a nie w kawałkach.
Wracaj do zdrowia bo ono jest najważniejsze.

Motor poskładasz albo kupisz drugi, a resztę spraw prędzej czy pó¼niej wyprostujesz.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: mmzlot w Maja 06, 2007, 20:33:50
Dobrze, że tylko na tym się skoñczyło. Ostatnio pokazywali przypadki, gdzie motocykliści już niestety się nie podnieśli. Jawę zawsze można kupić nową. Na szczęście nie są aż tak drogie  ;).
Niedawno też miałem podobny przypadek. Także kobieta i na dodatek z dzieckiem. Jechałem sobie spokojnie główną ulicą przez pobliską wioskę. Ona chciała wjechać na drogę z podporządkowanej od mojej lewej strony. Przede mną jakieś 50 metrów jechał rowerzysta. Jego przepuściła i stoi dalej, więc bez obaw jadę dalej bez zmian. Mocno się zdziwiłem gdy zauważyłem, że auto wjeżdża mi prosto pod koła. Na szczęście wszystko odbyło się przy małych prędkościach, zdążyłem wyhamować i odbić trochę w prawo tak, że zahaczyłem jedynie drążkiem zmiany biegów i podnóżkiem o jej błotnik. Mówiła, że mnie w ogóle nie widziała :). Potem w domu musiałem się nie¼le namachać młotkiem, żeby wyprostować drążek. Na szczęście dla mnie tylko na tym się skoñczyło.

Widzieliście może ten filmik ?
http://video.google.pl/videoplay?docid=-4994809315450646794&q (http://video.google.pl/videoplay?docid=-4994809315450646794&q)
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 06, 2007, 22:29:35
ja widzialem ten filmik jakis czas temu na forum slaskich motocyklistow, przerabana sprawa z tymi wymuszeniami ;/

w sumie to sam zauwazylem ze w aucie gozej jest sie zorientowac i dobrze zauwazyc czy cos nadjezdza niz na motocyklu
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: natal007 w Maja 06, 2007, 23:32:55
No cóż panowie..kiedyś to dokładniej opiszę ale:
Jadę do roboty 17 lipiec piękna pogoda godz 19- czyli zajebiście widno. Słoñce świeci na mnie bo jadę na zachód , czyli jestem zajebiście oświetlony. Virago 750 - kawał krowy cały przód w chromie czyli raczej rzucam się w oczy. Facet w audi nagle rusza z podporządkowanej prosto we mnie- nawet nie miałem szans na reakcję. ¦wiadkowie zeznali że próbowałem odbić w lewo - odruch - ja tego nie kojarzę. Efekt- Dwie operacje , rozpieprzona miednica , trzy miesiące w wyrku na wznak , gościu dostał dwa lata w zawiasie na cztery , rozj...Yamaha.
A co na to pan- zgadnijcie??
NIE WIDZIA£ MNIE !!! <mur> <mur> <mur>
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 09, 2007, 17:25:45
czasami to wyglada tak jakby umyslnie ktos wyjezdzal nam pod kola.. :/  przynajmniej tak wygladala moja sytuacja, a tu kilka fotek

http://forum.motocykle.slask.pl/index.php?act=attach&type=post&id=9745

http://forum.motocykle.slask.pl/index.php?act=attach&type=post&id=9746

http://forum.motocykle.slask.pl/index.php?act=attach&type=post&id=9747

http://forum.motocykle.slask.pl/index.php?act=attach&type=post&id=9748
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: bakczysaraj w Maja 09, 2007, 17:33:23

The error returned was:

Sorry, but you do not have permission to use this feature. If you are not logged in, you may do so using the form below if available.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 09, 2007, 17:35:09
kurde musze te foty wrzucic na fotosik
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 09, 2007, 17:51:37
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/74783948a6742de8.html

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=62cb305063290e1e

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ac0abdaf5ece49f0

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=de5e8ed15565687a

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0325175d1670d8b6

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a79c705a1cae0dec
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: bakczysaraj w Maja 09, 2007, 18:41:16
ale miazga.... wspolczuje

chcesz moze sprzedac jakies czesci od niego?
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Maja 09, 2007, 18:49:12
Kurde...  chyba przesiądę się na Hummera... <furious>

A tak na poważnie  dobrze że jesteś cały i prawie nic Ci się nie stało.

Z motocykla mało co da się odzyskać - chyba tylko papiery są nieuszkodzone.
Jeśli nie zraziłeś sie do jazdy na moto można za małe pieniądze kupić dobrą Jawę bez papierów i zrobić składañca.
Na razie kuruj się   ;)
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 09, 2007, 18:49:36
własnie nad tym sie ciagle zastanawiam ;/  silnik jest dobry i nie wiem czy nie zalatwic sobie jakiejs jawy (padaki) i nie przelozyc mojego silnika do niej..

tylko ze narazie nie mam jakos ochoty jezdzic, czasu a do tego musze wszystko wyjasnic z policja, na dokladke matura i egzamin techniczny
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Maja 09, 2007, 19:50:57
Rozbiesz jawe na czesci i zobaczysz czy ci sie opłaci rozwalone czesci wymienic czy kupic inna jawe
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: natal007 w Maja 09, 2007, 20:20:54
Części Ci u mnie dostatek - jakby co wal śmiało mamy blisko <thumbup>
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Brein w Maja 10, 2007, 07:04:19
£ukasz jak najszybciej znajd¼ kogoś z moto i przejed¼ się - bo będzie ¼le - już masz traumę i jeśli jej nie pokonasz zostanie. Pamiętam jak sam zaliczyłem szlif... i jak potem wracałem do domu rozbitą jawą - bałem sie wyjechać na ulicę, ale wyjechałem... a znam niestety takich, co już nie wsiedli na motocykl po takim przejściu.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Maja 10, 2007, 07:53:29
O kurcze, ale wrak, dobrze, że nic Ci się nie stało. Policja oddała Ci dowód rejestracyjny? Mój brat parę tyg temu skasował totalnie Fiata Sienę, policja zabrała dowód i wysłała do Wydziału Komunikacji tam dowód można tylko odebrać jak przyniesie się zaświadczenie o zezłomowaniu, więc nie wiem czy Twoje papiery "ocalały".


pzdr
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Maja 10, 2007, 09:28:53
Na prawdę współczuję....
Brein ma rację powinieneś się przejechać na jakimś moto, tylko z tego co mówiłeś masz chyba nogę w gipsie tak??
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: moto77 w Maja 11, 2007, 11:40:54
Witam.
 WhitePower życze powrotu do zdrowia i powrotu na drogę na motocyklu...tak czytam te posty wasze to sie zastanawiam czy ja mam coś z głową ? :)..miałem trzy dość powazne wywrotki na moto( drobnych nie licząc) i jakoś nigdy nie odczuwałem lęku przed ponowną jazdą i nigdy nie miałem mysli że nie wsiade juz na motocykl??oczywiście staje sie człowiek ostrożniejszy ciutkę ...ale to tylko moje odczucia które oczywiscie nie musza dotyczyc każdego...
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: Energizer w Maja 11, 2007, 11:57:40
Witam
Pierwszą TS'ką miałem zderzenie czołowo - boczne z Polonezem z jego winy, moto sprzedałem handlarzowi, był zmasakrowamy. Mnie się nic nie stało ale trauma trzymała mnie przez 12 lat !!
Teraz mam znów TS'ke - jazda na motocyklu jest jak narkotyk, nigdy się z niej nie wyleczysz.
Wracaj szybko do zdrowia i nie słuchaj że jazda na motocyklu jest niebezpieczna, znam kolesie który na rowerze złamał obie  <mur> ręcę !!!! i gips po pachy  <lol>
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 11, 2007, 12:13:06
z tym moim jezdzeniem to jest tak ze rozum mowi niee a serce krzyczy takkk!!!!

w sumie nie wiem jak to sie dalej potoczy, czy sprzedam jawe na czesci, czy bede robil skladaka, narazie nie mam weny

narazie bede sie bujal puszka (jak noga sie wyleczy) a potem moze zarobie na jakies inne moto, ewentualnie poswiece ten sezon

zreszta jak bardzo mnie bedzie ciagnelo do jazdy to z pewnoscia cos wykombinuje :D
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: maciek w Maja 11, 2007, 12:41:58
Coś okropnego! Najważniejsze że jestes cały! Kuruj się teraz. Nie wiem jak sprawy na policji ale bąd¼my dobrej mysli. Gorzej z moto, Ona tego nie przeżyła <crybaby>. Nie wiem co ja bym zrobił gdyby to mnie się przytrafiło. Ostatnio mialem mały szlif jak objeżdżałem wysepke a zły byłem  <furious> <furious> <furious> że nie powiem jak, ba nawet w nocy się budziłem. Ja to bym chyba tą babe ubił. I mówisz że jechałeś coś około 60.. hmm to niedobrze bo ja swoją Jawką często latam ponad 100 i to przez wioski aż strach pomyśleć coby się mogło stać przy wiekszej prędkosci.. :[.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: tochu w Maja 11, 2007, 12:46:00
:o///
jestem w szoku po zobaczeniu fotek!!

stop wariatom drogowymm :(

cale szczescie ze nie jest z toba gorzej
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: cypis.z w Maja 11, 2007, 13:01:50
Ja też się przeraziłem po tych zdjęciach. <scared>
No nie wiem co powiedzieć :-/
Ale dobrze że Ty nie jesteś bardziej  poturbowany wykurujesz się i będzie dobrze a motor zawsze można naprawić.
Najlepiej kupić drugi i poskładać coś.
Trzymaj się <thumbup>
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: cezet175 w Maja 11, 2007, 15:01:32
miod z toba
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Maja 11, 2007, 15:11:24
"hmm to niedobrze bo ja swoją Jawką często latam ponad 100 i to przez wioski aż strach pomyśleć coby się mogło stać przy wiekszej prędkosci.." nie wiem czemu, ale odczułem jakbyś to z dumą pisał... przecież to totalny kretynizm jest z taką prędkością je¼dzić w takim miejscu, w każdej chwili może coś wyskoczyć... człowieku trochę wyobra¼ni!


pzdr
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: maciek w Maja 12, 2007, 16:22:46
nie no "z dumą" to tego nie pisałem ale dało mi to troche do myslenia..
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 14, 2007, 01:48:14
http://www.youtube.com/watch?v=zU7Z2ZUPJBw
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: lukasz_master w Maja 14, 2007, 06:59:13
po zdjeciach wyglada to tak jakbys razem z motorem przelecial nad tym samochodem, nie wiem jak inaczej wytlumaczyc tylnie uszkodzenia. szkoda jawy, widac ze duzo serca jej wlozyles. co z silnikiem? jezeli silnika caly (kartery niepopekane) to mozna jawe odbudowac. coraz wiecej na allegro roznych wechikulow jawo-crossowo-podobnych, ktorych nikt nie kupuje - niezly material na dawce czesci.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 14, 2007, 09:35:53
spoko, silnik bedzie chyba jeszcze hulal, tak ogladalem wajhe od biegow no i normalnie biegi wchodza, trzeba by w jezdzie sprawdzic jeszcze, chcialem ja wczoraj odpalic ale tydzie stala na dworze, aku slabe, ona troche przylana woda, trza by ja podladowac i odpalic ale narazie to ja sie lecze :P
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: D@NIOm20 w Maja 14, 2007, 23:28:15
OMG na tym filnie to  <crybaby> się można, poprostu masakra, aż nie wiem co napisać, kuruj się kolego i wracaj na motor, choć jawy szkoda to zdrowie ma się tylko jedno i dobrze że Tobie nic poważniejszego się nie stało.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Maja 17, 2007, 04:43:48
Może Ci się nada do przekładki:  http://moto.allegro.pl/item196415307_jawa_350_na_czesci_lub_cala.html
Chyba taka jak Twoja i niedrogo.
Tytuł: Odp: Ale był dzwon..... :(
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 21, 2007, 23:03:53
w sumie dalbym z 200 za nia ale tyle jechac po nia ? ;/


czemu ja tego wczesniej nie widzialem :|