Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Maqur87 w Września 21, 2011, 16:21:52
-
Cześć, mam na imię Marcin, od jakiegoś czasu mam jawę ts, ogólnie jest wszystko ok, i nie biorąc pod uwagę ustawiania zapłon, czy innych drobiazgów, nie ma potzreby dłubania przy niej, ale do czasu, mianowicie, jawa ma siłą, nie przerywa i ogólnie pracuje normalnie, ale tylko poniżej 4000 obrotów, odkręcając manetke dalej jest buuu.... spada po niżej 4k i znów to samo, w czasie jazdy jedzie się ok, ale też nie wejdzie powyżej czterech, czytałem wątek o podobnym przypadku, ale tam na postoju kręciła się normalnie, sprawdziłem parę hipotez, ale dalej nic. Liczę na waszą pomoc i z góry dziękuję.
-
Po mojemu to ewidentnie wyprzedzenie zapłonu,ale poczekaj na nowego Global MODERATORA on ci napisze co i jak.
-
Miałem identyczny problem jak ty. U mnie winne były przewód WN na lewym garze, miał przebicie. Zmieniłem oba i dałem fajki NGK, JAWA śmiga aż miło.
-
Witam,
Ja mialem to samo, w tamtym wątku też pisałem o tym ale na postoju było tak samo jak w jeździe. Miałem zapłon elektroniczny Vape i okazało się że to on był winowajcą - Zmieniłem na tradycyjny który dostałem do testu dzięki uprzejmości jednego z forumowiczów - Sevendica :)
Jawa zaczęła chodzić jak nowa :) ręką odjął :) Zwróć uwagę na zapłon, wyklucz przebicia i złe ustawienie a potem jeśli wszystko zawiedzie, spróbuj podmienić zapłon z jakiejś innej Jawy :)
-
Po mojemu to ewidentnie wyprzedzenie zapłonu
Też tak uważam, podręcznikowy przypadek.
-
a więc, z zapłonem bawiłem się sporo, mam wyprzedzenie na obu garach 2,7, świece sprawdzałem na kilku kompletach, kable także zakładałem inne,nakrętka baku przepuszcza powietrze, jak wleje za dużo i przejade się po wybojach, troche umie wychlapnąć, iglice mam na środkowym rowku, w kominach mam przycięte deko wkłady i nie są zatkane, paliwo leci, ale jutro zobaczę kranik i jak zareaguje bez filtra.
-
Czy byc moze sprawdzales lub podmieniles rowniez kondensatory? One lubia padac.
Jeżeli silnik pracuje normalnie do 4000tyś obr to nie możliwe ,że to kondensatory .
A tak wogóle to skąd wziołeś tą bajkę z padającymi kondensatorami ?
Od 10 lat śmigam jawą i raz mi tylko jeden padł.
Nie znasz się to nie pisz głupot.
-
Możesz mieć za niski poziom paliwa w komorze- ustaw go do słupka lub ciut wyżej.
Zgadzam się...i od sprawdzenia tego bym zaczął. "4000obr i robi buuuu..." W tym czasie paliwo się nazbiera i znów pracuje normalnie. Oczywiście zakładając, że z kranika leci jak "jak z rana po wieczornym piwkowaniu" <lol>
Jeśli nic się nie poprawi wtedy szukałbym problemów "prądowych".
:)
-
Jak koledzy wyżej piszą, sprawdź poziom paliwa w komorze, sposób jest opisany na forum lub po prostu przyłóż komorę pływaka do gaźnika, postaw na równi i podawaj paliwo przez wężyk, np. strzykawką.
Sprawdź także czy pływak jest dziurawy.
Przy okazji możesz przedmuchać i wyczyścić gaźnik, może coś się przytkało.
-
Mieliśmy taki sam problem w MZ 250 problem tkwił w źle ustawionym poziomie paliwa w komorze pływakowej.