No,wiec opowiem wam swoją historię.
Zaczęlo sie zupełnie spontanicznie,podczas spaceru pare dni przed zakupem pomyślałem "Kurde,pośmigałbym na motórze!" Pare godzin namysłu i zaczałem wertować allegro.
Pierw trafiłem na żółtą,zaniedbaną jawe 350ts.. Podziękowałem po usłyszeniu ze sa problemy z podpisaniem umowy i stanem - poszukalem az znalazłem czerwoną cz 350...
Dobra,niby pierwszy własciciel,niby 13 000 przebiegu - Kupuje "Kup teraz" na odleglosc i jade na następny dzieñ.
Cena - 750zł jest bardzo zachęcająca za opłacony motocykl do jazdy... Więc,warto spróbować.
Mamy 8-4-11 Godzina 7:30.
Budzę się zaspany,biorę prysznic - jem jakieś kanapeczki i wsiadam do passata z ojcem.
Czeka nas 200km w jedną stronę, ale damy rade..
Droga bardzo przyjemna,przez spokojne górskie serpentyny.
Dojezdzam do celu - pagorzyna ...
Własciciel koło 40-45 lat typowy mieszkaniec tamtych okolic..
"Panie,silniczek idealny niewytłuczony! ja ja kupiłem w 87 nówkę i po wojsku nie jezdziłem juz!" i inne ciekawe twierdzenia..
Cóz,odpaliła za 4 razem - ale silniczek ładnie wkręcał sie na obroty ,zadnych szmerów -stuków. Idealnie brzmiał