Chłopaki pogieło Was z tym zabytkiem?
Bo chyba jednak. Odsyłam do stosownych przepisów o ruchu drogowym tam jest wszystko na ten temat. Moim skromnym zdaniem skórka za wyprawkę (łatwiej i taniej wyjdzie kupić drugie padło dla kwitów i wtedy składać z dwóch jeden i rejestrować) Na zabytek to długo długo się jeszcze nie będzie łapać...
Albo na części albo kupić drugie truchło i wtedy modzić- inaczej zupełny ale to zupełny bezesens bo sama opinia rzeczoznawcy ~250zl+ 100 za przegląd+ ~150 blachy a motocykl dalej warty 500zł. Jest jeszcze motyw, że nie będzie się dało już nigdy pojazdu zarejestrować gdyż został zezłomowany i prawnie nie istnieje.
Lepiej tą kasę wydać na zupkę i pośmigać w sezonie

p.s
rejestrując coś na zabytek dzielisz swoją własność z Rzeszpospolitą i konserwatorem zabytków - ja tam nie lubię się dzielić swoimi zabawkami...