Kolejność jest taka:
Jeśli motocykl nie ma przeglądu i ważnego OC
-ubezpieczalnia - z umową idziesz wykupić polisę. Zostaje ona wypisana na Twoje nazwisko i aktualny nr rejestracyjny. Koszt to 240zł za rok OC+NW
- stacja diagnostyczna - trzeba być przygotowanym na czepialskie pytanie. Koszt to 60-80zł
- urząd skarbowy - tutaj jest tak jak pisałem, ogólnie to nawet tam nie id¼, bo obecnie urzędasy nie wypisują kwtiu, że petent został zwolniony z obowiązku płacenia.
- wydział komunikacji - ze starą tablicą, dowodem, umową, polisą idziesz do okienka. Wypełniasz wniosek o rejestracje. Czasami babeczki nie wiedzą jakie dane wpisać więc zapamiętaj podstawowe parametry (moc w KM i kW,pojemność). Z kwitem idziesz do kasy uiścić opłaty - ja zapłaciłem 111zł. Wracasz do okienka i odbierasz tablice i tymczasowy dowód.
- ubezpieczalnia - z dowodem na swoje nazwisko idziesz po aneks do polisy, na którym zaznacza się, że obowiązuje ona na nowy numer rejestracyjny.
Innej kolejności nie ma, uwierzcie mi, że próbowałem. Nie ma "jakiś karteczek", urzędnik nie może zarejestrować pojazdu niesprawnego (brak przeglądu) i oc.
Wskazówka - często ludzie wpisują zaniżoną kwotę w umowie żeby zapłacić niższy podatek lub uniknąć całkowicie jego płacenie. Najczęściej niską wartośc tłumaczą złym stanem technicznym i wpisują w informacjach dodatkowych np. "uszkodzona skrzynia/silnik" "lakier w złym stanie" . Jeśli taki wpis widnieje w umowie to urzędnik z wydziału komunikacji skieruje Cię na dodatkowe badanie techniczne. Więc lepiej nie gryzmolić farmazonów w umowie

Jeśli motocykl ma ważny przęgląd i oc to oczywiście omijasz te przystanki, ale i tak trzeba przepisać polisę na Ciebie.
Tyle
