Kolego może Ci wyjaśnie tak bardzo organoleptycznie:
1.Bierzesz książkę i musisz odróżniać co to jest przerywacz, i który przerywacz odpowiada za który cylinder.
2. Zdejmujesz bak, następnie głowice z jednego i drugiego cylindra, obracasz cały interes poprzez kick-starter.
Każdy tłok ma położenie GMP ( górny martwy punkt ) , zacznij kręcić i znajdziesz taki punkt. Ustawienie zapłonu polega na tym aby w danym miejscu przed GMP , zawsze tłok ma iść od dołu do góry, następuje otwarcie przerywacza, tzn. zaczyna się roztwierać. Patrzysz w książkę, masz tam wartość ile przed GMP i jaka maxymalna przerwa. Więc kręcisz wałem, tłok idzie od dołu do góry, zatrzymujesz go ( tyle mm przed GMP jak podane w knidze ) następnie obracasz płytkę przerywacza aby w tym momencie zaczynały się rozchodzić platynki ( aby przerywacz zaczął się otwierać, minimalnie, ledwie gołym okiem widać ten moment ), następnie dokręcasz płytkę, i cały czas dla tego samego cylindra , obserwujesz w ktorym momencie jest najszersza przerwa miedzy platynkami , ustawiasz tłok w tym punkcie i ustawiasz przerwę taką jak podana jest w knidze, używasz do tego szczelinomierza listkowego.
W ten sposób obracasz wał do pozycji zapłonu, sprawdzasz czy jest wszystko jest okej, pozniej sprawdzasz maxymalne "rozwarcie" platynek i lecisz na drugi cylinder w którym robisz to samo.
Nie będę pisał o metodzie na żarówkę bo może nie zaczaisz na początek, tak samo jak metodzie z omomierzem. Pamiętajmy że jest to tylko ustawienie zapłonu statyczne.